Skocz do zawartości

Makita HR2630x7 czy DeWolt d25133K lub D25144K


Grzech189

Recommended Posts

Napisano

Witam,

nie wiem czy podpiąłem się pod odpowiedni dział, jeżeli nie bardzo proszę o pomoc,

szukam młotowiertarki, ponieważ planuje remont domu,

skuwanie starej glazury, kucie pod puszki i sporo wiercenia,

 

zastanawiam się jak w temacie która młotowiertarka jest najbardziej odpowiednia?

pytanie do osób które maja porównanie co by wybrali?

dziękuje

Napisano

wolę kupić raz a po żądnie na lata ;)
a wydam raz te 650/700 zł i mam profesjonalny sprzęt który posłuży mi.

zastanawiam się tylko na tym który wybrać makita jakoś tak w rękach wydaje się pewniejsza,
ale ten deWolt d25144K jest w opcji z dodatkowych szybko mocującym uchwytem i moc jest lepsza,
a słyszałem od wielu użytkowników że jest konkretny.

podobno makita już nie jest tak wytrzymała jak kiedyś, ale też mi się bardzo spodobała

i teraz ne wiem czy kupić HR2360x7 za 560zł czy lepiej dołożyć te 140zł i mieć deWolta który jest mocniejszy, ma niby mocniejszy udar i lepsze obroty....

https://www.budujesz.pl/porownaj/ids=3105863,3190113,3105865&cat=10182
 

szybkie porównanie sprzętów

 

Napisano
1 godzinę temu, Grzech189 napisał:

wolę kupić raz a po żądnie na lata ;)
 czy lepiej dołożyć te 140zł i mieć deWolta który jest mocniejszy, ma niby mocniejszy udar i lepsze obroty...

 

Mnie się ostatnio spaliła kątówka Makity na skutek przeciążenia, więc bym wybrał Dewalta bo ma sprzęgło przeciążeniowe. Dodatkowo ma opinię bardziej pancernego. Skąd wziąłeś to że Dewalt jest mocniejszy, jak obie mają po 5 Dżuli i tyle samo Watt ?.

Napisano
1 godzinę temu, demo napisał:

Mnie się ostatnio spaliła kątówka Makity na skutek przeciążenia, więc bym wybrał Dewalta bo ma sprzęgło przeciążeniowe. Dodatkowo ma opinię bardziej pancernego. Skąd wziąłeś to że Dewalt jest mocniejszy, jak obie mają po 5 Dżuli i tyle samo Watt ?.

też niedawno spaliłem ale małego flexika Makity

Napisano

Tylko czy ta Makita była Makitą? Niedawno osobiście spotkałem się z młotowiertarką Makity (dostałem ją do naprawy) ku[piłem zębatki i okazało sie że są o 2 mm za duże, po dogłębnej analizie okazało się że to podróbka, a kilka lat temu miałem podobna styczność z kątówką Makity, było trzeba dokupić zębatki do przekładni kątowej i też okazało się że oryginalne nie pasują.

O Dewoldzie nie słyszałem ani nie spotkałem sie aby ktoś te narzędzia podrabiał, więc też byłbym za tym aby kupić Dewolta.

Napisano

sorry w sensie jak klikniesz w d25144K to tam już jest wyszczególnione dokładnie ile ma Watt
w dodatku jak się wchodzi w oficjalna stronę DeWolta jest tam oficjalne podana moc wyjściowa bodajże 700W, a w przypadku makity nigdzie tej informacji nie mogę wyjść

*znaleść

 

właśnie słyszałem takie opinie że makita jest strasznie podrabiana, a to też przemawia za DeWoltem

Napisano
7 minut temu, demo napisał:

Była z Castoramy, nie z Allegro więc raczej oryginał.

Tego akurat nie wiem, ale są te modele dalej w sprzedaży. Chodzi o model Makita hr5001c i muszę przyznać, że jak na podróbkę to  była bardzo dobra podróbka, różnica była tylko w częściach ale kto gdy kupuje rozbiera maszynę i sprawdza części :) Miałem wymienić  zębatkę stożkową (pierścieniowa) i zębatkę stożkową (sworzeń) i dopiero okazało się że to nie te części gdy próbowałem złożyć i cóż ponad 200 zł poszło w błoto. I jeszcze jedna różnica w tej maszynie to w podróbce obudowa aluminiowa korbowodu jest mocowana na 6 śrub/wkrętów a w oryginale na 4.

Napisano

Trochę nie na temat......
elektronarzędzia "budowlane" itp. Makity są względnie dobre
ale ogrodnicze to porażka
spalinowa kosiarka po niecałym sezonie poszła do naprawy ,koszt 250 zł bo jakiś moduł padł,poza tym pęka obudowa,już raz spawałem uchwyty,trzeba ponownie ale w innym miejscu,mocowanie noża ,pękł odlew,cud że nie pokiereszowało nóg
pilarka łańcuchowa "toże" samo,beznarzędziowy naciąg łańcucha do wywalenia co zrobiłem,fachowiec w punkcie napraw też powiedział że do niczego....

 

Napisano (edytowany)
10 minut temu, Buster napisał:

pilarka łańcuchowa "toże" samo,beznarzędziowy naciąg łańcucha do wywalenia co zrobiłem,fachowiec w punkcie napraw też powiedział że do niczego...

Dokładnie, naciąg jest wykonany z blaszki gr około  2mm i ułamuje się ten "cycek" co  naciąga prowadnicę, a sama pilarka jest zerznięta  z Dolmara.

f6214d18803f1678fb63e1213a77008adb85dd38690923927_2_644x461_pila-pilarka-spalino

4 minuty temu, demo napisał:

Z ogrodowych to radzę wybierać Stihla.

Jest jeszcze kilka innych solidnych firm jak choćby Husqvarna, Fiskars czy Gardena.

Edytowano przez mhtyl (zobacz historię edycji)
Napisano

Tak na przykładzie moich nożyc do żywopłotu to Gardena ma słabe ostrza tnące i paskudnie pracujący silnik, głośny i świszczy jak stado szczurów. Leżą teraz bezużytecznie bo się stępiły ostrza i zamiast ciąć szarpią, a do tego nożyce były drogie.

Napisano
12 minut temu, demo napisał:

Leżą teraz bezużytecznie bo się stępiły ostrza i zamiast ciąć szarpią, a do tego nożyce były drogie.

Można przecież je podostrzyć.

I tak na marginesie nie ma firm w których ofercie byłby sprzęt bez zastrzeżeń :) 

Napisano
14 minut temu, demo napisał:

Nie bardzo wiem jak, czym czy też gdzie. 

Pilnik płaski iglak diamentowy albo zwykły i ostrzysz powierzchnie skośne na ostrzu ruchomym tak aby powierzchnia była pod jednym kątem a krawędź dolna równa i może być jeszcze problemem jest to że nakrętki które dociskają ostrze sie poluzowały. Można to zrobić bez rozbierania ostrza. Jeżeli dolne ostrze ma zęby z krawędziami do ostrzenia też je należałoby przeostrzyć. Na zdjęciu poniżej masz pokazana powierzchnie którą sie ostrzy, to ta która jest srebrna, a nakrętki  o których pisałem wyżej jest na zdjęciu widoczna, powinno być ich kilka na całej długości listwy.

144510345144670000.gif

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • @Budujemy Dom - porady budowlane i instalacyjne @podczytywacz Dzięki! już odpowiadam: - tak, przeróbka instalacji elektrycznej jest przewidziana, bez względu na to czy będzie przeniesiona kuchnia czy nie, będzie robiona w całym mieszkaniu. Oczywiście 3 fazy jak najbardziej tak - do mieszkania od licznika (w piwnicy) jest pociągnięty przewód 5x... tu nie mam pewności, na oko bym powiedział że 2,5 - ale to konsultacja z elektrykiem - tak, w aneksie mówimy wyłącznie o indukcji, żadnego gazu - jest to blok 5 kondygnacyjny + piwnica (-1), mieszkanie na ostatniej kondygnacji, rok "produkcji" bloku 75 - w mieszkaniu (obecnej kuchni) jest gaz, niby - niby, bo jest instalacja z zaślepioną na końcu i zaplombowaną rurą. Licznik, który był standardowo w mieszkaniu, jest zdemontowany i nie ma żadnej aktywnej umowy na dostarczanie gazu do tego mieszkania. Ta rura zostanie. Jak się uda to chcielibyśmy trochę ją skrócić, bo na końcu jest kilka kolanek i zabiera sporo miejsca - wiem, musi to zrobić osoba z uprawnieniami i w porozumieniu z gazownią, żeby było bezpiecznie i na końcu była ta plomba. I tak jak pisałem wyżej, nie zamierzamy przeciągać tego gazu do aneksu i w ogóle z niego korzystać. Oczywiście, istniejące kanały wentylacyjne nie byłyby likwidowane. Też myśleliśmy o zrobieniu przejścia/kratki, możliwe że nawet z jakimś wentylatorem, pomiędzy aneksem a łazienką. W kuchni jest jeden kanał wentylacyjny tylko pod to mieszkanie, widać, że nie idzie w dół, i drugi do którego dotychczas był podpięty rurą okap. Kratka jest skierowana na ścianę pomiędzy kuchnią a pokojem. Natomiast kanał do którego był podłączony okap, jest skierowany w stronę okna. Przenosząc kuchnię, tworząc aneks w salonie, myślimy o zamurowaniu drzwi do obecnej kuchni i połączeniu jej z pokojem. Tak by to mniej wiecej rozkładowo wyglądało  
    • Chodzi mi o OBECNĄ, przed remontem/przeniesieniem kuchnię, której używał poprzedni właściciel... Chodzi mi o instalację gazową w mieszkaniu/budynku...
    • Była mowa o indukcji więc gaz nie wchodzi w grę.
    • O ile nie będzie gazu w kuchni/aneksie - nie ma podstaw Jeśli nie będziesz gotować dla plutonu wojska, to nic nie będzie się działo... Potrzebna będzie dość radykalna ingerencja w instalację elektryczną, związaną z zasilaniem płyty indukcyjnej - najlepiej byłoby zasilać ją z instalacji z trzema fazami - jeśli jest to możliwe z układu zasilania mieszkań, ale i zwykła instalacja jednofazowa też sobie poradzi - od 13 lat mam płytę indukcyjną w aneksie, robimy świąteczne spotkania dla 11 i czasem więcej osób, i indukcja na jednej fazie - oczywiście potraktowana Z GŁOWĄ i świadomością o ograniczeniach - daje spokojnie radę   Rozumiem, że to nie jest wieżowiec, tylko blok trzy lub czteropiętrowy... W wieżowcu jest przeważnie całkiem inaczej rozwiązana instalacja wentylacji...   Rozpatrz się jak wygląda wentylacja - zapewne w szachtach  wentylacyjnych jest osobny kanał dla każdego piętra/pomieszczenia, wymagającego wentylacji... ale trzeba się co do tego upewnić... Pomyśl o wykorzystaniu pionu wentylacyjnego z obecnej kuchni do wentylacji reszty mieszkania, poprzez przemieszczenie kratki wentylacyjnej na stronę korytarza...     Ile mniej więcej lat ma budynek, w którym jest to mieszkanie?    A tak w ogóle - w obecnej kuchni jest doprowadzony gaz miejski?
    • Pod względem prawnym samego zrobienia aneksu bym się nie obawiał. To faktycznie przeniesienie kuchni do salonu, ale przecież nie ma formalnego obowiązku korzystania z kuchni w miejscu, gdzie ją pierwotnie zaprojektowano. Jak ktoś chce to może w ogóle nie mieć u siebie kuchni i nikt mu nic za to nie zrobi.  Na pewno musza pozostać wszystkie obecne wloty do kanałów wentylacyjnych. Czyli tego w dotychczasowej kuchni nie wolno zaślepiać. Ponadto trzeba zapewnić przepływ powietrza od pomieszczeń z dopływem powietrza (w oknach pokoi powinny być nawiewniki) do tych z wyciągiem (łazienka i dotychczasowa kuchnia), W związku z tym są potrzebne podcięcia lub otwory i dołu drzwi. Ewentualnie kratka w górnej części ściany. Taką nawet dobrze byłoby dać pomiędzy nowym aneksem kuchennym i łazienką.  Nie ma do końca dobrego rozwiązania odnośnie wentylacji, jeżeli w starej kuchni zrobi się pokój. Niby przydałby się wówczas nawiewnik w oknie. Ale równocześnie jego obecność spowoduje, że kanał wentylacyjny w dawnej kuchni przestanie zasysać powietrze z pozostałej części mieszkania.   
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...