Skocz do zawartości

beton komórkowy czy ceramika


Recommended Posts

Zobacz co masz w projekcie. Nikt nie udzieli jednoznacznej odpowiedzi. Zapewne jest tyle samo przeciwników jak i zwolenników obu materiałów. My zastosowaliśmy BK, bo po pierwsze tak było w projekcie, po drugie lepsze właściwości termiczne, po trzecie "wdzięczniejszy" materiał do obróbki i bez odpadów (czego nie można powiedzieć o pewnej części ceramiki).
Link do komentarza
Tez tak zrobiłem, dokładnie tak samo. Wprawdzie sąsiad zbudował z ceramiki i ma ładny czerwony kolorek, którego mu moja żona zazdrośći, jednak buduje z BK, bo te określone wyżej w poście cechy.
Link do komentarza
Dla izolacyjności domu oba te materiały nie mają przktycznego znaczenia, trzeba grubo izolować (nie mylić z ociepleniem). Wybierz, więc to co jest mniej reklamowane, koszty reklamy nie wpływają na jakość materiału.
Link do komentarza
Mario, nie ma jednego najlepszego materiału na ściany, bo szybko pozostałe zniknęłyby z rynku.

One mają po prostu inne cechy, inne właściwości.

Beton komórkowy np.
- cieplejszy w dotyku, jak oprzesz się plecami to nie przymarzniesz.
- kiepska akumulacyjność cieplna (dobre jeśli chcesz często zmieniać temperaturę w domu - masz np. grzejniki elektryczne albo promienniki podczerwieni)
- łatwe ciągnięcie kabli w buzdach
- nie lubi wilgoci (zacieki z rynien, przeciekający dach, cieknąca rura w łazience itp.)

Ceramika tradycyjna np.:
- nieco bardziej krucha (trudne bruzdowanie, niezalecane wręcz)
- zimniejsza w dotyku
- dobra akumulacyjność (wskazane przy ogrzewaniu węglem lub kominkiem)

Moim zdaniem te materiały to są dwie różne filozofie korzystania z domu:

1. Beton komórkowy i technologie szkieletu drewnianego to konieczność stałego utrzymywania temperatury powierza, bo ściany mało ciepła akumulują, za to można precyzyjnie dawkować energię i oszczędzać na kosztach ogrzewania stosując nowoczesne rozwiązania technologiczne.

2. Ceramika tradycyjna i silikaty - duża akumulacyjność sprawia, że powoli reagują na zmianę temperatury, moźna korzystać z tanich, przestarzałych źródeł ciepła (węgiel, drewno). Awaria sieci energetycznej czy gazowej nie jest problemem - budynek długo będzie trzymał temperaturę. Również latem jest dużo chłodniej. Taki budynek nie potrzebuje technologii kosmicznych do utrzymania go w dobrej kondycji i jest bardziej odporny na awarię dostawców mediów.

Jeśli bawią Ciebie nowoczesne elektroniczne gadżety, chłód klimatyzacji i ciepły podmuch z wentylatora grzejnika - pewnie lepiesz będziesz się czuć w domu w wariancie 1, jeśli bardziej cenisz naturalny chłód piwniczki wykopanej w ziemi i naturalne ciepło bijące od ogniska to wybierz wariant 2.
Link do komentarza
Cytat

A co pwiesz na temat silikatów albo ceramiki poryzowanej?



Silikaty - akumulacyjność jeszcze lepsza niż niż ceramika tradycyjna, bo cięższe; a kruchość zdaje się mniejsza, więc patrząc pod tymi kątami właściwie są nawet lepsze niż ceramika icon_smile.gif Trzeba jednak cały czas pamiętać, że w dotyku te materiały są zimne i nieprzyjemne (odbierają szybko ciepło z fragmentu ciała stykającego się ze ścianą). Co kto lubi. Następny dom jednak być może będę budował z silikatów - o ile wymyślę jak schować w silikatach instalacje, bo kucie w nich to ciężkie wyzwanie.

Ceramika poryzowana - ja osobiście jestem negatywnie nastawiony do niej. Wg. mnie łączy zalety betonu komórkowego z wadami ceramiki tradycyjnej nie dając nic w zamian. Ma małą akumulacyjność cieplną i jest krucha. Lepiej wybrać albo beton komórkowy albo ceramikę tradycyjną. Zauważ, że główna cecha ceramiki poryzowanej na jaką ludzie zwracają uwagę to ładny, jednolity kolor - że niby jakość jest lepsza. Kolor jest jednak otrzymywany sztucznie przez dodanie barwnika i skutecznie maskuje wszelkie niedoróby produktu, które w ceramice tradycyjnej są od razu widoczne. Ceramika poryzowana wyleciała chyba jako pierwsza z mojej listy materiałów, które brałem pod uwagę. Wcześniej nawet niż bloczki keramzytowe czy szalunki styropianowe, które odpadły w końcu jako technologie zbyt egzotyczne, pomimo ich zalet.
Link do komentarza
Gość T.  Brzęczkowski
Akumulacyjność??? A kumulacja ma sens wtedy gdy występuje "nadprodukcja " ciepła. Współcześnie systemy ogrzewania mają automatykę, która odpowiada za stabilną temperaturę w pomieszczeniu i by Boże broń nadprodukcja ciepła nie występowała! W takim układzie ściana postawiona na fundamencie, ten za osadzony w ziemi staje się dla naszego systemu ogrzewania NOTORYCZYM ODBIORNIKIEM, a nie akumulatorem!!! Powszechną też rzeczą jest, że wyzej wymieniona automatyka, ma poza sterowaniem temperaturą funkcje czasu ( w których godzinach jaka ma ta temperatura być ) No wtedy taka akumulacja to jak gotowanie beczki z wodą by się napić szklankę herbaty!!
Powtórzę ::::Automatyka systemów ogrzewania powoduje, że z akumulatora robi się stały odbiornik, umieszczanie izolacji cieplnej za stałym odbiornikiem nie najlepiej świadczy o znajomości fizyki przepływu ciepła .
Link do komentarza
Cytat

Okej a jak przy tym wszystkim wypadnie Ytong. Jest droższy niż BK czy ceramika ale posiada własciwosci izolacyjne takie jak BK czy ceramika ze styropianem 10cm. Więc mam takie pytanie czy Ytong "lubi" wilgoć tak jak BK?


A czy Ytong to nie jest właśnie BK....tyle że droższy
Link do komentarza
Gość T.  Brzęczkowski
Nie tylko ytong zawilgnie jak go ocieplisz. Im więcej ocieplisz tym więcej wigoci. Żadna z tych konstrukcji nie spełnia nawet w przybliżeniu i nawet w reklamach (w rzeczywistości wspłóczynniki są znacznie gorsze) unijnych norm na izolację. Izolacja domu to tak jak izolacja temosu czy ludówki NIE MA ŚCIANY jest całość!! Podłoga ściany dach połączone suche i jednakowo grube (30 cm min.) Wszystko wsparte skuteczną zapewniającę komfort , zdrowie i wypoczynek wentylacją.
Link do komentarza
  • 1 miesiąc temu...
tak czysto praktycznie to znam kilka domów we Wrocławiu zbudowanychz betonu komórkowego, które w 1997 roku stały przez tydzień zalane wodą do wysokości ok. 1,8 m i dzisiaj w 2006 roku nadal stoją
Link do komentarza
  • 4 tygodnie temu...
  • 1 miesiąc temu...
  • 1 miesiąc temu...
Cytat

A ja mam pytanie czysto teoretyczne ale jednak.
Gdzieś czytałem że w przypadku powodzi (beton komórkowy łatwo łapie wodę) domek może nawet runąć i cała życiowa inwestycja wali w łeb. Czy to prawda?


Nie wiem jak zachowują się ściany gotowe z bk ( tnz z tynkami od strony wewnetrznej i zewnętrznej), natomiast sam materiał tak jak łatwo 'łapie' wodę równie łatwo ją odprowadza. Nie zaleca się jednak sezonowania domu z betonu komórkowego i zostawiania gołych ścian na zimę.

----------------------------
Link do komentarza
  • 4 lata temu...
Cytat

Akumulacyjność??? A kumulacja ma sens wtedy gdy występuje "nadprodukcja " ciepła. Współcześnie systemy ogrzewania mają automatykę, która odpowiada za stabilną temperaturę w pomieszczeniu i by Boże broń nadprodukcja ciepła nie występowała! W takim układzie ściana postawiona na fundamencie, ten za osadzony w ziemi staje się dla naszego systemu ogrzewania NOTORYCZYM ODBIORNIKIEM, a nie akumulatorem!!! Powszechną też rzeczą jest, że wyzej wymieniona automatyka, ma poza sterowaniem temperaturą funkcje czasu ( w których godzinach jaka ma ta temperatura być ) No wtedy taka akumulacja to jak gotowanie beczki z wodą by się napić szklankę herbaty!!
Powtórzę ::::Automatyka systemów ogrzewania powoduje, że z akumulatora robi się stały odbiornik, umieszczanie izolacji cieplnej za stałym odbiornikiem nie najlepiej świadczy o znajomości fizyki przepływu ciepła .



Pogratulować. Jeżeli Pan uważa, że układ automatyki i sterowania jest potrzebny i spełnia swoją rolę jedynie w przypadku przegród o słabej lub żadnej akumulacyjności to albo jest Pan przedstawicielem handlowym producenta BK albo nieumiejętnie Pan interpretuje prawa fizyki budowli. Traktuje Pan przegrodę (ścianę) zewnętrzną jak by mogła się nagrzać do wysokich temperatur a nie do +/- 16-20 st. C ( temp powietrza wewnątrz 20 - 24C). No chyba, że Pan preferuje utrzymanie w pomieszczeniu 35 C w zimie. Przy standardowych regulowanych PN temperaturach np. 20 - pomieszczenia przeznaczone do stałego przebywania ludzi, 24- w łazienkach itp. nie grozi Panu przegrzanie na skutek akumulacji ciepła w przegrodach. Poza tym przegroda wykonana z ceramiki jest przyjemniejsza w dotyku ze względu na właśnie akumulację ciepła. Cechuje się mniejszą nasiąkliwością od BK. Korzyści płynące z akumulacyjności cieplnej ceramiki są niepodważalne. Kocioł nie będzie się załączał za każdym razem kiedy wyjdzie domownik na zewnątrz i wpuści do pomieszczenia powietrze o temp. np. -20 C, ponieważ w takim przypadku ciepło już zakumulowane w przegrodach dogrzeje (przynajmniej częściowo) zimne powietrze zewnętrzne. To nie oznacza jednak, że układ automatyki i sterowania nie jest potrzebny. Po prostu kocioł nie będzie się załączał tak często jak w przypadku przegród wykonanych z BK. Większe zużycie energii (paliwa) w przypadku przegród z ceramiki będzie miało miejsce w pierwszej dobie sezonu grzewczego - ponieważ przegrody będą akumulować ciepło. W trakcie użytkowania będzie mniejsze, no chyba, że w przypadku BK zastosuje się wentylację mechaniczną z odzyskiem ciepła (rekuperatorem) - dla mnie jest to komplikacja niepotrzebna (wydatek rzędu 10-15 tys. zł) - no i sama eksploatacja, wymiana filtrów, energia elektryczna itp.). Pan myli pojęcia: ceramika akumuluje ciepło -> tzn. przetrzymuje, natomiast BK nie - to nie znaczy, że ciepło przez BK nie przenika (współczynnik przenikania ciepła) na zewnątrz. Straty ciepła mogą być porównywalne dla BK i ceramiki - ale BK nigdy tego ciepła nie zakumuluje - nie przetrzyma, tylko je odprowadzi na zewnątrz. Pozdrawiam.
Link do komentarza
Proszę Państwa. Nie było moją intencją podważanie korzyści płynących z użycia bloczków z BK, a jedynie ustosunkowanie się do akumulacyjności ceramiki jako nie pożądanego zjawiska. Każdy sam powinien zapoznać się z cechami fizycznymi poszczególnych materiałów budowlanych i podjąć najlepszą dla siebie decyzję. Wyszukiwarki nie gryzą więc trzeba poświęcić trochę czasu na weryfikację opinii przedstawianych na forach. Zalecał bym jedynie, żeby nie korzystać z broszur zachwalających dany materiał opracowanych przez producentów tychże materiałów - chodzi mi o ogólniki a nie konkretne dane publikowane przez producenta, tj. np. współczynnik przenikania ciepła, wytrzymałość na ściskanie czy w końcu nasiąkliwość (nimi jak najbardziej trzeba się kierować). Kolejna sprawa to źródło z jakiego faktycznie pochodzi materiał. Może mieć on nazwę, która kojarzona jest z dobrym producentem, natomiast w rzeczywistości produkcja w/w odbywa się w mało znanej firmie, która działa na licencji głównego producenta. Czasami zdarza się, że mniejsze firmy, które korzystają z renomy danej marki wypuszczają na rynek gorszy produkt (nie koniecznie konkurencyjny cenowo- wskaźnik jakości do ceny). Uważam, że przed złożeniem zamówienia trzeba zweryfikować opinie na temat faktycznego producenta. Ważne jest również obycie ekipy budowlanej z danym materiałem. Jak chcemy budować z BK to szukajmy ekipy, która z BK pracowała. W samej ceramice są diametralne różnice co do sposobu budowy. Weźmy np. maxa a porotherm. Jak ktoś z porothermem nie pracował to szkoda psuć drogi materiał. itp. itd. Pozdrawiam.
Link do komentarza

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • A jaka ta "podłoga' jest teraz? Z czego zrobiona?
    • Jak nie planujesz izolacji od ziemi, czyli jak masz ściany piwnicy nieocieplone, to w miarę wyrównywnujesz powierzchnię, kładziesz folie budowlaną, wywijasz ją na wysokość docelowej wylewki, kładziesz rurki takie najlepiej pół cala dzieląc całą powierzchnię np na 3 części lub na 4. Pozimujujesz je za pomocą kupek z betonu. Po zastygnięciu wylewasz beton B20 lub B25, rozprowadzasz łatą i gotowe. Pracę możesz podzielić na te części, które są odgrodzone rurkami, będzie Ci łatwiej zaciągać. Potem w zależności od temperatury i wilgotności, a to trzeba organoleptycznie ocenić, zacierasz pacą sttropianową. Przy niskiej wilgotność w granicach 40-50% można to już zacierać po 4-5 godzinach, przy wyższej odpowiednio dłużej, czyli po 6-7 godzinach. Kałdziesz najlepiej płytę styropianową tak, żeby można było na niej stanąć i dostać się do całej powierzchni. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • Po rozejrzeniu sie w temacie, bylo oczywiste, ze tylko frezowy .     Ulatwianie sobie pracy jest bardzo bliskie memu sercu. Nie lubie sie przemeczac . Oczywiscie, nie potrzebuje RR w postaci Makity z filmiku, znalazlam cos takiego: marka Tokachi ale to tylko tak z japonska wyglada.         @animus   Dzieki za troske o moje bezpieczenstwo w czasie pracy z rozdrabniaczem . Jesli chodzi o pilarke, to chyba to nie bedzie akumulatorowa. Zreszta, w tej chwili pilniejszym zakupem jest rozdrabniarka, bo zapasy drewna do kozy powinny wystarczyc do lata.    
    • Oczywiście wiem, że "wylewka zrób to sam" to temat wałkowany 100 razy, a tutoriali jest dwa razy tyle, natomiast moje pytanie jest nieco inne. Chciałbym wyrównać sobie podłogę w piwnicy własnymi siłami. zależy mi na tym aby materiał, którego użyję, był możliwie idiotoodporny. Nie wiem czy zwykły cement taki jest, czy też 21 wiek uraczył nas czymś jeszcze łatwiejszym w użyciu. Nie zależy mi szczególnie na tym aby podłoga nie miała pęknięć (tych estetycznych) ani żeby był to idealny poziom. Ważniejsze jest żeby było równe aniżeli idealnie poziome.    Dobrym przykładem jak ja widzę te różnice jest moje pytanie jakiś czas temu a propos tego jak poradzić sobie z montażem haka w suficie, który był z pełnej cegły, która lubiła się kruszyć. Można było albo - wkładać drewniane listewki rozporowe, papier toaletowy, ślinę i zaklęcia jak to robili nasi dziadowie przez stulecia i być oldskulowym lub - wlać kotwę chemiczną i powiesić na tym słonia   pomyślałem, że może z wylewką cementową vs (tu wstaw coś innego) jest podobnie
    • Ten przykład nie jest najlepszy. Do rębaka nie należy wkładać mokrych gałęzi, bo wilgoć sprzyja korozji mechanizmu.     Wybrałaś nie najgorzej, najważniejsze, że rębak jest frezowy. Nie polecam natomiast tarczowych. Tarczowe uderzają nożem o gałąź i to uderzenie jest przenoszone na dłoń operatora. Bolą dłonie potem jak cholera. We frezowych tego nie ma.      Wciąganie jest grawitacyjne i wcale nie najgorsze. 
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...