Skocz do zawartości

Dodanie nowego gniazdka - doprowadzenie przewodu z istniejącej puszki


Recommended Posts

Witam wszystkich,

proszę o pomoc w następującej sprawie: planuję zrobić dodatkowe gniazdko w przedsionku, są tam 2 puszki (zdj. nr 1). 

Na zdjęciach nr 2 i 3 pokazuję wnętrza obu puszek. 

1. Jak poznać, która z tych puszek jest oświetleniowa, a która gniazdkowa?
2. W puszce po lewej (zdj. nr 2) jest jakaś czarna plastikowa ramka - co to jest?
3. Jak dodać nowy przewód do gniazdka do jednej z powyższych puszek?

A może powinienem nie dodawać nic do puszki lewej w przedsionku (jest tam już bardzo ciasno), lecz poprowadzić nowy przewód z puszki w przedpokoju (zdj. nr 4 + 5)?


Informacje o budynku: dom szeregowy pobudowany w latach 80, inst. elektryczna wykonana w połowie lat 90.

z góry dziękuję

1 - dwie puszki w przedsionku.jpg

2 - przedsionek - puszka po lewej.jpg

3 - przedsionek -  puszka po prawej.jpg

4 . jedna puszka w przedpokoju.jpg

5 - puszka w przedpokoju.jpg

Link do komentarza
1 godzinę temu, Maciek_Budowlaniec napisał:

1. Jak poznać, która z tych puszek jest oświetleniowa, a która gniazdkowa?
2. W puszce po lewej (zdj. nr 2) jest jakaś czarna plastikowa ramka - co to jest?
3. Jak dodać nowy przewód do gniazdka do jednej z powyższych puszek?

A może powinienem nie dodawać nic do puszki lewej w przedsionku (jest tam już bardzo ciasno), lecz poprowadzić nowy przewód z puszki w przedpokoju (zdj. nr 4 + 5)?


Informacje o budynku: dom szeregowy pobudowany w latach 80, inst. elektryczna wykonana w połowie lat 90.

z góry dziękuję

 

1, Jesteś pewien, że taki podział jest realny? Bo ja nie.

.2. Pewnie kostka połączeniowa.

3. Najpierw trzeba rozszyfrować układ połączeń w puszce, żeby myśleć o dołączeniu w niej przewodów do gniazdka. Czy to w ogóle będzie możliwe. Ale zaocznie nie da się tego zrobić.

 

Dodawać jest najkorzystniej tak, żeby było najłatwiej no i najbliżej.

 

 

Link do komentarza

Jak tam wygląda rozdzielnica? Ile i jakich bezpieczników w niej jest? Gdzie ona jest i czy nie ma możliwości wyprowadzić z niej nowego obwodu? To byłoby najlepsze.

Na początek zaopatrujemy się przynajmniej w próbnik i choćby najprostszy multimetr, który posłuży za woltomierz. Przyda się także oprawka z żarówką i dwoma odizolowanymi na końcach przewodami, żeby można było za jej pomocą zorientować się, która żyła przewodu jest neutralna N, a która ochronna PE.  Ponadto kupujemy złączki do łączenia przewodów, bo to co widać w puszkach nie wygląda dobrze.  Trzeba się zorientować czy w tej instalacji obwody gniazd i oświetlenia są w ogóle rozdzielone i co obejmują. Wyłączamy po kolei poszczególne obwody w rozdzielnicy i sprawdzamy, gdzie zanikło zasilanie. Do tego wystarczy najprostszy próbnik, albo nawet lampka z żarówką. 

Jak już wiemy które obwody zasilają gniazda, to wyłączamy jeden bezpiecznik i zdejmujemy maskownicę z jakiegoś gniazda. Wtedy będzie widać, czy jest tam instalacja z trzema przewodami (odrębny przewód do styku ochronnego - bolca), czy tylko z dwoma. 

Wyłączamy całe zasilanie i odizolowujemy połączenia przewodów w jednej puszce. Włączamy po kolei poszczególne bezpieczniki i sprawdzamy próbnikiem kiedy pojawi się w niej zasilanie. Woltomierzem sprawdzamy pomiędzy którymi przewodami oraz znalezioną próbnikiem żyłą L mamy napięcie sieciowe (ok. 230 V). Potem sprawdzamy naszą przygotowaną żarówką który z tych przewodów jest żyłą N. Zaświeci po przytknięciu końcówek do żyły fazowej L oraz właśnie N. Pozostała żyła to uziemienie (żyła ochronna PE) - jeżeli w tej instalacji faktycznie w ogóle jest. 

Jeżeli odnaleźliśmy puszkę będącą częścią obwodu gniazd to używając złączek robimy nowe połączenia i odgałęzienie do tego dodawanego gniazdka. 

Możliwe, że instalacja jest stara dwuprzewodowa. Wtedy zamiast N i PE jest tylko jedna żyła PEN. Ją przyłączamy najpierw do styku ochronnego (bolca) gniazda, a następnie do styku N z prawej strony gniazda. 

Link do komentarza
2 godziny temu, Budujemy Dom - budownictwo ogólne napisał:

Ostatnio znajomy elektryk zamieniał mi wyłącznik oświetlenia na gniazdko. Coś kombinował w puszce :). :)

 

W normalnych instalacjach to żaden problem, bo do wyłącznika wprowadza się wszystkie przewody L,N i PE. I tak samo odprowadza, z tym że eNy i PE łączy się pod wyłącznikiem, na dnie puszki.

2 godziny temu, Budujemy Dom - porady budowlane i instalacyjne napisał:

 bo to co widać w puszkach nie wygląda dobrze.  

 

Uważam, że Autor nie ma szans poprawić tego własnoręcznie. 

Link do komentarza

Kochani, dziękuję za wasze porady i czas mi poświęcony. Chyba już mnie przekonaliście, że w przedsionku jest bajzel i chyba sam nie dam rady. A co wy na to żeby pociągnąć przewód z przedpokoju do przedsionka (załączam zdjęcie przedpokoju - otwarta puszka na środku zdjęcia jest tuż nad gniazdkiem , więc to pewnie puszka gniazdkowa). Załączam też zdjęcie wnętrza tej puszki, dziwi mnie zwłaszcza ten luźny brązowy przewód. Aha, u mnie instalacja jest dwużyłowa, bez uziemienia. Pozdrawiam

6.jpg

7.jpg

Link do komentarza
26 minut temu, Maciek_Budowlaniec napisał:

Kochani, dziękuję za wasze porady i czas mi poświęcony. Chyba już mnie przekonaliście, że w przedsionku jest bajzel i chyba sam nie dam rady. A co wy na to żeby pociągnąć przewód z przedpokoju do przedsionka (załączam zdjęcie przedpokoju - otwarta puszka na środku zdjęcia jest tuż nad gniazdkiem , więc to pewnie puszka gniazdkowa). Załączam też zdjęcie wnętrza tej puszki, dziwi mnie zwłaszcza ten luźny brązowy przewód. Aha, u mnie instalacja jest dwużyłowa, bez uziemienia. Pozdrawiam

6.jpg

7.jpg

Te puszki zostaw w spokoju.

Ponawiam pytanie.

Dnia 19.06.2024 o 19:50, animus napisał:

A gdzie masz gniazdo najbliższe, miejsca montażu tego nowego?

Gniazdo wygląda tak.

GNIAZDO-GNIAZDKO-ELEKTRYCZNE-POJEDYNCZE-

gniazdko-podwojne-biale-bseed.jpg

bezowe-gniazdko-pojedyncze-bez-uziemieni

 

 

Link do komentarza
25 minut temu, Maciek_Budowlaniec napisał:

Najbliższe gniazdko jest w przedpokoju - zaznaczam je małą strzałką na zdjęciu. Natomiast przedsionek w którym chcę dać nowe gniazdko jest za drzwiami oznaczonymi dużą strzałką.

 

 

Wyłącz prąd i otwórz to gniazdo, zdemontuj osłonę i zrób zdjęcie przewodów, co tam mamy.

Czy da się z tego gniazda zasilić nowe.

 

A może za tymi otwartymi drzwiami, chyba to łazienka, masz jakieś gniazdo, na ścianie po lewej stronie, wystarczyłoby przewiercić się przez ścianę w   puszce, na drugą stronę, na ten przedsionek z nowym przewodem do nowego gniazda.

Link do komentarza
11 godzin temu, Maciek_Budowlaniec napisał:

Kochani, dziękuję za wasze porady i czas mi poświęcony. Chyba już mnie przekonaliście, że w przedsionku jest bajzel i chyba sam nie dam rady. A co wy na to żeby pociągnąć przewód z przedpokoju do przedsionka (załączam zdjęcie przedpokoju - otwarta puszka na środku zdjęcia jest tuż nad gniazdkiem , więc to pewnie puszka gniazdkowa). Załączam też zdjęcie wnętrza tej puszki, dziwi mnie zwłaszcza ten luźny brązowy przewód. Aha, u mnie instalacja jest dwużyłowa, bez uziemienia. Pozdrawiam

6.jpg

7.jpg

 

no to może czas pomyśleć o remoncie w tym zakresie

ten żółto-zielony kabelek " bywa " przydatny

 

a takie luźne kabelki to już poza komentarzem 

Link do komentarza

Kolega Animus prosił o zdjęcie przewodów w gniazdku - oto one: tu pokazuję przedpokój

8.jpg

9. gniazdko w przedsionku.jpg

A tu pokazuję kuchnię - za tymi otwartymi drzwiami jest u mnie kuchnia i rzeczywiście ma wspólną ścianę z przedsionkiem, w którym ma być nowe gniazdko. Zdjęcie drugie przedstawia wnętrze puszki - czy ktoś może mi wytłumaczyć po co elektryk zastosował tę czarną plastikową kostkę połączeniową w puszce? Zdjęcie nr 4 pokazuje przewody w gniazdku w kuchni  - proszę zauważyć "obowiązkowy" błąd u fachowców przy zerowaniu gniazdka.

10. puszka gniazdka w kuchni 1.jpg

11. puszka gniazdka w kuchni 2.jpg

12. gniazdko w kuchni 1.jpg

13. gniazdko w kuchni 2.jpg

Radźcie, Koledzy, jakie rozwiązanie najlepsze: czy sprawdzać puszki wg zaleceń p. Redaktora (którego cenię wysoko - wspaniały człowiek!), czy też podłączyć się pod jakieś gniazdko?

Link do komentarza
32 minuty temu, Maciek_Budowlaniec napisał:

Kolega Animus prosił o zdjęcie przewodów w gniazdku - oto one: tu pokazuję przedpokój

 

9. gniazdko w przedsionku.jpg

 

 

Z tego gniazda możesz poprowadzić przewód do nowego gniazda. 

34 minuty temu, Maciek_Budowlaniec napisał:

 

 

A tu pokazuję kuchnię - za tymi otwartymi drzwiami jest u mnie kuchnia i rzeczywiście ma wspólną ścianę z przedsionkiem, w którym ma być nowe gniazdko.  Zdjęcie nr 4 pokazuje przewody w gniazdku w kuchni  - proszę zauważyć "obowiązkowy" błąd u fachowców przy zerowaniu gniazdka.

 

 

12. gniazdko w kuchni 1.jpg

13. gniazdko w kuchni 2.jpg

 

Z tej też możesz zasilić nowe gniazdo.

 

A na tej ścianie wspólnej z przedsionkiem nie ma gniazda?

Link do komentarza
1 godzinę temu, Maciek_Budowlaniec napisał:

A czemu nie z puszki w kuchni?

Połamiesz przewody i będzie duży problem, lepiej nie ruszaj.

Możesz, jak już otworzyłeś,  skontrolować czy śruby są  dokręcone w tych kostkach.

Ale zanim tam cokolwiek wsadzisz wyłącz prąd.:hahaha2:

 

30 minut temu, Maciek_Budowlaniec napisał:

 Z kolei gniazdko w przedpokoju jest stale nieużywane.

Mamy to. :yahoo:

Czyli od niego najlepiej doprowadzić prąd do nowego gniazda.

Link do komentarza

Koledzy, co powiecie na to żeby jednak nowy przewód pociągnąć nie z gniazdka, a z puszki widocznej na załączonym zdjęciu (to ta w przedpokoju ze zdjętym dekielkiem). Załączam też zdjęcie otwartego gniazdka z przedpokoju oraz wnętrze puszki. Myślę że do miejsc oznaczonych przeze mnie strzałkami w puszce wystarczy podłączyć fazę i neutralny do nowego gniazdka. Proponuję zrobić to BEZ odwijania skrętek (bo z pewnością by popękały), lecz za pomocą pomarańczowej listwy zaciskowej  6mm lub 10 mm widocznej na załączonych zdjęciach. Złączka Wago do grubych przewodów 6 mm co prawda pomieści skrętkę, ale czubek przewodów nie chce wejść pod listwę zaciskową Wago i w efekcie Wago nie siedzi stabilnie.

Czy ma sens wykonanie takiego próbnego przyłączenia na krótkich przewodach do zastępczego gniazdka wiszącego na tychże krótkich przewodach? Oczywiście przy zachowaniu zasad bezpieczeństwa: wyłączeniu bezpiecznika, sprawdzenia przewodów próbnikiem, etc.

14.jpg

15.jpg

16.jpg

17.png

18.png

19.png

Link do komentarza
13 godzin temu, Maciek_Budowlaniec napisał:

O całym obwodzie ciężko mi mówić

A nie uważasz, że jest to istotne?

Może warto sprawdzić i wiedzieć...

Wyłącz zabezpieczenie tego obwadu i sprawdź co nie działa...

Dodatkowe obciążenie, nawet dołączane okresowo, może powodować przeciążenie i wywalanie bezpiecznika...

14 godzin temu, podczytywacz napisał:

Co będzie zasilane z tego nowego gniazda?

 

Link do komentarza

To ja robiłem jeszcze w okresie, w którym najpierw się zasilało, potem chroniło:scratching:

Aleeeee... wszyscy  - jak dotąd - jeszcze żyją!!!:yahoo:

 

Jak już tak literalnie traktujesz te zalecenia - i coś dłubiesz przy prądzie - to - cytuję z podanego linku:

Cytat

Jednak jest mocno zalecane, aby wymieniać taką instalację na nowoczesną - stare instalacje nie przewidywały takiej ilości dużych odbiorników i po prostu nie wytrzymują. W najgorszym razie tylko trochę pokopie, lub wypali jedną czy kilka puszek. Gorszego razu może jednak nie przytoczę.

 

Niby masz instalację na miedzi, aleeee...

 

Dnia 19.06.2024 o 19:04, Maciek_Budowlaniec napisał:

elektryczna wykonana w połowie lat 90

PONAD ĆWIERĆ WIEKU:zalamka:

 

 

Dlatego dopytuję o zasilane sprzęty w obwodach...

Link do komentarza

Ok, ale proszę o porady w kwestii kluczowej (zdjęcia powyżej):

 

Co powiecie na to żeby jednak nowy przewód pociągnąć nie z gniazdka, a z puszki widocznej na załączonym zdjęciu (to ta w przedpokoju ze zdjętym dekielkiem). Załączam też zdjęcie otwartego gniazdka z przedpokoju oraz wnętrze puszki. Myślę że do miejsc oznaczonych przeze mnie strzałkami w puszce wystarczy podłączyć fazę i neutralny do nowego gniazdka. Proponuję zrobić to BEZ odwijania skrętek (bo z pewnością by popękały), lecz za pomocą pomarańczowej listwy zaciskowej  6mm lub 10 mm widocznej na załączonych zdjęciach. Złączka Wago do grubych przewodów 6 mm co prawda pomieści skrętkę, ale czubek przewodów nie chce wejść pod listwę zaciskową Wago i w efekcie Wago nie siedzi stabilnie.

Czy ma sens wykonanie takiego próbnego przyłączenia na krótkich przewodach do zastępczego gniazdka wiszącego na tychże krótkich przewodach? Oczywiście przy zachowaniu zasad bezpieczeństwa: wyłączeniu bezpiecznika, sprawdzenia przewodów próbnikiem, etc.

Link do komentarza

Bierzesz cały czas pod uwagę podłączenie przewodów elektrycznych, ale nie widzę,żebyś pomyślał, jak te podłączone przewody poprowadzisz po ścianach i jak je ukryjesz...

Będzie przecież "trochę" kucia ścian pod przewody...

Chyba, że chcesz je puścić wierzchem i mocować uchwytami...

 

Gdzie masz rozdzielnicę? gdzieś w okolicy przedsionka zapewne... może prościej będzie wykonać bruzdę wprost do rozdzielnicy, albo przewiercić ścianę w okolicy tej rozdzielnicy...

 

Link do komentarza
19 minut temu, podczytywacz napisał:

 PONAD ĆWIERĆ WIEKU:zalamka: 

 

Już wtedy obowiązywały instalacje 3 i 5 - przewodowe.

17 minut temu, Maciek_Budowlaniec napisał:

Co powiecie na to żeby jednak nowy przewód pociągnąć nie z gniazdka, a z puszki widocznej na załączonym zdjęciu (to ta w przedpokoju ze zdjętym dekielkiem). Z 

 

Ależ ciąg, tylko sprawdź wcześniej czy masz w niej niezbędne przewody.

Link do komentarza
14 minut temu, retrofood napisał:

Już wtedy obowiązywały instalacje 3 i 5 - przewodowe.

Jak na załączonym obrazku - nie wszędzie :bezradny:

 

Poza tym - instalacja nie była wykonana w połowie lat dziewięćdziesiątych, tylko przerabiana... i wykonawca nawet nie wszędzie powymieniał przewody na miedziane...

Link do komentarza
1 godzinę temu, Maciek_Budowlaniec napisał:

Co powiecie na to żeby jednak nowy przewód pociągnąć nie z gniazdka, a z puszki widocznej na załączonym zdjęciu

Czy ma sens 

Tam już jest wystarczająco duża ilość żył na skrętkach żeby coś jeszcze pchać.:bezradny:

Link do komentarza

Powiem tak: w zasadzie można przeciągnąć przewód od jakiegoś istniejącego gniazdka do nowego. Jednak wystrzegałbym się przeciążenia obwodu, którego częścią jest to gniazdo. Dlatego naprawdę warto przynajmniej powyłączać kolejne bezpieczniki (wyłączniki nadprądowe) w rozdzielnicy i sprawdzić, co obejmują poszczególne obwody. 

Wykorzystanie do zasilania jakiejś puszki łączeniowej też wchodzi w grę. Jednak pod warunkiem, że nie są to puszki od obwodów oświetleniowych. Po pierwsze dlatego, że wtedy robi się już totalny bałagan w instalacji (formalnie niedopuszczalny). Po drugie, jeżeli są to obwody oświetleniowe to w całości lub w części są najpewniej ułożone z cieńszych przewodów. Ponadto zastrzeżenie o obciążeniu obwodu nadal tu obowiązuje. 

Patrząc na stan tych przewodów i to jak je skręcono, to założenie klasycznych zacisków ze śrubą jest tu jedynym w miarę bezpiecznym rozwiązaniem. 

Przypominam też, że już w pierwszym swoim poście sugerowałem ułożenie nowego obwodu wprost z rozdzielnicy. Technicznie byłoby to najlepsze i kto wie, czy nie najłatwiejsze. Bo co będzie jak przy manipulowaniu tymi starymi skręconymi przewodami, któryś z nich pęknie? 

PS. Co jest na którym obwodzie to sprawdziłbym choćby dla świętego spokoju. Ja to bym spać nie mógł, jak bym tego nie zrobił. Ale u mnie to zboczenie zawodowe. :)

Link do komentarza

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Czy udało się Panu rozwiązać problem?  
    • Po co mają straszyć w przyszłości, ja mam przerwy w zasilaniu już teraz. Kilka - kilkanaście razy w roku. Sieć lokalna wyremontowana niedawno! Więc nie sama sieć energetyki jest powodem. A napięcie w dzień słoneczny sięga 278 - 280 woltów na fazę. Tragedia.   Natomiast odnośnie kotłów... Nowy program rządowy planuje dofinansowywanie fotowoltaiki wyłącznie wtedy, jeśli będzie połączona z magazynem energii. Na same panele dofinansowania już nie będzie.   Od samego początku promowano konsumpcję własną wytworzonej energii, powstało pojęcie prosumenta, czyli producenta i konsumenta, tylko wtedy nie straszono prosumentów podatkami i akcyzami, od samego początku mówiono i pisano, ze nie będzie promocji na instalacje fotowoltaiczne o mocy przekraczającej potrzeby własne.  Ale ludzie nie wierzyli i wielu chciało zarobić, puszczając wyprodukowany prąd w sieć. Więc najwyższy czas to ukrócić, bo ta sieć rzeczywiście nie ma szansy tego wszystkiego zmieścić.
    • Taka sama logika jak przy rozdawnictwie dotacji na fotowoltaike. Masowo zachęcać ludzi do zakładania paneli, firm monterskich więcej jak grzybów po deszczu, ciągłe spamowanie  telefonami, a po paru latach się obudzili. Przecież nie mamy dostosowanej sieciz aby tą energię odbierać już nie wspomnę o magazynowaniu.
    • Jeżeli jest spadek to połowa sukcesu. Najpierw chciałem upewnić się co do zdjęć. Zgadzam się z tym, że prace związane z balkonami powinny być wykonane w pierwszej kolejności.  Natomiast sens skuwania jest znaczny. Po pierwsze dla samej estetyki "najlepiej do końca życia kląć pod nosem na to cholerne lastryko", po drugie sprawdzenie jakości płyty balkonowej i wykonanie na niej hydroizolacji, po trzecie jest to wykonalne ponieważ brakuje okuć balkonowych które wykonuje się przed hydroizolacją. 1. Skuwamy lastryko z dużą starannością tak, aby nie uszkodzić elewacji i niczego innego wokół. Z razie potrzeby zabezpieczyć ściany chociażby naklejając kartony. Płytki pod balkonem również trzeba zabezpieczyć. 2.Oceniamy stan płyty balkonowej. W razie potrzeby wykonujemy iniekcje. 3.Dzwonimy do dekarza i umawiamy się z nim na wizytę. Po konsultacji dobieramy odpowiednie okucie.  4a.Szukamy odpowiednich ślusarzy. Wybieramy barierkę i pytam o sposób jej montażu na płycie i w elewacji. Dobrze by było gdyby zamocowali np pręty gwintowane jeszcze przed dekarzem i hydroizolacją. 4b. Nie znam grubości lastryka. Jeżeli jest wysoko można zastanowić się nad przyklejeniem wytrzymałego styrodur. "Wykonywałem już takie wygibasy. Najlepiej stosować styrodur który z obu stron jest chropowaty tak aby jak najlepiej złapał klej. Na styrodur siatka elewacyjna, potem okucie i hydroizolacją" 5. Montujemy okucie, gruntujemy balkon i wykonujemy hydroizolacje. Najlepiej jeżeli wykona ja fachowy fliziarz. Jak jest profesjonalistą na pewno się na tym zna.  6. Wybieramy wysokość cokolikow i prosimy Pana od flizów, aby starannie i w jednej linii wyciął warste tynku wraz siatką szlifierka kontową. To czy wycinać 1.5cm w styropianie czy do muru to w sumie sam nie wiem. Tynk silikatowy też pełni funkcję hydroizolacji, a z drugiej strony płyta powinna być zaizolowana cała i taśma wywiniętą na mur. 6. Wybieramy odpowiednie flizy i układamy. Później fuga i impregnacja płytek. Woda dostająca się przez fugę pod płytki podczas zamarzania może oderwać płytkę. Nie zapominamy o sylikonowaniu. 7. Montujemy barierki. Koniec.   Wydaje mi się, że o niczym nie zapomniałem. Rzadko rozpisuje harmonogram od początku do końcaz więc mogło mi coś umknąć. Dobór odpowiednich materiałów też jest istotny, tym bardziej stosując je na zewnątrz.       To Nie mógł Pan przy pierwszym poście udostępnić linku. Pomijając całkowice czy lastryko byłoby kute cz nie. Podszedł Pan do sprawy po macoszemu i tyle.
    • Komentarz dodany przez Dziękuję: Tyle że straszą brakami prądu w przyszłości. Elektryczne samochody tak, elektryczne ogrzewanie tak, elektrownia atomowa nie, kożystne warunki dla posiadaczy fotowoltaiki, wiatraków nie
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...