Skocz do zawartości

Czy połączenie PV + bateria będzie coraz bardziej popularne w Polsce?


Recommended Posts

  • 3 miesiące temu...
Napisano

Moim zdaniem magazyny energii będą zyskiwały na popularności. Na chwilę obecna bez dotacji to nie opłacalne, ale bateria tanieją o około 20% rocznie, a całe magazyny o kilknaście procent roczne.  Już za  około 3 lata będzie to opłacalne, zwłaszcza przy cenach dynamicznych prądu (co godzinę inna stawka) 

  • 9 miesiące temu...
  • 8 miesiące temu...
Napisano

Wystarczy czytać relacje ile wniosków wpływa w ramach programu "Mój prąd 6,0". Każdy wniosek to przecież zrealizowana inwestycja. I zdecydowana większość z magazynem energii.

  • 11 miesiące temu...
Napisano

Dzisiaj realizuję pierwszy eksperyment z pracą instalacji PV w układzie off grid. Od godz. 9.00 rano. Na razie wszystko idzie zgodnie z planem. Sieć odłączona, w domu wszystko działa normalnie, żadnych zakłóceń. W południe stan naładowania baterii (10,5 kWh) 92%. Po godz. 14.00 będzie nadmiar energii, ale oddawanie do sieci się nie opłaca. 

Założenie jest takie, że do rana, do jutrzejszego słońca, zapas w bateriach ma w pełni pokryć zapotrzebowanie. Zobaczymy, czy się uda.  

Znaczy do jutra, do godz. 9.00 powinno wystarczyć.

 

Mam tylko ograniczenie, że z baterii nie można pobierać stale mocy większej niż 2,5 kW. A jeśli świeci słońce, to ograniczeniem jest 3,6 kW. Trzeba więc pilnować, by odbiorniki prądożerne nie działały jednocześnie. Kiedyś wyrzuciło mi zabezpieczenia, bo załączony był czajnik i air fryer, a do tego włączyła się terma (c.w.u.). Niestety, wszystko to działa na jednaj fazie. No i nie dało się. 

Napisano

Godzina 21.30. W baterii pozostało 85 % energii. Powinno wystarczyć. Już 12 godzin minęło, od kiedy jestem odcięty od sieci energetycznej. I wszystko w domu działa.

Napisano

O 9.00 wszystko działa pewnie i stabilnie. W baterii pozostało 60 % więc zdecydowałem o przedłużeniu eksperymentu. Bo dzisiaj dzień pochmurny, cienia nie uświadczy. Ale produkcja z paneli w taką pogodę sięga 0,5 do 0,7 kW, więc na bieżące potrzeby starcza i bateria jest na razie doładowywana. Sytuacja zmieni się po godz. 10.00, bo wtedy programator czasowy odblokuje termę (nie załącza się pomiędzy północą a dziesiątą rano). Zobaczymy, może po południu pogoda się poprawi?

 

Na razie wciąż jestem odłączony od sieci. 

Napisano

Słońce prześwituje, czyli znowu będą nadwyżki energii. Tym bardziej, że dzisiaj niedziela na wsi, więc pralka ma wolne, a na koszenie trawy jest grubo za wcześnie, chociaż podwórko zaczyna się już zielenić.

Bateria ma 78% zapełnione.

Napisano

Gdyby kogoś interesowało dlaczego rezygnuję z oddawania nadwyżek produkowanej energii do sieci to wyjaśniam, że to dla oszczędności. Bo mimo że energetyka płaci jakieś tam grosze za energię oddaną, to jednocześnie przyłączenie sieci do falownika generuje koszty. Gdyż falownik hybrydowy do swojej pracy potrzebuje przecież energii. I jeśli jest połączenie z siecią, to pobiera ją z sieci. A cena energii pobranej z sieci wielokrotnie (kilkanaście razy) przekracza realną cenę energii oddawanej. Natomiast gdy sieć jest odłączona, to falownik energię do pracy pobiera z baterii. I nic nie muszę płacić.  Niby to tylko kilkadziesiąt watów mocy, ale przy różnicy w realnych cenach kilkunastokrotnej, opłata byłaby znacząca.

 

Do nocy jestem przygotowany, bateria naładowana w 100%, a słoneczko wciąż świeci.

Napisano

Panele już produkują na zwyczajne potrzeby, a z nocy w bateriach zostało jeszcze na potrzeby nadzwyczajne. Zdaje mi się, że dopóki w pogodzie będzie wyż, to ja z siecią kumplował nie będę. Oby tak do końca roku.

Napisano
1 godzinę temu, retrofood napisał:

Oby tak do końca roku.

No co Ty :zalamka:

Może niech trochę popada jakaś woda z chmurek... Choćby nocami, a aniołki niech rozgonią te chmurki znad Twojej elektrowni...

A Ty z siecią kumplował nie będziesz :yahoo:

Napisano
46 minut temu, podczytywacz napisał:

No co Ty :zalamka:

Może niech trochę popada jakaś woda z chmurek... Choćby nocami, a aniołki niech rozgonią te chmurki znad Twojej elektrowni...

 

Może być, tylko niech aniołki wtedy mocniej dyszą, żeby wiatrak się kręcił. To i z wiatraka wystarczy. :icon_lol:

Chmurki wtedy nie przeszkadzają. Przeciwnie, panele lubią być myte.

Napisano
Od soboty na off grid-zie. Ciekawe kiedy eksperyment sie zakończy.
Czyli pięć dni minęło. A przecie dzień wciąż nie ma nawet 12 godzin.
Czyli nawet do grudnia jak dobrze pójdzie możesz tak jechać.

Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka

Napisano
1 godzinę temu, vlad1431 napisał:

Czyli nawet do grudnia jak dobrze pójdzie możesz tak jechać. 

 

Aż tak to chyba nie, ale tak do października, nawet do końca, to w teorii możliwe. W listopadzie przez ostatnie dwa sezony było kompletnie nijak. Deszczu tyle co kot napłakał, ale niebo na okrągło zasnute chmurami. W bateriach nic się nie odkładało. A grudnie niewiele lepsze. 

 

Na południu Europy to chyba tak możliwe jest całorocznie. 

  • 2 tygodnie temu...
Napisano

Dzisiaj będzie pierwszy, poważny test. Niebo zaciągnięte chmurami, ale produkcja z paneli wynosi od 0,4 do nawet 0,7 kW. Bieżące potrzeby są pokrywane, ale czy bateria do wieczora się naładuje? Zobaczymy.

Napisano

Bateria naładowana do 88%. Do rana wystarczy swobodnie. Byłoby więcej, ale jest już pół obiadu przygotowane na jutro. No i zużycie ciepłej wody ponadnormatywne. Bo to porządki, sprzątanie i mycie...

Napisano

Zastanawiam się dlaczego jeszcze nikt nie wymyślił ogrzewania paneli w zimie, brat zamontował ponad 20kw do warsztatu, bo uciekał z podatkiem, ale jest jeszcze na starych zasadach i tej zimy kilka tygodni miał całe w śniegu. Przecież wystarczyłoby kilka watów żeby to roztopić i pewnie za pół godziny nawet w zimie by się to zwróciło.

Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka

Napisano
3 godziny temu, vlad1431 napisał:

Zastanawiam się dlaczego jeszcze nikt nie wymyślił ogrzewania paneli w zimie, 

 

Przecież one same się grzeją. oczywiście, wtedy gdy produkują prąd. A pod śniegiem nie wyprodukują, więc się nie grzeją. Ale.

Ale są przeważnie pochyłe i gładkie (na powierzchni jest szyba). Śnieg się z nich sam zsuwa bardzo łatwo. Ja w zimie jak grabiami trochę śniegu zrzuciłem przed południem (bo nocami padał prawie systematycznie), to do nocy dużo z pozostałego śniegu się topiło. Bo już jakiś prąd płynął i warstewka wody powstawała. 

 

Niestety, widzę na dachach, że w wielu miejscach panele są zamontowane źle. Panele dolne są wyżej niż górne i na krawędzi pomiędzy nimi tworzy się mini schodek, który doskonale uniemożliwia zsuwanie się śniegu. To miejsce jest po dniu zalodzone i w nocy to tak zamarznie, że trzeba by odkuwać młotkiem. I za to instalatorzy powinni dostawać po rzyci. I to grubo dostawać.

Bo przy sprytnie zamontowanych panelach śnieg zsuwa się szybko. Sam. 

U mnie tak jest, że sie sam zsuwa, jednak zatrzymuje się na rynnie. I tu mam problem. Na razie (jeszcze) rynnę dostaję z drabiny, ale już mnie nie bardzo nogi niosą po szczeblach.

 

 

3 godziny temu, vlad1431 napisał:

  Przecież wystarczyłoby kilka watów żeby to roztopić i pewnie za pół godziny nawet w zimie by się to zwróciło. 

 

Rzucić kable grzejne to nie problem, jednak problemem jest cień, który kable rzucają na strukturę panela. On bardzo nie lubi cienia. Stare panele wypalały sie w miejscu zacienionym, nowym wprawdzie struktura już się nie wypala, ale całkiem obojętne to nie jest. sprawność mocno maleje. 

I tak najskuteczniejszą i najprostszą metodą jest odpowiednie nachylenie (przy 45 stopniach śnieg niedługo poleży) i bezschodkowy montaż. 

 

Jak ktoś młody i sprawny to przecież może opracować własną metodę odśnieżania. W necie mnóstwo tego w rożnych rolkach pokazano.

Napisano
 
Rzucić kable grzejne to nie problem, jednak problemem jest cień, który kable rzucają na strukturę panela. On bardzo nie lubi cienia. Stare panele wypalały sie w miejscu zacienionym, nowym wprawdzie struktura już się nie wypala, ale całkiem obojętne to nie jest. sprawność mocno maleje. 
I tak najskuteczniejszą i najprostszą metodą jest odpowiednie nachylenie (przy 45 stopniach śnieg niedługo poleży) i bezschodkowy montaż. 
 
Jak ktoś młody i sprawny to przecież może opracować własną metodę odśnieżania. W necie mnóstwo tego w rożnych rolkach pokazano.
Brat siedzi od 6tej rano do czasem 18tej w warsztacie, a ma już 52 lata, więc ma wyrąbane czy te panele dają prąd czy nie, a dom piętrowy, dach szacuję tak 35-40° spadku, więc dziwię się że śnieg tam tak długo leżał. Po prostu była czapka przez parę tygodni.

Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Utwórz nowe...