Skocz do zawartości

Remont łazienki


Recommended Posts

Napisano

Witam. Chce położyć nowe plytki w lazience. Pod płytkami oraz warstwa kleju z siatka jest plyta gk.... co w takiej sytuacji zrobić? Spróbować skuc aż do płyt, skuc same plytki bez kleju a może kłaść plytki na płytki.. albo wszystko łącznie z płytami I kleic je na nowo ?

20250217_182028.jpg

Napisano

A ile masz czasu na remont i ile kasy, którą możesz poświęcić na remont?

 

Jeśli - przy założeniu, że wszystko pozostanie na swoim miejscu - chcesz nieco i tego, i tego zaoszczędzić, to klej płytki na płytki, dobierając do tego odpowiednie materiały, i dokładnie wiedząc jak do tego się zabrać...

 

Jeśli czas i kasa Cię nie ogranicza - kuj wszystko do gołej ściany, wytynkuj na gładko tynkiem na cemencie (nie gipsowym!) i wtedy bierz się za klejenie płytek...

 

Sam wszystko zrobisz, czy tylko masz przygotować pomieszczenie do wejścia fachowców?

Napisano

Chce przygotować dla fachowca podłoże z tym że samego fachowca jeszcze nie mam a też co fachowiec to inna szkoła i zbierając opinie chciałbym najbardziej odpowiednio przygotować podłoże 

Rozmieszczenie w lazience zostanie takie jak jest tzn wanna tam gdzie wanna itp I do tego plytki bardzo mocna trzymają..... jednak z drugiej strony to remont że tak powiem nie ma być na chwilę tylko napewno napewno na długiiiii okres czasu

Napisano

To, że ułożysz nowe płytki na starych nie musi oznaczać, że ten remont będzie NA CHWILĘ...

Dobrze i fachowo położone nowe płytki na tych starych, odpowiednio wyczyszczonych i przygotowanych, niczym nie będą się różniły - pod użytkowym względem - od tych, ułożonych na nowo przymocowanych płytach g/k, czy na nowo wytynkowanej ścianie...

Różnica będzie tylko w zmniejszonym o 3, może 4 cm wymiarze łazienki na jej szerokości i długości...

Trochę zabawy będzie baterii przy wannie i mocowaniu zaworków pod umywalką :bezradny:

Ale z tym dobry fachowiec nie będzie miał wielkiego problemu...

 

Wanna zostaje ta sama?

Napisano
Dnia 17.02.2025 o 20:42, podczytywacz napisał:

Jeśli czas i kasa Cię nie ogranicza - kuj wszystko do gołej ściany, wytynkuj na gładko tynkiem na cemencie (nie gipsowym!) i wtedy bierz się za klejenie płytek...

 

 

Dobra rada.
U mnie zrobione wcześniej na tynku gipsowym, wciąż wyłaziła wilgoć w innych pomieszczenia.
Niekoniecznie powiązanych bezpośrednio z łazienką (bardziej z kabiną prysznicową) ale i tak wilgoć maszerowała w różne strony.

Musiałem skuć do gołego pustaka, tynk cementowo-wapienny, solidna izolacja - i mam spokój.
 

Gips na ścianach w łazience, szczególnie w strefach mokrych -  sprawdza się słabiutko.

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • @Budujemy Dom - porady budowlane i instalacyjne @podczytywacz Dzięki! już odpowiadam: - tak, przeróbka instalacji elektrycznej jest przewidziana, bez względu na to czy będzie przeniesiona kuchnia czy nie, będzie robiona w całym mieszkaniu. Oczywiście 3 fazy jak najbardziej tak - do mieszkania od licznika (w piwnicy) jest pociągnięty przewód 5x... tu nie mam pewności, na oko bym powiedział że 2,5 - ale to konsultacja z elektrykiem - tak, w aneksie mówimy wyłącznie o indukcji, żadnego gazu - jest to blok 5 kondygnacyjny + piwnica (-1), mieszkanie na ostatniej kondygnacji, rok "produkcji" bloku 75 - w mieszkaniu (obecnej kuchni) jest gaz, niby - niby, bo jest instalacja z zaślepioną na końcu i zaplombowaną rurą. Licznik, który był standardowo w mieszkaniu, jest zdemontowany i nie ma żadnej aktywnej umowy na dostarczanie gazu do tego mieszkania. Ta rura zostanie. Jak się uda to chcielibyśmy trochę ją skrócić, bo na końcu jest kilka kolanek i zabiera sporo miejsca - wiem, musi to zrobić osoba z uprawnieniami i w porozumieniu z gazownią, żeby było bezpiecznie i na końcu była ta plomba. I tak jak pisałem wyżej, nie zamierzamy przeciągać tego gazu do aneksu i w ogóle z niego korzystać. Oczywiście, istniejące kanały wentylacyjne nie byłyby likwidowane. Też myśleliśmy o zrobieniu przejścia/kratki, możliwe że nawet z jakimś wentylatorem, pomiędzy aneksem a łazienką. W kuchni jest jeden kanał wentylacyjny tylko pod to mieszkanie, widać, że nie idzie w dół, i drugi do którego dotychczas był podpięty rurą okap. Kratka jest skierowana na ścianę pomiędzy kuchnią a pokojem. Natomiast kanał do którego był podłączony okap, jest skierowany w stronę okna. Przenosząc kuchnię, tworząc aneks w salonie, myślimy o zamurowaniu drzwi do obecnej kuchni i połączeniu jej z pokojem. Tak by to mniej wiecej rozkładowo wyglądało  
    • Chodzi mi o OBECNĄ, przed remontem/przeniesieniem kuchnię, której używał poprzedni właściciel... Chodzi mi o instalację gazową w mieszkaniu/budynku...
    • Była mowa o indukcji więc gaz nie wchodzi w grę.
    • O ile nie będzie gazu w kuchni/aneksie - nie ma podstaw Jeśli nie będziesz gotować dla plutonu wojska, to nic nie będzie się działo... Potrzebna będzie dość radykalna ingerencja w instalację elektryczną, związaną z zasilaniem płyty indukcyjnej - najlepiej byłoby zasilać ją z instalacji z trzema fazami - jeśli jest to możliwe z układu zasilania mieszkań, ale i zwykła instalacja jednofazowa też sobie poradzi - od 13 lat mam płytę indukcyjną w aneksie, robimy świąteczne spotkania dla 11 i czasem więcej osób, i indukcja na jednej fazie - oczywiście potraktowana Z GŁOWĄ i świadomością o ograniczeniach - daje spokojnie radę   Rozumiem, że to nie jest wieżowiec, tylko blok trzy lub czteropiętrowy... W wieżowcu jest przeważnie całkiem inaczej rozwiązana instalacja wentylacji...   Rozpatrz się jak wygląda wentylacja - zapewne w szachtach  wentylacyjnych jest osobny kanał dla każdego piętra/pomieszczenia, wymagającego wentylacji... ale trzeba się co do tego upewnić... Pomyśl o wykorzystaniu pionu wentylacyjnego z obecnej kuchni do wentylacji reszty mieszkania, poprzez przemieszczenie kratki wentylacyjnej na stronę korytarza...     Ile mniej więcej lat ma budynek, w którym jest to mieszkanie?    A tak w ogóle - w obecnej kuchni jest doprowadzony gaz miejski?
    • Pod względem prawnym samego zrobienia aneksu bym się nie obawiał. To faktycznie przeniesienie kuchni do salonu, ale przecież nie ma formalnego obowiązku korzystania z kuchni w miejscu, gdzie ją pierwotnie zaprojektowano. Jak ktoś chce to może w ogóle nie mieć u siebie kuchni i nikt mu nic za to nie zrobi.  Na pewno musza pozostać wszystkie obecne wloty do kanałów wentylacyjnych. Czyli tego w dotychczasowej kuchni nie wolno zaślepiać. Ponadto trzeba zapewnić przepływ powietrza od pomieszczeń z dopływem powietrza (w oknach pokoi powinny być nawiewniki) do tych z wyciągiem (łazienka i dotychczasowa kuchnia), W związku z tym są potrzebne podcięcia lub otwory i dołu drzwi. Ewentualnie kratka w górnej części ściany. Taką nawet dobrze byłoby dać pomiędzy nowym aneksem kuchennym i łazienką.  Nie ma do końca dobrego rozwiązania odnośnie wentylacji, jeżeli w starej kuchni zrobi się pokój. Niby przydałby się wówczas nawiewnik w oknie. Ale równocześnie jego obecność spowoduje, że kanał wentylacyjny w dawnej kuchni przestanie zasysać powietrze z pozostałej części mieszkania.   
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...