Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok

Recommended Posts

Witam jest jeden dom i do niego dostawiona przybudówka (dawniej tam było siano dla bydła)  brak dostępu do wody prądu czy kanalizacji ogólnie bez mediów,  postawione półpiętro z gołębnikami i nowy dach, za dobudówkę chcą 79tys. czy to warte jest aż tyle? Jeszcze mieć sąsiadów za scianą i wspólny dojazd 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dom stoi na jednej działce jest współwłasność chodzi o to że siostra chce bratu odsprzedać tą dobudówkę tylko w takim stanie wydaje się że za drogo no i straszy go że sprzeda obcemu i z tąd moje pytanie czy znajdzie kupca na dobudówkę w takim stanie 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, Ulka Suwała napisał:

No też tak myslę, czyli może nie być warte to aż tyle ile ona żąda, czy wezwać rzeczoznawcę 

Myślę że rzeczoznawca sprowadzi ją na ziemię , wstaw jakieś fotki tego przybytku ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

😊nie mam musiałabym napisać do brata, teraz dom z tym nowym dachem wygląda lepiej ale nic poza tym tam ciekawego nie ma wyśle zdj jak będę miała 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, joks napisał:

Nie sądzę aby ktoś obcy się ładował w taki biznes.

Ja znam przypadki na podstawie których mogę stanowczo odradzić nawet najbliższej rodzinie takiego zakupu.

Dzisiaj jest git ale jutro może już nie być tak różowo. Swoje to jest swoje, nikt Ci nie będzie w nocy budzi i kazał przedstawić auto bo ma taki kaprys a to tylko po to aby umilić życie drugiemu.

Ja bym sie nie pakował w taki zakup, chyba że byłby osobny wjazd i działkę można by było podzielić na osobną.

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Ulka Suwała napisał:

Dom stoi na jednej działce jest współwłasność chodzi o to że siostra chce bratu odsprzedać tą dobudówkę tylko w takim stanie wydaje się że za drogo no i straszy go że sprzeda obcemu i z tąd moje pytanie czy znajdzie kupca na dobudówkę w takim stanie 

Znajdzie i sprzeda obcemu za duże mniejsze pieniądze.

Absurdalna cena jest po to żeby Twojego brata zgno... pogrążyć w czarnych myślach.

Jak znam życie na rzeczoznawcę się siostrunia nie zgodzi, bo nie o to w tym wszystkim idzie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No i fotka mi mówi że .......niestety może to być tyle warte , spora jest ta dobudówka ....

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czyli do d... 

16 godzin temu, mhtyl napisał:

Ja znam przypadki na podstawie których mogę stanowczo odradzić nawet najbliższej rodzinie takiego zakupu.

Dzisiaj jest git ale jutro może już nie być tak różowo. Swoje to jest swoje, nikt Ci nie będzie w nocy budzi i kazał przedstawić auto bo ma taki kaprys a to tylko po to aby umilić życie drugiemu.

Ja bym sie nie pakował w taki zakup, chyba że byłby osobny wjazd i działkę można by było podzielić na osobną.

Niestety działka jest za mała żeby ją podzielić na pół, masakra z taką rodziną

Edytowano przez Ulka Suwała
Zmiana (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Małpa nigdy w domu nie pomagała, chciała tam mieszkać i remontować mama jej pomogła (nadal spłaca kredyt za ten dach)  a zaraz po przepisach wyprowadziła się i chce sprzedać, 😡czy jest sens zamówić rzeczoznawcę 😕

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mi się na pierwszy rzut oka nie podobają te schody biegnące wzdłuż przybudówki.

Jeżeli nie masz parcia na ten dom to sobie odpuść, nie masz pojęcia ile kosztuje mieć święty spokój. 

Jeżeli nie znajdziesz ani jednego argumentu przeciw aby to kupić to kupuj, w innym przypadku  ja bym podziękował.

  • Dziękuję 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To nie chodzi o to że ja chcę kupić to jest mój rodzinny dom, mama przepisała część mieszkalną synowi czyli mojemu bratu, a siostra dostała tą przybudówkę, naciągła mamę na nowy dach i zaraz po przepisach chce sprzedać bratu.  Chodzi o to czy to może być warte aż 79tys?  Czy jest sens zamówić rzeczoznawcę?  Chcę poprostu jakoś pomóc bratu 😔

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
59 minut temu, Ulka Suwała napisał:

Chcę poprostu jakoś pomóc bratu 😔

To zmienia postać rzeczy.Rzeczoznawca za wycenę majątku nie weźmie a zawsze będzie brat miał jakieś odniesienie co do ceny. To tyle warte ile brat jest w stanie za to zapłacić. jeżeli uważa, że cena mu pasuje to niech kupuje, jeżeli chciałby dać mniej to jedyny plus tego jest taki że tego raczej nikt inny nie kupi  a siostra  na pewno ma ta świadomość że brat będzie chciał za wszelka cenę to wykupić więc będzie cenę trzymać wysoką. Tylko ona chyba nie wie, że jeżeli teraz sprzeda to zapłaci podatek od wzbogacenia. Gdyby siostra była bardziej przystępna na negocjacje to może po cichu sprzedać a u notariusza przepisać na brata jako darowiznę, wtedy obie strony byłyby zadowolone.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Ulka Suwała napisał:

To jest ten dom przed i po, brat sam sobie może wziąść rzeczoznawcę i sprawdzić czy to jest tyle warte. 

 

 

Ta dobudówka przerosła moje wyobrażenie.

Pomyliłem się w ocenie sytuacji.

Jak pisze @joks, ta dobudówka może być warta tych pieniędzy, choć sprawa nie jest jeszcze przesądzona. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 19.11.2018 o 13:01, Ulka Suwała napisał:

Witam jest jeden dom i do niego dostawiona przybudówka (dawniej tam było siano dla bydła),  postawione półpiętro z gołębnikami

No to sobie ktoś niezły gołębnik pierdyknął :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 19.11.2018 o 21:37, mhtyl napisał:

Ja znam przypadki na podstawie których mogę stanowczo odradzić nawet najbliższej rodzinie takiego zakupu.

Dzisiaj jest git ale jutro może już nie być tak różowo. Swoje to jest swoje, nikt Ci nie będzie w nocy budzi i kazał przedstawić auto bo ma taki kaprys a to tylko po to aby umilić życie drugiemu.

Ja bym sie nie pakował w taki zakup, chyba że byłby osobny wjazd i działkę można by było podzielić na osobną.

Przykład z najbliższego sąsiedztwa. Dom bliźniak, mieszkały 2 rodziny (blisko spokrewnione) - w jednej części bliźniaka samotna starsza pani. Kilka lat temu starsza pani zmarła. Ponieważ nikt z rodziny nie chciał tego przejąć/kupić  (był 1 poważny kandydat, który uznał, że zamiast wydać 130tys. w stary nieocieplony dom, to woli dołożyć i buduje się koło mnie, właśnie jest na etapie SSZ) - to ten dom został sprzedany. Od samego początku z nowymi właścicielami były same problemy - nie dało się z nimi w żaden sposób dogadać...nie było ogrodzenia pomiędzy połówkami bliźniaka (po co, przecież to rodzina) - postawili ogrodzenie. Niedługo później tego pożałowali, bo nowi właściciele sprowadzili....konia. Wtedy był tylko jeden, dzisiaj jest już 4 albo i 5 koni/kucyków. Pojawił się smród, bo obornik trzeba gdzieś składować. A działka wąska i długa (generalnie niezbyt duża)

Jako, że lokalizacja składowania obornika była niezgodna z przepisami (była opinia z Pinbudu) oraz z Regulaminem utrzymania Miasta w czystości (w zakresie uciązliwości - konkretnie smród) - to po przesłuchaniu stron przez Straż Miejską został nałożony mandat, który nie został przyjęty, sprawa skończy się w sądzie. Tyle dobrego, że skład obornika został przesunięty, już nie jest zaraz koło mojego tarasu i budowy obok mnie, tylko kilkanaście metrów wyżej i teraz przeszkadza nie mnie, tylko innym sąsiadom. Działka jest taka, że nie mam możliwości, żeby zgodnie z prawem postawić "gnojok"  żeby były zachowane ustawowe odległości. O uciążliwości nie wspominam. I niedługo pewnie będą kolejne zgłoszenia, dochodzenia, pewnie kolejne sprawy w sądzie ...a ci ludzie uparli się hodować koniki...

Zmierzam do tego, że cała ta rodzina, pluje sobie w brodę, że się nie dogadali i jednak nie wykupili tego domu od reszty spadkobierców...teraz z tego tytułu mają tylko problemy.

  • Lubię to 1
  • Dziękuję 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Myślisz, że ten przykład coś da do myślenia rodzinie Ulki???
Podejrzewam, że nowy,  ewentualny nabywca przybudówki, nawet najspokojniejszy, nie będzie miał "życia" w sąsiedztwie jej rodziny...

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Z drugiej strony .....można by było nakręcić dodatkowe odcinki ,,Samych Swoich ''

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeśli jest to wieś zabita dechami to faktyczna wartość może wynosić 0 , bo nikt by tego normalnie nie kupił ale rzeczoznawca na pewno rzuci jakąś konkretną kwotę na podstawie wskazników, pewnie nierealną, niestety.

Siostra może dalej straszyć: działka niepodzielona, wspólny dojazd, materiały byle jakie, wygląd/ estetyka tragedia, jeśli jeszcze daleko od cywilizacji to prawdopodobiensto sprzedaży IMO 0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, aaaa napisał:

Przykład z najbliższego sąsiedztwa. Dom bliźniak, mieszkały 2 rodziny (blisko spokrewnione) ...

U mnie było jeszcze można powiedzieć lepiej. Wybudowali sie na jednej działce  bliźniaka córka z mężem wraz z rodzicami z tym że podwórko było wspólne, nie było wydzielonego  pół/pół. Gdy rodzice zmarli a połowę bliźniaka przejął syn zaczęły się schody. Komentarz był taki że nikt go więcej nie namówi aby budować dom bliźniak, bo jak go będzie stać na postawienie trzech ścian  to i czwartą też postawi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
21 minut temu, mhtyl napisał:

U mnie było jeszcze można powiedzieć lepiej. Wybudowali sie na jednej działce  bliźniaka córka z mężem wraz z rodzicami z tym że podwórko było wspólne, nie było wydzielonego  pół/pół. Gdy rodzice zmarli a połowę bliźniaka przejął syn zaczęły się schody. Komentarz był taki że nikt go więcej nie namówi aby budować dom bliźniak, bo jak go będzie stać na postawienie trzech ścian  to i czwartą też postawi.

Nie do końca bo to kwestia ceny działki jeżeli działka 10 arowa kosztuje milion to w grę wchodzi tylko bliźniak , nawet u mnie ceny od 300 tys, to też kwestia doprowadzenia ewentualnych mediów. No chyba że działka na zadupiu za 10 tyś to faktycznie masz rację.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Brat wybiera się do adwokata popytać o wszystko, z siostrą by się dogadał ale rękę na tym trzyma jej partner (od lipca mąż) a jeśli chodzi o wartość działki to jest to wioska ale niestety obok uzdrowiska, a działki tam są drogie, no nie wiem zobaczymy, co siostra na to powie 😊 no i adwokat. Dzięki 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 20.11.2018 o 14:19, Ulka Suwała napisał:

Czyli do d... 

Niestety działka jest za mała żeby ją podzielić na pół, masakra z taką rodziną

 

Dnia 20.11.2018 o 14:42, Ulka Suwała napisał:

Małpa nigdy w domu nie pomagała, chciała tam mieszkać i remontować mama jej pomogła (nadal spłaca kredyt za ten dach)  a zaraz po przepisach wyprowadziła się i chce sprzedać, 😡czy jest sens zamówić rzeczoznawcę 😕

:(Nie pakuj się w tę inwestycję !!! Będę brutalnie szczery ale argumenty są następujące :

:(Nie rozumiem co to znaczy zbyt mała działka żeby ją podzielić ? To jest zwykły kit można wydzielić nawet 2m 2 bo to robiłem.  

:(Brak własności gruntu= Brak możliwości dysponowania nieruchomością bo budynek jest tylko dodatkiem. Można to prawnie jakość obejść ale będzie to niekorzystne dla Was i na pewno na czas z góry określony jak podpiszesz umowę choćby o prąd trzeba wskazać status własności co podnajem za 79 tys ???? Znam lepsze okazje.

:(Ile byście nie zapłacili zawsze będą pretensje i gówniane sąsiedztwo oraz w sumie brak działki, a może lepiej mieszkanie w bloku efekt podobny ale chociaż prawdopodobieństwo znośnego sąsiada lepsze no i czysta sytuacja jeżeli chodzi o własność.

Dom w całości i w kawałku to stworek potworek jet brzydki za darmo bym takiego gówna nie chciał;

 

Leżeli jednak koniecznie chcecie ten dom to trzeba sprawdzić stan techniczny i od razu wypisać co jest do zrobienia (kiedyś w oborach fundamentów praktycznie nie było o izolacji przeciwilgociowej nie mówiąc), na tej podstawie oszacować kosztorys i pomyśleć również ile utrzymanie takiego cuda będzie kosztować. Jeżeli ta diagnoza wypadnie pozytywnie i notariusz dokona podziału działki to WY zaproponujecie cenę i nie żadne 79 tyś (by tule jakaś tępa pipa utopiła w kredycie) tylko tyle ile Wam pasuje aby terminowo wszystko wyremontować i się wprowadzić . Mogę się założyć że nikogo na takich warunkach nie znajdą.

 

 

Niechęć do podziału nieruchomości wynika z tego że już się o to dowiadywali i nie działka jest tu problemem ale brak jakiejkolwiek dokumentacji do ujawnienia dobudówki w księdze ponieważ nie ma  nic jest to samowola a uzupełnienie dokumentacji to koszty o ile budynek się wogule nada na cele mieszkalne i to potrwa a  właścicielce zależy na czasie.

 

summary:

 

Nie ładujcie się w to bo nie warto.

 

 

Edytowano przez gawel (zobacz historię edycji)
  • Dziękuję 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, gawel napisał:

:(Nie pakuj się w tę inwestycję !!! Będę brutalnie szczery ale argumenty są następujące :

 

Dnia 20.11.2018 o 19:30, Ulka Suwała napisał:

To nie chodzi o to że ja chcę kupić to jest mój rodzinny dom, mama przepisała część mieszkalną synowi czyli mojemu bratu, a siostra dostała tą przybudówkę, nacią

gła mamę na nowy dach i zaraz po przepisach chce sprzedać bratu.  Chodzi o to czy to może być warte aż 79tys?  Czy jest sens zamówić rzeczoznawcę?  Chcę poprostu jakoś pomóc bratu 😔

 

9 minut temu, gawel napisał:

Nie ładujcie się w to bo nie warto.

To nie ona tylko jej brat, który mieszka w domu obok przybudówki chciałby kupić tą przybudówkę.

12 minut temu, gawel napisał:

(by tule jakaś tępa pipa utopiła w kredycie)

O to chodzi, że ona czyli siostra nic nie utopiła, zostało jej to przepisane.

2 godziny temu, Ulka Suwała napisał:

ale rękę na tym trzyma jej partner (od lipca mąż)

Czy jak był robiony przepis to byli już po ślubie?

Jeżeli nie, to nie ma nic do powiedzenia, bynajmniej oficjalnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
23 minuty temu, gawel napisał:

 Nie ładujcie się w to bo nie warto.

 

Też tak myślę. 

Zastanawia mnie też jeszcze inna rzecz. Skoro po wyremontowaniu siostra się wyprowadziła, to nasuwa się pytanie dlaczego to zrobiła? Odpowiedź, że poszła do ukochanego niczego nie wyjasnia. Chyba, że ukochany ma pałac w Dubaju. Bo gdyby ta przybudówka była rarytasem, to ukochanego ściągnęłaby do siebie.

A tak, to ukochanemu pewnie potrzebna jest kasa i to wyjaśniałoby wszystko.

 

Jeszcze jedna sprawa. Skoro brat dostał dom, a siostra przybudówkę, to są to chyba oddzielone prawnie nieruchomości, tak? Muszą mieć więc utworzone księgi wieczyste. W tej sytuacji nie rozumiem stwierdzenia, że działka jest za mała by ją podzielić. Więc jak, to jest podzielone czy nie??? Czy czasami 79 000 zł nie jest zapłatą żądaną za powietrze i wszystko opiera się na słowach...

  • Lubię to 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, retrofood napisał:

Zastanawia mnie też jeszcze inna rzecz. Skoro po wyremontowaniu siostra się wyprowadziła, to nasuwa się pytanie dlaczego to zrobiła?

 

Dnia 19.11.2018 o 13:01, Ulka Suwała napisał:

Witam jest jeden dom i do niego dostawiona przybudówka (dawniej tam było siano dla bydła)  brak dostępu do wody prądu czy kanalizacji ogólnie bez mediów,  postawione półpiętro z gołębnikami i nowy dach

 

 

Dnia 20.11.2018 o 14:42, Ulka Suwała napisał:

Małpa nigdy w domu nie pomagała, chciała tam mieszkać i remontować mama jej pomogła (nadal spłaca kredyt za ten dach)  a zaraz po przepisach wyprowadziła się i chce sprzedać, 😡czy jest sens zamówić rzeczoznawcę 😕

Nic nie wyremontowała, chce po prostu wyrwać trochę grosza za friko.

12 minut temu, retrofood napisał:

Skoro brat dostał dom, a siostra przybudówkę, to są to chyba oddzielone prawnie nieruchomości, tak?

 

Dnia 19.11.2018 o 14:24, Ulka Suwała napisał:

Dom stoi na jednej działce jest współwłasność 

 

  • Dziękuję 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, mhtyl napisał:

Nic nie wyremontowała, chce po prostu wyrwać trochę grosza za friko.

No właśnie. Moje pytanie było retoryczne, wskazujące na kombinatorstwo tej pani.

 

Nie zwróciłem wcześniej uwagi że to współwłasność. Ale w takim razie topnieją szanse na sprzedanie tego komukolwiek obcemu. Kto kupi taki stan prawny, bez szans na uregulowanie statusu w przyszłości? bez możliwości samodzielnego doprowadzenia mediów? Chyba tylko chory na umyśle. Ja, będąc obcym, nawet złotówki bym za to nie dał, ani nie chciałbym darmo. Bo ryzykowałbym całkowitą utratę zdrowia zanim bym tam zamieszkał. Właściciel domu może dokładnie i do bólu uprzykrzyć życie takiemu nabywcy.

  • Lubię to 2
  • Dziękuję 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ulka pisze o "przepisaniu" przybudówki - jakie są "papiery" na to przepisanie - dokładnie jakie? Księga, testament, oświadczenie mamy...
Dokładnie jakie? Działka CAŁA ma jaki - urzędowy - stan prawny? Co napisane jest w "papierach", nie co "na gębę" było kiedykolwiek powiedziane...

 

 

 

 

  • Lubię to 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, mhtyl napisał:

 

 

To nie ona tylko jej brat, który mieszka w domu obok przybudówki chciałby kupić tą przybudówkę.

O to chodzi, że ona czyli siostra nic nie utopiła, zostało jej to przepisane.

Czy jak był robiony przepis to byli już po ślubie?

Jeżeli nie, to nie ma nic do powiedzenia, bynajmniej oficjalnie.

Mama przepisała jej przed ślubem, niestety siostra dała mu pełnomocnictwo i on tak miesza, chce wydrzeć kasę 

3 godziny temu, uroboros napisał:

Ulka pisze o "przepisaniu" przybudówki - jakie są "papiery" na to przepisanie - dokładnie jakie? Księga, testament, oświadczenie mamy...
Dokładnie jakie? Działka CAŁA ma jaki - urzędowy - stan prawny? Co napisane jest w "papierach", nie co "na gębę" było kiedykolwiek powiedziane...

 

 

 

 

Było u notariusza dział spadku i zniesienie współwłasnośći, brat otrzymał część mieszkalną, a siostra dostała tą przybudówkę, każdy ma swoją księgę, no i to notariusz napisał taką kwotę na podstawie cen domów w okolicy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
51 minut temu, Ulka Suwała napisał:

Było u notariusza dział spadku i zniesienie współwłasnośći, brat otrzymał część mieszkalną, a siostra dostała tą przybudówkę, każdy ma swoją księgę, no i to notariusz napisał taką kwotę na podstawie cen domów w okolicy

no kurde... raz współwłasność i nie da się podzielić, teraz oddzielne księgi... Taż zdecyduj się! Jeśli księgi są oddzielne, to i działki podzielone, prąd, wodę, ścieki i wszystko inne trzeba podzielić... podzielone? Jak nie, to co oferują za 79 tysięcy? powietrze, jak już pisałem.

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
26 minut temu, retrofood napisał:

no kurde... raz współwłasność i nie da się podzielić, teraz oddzielne księgi... Taż zdecyduj się! Jeśli księgi są oddzielne, to i działki podzielone, prąd, wodę, ścieki i wszystko inne trzeba podzielić... podzielone? Jak nie, to co oferują za 79 tysięcy? powietrze, jak już pisałem.

No teraz  to już sama nie wiem muszę poczytać papier od notariusza 🤔

6 minut temu, Ulka Suwała napisał:

No teraz  to już sama nie wiem muszę poczytać papier od notariusza 🤔

Doczytałam ksiega jest jedna na brata i siostrę, pomyliłam się bo chodziło że mama przepisała każdemu z 4 dzieci po kawałku pola 🙂

Działka na której stoi dom ma 700m² 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
54 minuty temu, Ulka Suwała napisał:

 Doczytałam ksiega jest jedna na brata i siostrę, pomyliłam się bo chodziło że mama przepisała każdemu z 4 dzieci po kawałku pola 🙂

Działka na której stoi dom ma 700m² 

Czyli są współwłaścicielami całości!!! To jest zupełnie inna sytuacja! Wasza siostra może bratu dokwaterować lokatora niczym wydział lokalowy za komuny i gó..wno będziecie mieć do gadania. Wariant jakiego wrogowi nie życzę. Teściowie urządzili tak moją żonę, obdzielajac ją i szwagra współwłasnością.

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, retrofood napisał:

Czyli są współwłaścicielami całości!!! To jest zupełnie inna sytuacja! Wasza siostra może bratu dokwaterować lokatora niczym wydział lokalowy za komuny i gó..wno będziecie mieć do gadania. Wariant jakiego wrogowi nie życzę. Teściowie urządzili tak moją żonę, obdzielajac ją i szwagra współwłasnością.

On jej też 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, gawel napisał:

On jej też 

On jej może nachuchać, bo ona tam nie mieszka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czyli teraz co?
Inwentaryzacja i ocena z wyceną obiektów, wycena działki, podział działki,

określenie "co je czyje" i próba dogadania się jak to rozliczyć...

 

 

 

A trzeba było na samym początku, przy zakładaniu tematu zajrzeć w te papiery...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, uroboros napisał:

Czyli teraz co?
Inwentaryzacja i ocena z wyceną obiektów, wycena działki, podział działki,

określenie "co je czyje" i próba dogadania się jak to rozliczyć...

 

 

 

A trzeba było na samym początku, przy zakładaniu tematu zajrzeć w te papiery...

Teraz to wszystko zależy od intencji stron. Brak zgody oznacza proces sądowy i to prawdopodobnie wieloletni, inwentaryzacje, wyceny biegłych, koszty, koszty, koszty... To są kurrr...wa wszystko pomysły dziadków, żeby dzieci obdarzyć współwłasnością. "Bo one wszystkie są nasze!" A potem to wszystko kosztuje dwukrotnie wiecej przy pełnej zgodzie i wspólnych oświadczeniach stron. Przy braku takiej zgody być może przyjdzie dopłacić do tej chałupy, bo takie pieniądze wezmą sąd, adwokaci i rzeczoznawcy.

Kretynizm... a wystarczyło wcześniej wydać 50 zł u adwokata za ustną poradę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś miałem taką sytuację . Rodzinka chciała mnie spłacić , ja chciałem być spłacony .......półtora roku zajęło w sądzie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To jest problem i to znacznie szerszy niżby się wydawało , nie chodzi o mieszkanie w tym potworku czy jakiekolwiek spłaty. jeżeli spadek został już niestety przyjęty to teraz jeżeli współwłaściciel nieruchomości narobi długów i w końcu dojdzie do zajęcia nieruchomości przez komornika to, dzięki współwłasności nieruchomości będzie mógł żądać spłaty od drugiego współwłaściciela i to z całego jego majątku a więc np z pensji lub innego składnika jego majątku. Brzmi to nieprawdopodobnie ale rok temu mi to notariusz w detalach wytłumaczył. 

Edytowano przez gawel (zobacz historię edycji)
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na szczęście moja żona miała dobre relacje z bratem i przekonała go, że lepiej rozdzielić współwłasność teraz, a nie wtedy kiedy przejmą ją spadkobiercy. I udało im się to zrobić szybko oraz bardzo tanio. Ponad dwa tysiące złotych jak w błoto, bo zupełnie niepotrzebnie. Przecież teściowa mogła to podzielić a opłata za akt notarialny byłaby taka sama.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Choć to może niewdzięczne, ale gdyby mnie tak ktoś "obdarował" to bym nawet nie poszedł na pogrzeb szkoda czasu i nerwów niech sobie zabierze do grobu.

Przed chwilą, retrofood napisał:

Na szczęście moja żona miała dobre relacje z bratem i przekonała go, że lepiej rozdzielić współwłasność teraz, a nie wtedy kiedy przejmą ją spadkobiercy. I udało im się to zrobić szybko oraz bardzo tanio. Ponad dwa tysiące złotych jak w błoto, bo zupełnie niepotrzebnie. Przecież teściowa mogła to podzielić a opłata za akt notarialny byłaby taka sama.

Stasiu ale podział nastąpił po przyjęciu spadku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, gawel napisał:

Choć to może niewdzięczne, ale gdyby mnie tak ktoś "obdarował" to bym nawet nie poszedł na pogrzeb szkoda czasu i nerwów niech sobie zabierze do grobu.

Ludzie po prostu nie zdają sobie sprawy z tego co robią. Przecież moja teściowa chciała jak najlepiej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, retrofood napisał:

Ludzie po prostu nie zdają sobie sprawy z tego co robią. Przecież moja teściowa chciała jak najlepiej...

Wiesz Stasiek mam prawie 50 na karku i powiem ci im dalej tym hu owiej starośc Panu Bogu nie wyszła zdecydowanie :(. Zawsze można się spadku zrzec na Skarb Państwa i tak jest najbezpieczniej bo jeżeli są n awet jakieś ukryte długi to skarb państwa nie może odmówić ich przyjęcia i dzięki temu inni spadkobiercy , zstępni są bezpieczni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Niestety, muszę Ci przyznać rację. A niestety dlatego, że sam przekroczyłem 6 dych i znam to już z autopsji...  :icon_biggrin:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

×