Skocz do zawartości

Wymiana bojlera


Recommended Posts

Napisano

Witam. Po wymianie na nowy nie chce mi ciepła woda z co przejść przez bojer w czym jest problem. Woda w co krąży  grawitacyjnie ,dom jest pietrowy a bojler zamontowany jest w suterynie. Bojler jest dwuplaszczowy. Tak sobie myślę że może wejście cieplej wody jest po poprostu za nisko ?

20200112_204911.jpg

Napisano

Czy stary bojler też był płaszczowy czy miał węzownicę? Podejrzewam, że grzany był również grawitacyjnie?

Prawdopodobnie będziesz musiał zamontować pompkę obiegową.

Napisano

Te nowe rury z PP ułożono bez pojęcia. Sam zbiornik dwupłaszczowy daje znikome opory przepływu. Problemem są rury pomiędzy nim i kotłem.

Potrzebny jest stały spadek w kierunku zbiornika na zasilaniu oraz stały spadek od zbiornika na powrocie. Podkreślam - stały. bez tego grawitacyjny obieg nie będzie działał dobrze.

Napisano

Rury pp są 32mm w srodku nie pamietam srednicy , rury metalowe przy zaworach maja 1" te przy zaworach , stary bojler też miał 1" rury 

Wiec zasilanie z co powinno być nad lustrem wody w bojlerze  ?

20200113_090645.jpg

Chyba rozumiem juz

Napisano

Przy takim podłączeniu bojler nie będzie działał zakładając, że zasilanie  z kotła jest z czarnej rury z prawe strony.  Potrzebny schemat podłączenia jak i typ  bojlera (pion czy poziom).  Wstawienie pompy na zasilaniu bojlera może spowodować nieprzewidziane zakłócenia w funkcjonowaniu  c.o.  - lepiej przebudować całą instalację na pompową.

Napisano

Wymiane calej instalaci co mam zaplanowane za 2 lata a bojler też miał byc wtedy wymieniony ale zaczął przeciekać i musialem teraz wymieniać, jeszcze spróbuje zrobić podlaczenia z tymi spatkami tak jak wczesniej kolega pisał mam nadzieje że bedzie dobrze 

Napisano

Rury mają tu wystarczające średnice, tylko są źle ukształtowane. Zaznaczyłem na szkicu jak powinien być ukształtowany spadek (zasilanie z kotła jest u góry, powrót u dołu).

Tu powinno być jeszcze naczynie wzbiorcze. Zawór bezpieczeństwa niepotrzebnie zajmuje króciec od cyrkulacji. A wylot zaworu bezpieczeństwa powinien mieć założoną rurę 1 cal doprowadzoną nad zlew.

Układ przyłączy powinien się zgadzać. Sam mam taki zbiornik 140 litrów.

bojler-a.jpg

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Dzień dobry, rozważam zakup mieszkania z rynku pierwotnego i mam pytanie dotyczące izolacyjności akustycznej przegród międzylokalowych. W przyszłym mieszkaniu sypialnia graniczy bezpośrednio z łazienką w lokalu sąsiednim. Po stronie sąsiada, przy tej ścianie, zaprojektowana jest wanna. Zależy mi na ocenie ryzyka przenoszenia hałasu instalacyjnego do sypialni (przepływ wody, armatura, drgania). Zgodnie z informacją otrzymaną od dewelopera, przegroda międzylokalowa składa się z dwóch ścian żelbetowych konstrukcyjnych, każda o grubości 18 cm. Dodatkowo przy tej ścianie zlokalizowane są szachty instalacyjne, obudowane bloczkami gipsowymi o grubości ok. 10 cm. Bardzo proszę pomoc, gdyż obawiam się przenoszenia do sypialni hałasu z łazienki sąsiada. Jak taka przegroda wypada w praktyce pod względem izolacyjności akustycznej? (Czy rozwiązanie zastosowane przez dewelopera to standard czy coś ponad standard?) Czy przy takim układzie istnieje realne ryzyko słyszalności pracy wanny i instalacji sanitarnych w sypialni? Na ile obecność szachtów instalacyjnych przy ścianie międzylokalowej może pogorszyć izolacyjność akustyczną (mostki akustyczne, przenoszenie drgań)? Z góry dziękuję za pomoc i każdą odpowiedź.
    • Ok, trochę nieopatrznie przeczytałem. Myślałem, że według Ciebie na deskowanie nie muszą iść dobrze zaimpregnowane deski. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • Rozumiem Twoje przesłanie, ale dla innych czytających wyjaśnię, że korniki żyją pod korą, a nie w deskach. Jednak i tak żaden inny szkodnik owadzi nie czepi się siwizny. to już nie jet pokarm dla owadów. Co nie oznacza, że nie mogą żyć tuż obok, w słojach nie "zasiwionych". Dlatego impregnacja całości jest i tak wskazana. Tym bardziej, ze te deski nie będą wystawione na słonce, bo ultrafiolet  by szybko (w ciągu kilku lat) impregnat rozłożył. Natomiast ułożone pod spodem, nie wystawione bezpośrednio na światło, będzie zabezpieczał dłużej. Jeśli chce się deski zabezpieczyć przed ultrafioletem należy ich powierzchnię opalić. a potem zaimpregnować dziegciem tak, jak robili to chociażby Wikingowie.    Owady też się tego nie czepią.
    • Ale kornik nie będzie się zastanawiał po co są te deski. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • To jeszcze pół biedy, Tam najwyższej jakości być nie musi.  
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...