Skocz do zawartości

Dodanie okna / wieniec


Recommended Posts

Napisano

Cześć,

Mamy kolejny problem do rozwiązania na wczoraj. Jesteśmy w trakcie murowania ścian musimy dołożyć jedno okno w salonie. Oczywiście konsultowaliśmy to z projektantem/kierownikiem ( jedna osoba ). Z tym ze nic nam nie pomógł pod względem technicznym konstrukcyjnym. Powiedział tylko róbcie sobie co chcecie i gdzie chcecie później wszystko załatwi. Ok spoko ale co dalej. Podsyłam zdjęcie projektu i zaznaczone na spartańsko okno. 

Ile minimalnie okno powinno być odsunięte od naroznika? Wymiar 90x210, analogicznie na poddaszu również by się przydało. Wieniec ma wymiary 20x25 jest odrazu nadprożami na wysokości 210cm . Na wieńcu oparty jest strop drewniany.

 

6-FF681-E1-2-C5-E-4-EF0-9-D35-AE2-B8212-

Napisano

te "odsunięcie" nazywa się filarek i podlega obliczeniom, im słabszy materiał na ścianę tym musi być dłuższy

od praktycznej strony - odsunąłbym tyle samo ile są odsunięte te drzwi balkonowe i dozbroił dołem wieniec ( 2 lub 3 fi 12 dołem dł ok 130-150cm) jeżeli na nim opierają się belki stropu

rozumiem, że belki stropu lecą tak jak jest zorientowany rysunek czyli "góra - dół"

jeżeli jest to na etapie planowania to można dać zamiast  betonu komórkowego wkładkę (słup) żelbetowy i zmniejszyć ten filarek

 

i nie gadać mi tu o projektancie - to oczywiste

Napisano
13 godzin temu, Maratoro napisał:

Ile minimalnie okno powinno być odsunięte od naroznika? Wymiar 90x210, analogicznie na poddaszu również by się przydało. Wieniec ma wymiary 20x25 jest odrazu nadprożami na wysokości 210cm . Na wieńcu oparty jest strop drewniany.

Tyle, żeby było funkcjonalnie w środku i ladnie z wierzchu, na elewacji.

Wieniec rozumiem jest 20x25 - ale tam, gdzie okna - jest wyższy, bo sięga w doł do nadproża.

Okno 90 szer nie zaburza konstrukcyjnie raczej (chyba że coś tam jest b. ciężkiego punktowego wyżej) - najlepiej pokaż elewację i wrysuj okno.

Ale raczej to okno jest bezproblemowe.

Nic bym nie dozbrajał, bo samo nadproże zwiększy wytrzymałość wieńca, skoro jest jego częśćią.

9 godzin temu, aru napisał:

te "odsunięcie" nazywa się filarek

Wychodzi na to ze tam będzie z 80 cm od narożnika, więc to jest kawał sciany.

 

13 godzin temu, Maratoro napisał:

Wymiar 90x210, analogicznie na poddaszu również by się przydało.

Pokaż elewację - jeśli na gorze masz dach, to może być (zależy od ksztaltu) trudne z boku to okno umieścić - może być też niezbyt ładnie.

Ale to tylko dywagacje - bez widoku elewacji.

I jeśli wyżej jest dach - to nie ma żadnej konieczności, chyba, że "ma ci się przydać" :12_slight_smile:

Napisano

Już wszystko jasne dużo pomogliście ;) kierownik potwierdził to co przeczytałem tutaj. Spokojnie można dokładać okno min odsunięcie 25cm a u nas wychodzi ok 80 

Jak mogę prosić jeszcze o pomoc w temacie odnośnie stropu drewnianego byłbym wdzięczny. 

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Faktycznie, brutalna wizja.   Dodam może ciut szczegółów. Nieruchomość będąca obiektem mojego zainteresowania (budynek mieszkalny z zabudowaniami gospodarczymi), jak i inne nieruchomości w miejscowości (w tym zabytki, jakieś stare spichlerze zbożowe, obiekty przetwórstwa rolnego i in.) należy do pewnej spółki. Spółka w ciągu ostatnich lat remontowała wszystko dość kompleksowo, w tym duży zabytkowy dworek z zabudowaniami (obecnie wciąż w rejestrze zabytków). Nieruchomość, którą planuję nabyć, również była zabytkiem (to były pierwotnie bodajże kwatery służby). Wtedy wymieniane były wszystkie dachy (włącznie z konstrukcją), następnie docieplone wełną. Elewacja z całą pewnością też nie jest oryginalna. Wygląda jakby robiona była w tym czasie co dachy (7-10 lat temu w zależności od budynku). W następnej kolejności nieruchomość została wypisana z rejestru zabytków i dalej była remontowana - wszystkie ściany, drewniane podłogi, łazienki i kuchnia są na gotowo, w wysokim standardzie. To nie jakaś ruina. Nie wygląda to też tak, że ekipy maskowały niedoskonałości. Nieruchomość była robiona pod Amerykanów, na niczym nie oszczędzano - okna, sprzęty kuchenne, piec gazowy, oczyszczalnia przydomowa - wszystko z najwyższej półki. Dach i elewacja robione były prawdopodobnie jeszcze wtedy, gdy nieruchomość była w rejestrze zabytków, więc chyba konserwator nie dopuściłby do fuszerki (?) Rentgena niestety w oczach nie mam, ale nie wygląda to jak kurna chata kijem podparta.   Do kogo można się jednak zwrócić, żeby ocenił budynek, sprawdził zawilgocenie i inne ważne kwestie? Kto się tym zajmuje?
    • Już się tak nie ciskaj. Masz. Tylko  nie przesadzaj, naparstek dziennie. 
    • Szanowny bogaty Panie.   Nawiązując do planowanego zakupu "inwestycji", przedstawiam mocno wypaczoną techniczną ocenę stanu obiektu, jako brutalne schłodzenie entuzjazmu.   Mam nadzieję, że się mylę.   Budynek jest pozbawiony hydroizolacji poziomej i pionowej ścian fundamentowych, piwnicznych, co powoduje kapilarne podciąganie wilgoci i w konsekwencji permanentne zawilgocenie murów oraz rozwój korozji biologicznej.   Wszelkie próby renowacji, takie jak iniekcja krystaliczna czy podcinanie mechaniczne ścian, będą operacjami kosztownymi oraz wysokiego ryzyka. Należy liczyć się z możliwością naruszenia spójności murów wzniesionych na zaprawie wapiennej, która uległa degradacji i utraciła swoje właściwości wiążące. Wykonanie wykopów w celu wykonania izolacji pionowej może doprowadzić do utraty stateczności.   Konstrukcja budynku jest przestarzała i pozbawiona kluczowych elementów usztywniających, takich jak wieńce żelbetowe. Funkcję ściągów pełnią jedynie stalowe ankry mocujące belki stropowe, co jest rozwiązaniem słabym do zapewnienia odpowiedniej sztywności bryły budynku.   Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że drewniane stropy uległy  biodegradacji w miejscach  osadzenia w murach do tego spuszczel, zgnilizna, a obecność polepy z gliną stanowi dodatkowe obciążenie i potencjalne źródło wilgoci.   Biorąc pod uwagę skumulowane wady techniczne, koszt prac naprawczych – obejmujących m.in. odtworzenie hydroizolacji, wzmocnienie fundamentów, wykonanie częściowe nowych stropów – będzie nieproporcjonalnie wysoki w stosunku do wartości użytkowej uzyskanej po remoncie. Z inżynierskiego punktu widzenia, realizacja nowego obiektu budowlanego w tej samej skali finansowej jest rozwiązaniem nie tylko bezpieczniejszym, ale i bardziej uzasadnionym ekonomicznie.     Powodzenia.    
    • Dokładnie nie wiem, ale jak pisałem w pierwszym poście (albo nie) - studzienka od przyłącza wody jest na głębokość ponad 1,8m i woda nie posiąka. Gleba gliniasta.   Wokół budynku nie bo są wykonane spady terenu   W tej chwili nie, ale będę ja odprowadzał do zbiornika w celu akumulacji.   Również nie ma, ale wraz z pionowa izolacja (wodna i cieplną) fundamentów będę wykonywał drenaż. Ale to dopiero na wiosnę.   Całe szczęście nie wylałem. Już ściągnąłem całą instalacje i jest sam chudziak.   Nie mam. Tylko kanalizacja (przydomowa oczyszczalnia)   Czyli ten szlam / inna forma izolacji na chudziaku będzie niewystarczająca? Lepiej ściągnąć chudziak i zrobić coś pod nim?
    • Komentarz dodany przez Wojciech: Witam Miałem problemy z występowaniem wilgoci na ścianach do wysokości około metra od podłogi w sarym ceglanym domu . Po skuciu starych warstw tynku , nałożyłem grubą warstwę zaprawy piasku z wapnem i wodą . Długo to schło. Piewszy rok pojawiały się miejscami ciemniejsze plamy . Z czasem kolor się ujednolicił , zaprawa jeszcze dotwardniała . Zastosowałem równocześnie wentylacje w pomieszczeniach z czujnikiem wilgoci. Z czasem znikła całkiem wilgoć i jej zapach . Z moich opserwacji wynika ,że taka zaprawa wyciąga wilgoć ze ścian , a jej wysokie ph nie dopuszcza do rozwoju grzyba i innych organizmów. Nawet owady na to się nie pchają. Tanim kosztem uratowałem ściany od grzyba i poprawiłem jakośc piwieteza w domu . Tynk j trzyma już 3 rok , pomału blednie i twardnieje . Chata ma 120 lat . Pozdrawiam Pozdrawuam .
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...