Skocz do zawartości

Problem z konserwatorem


Recommended Posts

Napisano

Cieżko o tym pisać ale wynikła dziwna sytuacja dzieki mojemu kierownikowi budowy i również moim nie dopilnowniu spraw urzędowych, otóż w decyzji był zapis o zgłoszeniu do konserwatora zabytow nie bede wchodził w szczególy dlaczego nie zostało to przeze mnie zgłoszone ale właśnie to jest problemem mojego tematu, budowa sie zaczeła dom już stoi praktycznie i chcąc uzupełnić dziennik budowy wdzimy z moim kierownikiem ze brak tego wpisu od konserwatora... sytuacja conajmniej kuriozalna ale co teraz? Iść do niego to prostować? Dodam że teren na którym stoi dom nie jest objęty zadną ochroną zabytkową ani archeologiczna. Wie ktoś jak sie w tej sytuacji zachować? 

Napisano
20 minut temu, conrado1013 napisał:

Dodam że teren na którym stoi dom nie jest objęty zadną ochroną zabytkową ani archeologiczna. Wie ktoś jak sie w tej sytuacji zachować? 

Z jakiegoś powodu, coś na rzeczy jednak jest - skoro taki był wymóg.

Trzeba uzupełnić brakujący kwit.

 

Ps. A nawiasem mówiąc dziwna sprawa - pozwolenie na budowę jest aktualne? Co konkretnie pisze w decyzji - uzależnione jest od tego rozpoczęcie robót ?

Napisano

Jest aktualne tylko ze kierownik budowy wszystkim się zajmował, pozwolenie jest z 2015 gdybym teraz się starał o pozwolenie to już nie byłoby tego wymogu zgłaszania do konserwatora w rejonie którym sie buduje, samej decyzji nie mam przed nosem bo pracuje za granica i chce sie zorientować jak tą sprawe szybko i bezboleśnie załatwić gdy wróce,

Napisano

Coś bliżej o tym zapisie w decyzji o konieczności opinii konserwatorskiej? Skąd ten zapis do budynku, którego jeszcze nie było, w pobliżu są jakieś budynki objęte opieką konserwatora? Pozwolenie zostało wydane na podstawie przedłożonego projektu. Czyli w zasadzie chodziło o jakieś kwestie ujęte w decyzji, a o których jeszcze tu nikt nie wie.

Może się skończyć na kolorze elewacji i odległości od sąsiedniego budynku, który jest pod opieką konserwatora lub jest zabytkiem.

 

W najnowszej ustawie o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, jak się nie mylę z 22 czerwca tego roku, jest wszystko ujęte. To dla Tych, których ta kwestia interesuje głębiej, niż wpis konserwatora.

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Ja nie byłem, ale jak mnie ciapły dwie na raz, było to większę od osy, ale mniejsze od szerszenia, to adrenalinke niestety musiałem wziąć, długo walczyłem, ale przegrałem. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • Nigdy nie miałaś bliskiego spotkania trzeciego stopnia z pszczołą? To prawie to samo. Uwaga! Uczulenie (lub nie) nie jest dziedziczne! Ja nie mam żadnego problemu z jadem pszczoły, ale moja córka ma! I to nie jest córka adoptowana (chociaż ona tak twierdzi. Mówi ze na pewno znaleźliśmy ją w oknie życia).  A sprawdzić warto wiedza nie szkodzi.
    • Ale ja mam na mysli takie naprawde duze szerszenie . Niekoniecznie takie duze jak pterodaktyle, ale cos wielkosci powiedzmy sarny lub dzika. Z proporcjonalna iloscia i jakoscia jadu.     Nie chce robic im gniazda na dzialce, nie chce ich tutaj. Maja mnostwo miejsca dookola, las i inne dzialki, z roznymi zabudowaniami . Nie chce zeby lataly po dzialce, jak tu beda dzieci. Nie wiem tez, czy nie jestem uczulona na ich jad, i nie mam ochoty tego sprawdzac. Nie przeszkadzaja, jak jestem sama, ale zaczelam sie martwic, kiedy bylo wiecej osob.    
    • Krochmal z mąki ziemniaczanej.   Przygotuj gęsty "kisiel" z 2 łyżek mąki na litr wody i wlej go do roztworu wapna. Dzięki temu wapno staje się "kleiste", bardzo trudno je zmyć i nie utrudni wymiany gazowej.     https://sklep.poradnikogrodniczy.pl/opaska-lepowa-na-drzewa-przeciw-szkodnikom-5-m-id-1562
    • Nieprawda. Gruba przesada. Ukąszenie szerszenia niewiele różni się od pojedynczego ukąszenia pszczoły czy osy. Chodzi mi o ilość i jakość jadu. Poza tym szerszenie tak samo jak i osy oraz pszczoły, nie są agresywne same z siebie. a jedynie wtedy, gdy czują się zagrożone i w samoobronie. Ja z osami na podwórku już się polubiłem, szczególnie w lecie, Kiedyś je tępiłem, a teraz lubię i w lecie robię im poidełka, w których mogą zaczerpnąć wody. Ważne wtedy aby ścianka takiego poidełka była ukośnie zbliżona do poziomu, bo woda szybko paruje i np. z wiaderka jest im trudno nabrać wody bez ryzyka utopienia się. A w takim poidełku, nawet jak poziom wody się cofa (z powodu parowania), to i tak mogą bezpiecznie podejść i skorzystać. Ktoś te nasze kwiatki zapylać musi, a pszczoły miodnej coraz mniej...   PS. Zrób im inną możliwość zakładania gniazda, to dom zostawią w spokoju. Jak? Znajdziesz w necie.
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...