Skocz do zawartości

Nie dostanę pozwolenia na budowę, gdyż na działce nie ma kanalizacji. Co można zrobić?


Recommended Posts

Napisano
Cytat

Przecie gadam, że nikt nie płacił. Nie tylko ja. Niekumple też nie płacili.


chodzi mi o to, że znalazły się fundusze, a że często kosztem innych spraw to już nie od dziś wiadomo
Napisano
Cytat

chodzi mi o to, że znalazły się fundusze, a że często kosztem innych spraw to już nie od dziś wiadomo



Nie tak całkiem kosztem innych.
Dotacje są na zadania celowe. Na coś innego by ich nie było. A on umiał się postarać o to.
Napisano
Cytat

Jak gmina ma kasę to robi za darmo – w ramach „zadań własnych”.
Jak gmina nie ma kasy, to te swoje zadania przesuwa (legalnie) w bliżej nieokreśloną przyszłość.
Jak gmina ma tylko część kasy, to kombinuje.

Faktem jest to, że gmina nie ma prawa „żądać” wpłaty, ale prawdą jest też to , że może mieć budowę kanalizacji w planie (jak będzie kasa, to wybuduje).
Czyli brutalnie mówiąc, jak gmina nie ma kasy, to albo płać, albo nie buduj (bądź buduj z szambem)

Ps. Przytoczony artykuł dowodzi jedynie, że tamta gmina zabrała się do sprawy od d… strony.
Legalne jest założenie „społecznego komitetu budowy kanalizacji” i dopłata gminy do przedsięwzięcia.



Ps 2. Dlaczego nie chcesz podać tego linku do planu?



Już podaje, nie było mnie tu parę dni
http://www.tarnowo-podgorne.pl/mpzp/index....ter=&sort=1

mnie najbardziej boli par. 32 pkt 5
  • 2 tygodnie temu...
Napisano
Spółka komunalna chce podpisać ze mną porozumienie.
Dostałam wstępny kosztorys, który nie uwzględnia projektu (trochę to nieprofesjonalne).

Czyli nie mam wyjści będzie trzeba negocjować.
Napisano
Można powalczyć (ewentualnie) o zastrzeżenie w umowie, że każdorazowe podłączenie, do tego odcinka sieci kanalizacyjnej, nowego „odbiorcy”, spowoduje jego partycypację w poniesionych kosztach, czyli zwrot dla Ciebie.
Napisano
Cytat

Można powalczyć (ewentualnie) o zastrzeżenie w umowie, że każdorazowe podłączenie, do tego odcinka sieci kanalizacyjnej, nowego „odbiorcy”, spowoduje jego partycypację w poniesionych kosztach, czyli zwrot dla Ciebie.



Tak myślałam nad tym i na pewno nie pozwolę na to żeby kolejni sąsiedzi na "gotowe" wchodzili, ale dziękuję za cenną uwagę.

Barbossa chodzi mi o projekt kanalizacji - mam nadzieje i w sumie uważam że koszt tego winna spółka komunalna zapłacić.

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Przecież mówiłam, że nie chcę zrywać płytek 🙂 Siedzą solidnie, nie muszę tego robić.  Nie jest sztuką zerwać wszystko i zrobić gruby remont za miliony monet z syfem w chacie na minimum 2 miesiące. Każdy może wpuścić ekipę, która mu to zrobi. Ja chcę bez tych, że tak ujmę, niedogodności, stworzyć wygodną przestrzeń, która wpisze się wizualnie w resztę mieszkania 🙂 Są różne nowinki i niestandardowe sposoby, które można wykorzystać. Lubię ich szukać, rozkminiać zasadność zastosowania i nie musieć przy tym brać kredytu na 10 lat 🙂 Lubię mieć możliwość zrobienia spektakularnej metamorfozy łazienki własnymi siłami w max. tydzień, bo na to pozwalają dostępne na rynku materiały.    Szczerze? Lubię to robić. Poszukiwać rozwiązań, które pozwolą trochę "iść na łatwiznę". Bo dlaczego nie iść, skoro można? Wyrosłam z przekonań moich rodziców i większości społeczeństwa, że jak trzeba coś zmienić, to tylko grubą rozpierduchą. Gruba rozpierducha wytnie mi z życia co najmniej kilka tygodni, wyszarpie minimum 30.000 zeta z kieszeni (przy obecnych stawkach usług), a za 10 lat okaże się, że to już w zasadzie niemodne albo mi się już opatrzyło ... I co? Kolejna rozpierducha za "dzieści" tysięcy? Generalny remont łazienki z kuciem płytek i wymianą instalacji miałam 13 lat temu i nie chcę tego robić teraz znowu.    Wiem o co Wam chodzi 🙂 Taka renowacja może kojarzyć się z bylejakością. Nie musi tak jednak być 🙂 Podobnymi założeniami kierowałam się, remontując salon, przedpokój, sypialnię i gabinet i jestem zadowolona 🙂 Nie po to powstały nowoczesne rozwiązania, żeby omijać je szerokim łukiem, tylko po to, żeby z nich korzystać 🙂 Nie trzeba od razu wszystkiego wyburzać, a mankamenty można często łatwo przekuć w zalety.    Odeszłam od brzegu.  Bezprzewodowe lampki LED z czujnikiem ruchu mam w przedpokoju 🙂 Świetnie się sprawdzają i dają sporo światła. Raz w tygodniu włączam je do ładowania na jakieś 3 godziny i po temacie 🙂 Rozwiązanie mam zatem przetestowane. Ta w łazience będzie bez czujnika ruchu, za to sterowana pilotem. W zasadzie włączana będzie wyłącznie w celu doświetlenia facjaty przy czynnościach upiększających, czyli raz dziennie 🙂 To tylko dodatek, bo światła z reflektorów będzie wystarczająco dużo w łazience 🙂  
    • Retrofood ma rację że proste rozwiązania często są najlepsze. Czujnik dymu za kilkadziesiąt złotych i gaśnica pianowa ABF w kuchni to podstawa która nie wymaga WiFi, centrali ani subskrypcji. Przy drewnianym domu warto jeszcze zaimpregnować belki lakierem ogniochronnym do drewna, to jedna z najprostszych i najtańszych form biernej ochrony ppoż. Takie produkty bez zbędnej elektroniki znajdziesz w firestop.pl.
    • Do garażu proszkowa ABC 6kg, do kuchni pianowa ABF 6l i to w zasadzie zamyka temat pakietu minimum. Pianowa ABF to kluczowy wybór do kuchni bo jako jedyna skutecznie gasi rozgrzany olej na patelni, przy okazji radzi sobie z elektrycznością do 1000V i nie demoluje wnętrza tak jak proszek. Koc gaśniczy przy kuchence jako uzupełnienie też warto mieć, reaguje błyskawicznie przy małym ogniu. Oba rodzaje gaśnic i koce gaśnicze znajdziesz w firestop.pl.  
    • Pewnie, że jest. Tylko za czasów kiedy w wakacje szlajałem się po budowach pracując w charakterze specjalisty od machania łopatą i dźwigania cegieł, to takie zmiany konstrukcyjne wnosili i realizowali czeladnicy murarscy, bo nawet nie majstrowie. I do dziś nie mogę zrozumieć dlaczego ludzie tak zgłupieli... PS. Te obiekty budowane przez czeladników stoją do dziś, chyba ze zostały rozebrane, bo żaden się nie zawalił.   Natomiast kolega Autor chyba rozumie, że chciał kupić bułkę, a nabył wiertarkę. Bo tu należałoby teraz przeanalizować całą konstrukcję, od fundamentów począwszy i przez ściany też. Bo one zostały wymyślone dla określonej masy, a nie parokrotnie większej.
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...