Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
Croc123

Dachówka zamiast blachodachówki

Recommended Posts

WItam.

Mam kilka pytań do zacnego grona specjalistów.
1. Jaka jest średnia żywotność blachodachówki i po czym poznać, że jej żywot dobiega końca?
2. Jaka musi być grubość więźby aby móc położyć na niej dachówkę cementową jeśli aktualnie jest na niej blacha?
3. Dom jest stary i na takim małym daszku nad oknem jest kamienna dachówka dlatego wnioskuję, że przed blachą była na dachu dachówka kamienna i więźba może być pod ten ciężar.

Dach jest z około 1990roku. Śruby są pordzewiałe, brakuje izolacji/wypełnienia pod gąsiorami i dach przecieka w jednym miejscu. Zastanawiam się czy naprawiać czy wymieniać. Jak wymieniać to chciałbym mieć dachówkę.

Zdjęcia: http://imgur.com/a/giKrF

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

WItam.

Mam kilka pytań do zacnego grona specjalistów.
1. Jaka jest średnia żywotność blachodachówki i po czym poznać, że jej żywot dobiega końca?



sam odpowiadasz na to pytanie

Cytat

Dach jest z około 1990roku. Śruby są pordzewiałe, brakuje izolacji/wypełnienia pod gąsiorami i dach przecieka w jednym miejscu.



Cytat

2. Jaka musi być grubość więźby aby móc położyć na niej dachówkę cementową jeśli aktualnie jest na niej blacha?
3. Dom jest stary i na takim małym daszku nad oknem jest kamienna dachówka dlatego wnioskuję, że przed blachą była na dachu dachówka kamienna i więźba może być pod ten ciężar.

Zastanawiam się czy naprawiać czy wymieniać. Jak wymieniać to chciałbym mieć dachówkę.



Nie ma na forum wróżbitów. Jedyne rozwiązanie to zaprosić dobrego dekarza, który sprawdzi stan pokrycia, więźby i podpowie Ci jakie rozwiązanie będzie najbardziej optymalne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No tak, ale może warto go ratować np naprawiając przeciek i malując dach? Pytanie na jak długo to wystarczy i czy z tych zdjęć, które wkleiłem można wywnioskować, że na przykład się mylę i te ogniska rdzy nie są niebezpieczne i to tylko moja fanaberia ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

No tak, ale może warto go ratować np naprawiając przeciek i malując dach? Pytanie na jak długo to wystarczy i czy z tych zdjęć, które wkleiłem można wywnioskować, że na przykład się mylę i te ogniska rdzy nie są niebezpieczne i to tylko moja fanaberia ;)




Wiesz,napiszę tak:
Możesz ratować dach np wymieniając gąsiory i ewent. obróbki i malując dach.Nie piszesz nic o tym co jest pod blachą.Jeśli membrana (folia) z lat 90-tych to musi być w fatalnym stanie.
Na jak długo to wystarczy? Nie wiem
Gdyby to był budynek gospodarczy to napisałbym żebyś tak zrobił.Ale mieszkalny???

Co do wytrzymałości więźby:
tu musi wypowiedzieć się fachowiec.
Tak jak napisała solange nie ma tu wróżbitów którzy wiedzieliby jakie są rozpiętości,jaki jest kąt nachylenia dachu,jakie punkty podparcia itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Wiesz,napiszę tak:
Możesz ratować dach np wymieniając gąsiory i ewent. obróbki i malując dach.Nie piszesz nic o tym co jest pod blachą.Jeśli membrana (folia) z lat 90-tych to musi być w fatalnym stanie.
Na jak długo to wystarczy? Nie wiem
Gdyby to był budynek gospodarczy to napisałbym żebyś tak zrobił.Ale mieszkalny???

Co do wytrzymałości więźby:
tu musi wypowiedzieć się fachowiec.
Tak jak napisała solange nie ma tu wróżbitów którzy wiedzieliby jakie są rozpiętości,jaki jest kąt nachylenia dachu,jakie punkty podparcia itp.




Nie piszę takich rzeczy gdyż nie wiem co jest pod blachą ;( Widzę to co jest na zewnątrz. Kąt nachylenia dachu około 27stopni tak na oko ;) Kilka zdjęć dachu:
https://finncdn.global.ssl.fastly.net/dynam..._1981548944.jpg
https://finncdn.global.ssl.fastly.net/dynam...4_889979239.jpg
https://finncdn.global.ssl.fastly.net/dynam...74_61612728.jpg Edytowano przez Croc123 (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Razmes
Najbezpieczniej wymienić pokrycie na takie same pod względem ciężaru.
Polska to nie jest, daleko od morza? Większość blach raczej słabo trzyma się w pasach nadmorskich.
Miejscowe naprawianie pokrycia lub też malowanie to raczej tylko doraźne metody.
Jeżeli chcesz położyć dachówkę to najlepiej zrób odkrycie i sprawdź stan konstrukcji. Wezwij kogoś kompetentnego, niech obliczy obciążenia, może konieczny będzie projekt i przebudowa więźby. W zasadzie powinieneś mieć gdzieś projekt domku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Najbezpieczniej wymienić pokrycie na takie same pod względem ciężaru.
Polska to nie jest, daleko od morza? Większość blach raczej słabo trzyma się w pasach nadmorskich.
Miejscowe naprawianie pokrycia lub też malowanie to raczej tylko doraźne metody.
Jeżeli chcesz położyć dachówkę to najlepiej zrób odkrycie i sprawdź stan konstrukcji. Wezwij kogoś kompetentnego, niech obliczy obciążenia, może konieczny będzie projekt i przebudowa więźby. W zasadzie powinieneś mieć gdzieś projekt domku?



Dom jest z 1946. Niedaleko od morza w sumie. Około kilometra. Dach widzę, że jest deskowany po całości i na tym papa i blacha. Wcześniej chyba był kamień na dachu połozony. Później blacha. Pewnie dach był stary i zrobili po taniości w latach 90 blachę. Edytowano przez Croc123 (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Razmes
Cytat

Pewnie dach był stary i zrobili po taniości w latach 90 blachę.


Raczej na pewno.

Nie idź więc już w blachę, bo poleży 10-20 lat w zależności od wsadu. Chyba, że na tyle planujesz tam mieszkać ;) Ewentualnie są blachy dedykowane takim obszarom, które przystosowane są do zwiększonego zasolenia. Kwota inwestycji wtedy odrobinę wzrasta.

Przy dachówce, ewentualnych dotychczasowych przeciekach na dachu i wieku budynku wypadałoby sprawdzić konstrukcję, zniszczone elementy wymienić w trakcie wymiany pokrycia.
Ciężar będzie najmniejszy przy gabarytowo (9-10szt/m2) największych dachówkach (40-45kg/m2). Drobna i płaska karpiówka to nawet 68kg/m2.
Jako alternatywa może gont bitumiczny?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Blachy na pewno nie chcę. Gontu bitumicznego raczej też nie. Jestem zainteresowany typową dachówką, może cementową, nic wydziwianego. Jeśli dach jest w całości deskowany to owe deski powinny być zerwane czy raczej powinno się na nich układać folię i na to dachówkę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Blachy na pewno nie chcę. Gontu bitumicznego raczej też nie. Jestem zainteresowany typową dachówką, może cementową, nic wydziwianego. Jeśli dach jest w całości deskowany to owe deski powinny być zerwane czy raczej powinno się na nich układać folię i na to dachówkę?


nigdy folię, nigdy. Każdy dobry dekarz Ci to powie. Ci nieporządni położą folię, by po kilku latach wrócić i naprawiać (czytaj kasować) przecieki.

Znowu kłania się "wizja lokalna". Trzeba ocenić stan deskowania i papy. Jeśli są dobre, to kłaść na to, jeśli bardzo złe wymienić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

nigdy folię, nigdy. Każdy dobry dekarz Ci to powie. Ci nieporządni położą folię, by po kilku latach wrócić i naprawiać (czytaj kasować) przecieki.

Znowu kłania się "wizja lokalna". Trzeba ocenić stan deskowania i papy. Jeśli są dobre, to kłaść na to, jeśli bardzo złe wymienić.



Folia to była przenośnia. Chodziło mi o materiał nie przepuszczający wody, pozwalający oddychać aby się tam wszystko nie pokisiło ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Folia to była przenośnia. Chodziło mi o materiał nie przepuszczający wody, pozwalający oddychać aby się tam wszystko nie pokisiło ;)



Ale z tego co wiem to membrany nie kładzie się na deskowaniu.Na deski idzie papa i masz wtedy szczelne pokrycie.Wentylację nazwijmy poddachówkową masz wówczas między papą a dachówką dzięki łatom i kontrłatom a pod deskami,jeśli masz ocieplenie to musisz zostawić odstęp między nim a deskami,odstęp przynajmniej 2 lub 3 cm.To jest konieczne.A w kalenicy zostawić szczelinę wentylacyjną.
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ale z tego co wiem to membrany nie kładzie się na deskowaniu.Na deski idzie papa i masz wtedy szczelne pokrycie.Wentylację nazwijmy poddachówkową masz wówczas między papą a dachówką dzięki łatom i kontrłatom a pod deskami,jeśli masz ocieplenie to musisz zostawić odstęp między nim a deskami,odstęp przynajmniej 2 lub 3 cm.To jest konieczne.A w kalenicy zostawić szczelinę wentylacyjną.



Jest tylko mały stryszek gdzie się człowiek nawet nie wyprostuje. Czytałem, że takich poddaszy się nie izoluje na poziomie dachu. Prawda to?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Jest tylko mały stryszek gdzie się człowiek nawet nie wyprostuje. Czytałem, że takich poddaszy się nie izoluje na poziomie dachu. Prawda to?



Tak,jeśli nie jest to pomieszczenie użytkowe to można nie ocieplać między (i pod) krokwiami ale wtedy musisz ocieplić strop/sufit nad pomieszczeniem znajdującym się niżej.
Jednak ze zdjęć wnioskuję że większość połaci musisz mieć ocieplone od spodu bo znajdują się tam pomieszczenia mieszkalne,tam gdzie są skosy w pokojach na poddaszu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Tak,jeśli nie jest to pomieszczenie użytkowe to można nie ocieplać między (i pod) krokwiami ale wtedy musisz ocieplić strop/sufit nad pomieszczeniem znajdującym się niżej.
Jednak ze zdjęć wnioskuję że większość połaci musisz mieć ocieplone od spodu bo znajdują się tam pomieszczenia mieszkalne,tam gdzie są skosy w pokojach na poddaszu.



Może być tak jak mówisz. Te skosy w pokojach są oddzielone ścianą i znajdują sie tam schowki. Wydaje mi się jednak, że może tam nie być ocieplenia ;) Właśnie wymieniane mam obicie domu gdyż nie było w ogóle izolacji w ścianach zewnętrznych a tylko pusta przestrzeń :O Była ściana zewnętrzna drewniana, pod nią kolejna ściana deskowana, pusta przestrzeń 9 cm, płyta wiórowa i płyta gipsowa w środku domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Może być tak jak mówisz. Te skosy w pokojach są oddzielone ścianą i znajdują sie tam schowki. Wydaje mi się jednak, że może tam nie być ocieplenia ;) Właśnie wymieniane mam obicie domu gdyż nie było w ogóle izolacji w ścianach zewnętrznych a tylko pusta przestrzeń :O Była ściana zewnętrzna drewniana, pod nią kolejna ściana deskowana, pusta przestrzeń 9 cm, płyta wiórowa i płyta gipsowa w środku domu.



Widzę że ten dom był budowany bardzo "na skróty",oszczędnościowo.
Zdecydowanie weź fachowca do oceny więźby bo może okazać się że przekroje belek są za małe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

WItam.

Mam kilka pytań do zacnego grona specjalistów.
1. Jaka jest średnia żywotność blachodachówki i po czym poznać, że jej żywot dobiega końca?
2. Jaka musi być grubość więźby aby móc położyć na niej dachówkę cementową jeśli aktualnie jest na niej blacha?
3. Dom jest stary i na takim małym daszku nad oknem jest kamienna dachówka dlatego wnioskuję, że przed blachą była na dachu dachówka kamienna i więźba może być pod ten ciężar.

Dach jest z około 1990roku. Śruby są pordzewiałe, brakuje izolacji/wypełnienia pod gąsiorami i dach przecieka w jednym miejscu. Zastanawiam się czy naprawiać czy wymieniać. Jak wymieniać to chciałbym mieć dachówkę.

Zdjęcia: http://imgur.com/a/giKrF



1. Teoretycznie żywotność blachodachówki to 30-50 lat. Producenci zazwyczaj dają gwarancję na 30 lat.
2 i 3. Grubość elementów konstrukcyjnych to tylko jeden z parametrów, który trzeba brać pod uwagę przy tego typu operacji. Przy wymianie pokrycia na cięższe trzeba też sprawdzić łączenia krokwi, ich ewentualne ugięcie itp. To bardzo ważne, bo o ile 1m2 blachodachówki waży - w zależności od rodzaju - ok. 5 kg, to dachówka może być ok. 10 razy cięższa. Dlatego - jak wspomnieli przedmówcy - oględzin konstrukcji nie powinno się wykonywać "na oko" - to zadanie dla konstruktora.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Razmes
Cytat

Widzę że ten dom był budowany bardzo "na skróty",oszczędnościowo.



Jak na lata 40ste XX wieku budowany był normalnie. Do tego dochodzi zapewne łagodniejszy klimat.
Ewentualna jego modernizacja w latach 90tych była tylko powierzchowna.
Wszystko zależy od temperatur, wilgotności, klimatu. W łagodniejszym i cieplejszym morskim nie trzeba od razu pchać 20cm wełny w izolację...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Jak na lata 40ste XX wieku budowany był normalnie. Do tego dochodzi zapewne łagodniejszy klimat.
Ewentualna jego modernizacja w latach 90tych była tylko powierzchowna.
Wszystko zależy od temperatur, wilgotności, klimatu. W łagodniejszym i cieplejszym morskim nie trzeba od razu pchać 20cm wełny w izolację...



Jest tak jak napisałeś. Dawniej pusta przestrzeń była izolacją icon_smile.gif 2 deskowane ściany spełniały także formę izolacji a papa służyła jako materiał do nie przepuszczania wiatru. Wiadome jednak, że czasy się zmieniają i człowiek chce coś innego. Wbrew pozorom dawniej domy drewniane budowano dużo solidniej niż teraz. Mieszka m w Norwegii i klimat tutaj jest jaki jest. Dużo wiatrów, dużo deszczu ale temperatura umiarkowana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Jak na lata 40ste XX wieku budowany był normalnie. Do tego dochodzi zapewne łagodniejszy klimat.
Ewentualna jego modernizacja w latach 90tych była tylko powierzchowna.
Wszystko zależy od temperatur, wilgotności, klimatu. W łagodniejszym i cieplejszym morskim nie trzeba od razu pchać 20cm wełny w izolację...




Nie będę się spierał icon_smile.gif Pewnie taka była technologia.
Ale w trochę późniejszych latach i w innym miejscu bo w centralnej Polsce robiono też inaczej.
Rozbierałem w latach 80-tych barak mieszkalny dla "odzysku" materiałów budowlanych.Ściany zewnętrzne były skonstruowane w ten sposób że patrząc od środka były deski na felc potem konstrukcja z łat 4 na 6 cm i znów deski na felc.Od środka było to jeszcze czymś obite.Ponadto w środek ściany włożone było 6 cm wełny mineralnej.No i chyb jakaś wiatroizolacja ale nie pamiętam jaka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Razmes
Cytat

Nie będę się spierał icon_smile.gif Pewnie taka była technologia.
Ale w trochę późniejszych latach i w innym miejscu bo w centralnej Polsce robiono też inaczej.
Rozbierałem w latach 80-tych barak mieszkalny dla "odzysku" materiałów budowlanych.Ściany zewnętrzne były skonstruowane w ten sposób że patrząc od środka były deski na felc potem konstrukcja z łat 4 na 6 cm i znów deski na felc.Od środka było to jeszcze czymś obite.Ponadto w środek ściany włożone było 6 cm wełny mineralnej.No i chyb jakaś wiatroizolacja ale nie pamiętam jaka.



Pewno chata kiegoś wójta, albo inszego sołtysa icon_smile.gif
Ciężko było pewne materiały dostać ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×
×
  • Utwórz nowe...