Skocz do zawartości

Przestawianie okien a nadproża


Recommended Posts

Napisano

Witam. Mam takie okno, nie ma jeszcze zamontowanych napdroży ale zakupiłem już strunobeton. Żona myśli nad pomniejszeniem i prawdopodobnie przesunięciem na środek tego okna, bądź nawet zamontowanie luksfer. Co w przypadku strunobetonu, który ma swoją strzałkę ugięcia do góry. Czy takie napdoroże musi być na środku otworu takiego okna, czy może być przesunięte bardziej w lewo/prawo? I oczywiście czy takie zmiany można dokonać po wylaniu stropu? Poniżej zdjęcia jak mogło by to wyglądać po zmianach. Czy może lepiej kupić znacznie dłuższe nadproże i później się zastanowić gdzie wyciąć a gdzie zamurować? Czy można tak robić w przypadku gdy jest to ściana nośna? Czy przy zmniejszaniu okna domurowując gazobeton trzeba kotwić to jakimiś prętami?

ad407b6d0c10eacagen.jpg

bf188000c8545be2gen.jpg

46505a84f6e27245gen.jpg

10ea61279b95dbe5gen.jpg

Napisano (edytowany)

Tak, nadproże będzie dłuższe jeśli otwór pomniejszymy, i będzie się opierało na gazobetonie tylko niesymetrycznie ustawione względem okna czy też jego osi. Nie wiem czy zdążymy zmienić to przed wylaniem bo to okno jest symetryczne względem drugiego okna w łazience, którego tu nie widać (osią odbicia są tutaj drzwi wejściowe) i nie wiemy jeszcze jakie tam okno w łazience zamontować bo jest dość szerokie a wtedy się prysznic nie zmieści (jest to łazienka zapasowa szeroka na ok 190cm). Czy nie można tego zrobić po wylaniu stropu, strop opiera chyba na tym nadprożu? Ewentualnie to miejsce gdzie będzie wycinany bloczek (celem przesunięcia okna) można zamaskować kawałkiem styropianu 2cm a później wydłubać i wyciąć gazobeton? Tak gdybam

 

Reasumnując czy jeśli tak zostawimy nadproże, a później wylejemy strop na tym:

 

bf188000c8545be2gen.jpg&key=87068ef2964a

 

.. to czy będzie można później wyciąć ten kawałek:

 

d44911be73da2726gen.jpg

 

 

...a ten na zielono zamurować:

cb07690de3f25a3dgen.jpg

 

I jeśli zamurować to wtedy jak wkotwić się w stary gazobeton skoro tu będzie się na tym domurowanym opierał strunobeton?

Edytowano przez dedert (zobacz historię edycji)
Napisano

Czy ostatecznie zmieni się szerokość otworu względem tego co przewidziano w projekcie? Bo od tego zależy wymagana wytrzymałość nadproża. Jeżeli nie zrobi się tej operacji domurowywania i wycinania na szerokość przed wylaniem stropu to najlepiej tak zrobić nadproże, jakby od początku przykrywało otwór poszerzony o część planowaną do wycięcia. Fakt, że potem się część jego szerokości zamuruje lub czymś zasłoni, a nadproże nie będzie symetryczne w niczym nie szkodzi.

  • 2 tygodnie temu...
Napisano (edytowany)

Możliwe że problem sam się rozwiązał a to za sprawą poszerzeń ościeżnic do których miały by być montowane rolety. 

Ale jest kolejny problem. Strunobeton nie zmieści się bo muszę dodać 20 cm przestrzeni na te poszerzenia, musiałby wchodzić 5 cm w wieniec. Obecnie to wygląda tak:

a1b6980e6b9a9b95gen.jpg

Jak widać zostaje tylko 6 cm na nadproże. Oczywiście dodając wieniec to będzie 31 cm w tym miejscu. Jak w takim razie zrobić taki podciąg? Czy w tym miejscu zrobić dłuższe strzemiona i na dole dołożyć 4 pręty fi 12 jak na zdjęciu poniżej (tylko już bez tego środkowego strzemiona)

972263aa36db1cb2gen.jpg

Ewentualnie obniżę okna o 5 cm żeby napdroże się zmieściło. Wysokość otworów pod okna mam 150 cm. Czy to standard? Tylko teraz zastanawiam się nad oknami narożnymi bo tam miały być zrobione zbrojenia narożne wysokie na 40-45 cm ale po odjęciu przestrzeni na ościeżnice zostaje mi 31-36 cm. Więc co teraz? Czy podnosi się takie zbrojnie ponad stropu o te brakujące 10-15 cm? Czy może lepiej obniżyć wysokość okna? 

Edytowano przez dedert (zobacz historię edycji)

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Zapewne o coś takiego:     Może być niewygodny dostęp do mycia dzieci, prania ręcznego na przykład koca, czy chodniczka... Ale Ciebie to jakby nie dotyczy  Kiedyś to była bardzo istotna sprawa...
    • Przypomniała mi się historia, jak lata temu nie mieliśmy w ogóle ocieplenia z zewnątrz i na ganku było max 5 stopni więcej niż na zewnątrz, a kiedyś zimy u nas po -15 były standardem. Zostawiem tam monitor na szafie, nie wiem jak teraz, ale wtedy były ciekłokrystaliczne i opowiadam gościowi od komputerów, że mam ten monitor na ganku, a on - gdzie? A nie masz tam mrozu na tym ganku? Bo jak tak, to masz po monitorze. Nie sprawdzałem go w ogóle, uwierzyłem, że już po ptokach. Innym razem zostawiłem tablet na mrozie w samochodzie, chyba z dwie godziny się odpalał, służbowy za 1.5 tys, także już byłem porobiony, że mam po tablecie, ale wstał i chodzi. Telefon też kiedyś zostawiłem w aucie na mrozie, nie wiem czy miało to znaczenie, bo potem wszystko wróciło do normy, ale przez dwa tygodnie bateria trzymała pół dnia, normalnie trzyma 3 dni. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • Ale że gdzie ... na stopy?  Doprecyzujesz, bo nie wiem, o co chodzi 🙂? 
    • To zrozumiałe, że miejsce w takiej łazience jest na wagę złota, dobrze to wygląda, tylko pomyślałam o jednej rzeczy - brak miejsca na stopy może być nie wygodnie?
    • Ważne spostrzeżenie.   Mój falownik i bateria znajdują się w ganku domu. Ganek jest nieogrzewany. Zdecydowałem się na taki układ pomimo ostrzeżeń instalatora, że jeśli temperatura baterii spadnie do - 5 stopni (minus pięć), to nieodwołalna utrata gwarancji będzie najmniejszym problemem, gdyż mróz może też zakończyć jej żywot. Oszukać się nie da, bo taki spadek temperatury zapisze się w jej wewnętrznej pamięci. No a tej zimy bywały poranki, kiedy w ganku odnotowywałem sporo mniej niż minus pięć.   Jednak decyzję o takim usytuowaniu sprzętu podjąłem świadomie. W domu nie mam miejsca, gdzie taki zestaw by mało przeszkadzał. A tego zestawu nie da się ot tak rozdzielić, gdyż bateria należy do niskonapięciowych. Na jej zaciskach jest znamionowo tylko 51,2 wolta, za to prąd maksymalny wyładowania sięga 100 amperów. A więc przewód łączący ją z falownikiem musi mieć duży przekrój i nie może być długi, gdyż generowałby straty.  Postanowiłem więc, ze dla baterii zrobię specjalną szafkę z automatycznym ogrzewaniem, co właśnie się dokonało. Baterie znajdują się już w "termosie". Ale co ciekawe. Mierzę w niej temperaturę dwoma termometrami. Jeden to zwyczajny, cyfrowy, na bateryjki pastylkowe, natomiast drugi to termometr sterownika cyfrowego od ogrzewania. No i się okazuje, że temperatura wewnątrz szafki jest ok. 5,5 stopnia wyższa niż temperatura na zewnątrz, czyli w ganku. Może w zimie maty grzejne układu nie będą w ogóle potrzebne?    Zdjęć nie zrobiłem, bo szafka jest "ekologiczna" czyli zbudowana z odpadów (kupiłem do niej tylko dwie maty grzejne i sterownik temperaturowy, reszta z tego co znalazłem na podwórku), więc nie ma filmowej urody, ale chyba jutro zrobię. Bo za dużo opisywać trzeba.     W każdym razie chodzi mi o to, gdyby ktoś czytał ten temat i brał z niego jakieś inspiracje. Nikt nie uprzedza wcześniej, że magazyn energii wymaga określonych warunków temperaturowych dla swojej lokalizacji. Panele i falownik mogą być wszędzie, ale bateria już nie. Ja sobie z tym poradziłem, ale przecież nie każdy jest elektrykiem - majsterkowiczem ze znajomością elektroniki i automatyki oraz z umiejętnością rżnięcia płyt OSB i wbijania gwoździ (albo wkręcania wkrętów).  Miejcie więc na uwadze gdy planujecie montaż fotowoltaiki, że magazynu energii nie da się postawić, albo powiesić wszędzie! On musi mieć choćby minimalne ciepełko.
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...