Skocz do zawartości

Boazeria panele


Nornik

Recommended Posts

Napisano
Cytat

A z czego te panele?


Właśnie nie wiem jakie panele boazeryjne kupić aby można je było przyklejać do ściany a nie montować na listwach ?
Napisano (edytowany)
Cytat

Witam !
Czy panele boazeryjne można przyklejać do ściany ?
Jeżeli tak to w jaki sposób ?



Jeśli jesteś pewien, ściana jest na tyle równa i mocna - dobry tynk - że pracujący panel nie odspoi się z klejem, to po zagruntowaniu ściany klej choćby na piankę, czy silikon. Trzeba je jakoś ustabilizować na czas pozwalający wyschnąć klejowi... Tylko jak masz równe i mocne ściany, to po co chować je pod panele icon_rolleyes.gif icon_confused.gif Może wystarczy ścianę wytapetować... Dlaczego akurat panele icon_rolleyes.gif
A panel boazeryjny, np z mdf daje się na listwach po to, aby tymi listwami również korygować krzywizny ścian...

Dopisałem:

Aaa, przypomniało mi się icon_lol.gif przecież są panele 3D,

http://www.decomania.pl/pl/c/Panele-scienn...CFchV3godokAAwQ

np taki wzór:

http://www.decomania.pl/pl/p/Panel-dekorac...-01-Choppy/6117

Na inne panele 3d nakieruje wujek google icon_wink.gif Edytowano przez stach (zobacz historię edycji)
Napisano
Cytat

Jeśli jesteś pewien, ściana jest na tyle równa i mocna - dobry tynk - że pracujący panel nie odspoi się z klejem, to po zagruntowaniu ściany klej choćby na piankę, czy silikon. Trzeba je jakoś ustabilizować na czas pozwalający wyschnąć klejowi... Tylko jak masz równe i mocne ściany, to po co chować je pod panele icon_rolleyes.gif icon_confused.gif Może wystarczy ścianę wytapetować... Dlaczego akurat panele icon_rolleyes.gif
A panel boazeryjny, np z mdf daje się na listwach po to, aby tymi listwami również korygować krzywizny ścian...

Dopisałem:

Aaa, przypomniało mi się icon_lol.gif przecież są panele 3D,

http://www.decomania.pl/pl/c/Panele-scienn...CFchV3godokAAwQ

np taki wzór:

http://www.decomania.pl/pl/p/Panel-dekorac...-01-Choppy/6117

Na inne panele 3d nakieruje wujek google icon_wink.gif


Dziękuję za odpowiedź.Mnie interesują panele z MDF,ale tych raczej przyklejać się nie da,tak mi się przynajmniej wydaje.Mocowanie na listwach to mam opis i poradniki.Jednak boazerię planuję położyć w przedpokoju gdzie mam sporo załamań i narożników oraz kaloryfer za którym - o ile mi wiadomo - paneli z mdf kłaść nie należy ze względu na temperaturę.
Napisano
Jeżeli jesteś zainteresowany właśnie takim rozwiązaniem,czyli boazerią- z pewnością warto o tym pomyśleć. Pytanie czy całość będzie naprawdę prezentować się ładnie,bo boazeria była fajnym i ciekawym rozwiązaniem,jednak kilka lat temu,obecnie wiele uległo zmianie,musisz także brac to pod uwagę.
Napisano
Cytat

Mnie interesują panele z MDF[...]



Nie polecam paneli mdf w ogóle, a już na pewno nie w przedpokoju icon_rolleyes.gif
Prowadziłem firmę wykańczającą wnętrza, montowałem panele mdf niejednokrotnie, najczęściej po nieudanych próbach wybicia z głowy inwestorowi takiego pomysłu... Jest to bardzo niewytrzymały materiał, miękki mdf pokryty papierową okleiną-tapetą. narażony na zarysowania (np. sprzączką od torby, plecaka, zapięciem od zamka błyskawicznego, itp), bardzo wrażliwy na zmianę wilgotności i temperatury. Nawet w czasie montażu zdarzały się uszkodzenia tej okleiny... i nie ma możliwości regeneracji takiego fragmentu - tylko wymiana ratuje sprawę...
Jedyne panele, które mógłbym polecić - niekoniecznie do przedpokoju - to panele firmy Krono z kolekcji Exclusive
http://www.kronoarena.com/products.php?sub...p;collection=26
są twardsze, lepiej wykończone i eleganckie, ale na pewno nie dające się przykleić na ścianę - wymagają solidnych listew montażowych i serca przy układaniu ( dobrego rozplanowania na kolejnych kawałkach ścian: są szerokie 32,5 cm i nieładnie wyglądają docinki w rogach pomieszczenia icon_rolleyes.gif )
Spytaj retrofooda, dlaczego zdejmuje mało używane panele i chce się ich pozbyć icon_eek.gif - myślę, że znam przyczynę icon_rolleyes.gif
Napisano
Cytat

Nie polecam paneli mdf w ogóle, a już na pewno nie w przedpokoju icon_rolleyes.gif
Prowadziłem firmę wykańczającą wnętrza, montowałem panele mdf niejednokrotnie, najczęściej po nieudanych próbach wybicia z głowy inwestorowi takiego pomysłu... Jest to bardzo niewytrzymały materiał, miękki mdf pokryty papierową okleiną-tapetą. narażony na zarysowania (np. sprzączką od torby, plecaka, zapięciem od zamka błyskawicznego, itp), bardzo wrażliwy na zmianę wilgotności i temperatury. Nawet w czasie montażu zdarzały się uszkodzenia tej okleiny... i nie ma możliwości regeneracji takiego fragmentu - tylko wymiana ratuje sprawę...
Jedyne panele, które mógłbym polecić - niekoniecznie do przedpokoju - to panele firmy Krono z kolekcji Exclusive
http://www.kronoarena.com/products.php?sub...p;collection=26
są twardsze, lepiej wykończone i eleganckie, ale na pewno nie dające się przykleić na ścianę - wymagają solidnych listew montażowych i serca przy układaniu ( dobrego rozplanowania na kolejnych kawałkach ścian: są szerokie 32,5 cm i nieładnie wyglądają docinki w rogach pomieszczenia icon_rolleyes.gif )
Spytaj retrofooda, dlaczego zdejmuje mało używane panele i chce się ich pozbyć icon_eek.gif - myślę, że znam przyczynę icon_rolleyes.gif






Popieram,popieram.Sama mam polozone w przedpokoju panele na scianach i bardzo tego żaluje.Bardzo drogo mnie to wszystko kosztowalo,bardzo drogo,efekt poczatkowo byl ok,ale teraz po 3 latach uzytkowania nie moge na nie patrzec,papier sie odkleja,odkształcają sie i zmieniają kolor,a nie kupowalam najtanszych.Jezeli moglabym komus radzic to radzilabym wszystko inne zapewne,ale nie panele.
Napisano
Cytat

Popieram,popieram.Sama mam polozone w przedpokoju panele na scianach i bardzo tego żaluje.Bardzo drogo mnie to wszystko kosztowalo,bardzo drogo,efekt poczatkowo byl ok,ale teraz po 3 latach uzytkowania nie moge na nie patrzec,papier sie odkleja,odkształcają sie i zmieniają kolor,a nie kupowalam najtanszych.Jezeli moglabym komus radzic to radzilabym wszystko inne zapewne,ale nie panele.


icon_redface.gif icon_idea.gif A nie mówiłem icon_question.gif
Napisano
Cytat

Popieram,popieram.Sama mam polozone w przedpokoju panele na scianach i bardzo tego żaluje.Bardzo drogo mnie to wszystko kosztowalo,bardzo drogo,efekt poczatkowo byl ok,ale teraz po 3 latach uzytkowania nie moge na nie patrzec,papier sie odkleja,odkształcają sie i zmieniają kolor,a nie kupowalam najtanszych.Jezeli moglabym komus radzic to radzilabym wszystko inne zapewne,ale nie panele.



Panele na ścianach kojarzą mi się głównie z mieszkaniem babci nieremontowanym od głębokiego PRL. Nie wygląda to ani dobrze, anie estetycznie, ani nie jest wyjątkowo tanie, ani trwałe. Ciężko znaleźć argumenty za...
Napisano
Cytat

Panele na ścianach kojarzą mi się głównie z mieszkaniem babci nieremontowanym od głębokiego PRL. Nie wygląda to ani dobrze, anie estetycznie, ani nie jest wyjątkowo tanie, ani trwałe. Ciężko znaleźć argumenty za...



Bez jaj, za PRL-u nie było paneli, nie wariuj.

Ja sądziłem, ze to czasem mnie się pierdzieli ze starości, ale widzę, że młodzież ma teraz to samo i kilkadziesiąt lat wcześniej...
Napisano (edytowany)
Cytat

Bez jaj, za PRL-u nie było paneli, nie wariuj.

Ja sądziłem, ze to czasem mnie się pierdzieli ze starości, ale widzę, że młodzież ma teraz to samo i kilkadziesiąt lat wcześniej...



bo młodziez u babci pamieta panele,a ja u babci pamietam sciany malowane na niebiesko i domek drewniany,moja babcia nie dozyla czasów boazerii,a co dopiero paneli.Po tym co młodzież pisze widac dopiero jak lata uciekają. Koszt paneli za mkw z ułozeniem to ok 30zl plus listwy maskujące ktore są drozsze niż same panele.Włozylam w to q..no kilka tysiecy złotych i wlasnie mam dokladnie te ktore poleca Stachu w kolorze klonu. Edytowano przez gośiówa (zobacz historię edycji)
Napisano
Cytat

Bez jaj, za PRL-u nie było paneli, nie wariuj.

Ja sądziłem, ze to czasem mnie się pierdzieli ze starości, ale widzę, że młodzież ma teraz to samo i kilkadziesiąt lat wcześniej...


Masz rację u mojej Babci na ścianach była farba klejowa z wzorkiem malowanym taka sprytną maszynką i ciemnym wąskim paskiem na ścianie przy suficie . A na podłodze w kuchni to leżał " goły leon " icon_eek.gif tak Babcia nazywała wykładzinę podłogową
Napisano
Cytat

Masz rację u mojej Babci na ścianach była farba klejowa z wzorkiem malowanym taka sprytną maszynką i ciemnym wąskim paskiem na ścianie przy suficie . A na podłodze w kuchni to leżał " goły leon " icon_eek.gif tak Babcia nazywała wykładzinę podłogową



Może nasze babcie pochodzą również z innego pokolenia icon_smile.gif
Panele, boazeria, generalnie w PRL wszystko wyglądało to tragicznie, przynajmniej jak na dzisiejsze standardy...
Napisano
Cytat

Może nasze babcie pochodzą również z innego pokolenia icon_smile.gif
Panele, boazeria, generalnie w PRL wszystko wyglądało to tragicznie, przynajmniej jak na dzisiejsze standardy...


Wydaje mi się że za czasów PRL który tu wspominasz , to bawiłeś się w piaskownicy icon_eek.gif pogratulować tylko takiej pamięci. I żeby nie było niedomówień to dziadkiem zostałem 6 lat temu.
Napisano
Cytat

Wydaje mi się że za czasów PRL który tu wspominasz , to bawiłeś się w piaskownicy icon_eek.gif pogratulować tylko takiej pamięci. I żeby nie było niedomówień to dziadkiem zostałem 6 lat temu.



Owszem, w PRL bawiłem się w piaskownicy, ale mieszkanie mojej babci do remontu gdzieś na początku wieku pamiętam całkiem dobrze, a pamięć wspomagam zdjęciami icon_smile.gif To, że nie byłem świadomie obecny przy remoncie, nie znaczy, że nie pamiętam, jak wykończenia z tamtego okresu wyglądały.
Napisano
Cytat

To była i jest sprawą gustu, a nie epoki.
A panele i boazeria są (były) stosowane od wieków.



Epoka wpływała na wygląd tych paneli poprzez jakość wykonania. W czasie PRL ta jakość była marna i dlatego to wygląda tak jak wygląda. A wiek też robi swoje.
Napisano
Cytat

Epoka wpływała na wygląd tych paneli poprzez jakość wykonania. W czasie PRL ta jakość była marna i dlatego to wygląda tak jak wygląda. A wiek też robi swoje.



@Brooks że u Twojej babci nie robił dobry fachowiec w tamtych czasach to nie znaczy że wszędzie tak było. icon_wink.gif Nie widziałeś jak fachowi stolarze robili boazerie. Mało kogo było stać na takie cuda, a i dostępność materiałów była trudna. Dlatego nie oceniaj po mieszkaniu swojej babci.Powiem więcej, że wtedy byli lepsi rzemieślnicy, którzy wykonywali wszystko od podstaw. W tamtych czasach ludzie nie przywiązywali do tego tak uwagi jak teraz. Każdy był zadowolony że dostał mieszkanie, albo udało mu się wybudować dom kombinując jak się da.
Napisano
Cytat

@Brooks że u Twojej babci nie robił dobry fachowiec w tamtych czasach to nie znaczy że wszędzie tak było. icon_wink.gif Nie widziałeś jak fachowi stolarze robili boazerie. Mało kogo było stać na takie cuda, a i dostępność materiałów była trudna. Dlatego nie oceniaj po mieszkaniu swojej babci.Powiem więcej, że wtedy byli lepsi rzemieślnicy, którzy wykonywali wszystko od podstaw. W tamtych czasach ludzie nie przywiązywali do tego tak uwagi jak teraz. Każdy był zadowolony że dostał mieszkanie, albo udało mu się wybudować dom kombinując jak się da.



Nie mówię, że wszędzie, mówię że w zdecydowanej większości
Napisano
Cytat

@Brooks że u Twojej babci nie robił dobry fachowiec w tamtych czasach to nie znaczy że wszędzie tak było. icon_wink.gif Nie widziałeś jak fachowi stolarze robili boazerie. Mało kogo było stać na takie cuda, a i dostępność materiałów była trudna. Dlatego nie oceniaj po mieszkaniu swojej babci.Powiem więcej, że wtedy byli lepsi rzemieślnicy, którzy wykonywali wszystko od podstaw. W tamtych czasach ludzie nie przywiązywali do tego tak uwagi jak teraz. Każdy był zadowolony że dostał mieszkanie, albo udało mu się wybudować dom kombinując jak się da.


co tu duzo mowic,dawniej panele były robione z drewna.Dla wielu osób były one tylko marzeniem.Wtedy za czasów PRL może nie było tyle mozliwosci jak teraz,ale jak już się coś zrobiło to było COŚ i na lata,a nie jak teraz z płyty lub papieru.Jakości nie można zarzuci,wygląd ... no niestety zobaczymy co bedzie za kolejne 30 lat jak nasze wnuki,dzieci będą sie budowały lub remontowały.Technika idzie do przodu.Ja już obserwuje mojego syna jak patrzy z lekkim szokiem na lata mojej młodości,a to było w zasadzie nie tak dawno,bo mam 40 lat.
Napisano
Cytat

icon_eek.gif Ciekawie Wać Pani rzeczy prawisz - wielce ciekawe.
Uściślij pojęcie "dawniej", to więcej niż 30 lat, czy więcej niż 100 lat ?





śledzisz mnie ;> ? Napisz wprost o co Ci chodzi,a nie zadawaj durnych pytań po każdym moim wpisie icon_smile.gif
Napisano
Zbyt złożone pytanie - postaram się najprościej jak można. icon_cool.gif

Czy możesz napisać jaki jest wymiar w latach, użytego przez Ciebie określenia "dawniej" - oczywiście w przybliżeniu. Jest to istotne, albowiem, być może pozwoli na rozwikłanie zagadki od kiedy robiono panele nie tylko z drewna.

Z drugiej strony w temacie padło określenie w PRL, co zawęża czas od 20 do 60 lat.

Jak więc widzisz określenie "dawniej" w określeniu od kiedy panele nie były drewniane jest istotnym elementem, do prowadzenia dysputy o jakie panele chodzi.

Napisano (edytowany)
Cytat

Zbyt złożone pytanie - postaram się najprościej jak można. icon_cool.gif

Czy możesz napisać jaki jest wymiar w latach, użytego przez Ciebie określenia "dawniej" - oczywiście w przybliżeniu. Jest to istotne, albowiem, być może pozwoli na rozwikłanie zagadki od kiedy robiono panele nie tylko z drewna.

Z drugiej strony w temacie padło określenie w PRL, co zawęża czas od 20 do 60 lat.

Jak więc widzisz określenie "dawniej" w określeniu od kiedy panele nie były drewniane jest istotnym elementem, do prowadzenia dysputy o jakie panele chodzi.




Bajbago no niestety widze,ze nikt nie jest taki mądry jak Ty.Przepraszam,że Ci nie odpisze,ale nie z Toba prowadzę tutaj dyskusję.Poza tym moja rada: wyjdz na pole,odetchnij świeżym powietrzem,popatrz na otaczająca Cie przyrode i budzącą się wiosne,zażyj jakiś lek na nerwy.Oprocz internetu istnieje jeszcze świat realny piekny i prawdziwy.Moją dyskusje z Tobą uznaje za zakonczoną.Zazwyczaj rozmawiam z normalnymi ludzi,a ........... mijam z daleka o ile tacy się przytrafiają. Edytowano przez gośiówa (zobacz historię edycji)
Napisano
Cytat

Zazwyczaj rozmawiam z normalnymi ludzi,



Tak Ci się tylko wydaje, niektórzy wierzą nawet, że rozmawiają z Napoleonem, ba! Sami są Napoleonami...


Skoro Tobie odpowiedź na najprostsze pytanie sprawia tyle trudności, że niemal zadzwoniłaś ze strachu do Maciarewicza...
ręce opadają.
Napisano
Boazeria niewątpliwie ma swój urok,dodaje ciepłe i przytulności w każdym domu,mieszkaniu. Jednak czy ładnie wygląda? Powiem tak: dla tych,którzy marzą o tym aby mieć całość wykończoną w drewnie- fajna sprawa,dla innych już niekoniecznie,a z czasem wda się taki "dziwny",mętny zapach od tej boazerii:)
Napisano
Cytat

Boazeria niewątpliwie ma swój urok,dodaje ciepłe i przytulności w każdym domu,mieszkaniu.



Nie zgodziłbym się, ale trzy osoby to zawsze cztery opinie icon_smile.gif
  • 1 miesiąc temu...
Napisano
Ja paneli boazeryjnych nie kleiłabym na ściany tylko mocowała je na listwach przytwierdzonych do ściany za pomocą klamer. Głównie z trzech powodów, u mojego męża w domu rodzinnym było to tak robione, panele są tam już 15 lat. Drugi powód: Jest przy tym mniejsza możliwość ubrudzenia boazerii. Trzeci powód - mając tak zamontowane panele zawsze można je ściągnąć i np. pomalować ścianę po uprzednim wygładzeniu, a współczuje komuś zrywać przyklejoną boazerię.
  • 3 tygodnie temu...
Napisano
Boazeria nie jest moim zdaniem dobrym rozwiązaniem jako element wykończenia wnętrz,o wiele bardziej wolałbym dac tutaj tynk strukturalny,który będzie pełnił funkcję dekoracyjną.
Napisano
Trzeba wziąć pod uwagę, że panele się brudzą i co kilka miesięcy dobrze byłoby je porządnie wyczyścić, więc trochę zabawy z tym jest. Wg mnie drewniane i drewnopodobne elementy to teraz tylko jako wykończenie.
Napisano
Efekt może być bardzo ciekawy tylko wszystko zależy od tego jakie to będzie drewno i w jaki sposób ułożone.... klasyczna boazeria ani trochę nie jest fajna :/
  • 3 tygodnie temu...
Napisano
To pomieszczenie jest dość specyficzne, wygląda mi na jakiś taras. W dodatku styl jest dość "wiejski" i nie wszędzie tyle drewna na raz na suficie czy ścianach będzie dawać taki dobry efekt.

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Faktycznie, brutalna wizja.   Dodam może ciut szczegółów. Nieruchomość będąca obiektem mojego zainteresowania (budynek mieszkalny z zabudowaniami gospodarczymi), jak i inne nieruchomości w miejscowości (w tym zabytki, jakieś stare spichlerze zbożowe, obiekty przetwórstwa rolnego i in.) należy do pewnej spółki. Spółka w ciągu ostatnich lat remontowała wszystko dość kompleksowo, w tym duży zabytkowy dworek z zabudowaniami (obecnie wciąż w rejestrze zabytków). Nieruchomość, którą planuję nabyć, również była zabytkiem (to były pierwotnie bodajże kwatery służby). Wtedy wymieniane były wszystkie dachy (włącznie z konstrukcją), następnie docieplone wełną. Elewacja z całą pewnością też nie jest oryginalna. Wygląda jakby robiona była w tym czasie co dachy (7-10 lat temu w zależności od budynku). W następnej kolejności nieruchomość została wypisana z rejestru zabytków i dalej była remontowana - wszystkie ściany, drewniane podłogi, łazienki i kuchnia są na gotowo, w wysokim standardzie. To nie jakaś ruina. Nie wygląda to też tak, że ekipy maskowały niedoskonałości. Nieruchomość była robiona pod Amerykanów, na niczym nie oszczędzano - okna, sprzęty kuchenne, piec gazowy, oczyszczalnia przydomowa - wszystko z najwyższej półki. Dach i elewacja robione były prawdopodobnie jeszcze wtedy, gdy nieruchomość była w rejestrze zabytków, więc chyba konserwator nie dopuściłby do fuszerki (?) Rentgena niestety w oczach nie mam, ale nie wygląda to jak kurna chata kijem podparta.   Do kogo można się jednak zwrócić, żeby ocenił budynek, sprawdził zawilgocenie i inne ważne kwestie? Kto się tym zajmuje?
    • Już się tak nie ciskaj. Masz. Tylko  nie przesadzaj, naparstek dziennie. 
    • Szanowny bogaty Panie.   Nawiązując do planowanego zakupu "inwestycji", przedstawiam mocno wypaczoną techniczną ocenę stanu obiektu, jako brutalne schłodzenie entuzjazmu.   Mam nadzieję, że się mylę.   Budynek jest pozbawiony hydroizolacji poziomej i pionowej ścian fundamentowych, piwnicznych, co powoduje kapilarne podciąganie wilgoci i w konsekwencji permanentne zawilgocenie murów oraz rozwój korozji biologicznej.   Wszelkie próby renowacji, takie jak iniekcja krystaliczna czy podcinanie mechaniczne ścian, będą operacjami kosztownymi oraz wysokiego ryzyka. Należy liczyć się z możliwością naruszenia spójności murów wzniesionych na zaprawie wapiennej, która uległa degradacji i utraciła swoje właściwości wiążące. Wykonanie wykopów w celu wykonania izolacji pionowej może doprowadzić do utraty stateczności.   Konstrukcja budynku jest przestarzała i pozbawiona kluczowych elementów usztywniających, takich jak wieńce żelbetowe. Funkcję ściągów pełnią jedynie stalowe ankry mocujące belki stropowe, co jest rozwiązaniem słabym do zapewnienia odpowiedniej sztywności bryły budynku.   Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że drewniane stropy uległy  biodegradacji w miejscach  osadzenia w murach do tego spuszczel, zgnilizna, a obecność polepy z gliną stanowi dodatkowe obciążenie i potencjalne źródło wilgoci.   Biorąc pod uwagę skumulowane wady techniczne, koszt prac naprawczych – obejmujących m.in. odtworzenie hydroizolacji, wzmocnienie fundamentów, wykonanie częściowe nowych stropów – będzie nieproporcjonalnie wysoki w stosunku do wartości użytkowej uzyskanej po remoncie. Z inżynierskiego punktu widzenia, realizacja nowego obiektu budowlanego w tej samej skali finansowej jest rozwiązaniem nie tylko bezpieczniejszym, ale i bardziej uzasadnionym ekonomicznie.     Powodzenia.    
    • Dokładnie nie wiem, ale jak pisałem w pierwszym poście (albo nie) - studzienka od przyłącza wody jest na głębokość ponad 1,8m i woda nie posiąka. Gleba gliniasta.   Wokół budynku nie bo są wykonane spady terenu   W tej chwili nie, ale będę ja odprowadzał do zbiornika w celu akumulacji.   Również nie ma, ale wraz z pionowa izolacja (wodna i cieplną) fundamentów będę wykonywał drenaż. Ale to dopiero na wiosnę.   Całe szczęście nie wylałem. Już ściągnąłem całą instalacje i jest sam chudziak.   Nie mam. Tylko kanalizacja (przydomowa oczyszczalnia)   Czyli ten szlam / inna forma izolacji na chudziaku będzie niewystarczająca? Lepiej ściągnąć chudziak i zrobić coś pod nim?
    • Komentarz dodany przez Wojciech: Witam Miałem problemy z występowaniem wilgoci na ścianach do wysokości około metra od podłogi w sarym ceglanym domu . Po skuciu starych warstw tynku , nałożyłem grubą warstwę zaprawy piasku z wapnem i wodą . Długo to schło. Piewszy rok pojawiały się miejscami ciemniejsze plamy . Z czasem kolor się ujednolicił , zaprawa jeszcze dotwardniała . Zastosowałem równocześnie wentylacje w pomieszczeniach z czujnikiem wilgoci. Z czasem znikła całkiem wilgoć i jej zapach . Z moich opserwacji wynika ,że taka zaprawa wyciąga wilgoć ze ścian , a jej wysokie ph nie dopuszcza do rozwoju grzyba i innych organizmów. Nawet owady na to się nie pchają. Tanim kosztem uratowałem ściany od grzyba i poprawiłem jakośc piwieteza w domu . Tynk j trzyma już 3 rok , pomału blednie i twardnieje . Chata ma 120 lat . Pozdrawiam Pozdrawuam .
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...