Skocz do zawartości

I taka mi się podoba


Recommended Posts

Napisano
Od kilku tygodni głowię się nad wyborem mebli do kuchni .
Wykonawca czeka







Niby wszystkie są podobne, ale sama nie umiem zdecydować

Pomożecie?

A może jakieś inne sugestie co do wyglądu mebli
Napisano
Cytat

Nie doradzę - ale napewno nie ta ostatnia ! Co to za szafisko nad zlewem ??!?



się zgodzę a jedno wyżej...jakiś wrozamet widzę icon_cool.gif
Napisano
Wszystkie beznadziejnie brązowe , nie kupuj w kolorze który dawno wyszedł z mody i chyba już nie wróci . Mówię o takim ciemnym brązie .
Napisano
Cytat

Wszystkie beznadziejnie brązowe , nie kupuj w kolorze który dawno wyszedł z mody i chyba już nie wróci . Mówię o takim ciemnym brązie .




Jak by mi się coś podobało to nawet przez chwile nie zastanowił bym się czy to jest modne czy nie. Mój dom i jego wnętrze ma się podobać mi i rodzinie a nie modzie i jej wyznawcom icon_smile.gif


Napisano (edytowany)
Cytat

Jak by mi się coś podobało to nawet przez chwile nie zastanowił bym się czy to jest modne czy nie. Mój dom i jego wnętrze ma się podobać mi i rodzinie a nie modzie i jej wyznawcom icon_smile.gif


No jasne , można i tak . :scratching:
Ale przy takim podejściu to po co pytać na forum ? . Jak ktoś pyta to chyba po to żeby zasięgnąć opinii innych .
Moja opinia jest raczej z tych :
Cytat

A może jakieś inne sugestie co do wyglądu mebli

Edytowano przez demo (zobacz historię edycji)
Napisano (edytowany)
Te brązy czy też wenge , to miniona epoka . Stokrotko trzydziesta piąta , nie idź dalej tą drogą . Ona prowadzi donikąd ,albo na manowce . Dzisiaj się podoba , a za parę miesięcy trudno będzie na to patrzeć . icon_lol.gif
W mojej wiosce zwanej Gliwice to tylko na targu jeszcze sprzedają takie mebelki .
No nie, w tzw. salonach też jeszcze są ale zalegają i nikt ich nie bierze .
A Ty jesteś z wioski czy z miasta ? . Edytowano przez demo (zobacz historię edycji)
Napisano
Te meble będę miała robione na wymiar,
Mi się tylko trudno zdecydować na styl tych mebli, bo rozkład mebelków mi już wykonawca dobrał i jestem zadowolona.

Wiem, że chcę ciemnobrązowe, nie matowe, blat jasny

Dlatego wrzuciłam kilka przykładowych mebli kuchennych,
Ale żaden z nich nie powala mnie na kolana,

Może macie jakieś propozycje, np. własnych mebelków
Napisano
Cytat

Te meble będę miała robione na wymiar,
Mi się tylko trudno zdecydować na styl tych mebli, bo rozkład mebelków mi już wykonawca dobrał i jestem zadowolona.

Wiem, że chcę ciemnobrązowe, nie matowe, blat jasny

Dlatego wrzuciłam kilka przykładowych mebli kuchennych,
Ale żaden z nich nie powala mnie na kolana,

Może macie jakieś propozycje, np. własnych mebelków


Styl - to ktoś już napisał, że to rzecz gustu. Ja np. nie na widzę stylu nowoczesnego, jest dla mnie jakieś takie „sterylne”. Rodzaje frontów masz do wyboru do koloru – wpisz w wuja googla fronty meblowe i wyskoczy Ci pierdylion firm produkujących i przy okazji zobaczysz różne style i możliwości. Kolor mebli popieram aczkolwiek, żadna z tych przykładowych mi się nie widzi.

Napisano
Cytat

Dlatego wrzuciłam kilka przykładowych mebli kuchennych,
Ale żaden z nich nie powala mnie na kolana,




I bardzo dobrze,że tak jest, trudno by było spędzać czas w kuchni na kolanach icon_smile.gif

Za bardzo się nie rozczulaj na tym. Wstawisz a za rok nie będziesz zwracała na nie zbytniej uwagi, patrzeć to można w okno lub telewizor a nie w meble.

Ja jeszcze nie mam mebli ale już wiem, że będą to zwykłe sosnowe, w najprostszym wydaniu, zabejcowane na ciemniejszy kolor.
Gość adiqq
Napisano
wrzuć więcej propozycji - będzie łatwiej icon_smile.gif
Gość adiqq
Napisano (edytowany)
a masz zrobiony jakiś projekt tej kuchni?
jak masz, to wrzuć...bo ja dobierałbym pod kątem konkretnego projektu, aranżacje które wklejasz, dotyczą jednak zupełnie innych układów... Edytowano przez adiqq (zobacz historię edycji)
Napisano
Mam...
Tzn gościu mi odręcznie narysował, co gdzie ma być.
A parapet okna ma wchodzić/być jednocześnie blatem kuchennym.

To bo mi wyrysował jest niezbyt precyzyjne, wyznacza tylko jakie szafki mają gdzie być.
Napisano (edytowany)
Jest taki program: PRO100 do ściągnięcia demo ze strony producenta. Ograniczenia wersji demo polegają na tym, że nie można zapisać i wydrukować projektu. Zrób sobie w nim swoją kuchnię z takimi frontami jak Ci się widzą i oceń sama. Projekty po wykonaniu z dodanymi źródłami światła wyglądają bardzo realistycznie.
galeria programu Edytowano przez Qubacen (zobacz historię edycji)
Gość adiqq
Napisano (edytowany)
Cytat

Mam...
Tzn gościu mi odręcznie narysował, co gdzie ma być.
A parapet okna ma wchodzić/być jednocześnie blatem kuchennym.

To bo mi wyrysował jest niezbyt precyzyjne, wyznacza tylko jakie szafki mają gdzie być.



trochę mi to amatorką trąci, moim zdaniem źle świadczy o wykonawcy...
ja dostałem np. coś takiego:


efekt końcowy wygląda tak:

Edytowano przez adiqq (zobacz historię edycji)
Napisano
Właśnie coś mniej więcej takiego by mi pasowało, tylko listwa pomiędzy mebelkami a posadzką musi być w kolorze blatu (czyli jasna), bo płytki mam ciemne

A wstępny rozkład mebelków w kuchni ma być mniej więcej taki:

DSC01446.jpg



Dokładniejszy projekt mi zrobi jak się zdecyduję i wybiorę co i jak


Widziałam jego meble i są solidne i ładnie wykonane
Gość gawel
Napisano
Widziałem na żywo i miałem okazję pokorzystać z tej kuchni bardzo ładna funkcjonalna i po prostu komfortowa icon_biggrin.gif
Gość adiqq
Napisano
no to "niestety" musisz się zdecydować..wstępnie masz układ określony...przemyśl jeszcze wszystko....nikt tej decyzji nie podejmie za ciebie....
Napisano (edytowany)
Cytat

no to "niestety" musisz się zdecydować..wstępnie masz układ określony...przemyśl jeszcze wszystko....nikt tej decyzji nie podejmie za ciebie....




W umowie nie zapomnij ująć z jakiej grubosci płyty bedą zrobione meble,na jakim systemie bedzie domyk oraz szuflady firme i system domykania.To jest ważne,bo mojemu stolarzowi pomylilo sie,ze chcialam blumy i załozyl mi jakieś chinskie,ale na szczescie wszystko powymieniał na takie jakie chciałam.To sa niby drobne szczegóły,ale bardzo wazne i zastanów sie czy koniecznie potrzebne są Ci te półeczki z boku.Ja bym wolała to zabudować szafką.Te półki tylko dodadzą Ci roboty w kuchni,bo one są niby pewnego rodzaju ozdobą,a jeżeli coś sluzy za ozdobe to musi zawsze ładnie wyglądac i byc estetyczne.Bedzie zbierał Ci się tam kurz ,a jak postawisz przedmioty to ciagle bedziesz musiala wyjmowac i czyscic wszystko po kolei. Edytowano przez gośiówa (zobacz historię edycji)
Napisano
co do wyglądu/koloru - rzecz gustu, każdy robi jak mu się podoba icon_smile.gif

a jeśli chodzi o funkcjonalność to mam taką jedną małą uwagę - warto mieć między zlewem
a kuchenką kawałek blatu /odstęp/...
Gość adiqq
Napisano
Cytat

co do wyglądu/koloru - rzecz gustu, każdy robi jak mu się podoba icon_smile.gif

a jeśli chodzi o funkcjonalność to mam taką jedną małą uwagę - warto mieć między zlewem
a kuchenką kawałek blatu /odstęp/...



bardzo celna uwaga icon_smile.gif
  • 2 miesiące temu...

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Faktycznie, brutalna wizja.   Dodam może ciut szczegółów. Nieruchomość będąca obiektem mojego zainteresowania (budynek mieszkalny z zabudowaniami gospodarczymi), jak i inne nieruchomości w miejscowości (w tym zabytki, jakieś stare spichlerze zbożowe, obiekty przetwórstwa rolnego i in.) należy do pewnej spółki. Spółka w ciągu ostatnich lat remontowała wszystko dość kompleksowo, w tym duży zabytkowy dworek z zabudowaniami (obecnie wciąż w rejestrze zabytków). Nieruchomość, którą planuję nabyć, również była zabytkiem (to były pierwotnie bodajże kwatery służby). Wtedy wymieniane były wszystkie dachy (włącznie z konstrukcją), następnie docieplone wełną. Elewacja z całą pewnością też nie jest oryginalna. Wygląda jakby robiona była w tym czasie co dachy (7-10 lat temu w zależności od budynku). W następnej kolejności nieruchomość została wypisana z rejestru zabytków i dalej była remontowana - wszystkie ściany, drewniane podłogi, łazienki i kuchnia są na gotowo, w wysokim standardzie. To nie jakaś ruina. Nie wygląda to też tak, że ekipy maskowały niedoskonałości. Nieruchomość była robiona pod Amerykanów, na niczym nie oszczędzano - okna, sprzęty kuchenne, piec gazowy, oczyszczalnia przydomowa - wszystko z najwyższej półki. Dach i elewacja robione były prawdopodobnie jeszcze wtedy, gdy nieruchomość była w rejestrze zabytków, więc chyba konserwator nie dopuściłby do fuszerki (?) Rentgena niestety w oczach nie mam, ale nie wygląda to jak kurna chata kijem podparta.   Do kogo można się jednak zwrócić, żeby ocenił budynek, sprawdził zawilgocenie i inne ważne kwestie? Kto się tym zajmuje?
    • Już się tak nie ciskaj. Masz. Tylko  nie przesadzaj, naparstek dziennie. 
    • Szanowny bogaty Panie.   Nawiązując do planowanego zakupu "inwestycji", przedstawiam mocno wypaczoną techniczną ocenę stanu obiektu, jako brutalne schłodzenie entuzjazmu.   Mam nadzieję, że się mylę.   Budynek jest pozbawiony hydroizolacji poziomej i pionowej ścian fundamentowych, piwnicznych, co powoduje kapilarne podciąganie wilgoci i w konsekwencji permanentne zawilgocenie murów oraz rozwój korozji biologicznej.   Wszelkie próby renowacji, takie jak iniekcja krystaliczna czy podcinanie mechaniczne ścian, będą operacjami kosztownymi oraz wysokiego ryzyka. Należy liczyć się z możliwością naruszenia spójności murów wzniesionych na zaprawie wapiennej, która uległa degradacji i utraciła swoje właściwości wiążące. Wykonanie wykopów w celu wykonania izolacji pionowej może doprowadzić do utraty stateczności.   Konstrukcja budynku jest przestarzała i pozbawiona kluczowych elementów usztywniających, takich jak wieńce żelbetowe. Funkcję ściągów pełnią jedynie stalowe ankry mocujące belki stropowe, co jest rozwiązaniem słabym do zapewnienia odpowiedniej sztywności bryły budynku.   Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że drewniane stropy uległy  biodegradacji w miejscach  osadzenia w murach do tego spuszczel, zgnilizna, a obecność polepy z gliną stanowi dodatkowe obciążenie i potencjalne źródło wilgoci.   Biorąc pod uwagę skumulowane wady techniczne, koszt prac naprawczych – obejmujących m.in. odtworzenie hydroizolacji, wzmocnienie fundamentów, wykonanie częściowe nowych stropów – będzie nieproporcjonalnie wysoki w stosunku do wartości użytkowej uzyskanej po remoncie. Z inżynierskiego punktu widzenia, realizacja nowego obiektu budowlanego w tej samej skali finansowej jest rozwiązaniem nie tylko bezpieczniejszym, ale i bardziej uzasadnionym ekonomicznie.     Powodzenia.    
    • Dokładnie nie wiem, ale jak pisałem w pierwszym poście (albo nie) - studzienka od przyłącza wody jest na głębokość ponad 1,8m i woda nie posiąka. Gleba gliniasta.   Wokół budynku nie bo są wykonane spady terenu   W tej chwili nie, ale będę ja odprowadzał do zbiornika w celu akumulacji.   Również nie ma, ale wraz z pionowa izolacja (wodna i cieplną) fundamentów będę wykonywał drenaż. Ale to dopiero na wiosnę.   Całe szczęście nie wylałem. Już ściągnąłem całą instalacje i jest sam chudziak.   Nie mam. Tylko kanalizacja (przydomowa oczyszczalnia)   Czyli ten szlam / inna forma izolacji na chudziaku będzie niewystarczająca? Lepiej ściągnąć chudziak i zrobić coś pod nim?
    • Komentarz dodany przez Wojciech: Witam Miałem problemy z występowaniem wilgoci na ścianach do wysokości około metra od podłogi w sarym ceglanym domu . Po skuciu starych warstw tynku , nałożyłem grubą warstwę zaprawy piasku z wapnem i wodą . Długo to schło. Piewszy rok pojawiały się miejscami ciemniejsze plamy . Z czasem kolor się ujednolicił , zaprawa jeszcze dotwardniała . Zastosowałem równocześnie wentylacje w pomieszczeniach z czujnikiem wilgoci. Z czasem znikła całkiem wilgoć i jej zapach . Z moich opserwacji wynika ,że taka zaprawa wyciąga wilgoć ze ścian , a jej wysokie ph nie dopuszcza do rozwoju grzyba i innych organizmów. Nawet owady na to się nie pchają. Tanim kosztem uratowałem ściany od grzyba i poprawiłem jakośc piwieteza w domu . Tynk j trzyma już 3 rok , pomału blednie i twardnieje . Chata ma 120 lat . Pozdrawiam Pozdrawuam .
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...