Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
Marcin123

Sterylizacja psa

Recommended Posts

Pytanie do facetów. Czy wysterylizowaliście psa? Podobno po zabiegu jest łagodniejszy.

Jak dla mnie to ohydna sprawa, to tak jakby samemu sobie obciąć. Ja myślę, że nie byłbym w stanie psu tego zrobić. Może to głupie, ale istnieje jakaś solidarność ze zwierzakiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja nie wiem jak to jest z psami (ani mężczyznami), ale wiem jak z kotami. Jak kotu po "ciachnięciu" postawisz przed nosem kotkę w ruji, to on nie wie o co biega. więc chyba nie cierpi, że nie może, skoro nie wie co mógłby zrobić icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

No to jest jeszcze bardziej okrutne niż myślałem. Kotek by chciał a nie może. Okropne znęcanie się nad zwierzakiem.


nie nie jeszcze gorzej! on nawet nie wie, że by chciał! Właśnie o to chodzi, że on nie wie co ta kotka łasząca się ma na myśli!
On na nią patrzy i nic!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A zgodne z naturą jest polewaniem wrzątkiem zakleszczonych ze sobą psów, albo ujeżdżanie nogi pana, a może topienie w worku miotu piesków bo panu się nie udało upilnować psa, w którego sąsiedztwie bliższym bądź dalszym była suka w rui. Na pewno zgodny z naturą jest również pies zamarznięty na dworze bo w nocy temperatura drastycznie spadła, a jemu instynkt kazał warować pod klatką jakiejś suczki z rują.
Wybaczcie mi ale uważam, że może to i nie zgodne z naturą ale na pewno zdrowsze dla psa, któremu nie grożą powyższe niebezpieczeństwa, a także połamanie nóg przez właściciela suki, któremu akurat też nie chciało się jej wysterylizować, ale też nie chce mieć miotu piesków do utopienia ( bo na uśpienie trzeba też wydać pieniądze jak na sterylizację).
Z dwojga złego wolę mniejsze zło i sterylizację zwierząt jeśli nie zamierzam ich rozmnażać, a panowie to pewnie uważają że o regulację poczęć powinny dbać tylko panie? Pieski powinny biegać z jajkami, a suczki sterylizować chirurgicznie lub chemicznie? Wtedy też nie będzie problemu??? icon_confused.gif
PROSZĘ BĄDŹMY ODPOWIEDZIALNI NIE TYLKO ZA SIEBIE ALE RÓWNIEŻ ZA NASZYCH PUPILI!
Pozdrawiam
Ps. Kotkę już wysterylizowałam, a jak będę miała psa to też mu utnę icon_razz.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Acia-masz rację w100%!!!!Jeśli masz zamiar rozmnarzać zwierzę-nie kastruj.Ale poczytaj sobie na temat kastracji psów-jest bardzo dużo korzyści z tego.Pies jest łatwiejszy do ułożenia, posłuszny,łagodniejszy-nie ma skoków hormonów ,które odpowiadają za ataki złości i agresji. Nie uciekają na wiele dni na"gigant" za sukami.Pełna kontrola nad psem!!!Nie prawdą jest,że kastracja "zabija" osobowość psa!!!On jeszcze bardziej przywiązuje się do swojego pana-nie próbuje Ciebie sobie podporządkować-jesteś głową stada dla niego.A taki pies pilnuje domu równie dobrze!
Ja mam wykastrowanego kota(to już drugi) i ten przed i po zachowuje się tak samo- a nawet zrobił się bardziej pieszczotliwy i przymilny, uwielbia przebywać z człowiekiem.Wychodzi na dwór, ale nie wybiera się na "giganty" icon_smile.gif Tak samo jest z psami!Ja miałam kiedyś nie wykastrowanego pieska,który znikał kilka razy w roku.Mimo zamknietej szczelnie bramy-wyskakiwał przez siatkę.Były nerwy i płacz-bo nie można go było znaleźć.Potem wracał chudy ,brudny, pogryziony i na dodatek z perspektywą "zmajstrowania"kilku bezdomnych potomków.Ja dziękuję!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No właśnie o tym samym pisałam, ja mam wysterylizowaną, kotkę a jak będę brała pieska to bez względu na płeć też go lub ją wysterylizuję dla jej/ jego dobra, a mojego spokoju.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie jestem facetem icon_wink.gif Ale mam wykastrowanego kota i niewykastrowanego psa. Z kotem sprawa jest prosta - jak się go hoduje w mieszkaniu to on niewykastrowany zaznacza swój teren i wtedy śmierdzi... Niewykastrowany pies (przyjacielski kundel Felek) zupełnie mi nie przeszkada icon_wink.gif Nie obcięła bym mu jajek icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
O ile sterylizacja kotów mieści się jeszcze w mojej świadomości, o tyle sterylizacja domowych (podkreślam - domowych) psów napawa mnie smutkiem i... brakiem zaufania do ich właścicieli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie można icon_smile.gif! I dlatego tej zbrodni dokonują najczęściej kobiety icon_smile.gif Może to jakiś rodzaj... przeniesienia marzeń o tym co chciałyby zrobić z nami tylko cywilizacja i prawo nie pozwala? icon_smile.gif
Wszystkie feministki oraz oburzone kobiety informuję, że to tylko nieco grubiański żart w moim wykonaniu icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Nie można icon_smile.gif! I dlatego tej zbrodni dokonują najczęściej kobiety icon_smile.gif Może to jakiś rodzaj... przeniesienia marzeń o tym co chciałyby zrobić z nami tylko cywilizacja i prawo nie pozwala? icon_smile.gif
Wszystkie feministki oraz oburzone kobiety informuję, że to tylko nieco grubiański żart w moim wykonaniu icon_smile.gif


Ja mam zwierzęta płci "pięknej" icon_smile.gif (jak dotąd) wszystkie wysterylizowane, a te które są tą drugą stroną medalu (jak dotąd) chadzają ze swoimi klejnotami icon_wink.gif , czyżbym miała zapędy masochistyczne???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ty aciu jesteś oczywiście wyjątkiem! Ale ten, jak wiadomo, tylko potwierdza regułę icon_smile.gif


Ojej a ja taka nie uczesana... icon_wink.gif
Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam icon_biggrin.gif jak najbardziej jestem ZA sterylizacją i kastracją - kocur i kotka są po zabiegu psa w tej chwili nie mam ale również poddam takim zabiegom, sukę to chroni przed ropomaciczem a psa przed nowotworami jąder. Niezbędne to jest przy rasach agresywnych. Byłam w Niemczech (dawnych zachodnich) i tam nie ma nie kastrowanych psów.
A tak z innej beczki, czy ludzie poddani takim zabiegom są mniej wartościowi ? czy kobiety nie są kobietami ? icon_smile.gif

pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A tak z innej beczki, czy ludzie poddani takim zabiegom są mniej wartościowi ? czy kobiety nie są kobietami ? icon_smile.gif


Ależ są wartościowi! Oczywiście! Ale cechy "osobnicze" u ludzi i u zwierząt zmieniają się pod wpływem tego zabiegu. Tylko tyle. I aż tyle. To co napisałem nie oznacza, że jestem przeciwnikiem sterylizacji zwierząt w ogóle. Zastanawiam się tylko nad sterylizacją jako zasadą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ależ są wartościowi! Oczywiście! Ale cechy "osobnicze" u ludzi i u zwierząt zmieniają się pod wpływem tego zabiegu. Tylko tyle. I aż tyle. To co napisałem nie oznacza, że jestem przeciwnikiem sterylizacji zwierząt w ogóle. Zastanawiam się tylko nad sterylizacją jako zasadą.


Podpisuję się!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ale czasami bez kastracji nie da rady!


Właśnie o to chodzi, że musimy brać odpowiedzialność za swoich pupili i gdy to jest konieczne sterylizować ich.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mam w domu pieska icon_smile.gif
Po skonczeniu 5 lat zdecydowalam sie go wykastrowac-
czekalam dlugo z kastracja, bo bylo mi go po prostu zal ...
NIEPOTRZEBNIE !
Piesek po operacji doszedl do siebie bardzo szybko. (z samiczkami jest troszke inaczej - operacja jest po prostu bardziej skomplikowana )

Czy zmienil sie "charakter" mojemu psu po operacji ? Raczej nie. Moj pies byl kastrowany dosc pozno ,wiec moze dlatego pozostal taki jak kiedys icon_wink.gif
Jedno wiem na pewno : na prostate ani i nne takie nie bede musiala go w przyszlosci leczyc icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja bardzo poważnie myśle nad kastracją mojego pekińczyka,widziałam na wiosnę jak bardzo sie męczył,nie chciał ani jeść,ani pić .... tylko stał pod drzwiami lub na polu węsząc "pod wiatr" i biednie popiskując.
Naprawdę było mi go szkoda było,a psina jeszcze młoda ,dopiero pierwszy roczek będzie kończył

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A ja bardzo poważnie myśle nad kastracją mojego pekińczyka,widziałam na wiosnę jak bardzo sie męczył,nie chciał ani jeść,ani pić .... tylko stał pod drzwiami lub na polu węsząc "pod wiatr" i biednie popiskując.
Naprawdę było mi go szkoda było,a psina jeszcze młoda ,dopiero pierwszy roczek będzie kończył




A może się dogadamy ja nie będę tego robił w środku a zapomnimy o kastracji icon_cool.gif


http://4.bp.blogspot.com/_yCOlfi6mYoc/SrF0...Y/s400/pies.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×
×
  • Utwórz nowe...