Skocz do zawartości

Opinie o kotłach firmy PIECBUD


Recommended Posts

Napisano
Dosyć pilnie szukam solidnego kotła CO i kolega polecił mi tą firmę - ale wiadomo, tani interes to nie jest, więc wolałbym poznać zdanie też innych osób - może ktoś ma jakiś ich kocioł? Liczyłbym na praktyczne informacje: jak jest z użytkowaniem, awaryjnością, wydajnością itd. Będę wdzięczny za wszelkie opinie, bo w zasadzie na dniach muszę się zdecydować.
Napisano
Cytat

Dosyć pilnie szukam solidnego kotła CO i kolega polecił mi tą firmę - ale wiadomo, tani interes to nie jest, więc wolałbym poznać zdanie też innych osób - może ktoś ma jakiś ich kocioł? Liczyłbym na praktyczne informacje: jak jest z użytkowaniem, awaryjnością, wydajnością itd. Będę wdzięczny za wszelkie opinie, bo w zasadzie na dniach muszę się zdecydować.


Jak zadasz sobie trochę trudu i wpiszesz tą nazwę w Google to będziesz miał kilka linków z opiniami na temat tych kotłów. Ceny są ani wyższe ani niższe niż ceny innych producentów. A tak ogólnie to podałeś za mało danych tzn. o jaką moc kotła Ci chodzi, czy ma to być zwykły śmieciuch czy z podajnikiem , czy z dodatkowym rusztem.
Napisano
Sprawa jest dla mnie prosta - Kolega polecił Tobie tego właśnie producenta - miał Swoje powody. Firma na Swojej stronie www ma informację - 35 lat na rynku - prawdpopodobnie wszyscy w promieniu kilkudziesięciu kilometrów od Radomia aż po Iłżę na południe zaopatrują się w tej firmie.

Poza tym na rynku podobnych firm z ugruntowaną pozycją jest multum. Poszedł bym raczej w opinię na temat konkretnych rozwiazań konstrukcyjnych a nie konkretnej firmy.

Aktualna oferta firmy PIECBUD
http://www.piecbud.net.pl/en/oferta

Proszę podaj miejsce zamieszkania i postaram się znaleźć wiodącą firme w Twojej okolicy. Jest to pewnego rodzaju gwarancja dobrego wyboru.
Napisano
Cytat

Dosyć pilnie szukam solidnego kotła CO i kolega polecił mi tą firmę - ale wiadomo, tani interes to nie jest, więc wolałbym poznać zdanie też innych osób - może ktoś ma jakiś ich kocioł? Liczyłbym na praktyczne informacje: jak jest z użytkowaniem, awaryjnością, wydajnością itd. Będę wdzięczny za wszelkie opinie, bo w zasadzie na dniach muszę się zdecydować.


Jak dla mnie nie ciekawe te konstrukcje i z podajnikami i śmieciuchy wszędzie ruszt wodny i płomiennice kto to będzie czyścił .
Napisano
Ja teraz niedawno zamówiłem od nich ich nowy kocioł - KJ MP2 z podajnikiem tłokowym - główna zaleta to to, że radzi sobie nawet ze słabym opałem, co u mnie w rejonie jest wręcz nagminne. Chodzi od 2tyg i wszystko jest jak najbardziej ok.
Faktycznie, poszperaj sobie w necie na temat tych kotłów - ja, z tego, co patrzyłem przed zamówieniem, widziałem same dobre opinie, generalnie ludzie polecają tą firmę.
Napisano
Przeglądnąłem ofertę firmy ,i powiem tak wrażenia pod względem budowy na mnie nie zrobiły,przypominają budowa kotły Pleszewskie.
Napisano (edytowany)
Cytat

Ja teraz niedawno zamówiłem od nich ich nowy kocioł - KJ MP2 z podajnikiem tłokowym - główna zaleta to to, że radzi sobie nawet ze słabym opałem, co u mnie w rejonie jest wręcz nagminne. Chodzi od 2tyg i wszystko jest jak najbardziej ok.
Faktycznie, poszperaj sobie w necie na temat tych kotłów - ja, z tego, co patrzyłem przed zamówieniem, widziałem same dobre opinie, generalnie ludzie polecają tą firmę.



I skrobiesz czyścisz z sadzy rury dookoła te płomiennice ? takie rury czyści się po całym obwodzie gdyby miał płomieniówki to tylko wewnątrz wyciorem jak lufę od czołgu wystarczy przelecieć . Edytowano przez animus (zobacz historię edycji)
Napisano
Cytat

I skrobiesz czyścisz z sadzy rury dookoła te płomiennice ? takie rury czyści się po całym obwodzie gdyby miał płomieniówki to tylko wewnątrz wyciorem jak lufę od czołgu wystarczy przelecieć .


Święte słowa,jak widzę te rurki to chory jestem ,a Pleszewskie w większości je mają. Powodzenia przy czyszczeniu. Płomieniówki może czyści się lepiej ale też za nie podziękuje. icon_smile.gif
Napisano
Cytat

Przeglądnąłem ofertę firmy ,i powiem tak wrażenia pod względem budowy na mnie nie zrobiły,przypominają budowa kotły Pleszewskie.



Aktualnie w powiecie pleszewskim jest ok.170 mniejszych i większych wytwórców... w latach mniej-więcej 70-ych było pod 400...
więc wybacz, ale Twoja opinia jest taka, jakby spojrzeć na rynek samochodowy i powiedzieć,że np. wszystkie auta niemieckie maja małe bagażniki, bo widze to po np. golfie....

Jak jest tak dużo producentów, to też rozpiętość produkcji jest jaka jest.... od takich po takie... mówiąc oględnie, dodaj sobie do tego, co uważasz za stosowane....

Płomieniówka pozioma ma taką zaletę,że jak jest czysta, to zapewnia dobra wymiane ciepła.
Problem z nia taki, że jak spaliny leca przez środek rury, to zachodzi ona równomiernie i dośc szybko, więc tracimy szybciej na sprawności.... Jest bardziej upierdliwa w czyszczeniu, ale czyści się ją właśnie najczęściej szczotkami

Moim zdaniem lepiej, jak sa przekroje prostokątne lub kwadratowe, wówczas rozkład tego, co oblepia wymiennik jest inny i w pierwszej kolejności zbiera sie owy "miód" na rogach....
Napisano
Cytat

Moim zdaniem lepiej, jak sa przekroje prostokątne lub kwadratowe, wówczas rozkład tego, co oblepia wymiennik jest inny i w pierwszej kolejności zbiera sie owy "miód" na rogach....




I ten, jak Pan nazwał, "miód" prowadzi w efekcie do zasklepienia narożników i prawdopodobnie, dedukuję, skończy się w przypadku braku okresowej konserwacji, na przekroju "rury"

Tak czy inaczej, nie ma chyba "złotego" środka na konserwację kotła - trochę szczotki i spalanie pełna "parą"
Napisano
Cytat

Aktualnie w powiecie pleszewskim jest ok.170 mniejszych i większych wytwórców... w latach mniej-więcej 70-ych było pod 400...
więc wybacz, ale Twoja opinia jest taka, jakby spojrzeć na rynek samochodowy i powiedzieć,że np. wszystkie auta niemieckie maja małe bagażniki, bo widze to po np. golfie....


No fakt ,ująłem to zbyt ogólnie,ale wystarczy przejrzeć ofertę producentów aby się przekonać ,że tak na moje oko 70% producentów robi kociołki z płomieniówkami czy płomienicami. Swego czasu pojeździłem trochę w poszukiwaniu pieca po Pleszewie i okolicach i dnia by brakło jakby człowiek chciał wszystkie zakłady odwiedzić. Pleszew to takie zagłębie piecowe jak kiedyś mówiono o Twardogórze ,że to zagłębie meblowe.
  • 2 tygodnie temu...
Napisano
Cytat

No fakt ,ująłem to zbyt ogólnie,ale wystarczy przejrzeć ofertę producentów aby się przekonać ,że tak na moje oko 70% producentów robi kociołki z płomieniówkami czy płomienicami. Swego czasu pojeździłem trochę w poszukiwaniu pieca po Pleszewie i okolicach i dnia by brakło jakby człowiek chciał wszystkie zakłady odwiedzić. Pleszew to takie zagłębie piecowe jak kiedyś mówiono o Twardogórze ,że to zagłębie meblowe.




To nie to samo chociaż brzmi podobnie.

http://www.kotly.wortale.net/94-Kociol-plomienicowy.html

Napisano
U mnie chodzi jeszcze (i nie widać oznak wskazujących aby to się miało zmienić) oryginalny kociołek pleszewski z lat 80.
Ocieplony fabrycznie wełną mineralną. Powierzchnia wymiany ciepła 2,5m2 - ruszta rurowe przepływowe (po bokach mają tylko dospawane pręty wzmacniające) boki i tył paleniska - rury przepływowe. Dodatkowo spaliny biegną przez kanał w kształcie litery u z szeryfami, od góry z paleniska, kanałem w dół, poziomo, znowu w górę i poziomo do komina - to daje również sporą powierzchnię wymiany. Jakichś szczególnych problemów z czyszczeniem nie zanotowałem (czyszczone kanały 2 razy w roku - w połowie i na koniec sezonu) - kiedy rury wymiennikowe za bardzo zachodziły smołą przepalałem wiaderkiem koksu (raz w miesiącu). Niestety po tych 30 latach i prawidłowym ociepleniu budynku okazało się, że jest dużo za duży (kilkakrotnie za duża moc) i ciągle trzeba go tłumić. W tym roku kupiłem 2 tony węgla i jeszcze jest czym palić. Domek ok 240m2. W związku z tym podjąłem decyzję o wymianie na piec gazowy i spróbuję to jakoś "pożenić" z tradycyjną instalacją CO - zobaczymy co z tego wyjdzie...
Napisano
Cytat

U mnie chodzi jeszcze (i nie widać oznak wskazujących aby to się miało zmienić) oryginalny kociołek pleszewski z lat 80.
Ocieplony fabrycznie wełną mineralną. Powierzchnia wymiany ciepła 2,5m2 - ruszta rurowe przepływowe (po bokach mają tylko dospawane pręty wzmacniające) boki i tył paleniska - rury przepływowe. Dodatkowo spaliny biegną przez kanał w kształcie litery u z szeryfami, od góry z paleniska, kanałem w dół, poziomo, znowu w górę i poziomo do komina - to daje również sporą powierzchnię wymiany. Jakichś szczególnych problemów z czyszczeniem nie zanotowałem (czyszczone kanały 2 razy w roku - w połowie i na koniec sezonu) - kiedy rury wymiennikowe za bardzo zachodziły smołą przepalałem wiaderkiem koksu (raz w miesiącu). Niestety po tych 30 latach i prawidłowym ociepleniu budynku okazało się, że jest dużo za duży (kilkakrotnie za duża moc) i ciągle trzeba go tłumić. W tym roku kupiłem 2 tony węgla i jeszcze jest czym palić. Domek ok 240m2. W związku z tym podjąłem decyzję o wymianie na piec gazowy i spróbuję to jakoś "pożenić" z tradycyjną instalacją CO - zobaczymy co z tego wyjdzie...




Wyjdzie wyjdzie - ja tak mam i dokładnie w tym samym celu - ograniczenia kosztów. Wychodzi na to, że węgiel a gaz to obecnie subtelna różnica w kosztach. w więcej zachodu. Drewnem można sobie na jesień przepalić i łopatę węgla dosypać przysłowiową.

Trzeba tylko zwrócić uwagę na rodzaj instalacji w budynku.
Napisano (edytowany)
W kwestii kosztów i paliw stałych:

w sprawie kosztów użytkowania:
najtaniej wyjdzie dobrze dobrany kocioł gazowujący drewno, ale do tego solidny bufor, dobra automatyka.
Jednak obsługiwany ręcznie a za całość z buforem to cena wyższa jak dobry podajnik.....
plus wymóg suchego do max.20%wilgotności (sezonowane) drewna odpowiedniej jakości...
mokre i nieodpowiednie drewno może zajechac taki kocioł gazujący nawet w 3-4lata....


dalej kocioł tzw całodobowy miałowy, ze względu na niski koszt zakupu miału, ale tutaj obsługa ok. raz na dobe i sporo kurzu....

i w zasadzie na tym bym zakończył opłacalność kotłów z ręcznym zasypem, spalanie koksu, grubszego węgla w typowych górniakach czy dolniakach uważam juz za mało opłacalne a bardziej pracochłonne biorąc pod uwagę dzisiejsze ceny za opał...

dalej kocioł z podajnikiem:
na ekogroszek czyściej, ale drożej
na miał węglowy lub jakiś "tańszy rusek" zdecydowanie korzystniej, ale juz nie tak czysto

w przypadku podajnika wygoda wyższa, ale tutaj wazny dobór kotła i bardzo, bardzo ważny dobór odpowiedniego palnika, aby nie był za wielki i potrafił modulowac doły mocy bez wielkich strat sprawności.

jak będzie dobrze dobrany, to będzie taniej od gazu, ile taniej - to już zalezy od wielkości domu oraz jakości jego izolacji. Im mniejszy dom i lepiej zaizolowany, tym mniejsze różnice między źródłami ciepła. Dla obu źródeł jest pewna dolna granica, gdzie dogoni nas albo niższa sprawność albo pozostałe opłaty abonamentowe i inne stałe... powyżej danego progu się nie podskoczy.... Edytowano przez Jarecki-79 (zobacz historię edycji)
Napisano
Cytat

U mnie chodzi jeszcze (i nie widać oznak wskazujących aby to się miało zmienić) oryginalny kociołek pleszewski z lat 80.
Ocieplony fabrycznie wełną mineralną. Powierzchnia wymiany ciepła 2,5m2 - ruszta rurowe przepływowe (po bokach mają tylko dospawane pręty wzmacniające) boki i tył paleniska - rury przepływowe. Dodatkowo spaliny biegną przez kanał w kształcie litery u z szeryfami, od góry z paleniska, kanałem w dół, poziomo, znowu w górę i poziomo do komina - to daje również sporą powierzchnię wymiany. Jakichś szczególnych problemów z czyszczeniem nie zanotowałem (czyszczone kanały 2 razy w roku - w połowie i na koniec sezonu) - kiedy rury wymiennikowe za bardzo zachodziły smołą przepalałem wiaderkiem koksu (raz w miesiącu). Niestety po tych 30 latach i prawidłowym ociepleniu budynku okazało się, że jest dużo za duży (kilkakrotnie za duża moc) i ciągle trzeba go tłumić. W tym roku kupiłem 2 tony węgla i jeszcze jest czym palić. Domek ok 240m2. W związku z tym podjąłem decyzję o wymianie na piec gazowy i spróbuję to jakoś "pożenić" z tradycyjną instalacją CO - zobaczymy co z tego wyjdzie...


Na pewno wyjdzie jeśli mówisz o tradycyjnej instalacji to rozumiem że chodzi Ci o grzejniki żeliwne żeberkowe. Jak już wcześniej pisałem Siostra kupiła dom z taką instalacją i zwykłym piecu koksowym. Znajomy hydraulik powycinał w piwnicy większość rur grubości ręki i zastosował mniejsze średnice , zamknął układ wstawiając zawór na odpływie naczynia zbiorczego i polecił kocioł gazowy kondensacyjny gdyż jak stwierdził że grzejniki żeliwne ma grubo przewymiarowane i że poradzą sobie z niższą temp zasilania. A ważna jeszcze jedna rzecz z uwagi na starą instalację w celu ochrony kotła zastosował specjalne filtroodmulniki.
Napisano
Cytat

Na pewno wyjdzie jeśli mówisz o tradycyjnej instalacji to rozumiem że chodzi Ci o grzejniki żeliwne żeberkowe. Jak już wcześniej pisałem Siostra kupiła dom z taką instalacją i zwykłym piecu koksowym. Znajomy hydraulik powycinał w piwnicy większość rur grubości ręki i zastosował mniejsze średnice , zamknął układ wstawiając zawór na odpływie naczynia zbiorczego i polecił kocioł gazowy kondensacyjny gdyż jak stwierdził że grzejniki żeliwne ma grubo przewymiarowane i że poradzą sobie z niższą temp zasilania. A ważna jeszcze jedna rzecz z uwagi na starą instalację w celu ochrony kotła zastosował specjalne filtroodmulniki.




Nie wiadomo, co się "oderwie" w tych grzejnikach gdy przejdziemy z grawitacji na obieg wymuszony. Inna sprawa, że przy nowocześnie ocieplonym budynku nawet z kosztami gazu można się pogodzić - zakładam, ze w nowoczesnych budynkach instalacja grzewcza jest odpowiednio zoptymalizowana zarówno na zasilaniu (nowoczesny kocioł z modulowana mocą) jak i na odbiorze ciepła (niskotemperaturowe grzejniki, podłogówka). Dochodzą jeszcze systemy sterowania źródłem ciepła i zarządzania odbiorem tego ciepła itd itp. Nic się nie zmarnuje i żadna para nie "pójdzie w gwizdek".

Łatwiej jednak zacząć od nowa, niż dostosowywać starą instalację licząc na wielkie oszczędności. Dziwi mnie, że te grzejniki zostały.
Napisano
Cytat

W kwestii kosztów i paliw stałych:

w sprawie kosztów użytkowania:
najtaniej wyjdzie dobrze dobrany kocioł gazowujący drewno, ale do tego solidny bufor, dobra automatyka.
[...]
jak będzie dobrze dobrany, to będzie taniej od gazu, ile taniej - to już zalezy od wielkości domu oraz jakości jego izolacji. Im mniejszy dom i lepiej zaizolowany, tym mniejsze różnice między źródłami ciepła. Dla obu źródeł jest pewna dolna granica, gdzie dogoni nas albo niższa sprawność albo pozostałe opłaty abonamentowe i inne stałe... powyżej danego progu się nie podskoczy....



Źle mnie zrozumiałeś. Niekoniecznie szukam rozwiązania najtańszego - takie mam założone 30 lat temu :-)
Problem w tym, że czasy się zmieniają, stare rozwiązania średnio nadają się do współczesnych budynków, a dodatkowo stoję w rozkroku pomiędzy dwoma domami w dwóch różnych końcach Polski. Wymyśliłem sobie, że gdyby nawet ogrzewanie gazowe było dwukrotnie droższe, to raptem gaz będzie mnie kosztował ok. 400 zł/mc, a jest bezobsługowy - co dla mnie ma znaczenie zasadnicze.

Instalacja jest tradycyjna, co znaczy budowałem zład wody średnicami (bo piecyk sporawy) i tak pion zasilania górnego mam z rury fi65, podobnie powrót w piwnicy. System utrzymuje temperaturę 24 godziny bez palenia. Grzejniki tradycyjne, ale aluminiowe. Gdybym nie musiał schodzić z mocy pieca (dzisiaj -9 w nocy, piec na 40 stopni a temperatura w pomieszczeniach przekracza 23 stopnie -dla mnie tragedia termiczna, nie umiem żyć w takich temperaturach... dlatego mnie tam nie ma icon_wink.gif to pewnie jeszcze jakiś czas korzystałbym z tego rozwiązania.

Zastanawiałem się jak kocioł gazowy da sobie radę z przepchnięciem wody w układzie, ale na zdrowy rozum skoro pompka będzie brała wodę z powrotu i tłoczyła ją w zasilanie, to powinno działać choć z wolniejszym startem :-)
Jedyna rzecz to właśnie jakiś odmulacz na powrocie konieczny. Co myślicie o takim rozwiązaniu?
Napisano
Cytat

Źle mnie zrozumiałeś. Niekoniecznie szukam rozwiązania najtańszego - takie mam założone 30 lat temu :-)
Problem w tym, że czasy się zmieniają, stare rozwiązania średnio nadają się do współczesnych budynków, a dodatkowo stoję w rozkroku pomiędzy dwoma domami w dwóch różnych końcach Polski. Wymyśliłem sobie, że gdyby nawet ogrzewanie gazowe było dwukrotnie droższe, to raptem gaz będzie mnie kosztował ok. 400 zł/mc, a jest bezobsługowy - co dla mnie ma znaczenie zasadnicze.

Instalacja jest tradycyjna, co znaczy budowałem zład wody średnicami (bo piecyk sporawy) i tak pion zasilania górnego mam z rury fi65, podobnie powrót w piwnicy. System utrzymuje temperaturę 24 godziny bez palenia. Grzejniki tradycyjne, ale aluminiowe. Gdybym nie musiał schodzić z mocy pieca (dzisiaj -9 w nocy, piec na 40 stopni a temperatura w pomieszczeniach przekracza 23 stopnie -dla mnie tragedia termiczna, nie umiem żyć w takich temperaturach... dlatego mnie tam nie ma icon_wink.gif to pewnie jeszcze jakiś czas korzystałbym z tego rozwiązania.

Zastanawiałem się jak kocioł gazowy da sobie radę z przepchnięciem wody w układzie, ale na zdrowy rozum skoro pompka będzie brała wodę z powrotu i tłoczyła ją w zasilanie, to powinno działać choć z wolniejszym startem :-)
Jedyna rzecz to właśnie jakiś odmulacz na powrocie konieczny. Co myślicie o takim rozwiązaniu?



Pompka lepiej na powrocie z uwagi na temperaturę medium - zapobiegamy kawitacji. Pompka da radę, tylko nie ustawiać na III biegu, bo szumy w instalacji gwarantowane a grzejniki maja oddać ciepło a nie lezy w naszym interesie by do kotła wracała ciepła woda.

Filtr na powrocie ma zapobiec "zamuleniu" pompki obiegowej. Mi taki filtr zamontował hydraulik "z automatu" - tak robił u każdego klienta, więc nie negowałem - a się okazuje, że zamiary miał dobre icon_biggrin.gif
Napisano
Cytat

Producent zaleca taki filtr? Cóż to za "cuda" mogą spłynąć z tej instalacji?



Producent nie, ale zdrowy rozsądek :-)
30 letnia instalacja - wodę uzupełniałem tylko w razie potrzeby, nigdy nie spuszczałem.
Obawiam się, że standardowy filtr może nie dać rady, a nie jestem przekonany do płukania całej instalacji...

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Prawdziwy fachowiec poradzi sobie z każdą zmywarką.  
    • Genialne, właśnie mam crocsy do wyrzucenia więc jak znalazł
    • Komentarz dodany przez artinen: 7 dni bez prądu na Podkarpaciu. U naszych klientów domy działały bez przerwy. Pełna energia. Klęski żywiołowe, niestabilna sytuacja geopolityczna, przerwy w dostawach prądu i rosnące ceny energii stają się dziś realnym problemem, a nie odległą wizją. Coraz częściej pojawia się pytanie: czy nasz dom poradzi sobie bez zasilania z sieci? I co będzie za 10, 15 czy 20 lat, gdy koszty energii będą jeszcze wyższe? Prognozy są jednoznaczne. Ceny energii rosną i będą rosły dalej. Już dziś prąd i ogrzewanie stanowią poważne obciążenie dla domowych budżetów, a koszty dystrybucji systematycznie się zwiększają. Dlatego niezależność energetyczna przestaje być luksusem — staje się rozsądnym zabezpieczeniem przyszłości. Projektujemy i modernizujemy budynki tak, aby działały jako wyspy energetyczne, czyli w standardzie OFF-GRID, niezależnie od sieci zewnętrznych. Nasze systemy są elastyczne i współpracują z dowolnym źródłem ciepła. Może to być pompa ciepła, pellet, ekogroszek, drewno czy gaz. Integrujemy rozwiązania z istniejącymi instalacjami lub projektujemy cały system od podstaw. Kompleksowy system OFF-GRID obejmuje nowoczesne solary termiczne do centralnego ogrzewania i ciepłej wody użytkowej, instalację fotowoltaiczną o mocy około ośmiu kilowatów, magazyn energii o pojemności od piętnastu do dwudziestu kilowatogodzin oraz turbinę wiatrową o mocy od dwóch do pięciu kilowatów. Przy temperaturach zewnętrznych do około pięciu–sześciu stopni Celsjusza system grzewczy często w ogóle nie musi się uruchamiać. Solary podnoszą temperaturę czynnika grzewczego do trzydziestu–czterdziestu stopni, co przy dobrze zaprojektowanym i ocieplonym budynku w zupełności wystarcza. Ciepła woda użytkowa przez większość roku jest praktycznie darmowa. Zimą system automatycznie łączy energię z fotowoltaiki, magazynu energii i turbiny wiatrowej. Budynki realizujemy w oparciu o niepalne bloki konstrukcyjne w technologii ISOTEX, produkowane we Francji. Zapewniają one wysoką izolacyjność termiczną i akustyczną oraz stabilne parametry przez dziesięciolecia. Ocieplenie wykonujemy w technologii niskowarstwowego polimeru firmy Bauter. To rozwiązanie bezpieczne dla zdrowia, odporne na wilgoć, eliminujące kondensację i punkt rosy, niewrażliwe na degradację biologiczną oraz rozwój grzybów i pleśni. Najlepszym testem nie są katalogi, lecz rzeczywistość. Podczas ostatniej klęski żywiołowej na Podkarpaciu przez siedem dni nie było prądu. Dla wielu osób oznaczało to brak ogrzewania i ciepłej wody. U naszych klientów domy działały normalnie. Energia była. Ciepło było. Ciepła woda była dostępna przez cały czas. Koszt realizacji całego systemu jest prosty i przewidywalny. Średnio maksymalnie do około tysiąca złotych netto za każdy metr kwadratowy powierzchni użytkowej budynku, przy stawce VAT osiem procent. Podana kwota dotyczy kompletnego systemu energetycznego. Dodatkowo każda inwestycja jest pomniejszana o dostępne i przyszłe dofinansowania, w tym program Moja Elektrownia Wiatrowa, Czyste Powietrze oraz programy regionalne. Dom OFF-GRID jest możliwy. Jest sprawdzony. I jest realny finansowo. To inwestycja w spokój, bezpieczeństwo i niezależność energetyczną na długie lata. Jeśli chcesz zaprojektować nowy dom lub zmodernizować istniejący budynek pod realną niezależność energetyczną — skontaktuj się z nami.
    • Komentarz dodany przez artinen: Brakuje im jednego zestawu w tej części filmu i dlatego ludzie potem myślą, że to takie proste. A prawda jest taka, że to jest wielkie kłamstwo, tak samo jak kiedyś wciskali piece na pellet, że spalanie na rok to 3 tony, a w realu wychodzi 6 ton i jeszcze od cholery roboty przy obsłudze pieca. Dom off-grid jest możliwy, tylko trzeba mówić uczciwie jak to działa i że dużo zależy od temperatur zimą. U mnie to działa w praktyce. Do instalacji CO z pompą ciepła dołożyłem dwa nowe solary i całość z montażem, osprzętem i sterownikami kosztowała około 14 tysięcy złotych. Przy temperaturach na zewnątrz do około 5–6 stopni pompa ciepła w ogóle się nie odpala, bo solary potrafią podgrzać wodę w CO do 30–40 stopni i przy dobrze ocieplonym domu to wystarcza, żeby w środku było ciepło, a ciepłą wodę mam praktycznie za darmo przez prawie cały rok. Jak temperatura spada niżej, to resztę dogrzewa pompa ciepła, a ona chodzi na prąd z turbiny 2 kW i paneli 8 kW, wszystko idzie do baterii 10 kW. Za prąd płacę praktycznie tylko za przesył, gaz jeszcze mam, ale bardziej z przyzwyczajenia i na wszelki wypadek. Takie solary można podłączyć praktycznie do każdego pieca CO sterowanego elektronicznie, gdzie są czujniki temperatury. I najlepsze jest to, że to już przeszło test w realu, bo mieszkam na Podkarpaciu i w tym roku po klęsce żywiołowej u nas w okolicy prądu nie było 7 dni. U mnie w domu było wtedy 9 osób, bo wziąłem sąsiadów, bo oni mieli zimno, nie mieli prądu, nie mogli nawet kawy czy herbaty zrobić ani się wykąpać, bo nawet piec na pellet bez prądu nie ruszy. My oszczędzaliśmy energię jak się dało i przez cały ten czas prądu nie mieliśmy tylko dwa razy, raz około 45 minut i raz około półtorej godziny. Pierwszy raz w życiu byłem mega zadowolony, że nie posłuchałem żony i zrobiłem to wszystko, bo to naprawdę działa i da się żyć normalnie, tylko trzeba liczyć się z tym, że zimą wszystko zależy od tego, jakie będą temperatury na zewnątrz. Jak ktoś chce kontakt do firmy, co robi takie domy off-grid, to numer: 505 915 046.
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...