Skocz do zawartości

Jak pozbyć się kuny z poddasza?


Recommended Posts

Napisano

Kuna, która zadomowi się na poddaszu to istne utrapienie. Nie dość, że bardzo hałasuje i brudzi, to potrafi także zniszczyć przewody elektryczne oraz warstwy dachu. Niestety walka z tym drapieżnikiem jest trudna, ale można ją wygrać. Jak więc humanitarnie i skutecznie pozbyć się kuny z domu?


Pełna treść artykułu pod adresem:
https://budujemydom.pl/stan-surowy/dachy-i-rynny/porady/31135-jak-pozbyc-sie-kuny-z-poddasza

Gość damian45
Napisano
Znam lepszy i prostszy sposób, u mnie pomogły woreczki kunagone. Rozwiesiłem trzy sztuki na poddaszu i nie widać ani jednej kuny.
  • 8 miesiące temu...
Napisano
CIEKAWE CZY TO REKLAMA, BO PRZYRODNIK WAJRAK MÓWI INACZEJ
  • 4 miesiące temu...
Napisano

Miałem kunę na poddaszu i nic nie działało a próbowałem - głośnik bezprzewodowy i puszczenie rocka jak wchodziła - 5 bzyczków na kunę, co niby odstraszają -rozwieszanie zapachów -zabawki zdalnie sterowane (auto) -żywołapka NIC NIE DZIAŁAŁO !!!! Zadziałał jeden sposób, kupiłem gaz pieprzowy w spray, żelowy aby długo trzymał. Popsikałem całe poddasze i to rewelacyjnie zdało egzamin. Kuna się wyprowadziła

Napisano

Byłem kiedyś, jako obserwator, na szkoleniu dla dekarzy, które organizowała firma Blachy Pryuszyński. Padło takie pytanie. Okazuję się, że kuny nie zadomowią się jeśli nie będą miały miejsca pod połacią. Wystarczy przemyśleć układ warstw pokrycia. Mój temat to zapobieganie, ale warto to przemyśleć. Wracając do kun. Proponuję generator i częstotliwość, która w końcu zirytuje kunę. Może na początek test ze straszakiem na psy. Może ten humanitarna metoda okaże się skutecznym sposobem.

 

  • 1 miesiąc temu...
Napisano
Gościu Mario - jaki sposób zadziałał skoro inne nie działały ?
  • 3 miesiące temu...
Gość RealLife
Napisano
Sposoby na kuny i krety opisywane w internecie są takie zgodne z prawem: działaj, ale daj kunie/kretu spokojnie żyć.. Jedyną chyba skuteczną metodą jest wytrucie jednego i drugiego, może nie animotarne, ale przy nadmiarze populacji to raczej porządane działanie. Tak radzę sobie myszami, których już kolejne pokolenie wyżera przynętę z łapek (kiedyś regularnie się w nie łapały), więc stosuje metodę: nie kijem to pałą, wyżerasz - i tak zginiesz, tylko inaczej.
  • 2 lata temu...
Napisano

A czy są jakieś przepisy, gdzieś to można znaleźć? czy można tak po prostu rozłożyć trutkę albo chociaż pastuch elektryczny założyć. Bo widzoałem taki pastuch nawet sie dotknąłem kopniecie ma mocne, taką małą kunę to może pozamiatać.

Napisano
5 godzin temu, remonik napisał:

A czy są jakieś przepisy, gdzieś to można znaleźć? czy można tak po prostu rozłożyć trutkę albo chociaż pastuch elektryczny założyć. Bo widzoałem taki pastuch nawet sie dotknąłem kopniecie ma mocne, taką małą kunę to może pozamiatać.

Za zabicie kuny grozi nawet pozbawienie wolności do 3 lat.

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Przypomniała mi się historia, jak lata temu nie mieliśmy w ogóle ocieplenia z zewnątrz i na ganku było max 5 stopni więcej niż na zewnątrz, a kiedyś zimy u nas po -15 były standardem. Zostawiem tam monitor na szafie, nie wiem jak teraz, ale wtedy były ciekłokrystaliczne i opowiadam gościowi od komputerów, że mam ten monitor na ganku, a on - gdzie? A nie masz tam mrozu na tym ganku? Bo jak tak, to masz po monitorze. Nie sprawdzałem go w ogóle, uwierzyłem, że już po ptokach. Innym razem zostawiłem tablet na mrozie w samochodzie, chyba z dwie godziny się odpalał, służbowy za 1.5 tys, także już byłem porobiony, że mam po tablecie, ale wstał i chodzi. Telefon też kiedyś zostawiłem w aucie na mrozie, nie wiem czy miało to znaczenie, bo potem wszystko wróciło do normy, ale przez dwa tygodnie bateria trzymała pół dnia, normalnie trzyma 3 dni. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • Ale że gdzie ... na stopy?  Doprecyzujesz, bo nie wiem, o co chodzi 🙂? 
    • To zrozumiałe, że miejsce w takiej łazience jest na wagę złota, dobrze to wygląda, tylko pomyślałam o jednej rzeczy - brak miejsca na stopy może być nie wygodnie?
    • Ważne spostrzeżenie.   Mój falownik i bateria znajdują się w ganku domu. Ganek jest nieogrzewany. Zdecydowałem się na taki układ pomimo ostrzeżeń instalatora, że jeśli temperatura baterii spadnie do - 5 stopni (minus pięć), to nieodwołalna utrata gwarancji będzie najmniejszym problemem, gdyż mróz może też zakończyć jej żywot. Oszukać się nie da, bo taki spadek temperatury zapisze się w jej wewnętrznej pamięci. No a tej zimy bywały poranki, kiedy w ganku odnotowywałem sporo mniej niż minus pięć.   Jednak decyzję o takim usytuowaniu sprzętu podjąłem świadomie. W domu nie mam miejsca, gdzie taki zestaw by mało przeszkadzał. A tego zestawu nie da się ot tak rozdzielić, gdyż bateria należy do niskonapięciowych. Na jej zaciskach jest znamionowo tylko 51,2 wolta, za to prąd maksymalny wyładowania sięga 100 amperów. A więc przewód łączący ją z falownikiem musi mieć duży przekrój i nie może być długi, gdyż generowałby straty.  Postanowiłem więc, ze dla baterii zrobię specjalną szafkę z automatycznym ogrzewaniem, co właśnie się dokonało. Baterie znajdują się już w "termosie". Ale co ciekawe. Mierzę w niej temperaturę dwoma termometrami. Jeden to zwyczajny, cyfrowy, na bateryjki pastylkowe, natomiast drugi to termometr sterownika cyfrowego od ogrzewania. No i się okazuje, że temperatura wewnątrz szafki jest ok. 5,5 stopnia wyższa niż temperatura na zewnątrz, czyli w ganku. Może w zimie maty grzejne układu nie będą w ogóle potrzebne?    Zdjęć nie zrobiłem, bo szafka jest "ekologiczna" czyli zbudowana z odpadów (kupiłem do niej tylko dwie maty grzejne i sterownik temperaturowy, reszta z tego co znalazłem na podwórku), więc nie ma filmowej urody, ale chyba jutro zrobię. Bo za dużo opisywać trzeba.     W każdym razie chodzi mi o to, gdyby ktoś czytał ten temat i brał z niego jakieś inspiracje. Nikt nie uprzedza wcześniej, że magazyn energii wymaga określonych warunków temperaturowych dla swojej lokalizacji. Panele i falownik mogą być wszędzie, ale bateria już nie. Ja sobie z tym poradziłem, ale przecież nie każdy jest elektrykiem - majsterkowiczem ze znajomością elektroniki i automatyki oraz z umiejętnością rżnięcia płyt OSB i wbijania gwoździ (albo wkręcania wkrętów).  Miejcie więc na uwadze gdy planujecie montaż fotowoltaiki, że magazynu energii nie da się postawić, albo powiesić wszędzie! On musi mieć choćby minimalne ciepełko.
    • Z newsów.  Dotarł parawan nawannowy  Miał być transparentny, ale jest inny . To tyle w kwestii konsekwencji i pilnowania budżetu  ... droższy był i to sporo, ale bardzo mi się spodobał   Jest też bardzo funkcjonalny, mogę go składać w każdą stronę, co przy tak ograniczonej przestrzeni zdecydowanie jest przydatne.  Szerokość parawanu to 80 cm.     
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...