Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
Sławomir

Cytrynówka jak balsam

Recommended Posts

1 l spirytusu
0,7 kg cukru
0,7 kg cytryn
0,7 l wody

Trzeba zagotować wodę, dodać cukier, zamieszać do rozpuszczenia i wystudzić.

Cytryny tak trzeba obrać, by na skórkach nie została biała część, sok wycisnąć. Pozostaje tylko wymieszać składniki (łącznie ze skórkami) i poczekać cierpliwie jeden do dwóch dni. Przecedzić przez gazę bawełnianą i cieszyć się na nadejście soboty.

Ja pozostałe skórki zalewam jeszcze 0,5 l wódki, po dwóch dniach odlewam i tym mogę "wyregulować" smak wybrednym.

SPRAWDZIŁEM głowa nie boli, jak sprawdzicie to się odezwijcie icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no no brzmi smakowicie

ma ktoś może przepis na ...trunek z kukułek?
takie cukierki brązowe z czymś w środku
podobno się je rozpuszcza, czy gotuje coś tam dodaje, jak sądzę procentowego i wychodzi super likierek

kto wie, co w jakich proporcjach się dodaje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie pamiętam dokładnie, ale za czasów mojej młodości do tego przepisu na początku dodawało się jeszcze odrobinkę kawy. Niestety już nie pamiętam co i jak. icon_sad.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zachęciłeś mnie KAROI icon_smile.gif Też przypomnę sobie czas młodości. Jutro... Nie, pojutrze zacznę produkcję icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie odzywałem się, bo czekałem aż dojrzeje. Dojrzała! Nie wiem, co będzie... strasznie dobre to coś icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

no no brzmi smakowicie

ma ktoś może przepis na ...trunek z kukułek?
takie cukierki brązowe z czymś w środku
podobno się je rozpuszcza, czy gotuje coś tam dodaje, jak sądzę procentowego i wychodzi super likierek

kto wie, co w jakich proporcjach się dodaje?



Może nie z kukułek, ale polecam orzechówkę i ciekawy likier.

Może zacznę od tego drugiego: WÓDKA Z KARMELEM
Potrzebujemy
2 puszki słodzonego mleka kondensowanego
1/2 litra wódki
Mleko gotujemy przez 2 godz., studzimy. Wódkę wlewamy do naczynia, miksujemy, dodajemy po łyżce mleko. Pychota icon_biggrin.gif

Z kolei NALEWKA ORZECHOWA jest bardzo dobra na problemy z żołądkiem i wątrobą.
20 zielonych (zebranych w połowie czerwca) pokrojonych w ćwiartki orzechów włoskich zalewamy litrem żytniówki. Odstawiamy na 4 tygodnie. Odcedzamy. I juz icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ta wódka karmelowa... Wydaje mi się, że będzie za słodka. Ale lubię eksperymenty, więc spróbuję icon_smile.gif

A w ogóle anerita... masz rewelacyjnego awatara! Za pierwszym razem zaczałem ścigać muszkę bo myślałem, że mi się coś przy ekranie pęta icon_smile.gif Pewnie o to chodziło icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tylko, żebyś mnie nie pogonił z forum icon_smile.gif mi robal bardzo się podoba, a zareagowałam tak jak Ty icon_razz.gif

Jeśli wydaje Ci się za słodko to daj wiecej wódki albo mniej mleka icon_smile.gif z resztą jak bedziesz robił, to bedziesz wiedział czy za słodkie czy nie icon_smile.gif
U mnie najbardziej smakowało to... babci, która nie toleruje w domu alkoholu icon_razz.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja też spróbuję! A jeśli to jest słodkie... to tym lepiej icon_smile.gif A jak długo ten likierek się "przegryza"... Mówiąc krótko jak szybko można wznieść pierwszy toast?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A oto wódka z kukułek, o którą wredota pytała/ł
Przepis ze strony: http://kalinkaikuchnia.blox.pl/2009/02/Typ...dla-kobiet.html

Składniki:

*
40-50 dag cukierków kukułek
*
spirytus
*
woda przegotowana
*
łyżeczka ekstraktu z wanilii (opcjonalnie)
*

szklana butelka o pojemności o,7l lub litrowa (z zakrętką lub korkiem, mająca szeroką szyjkę-na tyle szeroką aby pomieściła cały okrągły cukierek)

Kukułki po jednej wsypywać do butelki następnie uzupełnić spirytusem do połowy wysokości-(ilość zależy od wielkości Waszej butelki, dlatego tu proporcji nie określam), następnie wlać wodę- tyle aby już zapełnić butelkę, dodać wanilię. Szczelnie zatkać butelkę i mocno wstrząsnąć. Czynność powtarzać co jakiś czas. Kukułki z upływem czasu rozpuszczą się w alkoholowym roztworze, pozostawiając po sobie tylko drobinki kryształków- cukru na spodzie butelki. Wódka z kukułek najlepiej smakuje, gdy swoje odstoi czyli gdy wszystkie cukierki się rozpuszczą jest to okres ok. 2 miesięcy, ale warto poczekać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A jak długo ten likierek się "przegryza"... Mówiąc krótko jak szybko można wznieść pierwszy toast?



Większość moich znajomych toasty wznosi już przy robieniu icon_razz.gif
Ale kilka godzinek przegryzania spokojnie mu wystarczy, góra jeden dzień wcześniej przed planowanymi toastami icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alkoholowo? No, może troszkę... Ale to przede wszystkim temat eksperymentalny... icon_smile.gif I jak pobudza do kolejnych doświadczeń icon_mrgreen.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja znalazłem kilka interesujących przepisów w internecie. Jeszcze nie wypróbowane, ale... ciekawe.

1. Przepis z Miodem :
Na jedną flaszkę (0,5 l) pięćdziesięcioprocentowej wódki wystarczy jedna mała "czubata" łyżeczka miodu. Miód przed dodaniem należy dobrze rozpuścić. Można zrobić to w małym garnku dodając do miodu trochę wody lub gotować wodę i po zagotowaniu zalać nią miód np. w szklance. Roztopiony miód dodajemy do wódki i dobrze mieszamy do całkowitego rozpuszczenia. Dzięki temu zabiegowi nasz eliksir nabiera ładnego koloru i lepszego smaku, po prostu miodzio. Po około tygodniu naprawdę czuć dużą różnicę w smaku naszej wódki. Sam bardzo często stosuje tę metodę.

2. Przepis z Karmelem tzw. Przypalanką :
Na litr wódki wystarczą dwie stołowe łyżki cukru. Cukier wsypujemy na patelnię i podgrzewamy tak długo aż się całkowicie roztopi, można roztapiać go z odrobiną wody. Następnie wlewamy to do wódki i postępujemy tak jak w przypadku miodu. Mieszamy , czekamy , pijemy. wódka nabierze pięknego koloru i poprawi się jego smak. Im więcej damy cukru tym kolor będzie bardziej jaskrawy, niemal czerwony.

3. Przepis z Cytryną i Rodzynkami :
Na litr wódki wystarczy ok. 50-70 g rodzynek i 4-6 plasterków cytryny. Skórę cytryny należy sparzyć gorącą wodą. Cytrynę dodajemy razem ze skórką a rodzynki wsypujemy w całości. Tak przygotowana mikstura powinna leżeć kilka tygodni. Wiadomo im dłużej leży tym lepiej uderza ale można to pić po dwóch tygodniach, zresztą popróbujcie sami.

4. Przepis z Landrynkami :
Przepis jest prosty, landryny w całości wrzucamy do wódki. Nie wiem tylko ile tego bo nigdy tego nie stosowałem. Na pewno im więcej się tego wsypie tym słodsze będzie.

5. Przepis Debeściak (mój faworyt):
Na 1 litr wódki bierzemy: 30 kandyzowanych skórek pomarańczy lub cytryn, dwie stołowe płaskie łyżki cukru, mała łyżeczka miodu, trochę soku z cytryny i 50 dag rodzynek. Wszystko wstawiamy w większym słoiku na ok. dwa tygodnie i wychodzi tak aromatyczny nektar że głowa boli (rano). Naprawdę polecam.

6. Przepis na Wódkę z Pieprzem
Na 1 litr wódki bierzemy: litr wódki i trochę zmielonego czarnego pieprzu (tyle co na czubku łyżeczki). wódka nabierze lekko zielonego koloru i bardziej pikantnego smaku. Tak spreparowana wódka jest ponoć dobra na trawienie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Znalazłem dzisiaj w necie cos takiego:


Nalewka na szyszkach sosnowych
27 czerwca, 2009

...No więc szyszki myjemy (podobno można nie myć - nalewka ma wtedy bardziej leśny smak) i kroimy wzdłuż na połówki.

Wrzucamy to do słoja, przesypując cukrem i zakrywając jakąś gazą, żeby się robactwo nie złaziło. Po paru dniach szyszki powinny puścić sok. Gdy zabraknie cukru - dosyp nowy. Niektórzy mówią, że najlepszy jest cukier trzcinowy, ale ja zasypałem zwykłym i nic złego się nie stało.

Szyszki w soku powinny stać około miesiąca. Po tym czasie sok zlewamy (nie wylewać - będzie potrzebny), a szyszki zalewamy alkoholem (najlepiej ok 70% - mieszamy w odpowiednich proporcjach spirytus z wodą mineralną) tak, żeby były kilka centymetrów pod powierzchnią. Do samego soku warto dodać trochę spirytusu, aby nie zaczął fermentować.

Po kolejnym miesiącu zlewamy pachnący alkohol z szyszek i dodajemy do niego sok. Proporcje ustalamy wedle uznania. Ja dałem cały zlany sok, bo lubię słodkie trunki.

No i teraz najtrudniejsze - należy odstawić nalewkę na pół roku w ciemne chłodne miejsce. Dopiero po tym czasie degustujemy.


??? Co o tym sądzicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a u mnie "nastawiona" cytrynówka ale słabsza:) spirytusu wlałam 0,5l Pachnie super:) Kurcze może spróbuje odrobine bo niestety jestem na antybiotyku:) ale już niedługo mam nadzieje:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no wiesz Jan to zależy- ja akurat z profesji:) Brałam azytromycynę która metabolizuje tak zwany cytochrom P450 generalnie przez wątrobę idzie, a alkohol ma duży wpływ na czynność wątroby- więc przy takim akurat leku lepiej ostrożnie. Nic, antybiotyk skończyłam, na szczęście choróbsko już prawie przeszło, na andrzejkach zabalowałam że ufffffffff a cytrynówka jak balsam jest. To fakt niezbity:) A jak rozgrzewa!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

noo a ty próbowałeś? Nieee? Ja sobie popijam po kieliszeczku i taka słabsza, po mojemu (tzn spirytu półówka nie litr) gładziutko wchodzi:)


Moja cytrynóweczka skończyła się w sierpniu icon_sad.gif A wchodziła bardzo gładziutko i to w sporym woltażu!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja w sobotę zrobiłam tą wódeczkę z mlekiem kondensowanym. Mhhhhm pyszna była niestety się skończyła icon_sad.gif . Więc muszę zrobić drugą icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ja w sobotę zrobiłam tą wódeczkę z mlekiem kondensowanym. Mhhhhm pyszna była niestety się skończyła icon_sad.gif . Więc muszę zrobić drugą icon_biggrin.gif


Skusiłaś mnie. Też spróbuję! Do pracy rodacy icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam
My z mężem opijamy się domowym baileysem
oto strona na której ten przepis znalazłam - pycha
http://o-pysznym-jedzeniu.bloog.pl/id,4800...leys,index.html
CYTUJĘ:

Składniki:
- 0,4 -0,5 l wódki (według preferencji co do zawartości promili)
- 1 puszka mleka skondensowanego słodzonego
- 0,5 szklanki śmietany kremówki lub mleka skondensowanego niesłodzonego (dałam mleko)
- 1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej

Wykonanie:
Mleko w puszce włożyć do garnka i gotować na wolnym ogniu około 2½ godziny, a następnie pozostawić w tej wodzie do wystygnięcia,(można ugotować dzień prędzej).
Wystudzone mleko przełożyć do miski i dodać do niego kawę rozpuszczoną w odrobinie wrzątku. Całość dokładnie wymieszać łyżką.
Następnie dolać alkohol, śmietankę (mleko) i całość wymieszać.
Pozostawić na około 2 - 3 dni, do przegryzienia,( to chyba jest w tym przepisie najtrudniejsze icon_wink.gif
Smacznego:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja w tym roku narobiłam bardzo dużo nalewek - bardzo ładnie buteleczki wyglądają u mnie w kuchni na półeczce icon_biggrin.gif
podam parę najsmaczniejszych przepisów

icon_biggrin.gif POMARAŃCZÓWKA icon_biggrin.gif

1 duża pomarańcza
44 ziarnka kawy
44 kostki cukru - ja dałam brązowy
1l czystej wódki

Nakłuwamy pomarańczę ostrym nożem, w nacięcia wciskamy ziarenka kawy. Owoc wkładamy do słoja, dodajemy kostki cukru, zalewamy wódką. Przykrywamy lnianą ściereczką - ja dodatkowo przygniotłam szklanym wiekiem, co się będą promile marnowały icon_biggrin.gif , odstawiamy na jakieś półtora miesiąca w ciemne miejsce. Co parę dni odwracamy pomarańczę - ja po prostu potrząsałam słoikiem. Gotową nalewkę cedzimy - jest gotowa do picia.


Już czekam na drugą która dojrzewa z szafce bo pierwsza szybko poszła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Tyle z mojej wypowiedzi zrozumiałeś i wyczytałeś?
    • 1. 400 tys za dom 150m2 z wykońzeniem i wyposażeniem - to kosmiczne pieniądze? 2. "Kilka ostatnich lat życia" - oto próbka subtelności waszej wyedukowanej grupki wszystkowiedzących. No to tylko wspomne - że nikt nie wie, kiedy dostanie łopatą w tyłek, i nie używałbym tego jako argumentu - to tak dostosowując sie do waszej wrażliwości, co by nie zaniżać poziomu elokwencji    Znowu podwyższone ego - mania wielkości. Ciekawe, jak ty sam weryfikujesz ten poziom - psychotesty rozwiązujesz, czy do lustra patrzysz i z zachwytu sie ślinisz?   Aha - PO CO? Zupełnie jak służby - bardziej ich interesuje, po co się coś pisze, niż co?  I dalej o mnie - nic na temat domu. Dziwna skłonność   Następny intelektualista wyedukowany, bajbaga. Elegancja w każdym słowie i geście. Aż pachnie .... No dobra - wyłączam się. Jest was trzech - pewnie na swoim niebotycznym poziomie, wg gawła - na pewno teraz dyskusja bedzie skrzyć się oratorską wykwintnością. Idę grabić liście - grabie i worek - oceniam to towarzystwo na mniej wiecej równorzędne z waszym - bez urazy - chyba kochacie ekologię  a mam jeszcze urlopik i warto sobie pograbić i podumać - na swoim poziomie...
    • Przeczytaj następne zdanie w wypowiedzi Eksperta Pruszyńskiego z cytowanego postu... Czytaj ze zrozumieniem... Nie pisz COŚ aby tylko napisać...
    • Mam takie pytanie do eksperta: czy można docieplić domek z zewnątrz styropianem i jakiej grubości styropianu powinienem użyć. Domek ma ściany wykonane z pustaków żużlowych z całego od środka i z połówki od zewnątrz i zamiast między tymi pustakami być zostawiona izolacja powietrzna został dany styropian o grubości 3 cm. Poproszę o odpowiedz czy mogę ocieplić taki domek z zewnątrz i jakich powinienem użyć produktów do wykonania takiego docieplenia
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...