Skocz do zawartości

Kto i w jakich sytuacjach ma prawo pierwokupu działki?


Recommended Posts

Gość Halina
Napisano
czy sasiad graniczacy z dzialka ma prawo pierwokupu
Napisano
Sąsiad jest takim samym kupującym jak każdy inny i odległość zamieszkania nie ma tu racji bytu.
  • 8 lata temu...
Gość Sabina
Napisano
Czy córka ma pierwokupu nieruchomości ?
Gość iwon342@wp.pl
Napisano
Witam, działka (po dziadkach) została podzielona na dwóch braci,(teraz są tam dwa oddzielne zabudowania), właścicielami tych działek zostali synowie tych braci. (obaj nie żyją) a jeden z właścicieli chce sprzedać swoją działkę z zabudowaniami czy ten drugi ma prawo pierwokupu tej działki gdyż jest to działaka z pokoleń należąca do rodziny (cześć domu tego syna co chce sprzedać nieruchomości stoi na działce tego drugiego właściciela).Czy mamy prawo pierwokupu tej działki z zabudowaniami?
Napisano

Z tego co wiem, wszystko zależy od stopnia pokrewieństwa między Sprzedającym a Kupującym i stanu rodziny Sprzedającego.

Tu raczej potrzeba radcy prawnego lub osoby, która spotkała się z dokładnie identyczną sytuacją.

 

W poszukiwaniu radcy - możliwe, że pomocna informacja

http://przepisnadom.pl/artykul/kto-i-w-jakich-sytuacjach-ma-prawo-pierwokupu-dzialki

Napisano

Właściciel ma prawo do dysponowania swoją nieruchomością - jest ono powszechne.

Wyjątek -  kiedy kupował/nabywał/otrzymał działkę z prawem pierwokupu dla określonej instytucji, osoby, itp.

 

Stosunek pokrewieństwa nic nie narzuca - a z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciach.

1 godzinę temu, Gość iwon342@wp.pl napisał:

....cześć domu tego syna co chce sprzedać nieruchomości stoi na działce tego drugiego właściciela..........

To jest zupełnie inna historia - przed sprzedażą należy podzielić działkę lub wyodrębnić. 

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Ja nie byłem, ale jak mnie ciapły dwie na raz, było to większę od osy, ale mniejsze od szerszenia, to adrenalinke niestety musiałem wziąć, długo walczyłem, ale przegrałem. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • Nigdy nie miałaś bliskiego spotkania trzeciego stopnia z pszczołą? To prawie to samo. Uwaga! Uczulenie (lub nie) nie jest dziedziczne! Ja nie mam żadnego problemu z jadem pszczoły, ale moja córka ma! I to nie jest córka adoptowana (chociaż ona tak twierdzi. Mówi ze na pewno znaleźliśmy ją w oknie życia).  A sprawdzić warto wiedza nie szkodzi.
    • Ale ja mam na mysli takie naprawde duze szerszenie . Niekoniecznie takie duze jak pterodaktyle, ale cos wielkosci powiedzmy sarny lub dzika. Z proporcjonalna iloscia i jakoscia jadu.     Nie chce robic im gniazda na dzialce, nie chce ich tutaj. Maja mnostwo miejsca dookola, las i inne dzialki, z roznymi zabudowaniami . Nie chce zeby lataly po dzialce, jak tu beda dzieci. Nie wiem tez, czy nie jestem uczulona na ich jad, i nie mam ochoty tego sprawdzac. Nie przeszkadzaja, jak jestem sama, ale zaczelam sie martwic, kiedy bylo wiecej osob.    
    • Krochmal z mąki ziemniaczanej.   Przygotuj gęsty "kisiel" z 2 łyżek mąki na litr wody i wlej go do roztworu wapna. Dzięki temu wapno staje się "kleiste", bardzo trudno je zmyć i nie utrudni wymiany gazowej.     https://sklep.poradnikogrodniczy.pl/opaska-lepowa-na-drzewa-przeciw-szkodnikom-5-m-id-1562
    • Nieprawda. Gruba przesada. Ukąszenie szerszenia niewiele różni się od pojedynczego ukąszenia pszczoły czy osy. Chodzi mi o ilość i jakość jadu. Poza tym szerszenie tak samo jak i osy oraz pszczoły, nie są agresywne same z siebie. a jedynie wtedy, gdy czują się zagrożone i w samoobronie. Ja z osami na podwórku już się polubiłem, szczególnie w lecie, Kiedyś je tępiłem, a teraz lubię i w lecie robię im poidełka, w których mogą zaczerpnąć wody. Ważne wtedy aby ścianka takiego poidełka była ukośnie zbliżona do poziomu, bo woda szybko paruje i np. z wiaderka jest im trudno nabrać wody bez ryzyka utopienia się. A w takim poidełku, nawet jak poziom wody się cofa (z powodu parowania), to i tak mogą bezpiecznie podejść i skorzystać. Ktoś te nasze kwiatki zapylać musi, a pszczoły miodnej coraz mniej...   PS. Zrób im inną możliwość zakładania gniazda, to dom zostawią w spokoju. Jak? Znajdziesz w necie.
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...