Skocz do zawartości

ta koszmarna woda...


Recommended Posts

Napisano
Cytat

u nas na Piotrówce znowu niewesoło .... stan na rzecze bardzo wysoki .... jeszcze dzień takich opadów i znowu wyleje ... icon_sad.gif

r-32 .... jak u Ciebie?


Od paru godzin nie pada . Zaraz pójdę rzucić okiem na poziom wody w Brynicy.
Przedwczoraj było ponad 1m poniżej tego co w dniach alarmu .
Jestem dobrej myśli.
Napisano

Brynica narazie Spooooko !!

Trochę się podniosło , ale dalej jest może nie cały metr...
Najważniejsze , że nie pada i na niebie w miarę ok.
Więc u nos jest smiley24.gif

Ino u Was tam zaś przerypane ...ta Piotrówka nieszczęsna...

Cóż... trzymam kciuki ...

Napisano
mnie nic nie grozi - jestem wysoko, tu woda nie dojdzie ..... no i mam wolne do niedzieli i mogę nie wyjeżdżać z tego zadupia ....
ale - Ci ludzie - wielu z nich zostało drugi raz zalanych po przerwie dwutygodniowej - nie potrafię sobie wyobrazić co Oni teraz czują .... icon_sad.gif
Napisano
kurrr,,,,,aaaaa a mówili w tv ,że teraz spokojniej będzie i cała rzesza dupków odpowiedzialnych za te "wały"teraz chciała dopiero rozprawiać a nie działać i duupa blada znowu po duupie najniżej dostaną . Gdzie do cholery jest odpowiedzialność biurokratów :evil pokazywali w tv ,że od 2 tygodni nikt się nie zajął przerwanymi wałami przez powódź i znowu ludzie na własną rękę walczą z wałami .Bo władza co???????????? musi się zwołać (a to trwa -a czas urlopowy) !!!!!!!!echhhh
Napisano
Cytat

kurrr,,,,,aaaaa a mówili w tv ,że teraz spokojniej będzie i cała rzesza dupków odpowiedzialnych za te "wały"teraz chciała dopiero rozprawiać a nie działać i duupa blada znowu po duupie najniżej dostaną . Gdzie do cholery jest odpowiedzialność biurokratów :evil pokazywali w tv ,że od 2 tygodni nikt się nie zajął przerwanymi wałami przez powódź i znowu ludzie na własną rękę walczą z wałami .Bo władza co???????????? musi się zwołać (a to trwa -a czas urlopowy) !!!!!!!!echhhh



Mam nadzieję że jutro nie muszę do ciebie na działkę zabierać kaloszy icon_biggrin.gif
Napisano
u nas- horror. Wczoraj o 20 zaczeła sie burza i trwała do 3 w nocy- bez przerwy, ściana wody, lało dziś do popołudnia. Są przerwane głowne drogi, zerwany most kolejowy, zalane znów tysiące domów....
http://www.eurogospodarka.eu/spoleczenstwo...-poludniu-kraju
w Krakowie utonał 8 letni chłopczyk icon_sad.gif
http://patrz.pl/filmy/nowy-sacz-rzeka-duna...2010-godz-14-50 Dunajec w NS
ile domów musi zalać żeby była to klęska żywiołowa..................?
Napisano (edytowany)
Cytat

u nas- horror. Wczoraj o 20 zaczeła sie burza i trwała do 3 w nocy- bez przerwy, ściana wody, lało dziś do popołudnia. Są przerwane głowne drogi, zerwany most kolejowy, zalane znów tysiące domów....
ile domów musi zalać żeby była to klęska żywiołowa..................?


bardzo współczuję
ale czy zdajesz sobie sprawę, co oznacza stan kleski żywiołowej?
Bynajmniej nie pieniądze dla powodzian a tylko zawieszenie praw. Wojsko może ewakuować ludzi siłą. Może zabrać bez pytania prywatne samochody, sprzęt z firm. Może wejść do domu i powiedzieć, że od dziś tu mieszkają jeszcze trzy rodziny z tych ewakuowanych. Za wszystkie próby oporu odpowiada się w trybie przyśpieszonym z kodesku karnego. Na prawdę tego chcesz? Edytowano przez ezs (zobacz historię edycji)
Napisano
tylko że z drugiej strony podobno jest to warunek uzyskania pomocy unijnej?
I jak odnoscie się do drugiej strony medalu:
Ta pomoc byłaby znacznie większa, gdyby był stan klęski żywiołowej - przekonywał z kolei Ryszard Kalisz. Jak wyjaśnił, wtedy to państwo przyjmuje na siebie kwestie odszkodowań. Zgodził się z nim Ludwik Dorn, który powiedział, że stan klęski żywiołowej powoduje "przeniesienie odpowiedzialności, jeśli chodzi o odszkodowania, na państwo".
http://www.tvn24.pl/-1,1656912,0,1,ewakuac...,wiadomosc.html
MOst kolejowy w NS
http://www.tvn24.pl/-1,1659327,0,1,rwaca-w...,wiadomosc.html
kiedy to się skończy...........?
Napisano (edytowany)
tak, tylko że nie można mieć połowy stanu kleski a tylko cały, z wszystkimi dobrodziejstwami.
Poza tym coś p..przą, bo ogłasza się lokalnie, dla gminy, województwa. Czyli co, odszkodowania bierze na siebie wojeowda? A on potem nauczycielom nie zapłaci. Cóż, politycy mówią zwykle to, co im wygodnie.
A poza tym to jest właśnie to, co mówiłam. Można wysiedlać ludzi siłą. Z tym że można ich siłą gdzieś (u kogoś) umieścić. Masz chęć? Edytowano przez ezs (zobacz historię edycji)
Napisano
tak naprawdę realnie dla ludzi którym zawaliły sie domy liczy się czy otrzymają pomoc- adekwatną tzn kilka tysięcy niczego nie rozwiąze wiadomo....politycy mogą sobie dyskutować a potrzeba poporstu zorganizować się tak żeby jak najszybciej naparwiać szkody... jak słysze że jeszcze ma PADAĆ w przyszłym tygodniu przeraża mnie to...
Napisano (edytowany)
Cytat

... potrzeba poporstu zorganizować się tak żeby jak najszybciej naparwiać szkody... jak słysze że jeszcze ma PADAĆ w przyszłym tygodniu przeraża mnie to...


dokładnie

wole miec własną pompe z Allegro w domu - niż czekać na strazaków
wole szybko wypompowac wode i posprzatac - niż czekac na likwidatora, a potem miesiącami na "unijne" środki,
których w stosunku do potrzeb będzie tyle "co kot napłakał"
poza tym watpie czy pomoc unijna trafi do indywidualnych /a jeśli juz, to czy 20 - 50 zł "na łepka" od Unii kogoś zbawi ?/

raczej myśle, ze pomoc trafi na odbudowe dróg, mostów, wałów p.pow., torów kolejowych czy całych zniszczonych waznych obiektów
a
po unijna kase wyciagna tez pewno rekę Słowacy i Wegrzy /których nie mniej poddtopiło/
dlatego grę ze stanem klęski uwazam, za grę nie wartą swieczki
bo pieniądze Unijne do nas i tak trafią /ale niekoniecznie do prywatnego kapelusza/


zaś deszcz ...
ma padac dalej w przyszłym tygodniu


p.s.
Polsat wyswietlał Opowieści Biblijne",
było i o Noem i arce
moze i nam trzeba myslec i nam o jakim szkutniku ... Edytowano przez brzoza (zobacz historię edycji)
Napisano
Cytat

"Budujcie arkę przed potopem" Pamiętacie tą piosenkę Młynarskiego..? Nie brzmi zbyt kabaretowo.


Potop to nie jest piosenka Młynarskiego tylko Jacka Kaczmarskiego
Napisano
Cytat

mnie dzis podtopiło ale również nie chciałbym ogłaszania stanu klęski zywiołowej
a po kiego grzyba ?


Noooższsz kurna...!!
brzoza
Nie mów , że masz gorzej niż wtedy - jak Ropczyce zalało...??
  • 2 miesiące temu...
Napisano
Jak u Was?
U mnie nie najlepiej .... Piotrówka wysoko , rzeczka nieopodal mojego domu już po brzegi - wszędzie pełno straży pożarnej .... pytanie zasadnicze: czy ja jutro wyjadę z mojego zadoopia? icon_rolleyes.gif
teraz poziom wody 292cm, wzrasta średnio 10cm na godzinę .... przy 370 wylewa.... icon_confused.gif
trzeci raz w tym sezonie domostwa i centrum miasta zostaną zalane ..... na miejscu tych ludzi chyba bym się załamała .... icon_sad.gif

r-32 , jea ....... jak u Was ?


cytat z lokalnego portalu:

Piotrówka znowu staje się groźna
W dniu dzisiejszym (31 sierpnia 2010 roku) Wojewoda Śląski ogłosił od godziny 09:00 pogotowie przeciwpowodziowe a od godziny 15:00 alarm przeciwpowodziowy na terenie następujących powiatów: bielskiego, bieruńsko-lędzińskiego, cieszyńskiego, pszczyńskiego, żywieckiego oraz miasta Bielsko-Biała
O godzinie 17:20 poziom w rzece Piotrówce wynosił już 272 cm. Jak podaje strona Urzędu Gminy w Zebrzydowicach www.zebrzydowice.pl ze względu na szybko wzrastający poziom rzeki od godziny 16:00 uruchomiono dyżur w Urzędzie Gminy.
Napisano
Bardzo Tobie i Sąsiadom współczuje. Taka piękna okolica, tyle czasu był spokój i masz icon_evil.gif. Chyba ktoś się uwziął,nie wiem co doradzić iść do Częstochowy czy co ? mówię poważnie.
Napisano
Piotr ... u mnie naprawdę nie ma tragicznie - znaczy jeśli chodzi o mój dom - jest bezpieczny ..... szkopuł w tym , że jeśli zalewa to drogi wyjazdowe są też pozalewane i jestem uziemiona .....
sąsiedzi - Ci przy rzeczce - im naprawdę szczerze współczuję , i tym co ich zaleje trzeci raz w tym roku - przecież to jakaś masakra ...... icon_sad.gif
Napisano
Już jest zimno nic nie zdąży wyschnąć . Co tu robić i skąd wziąć kasę na wszystko.Jak pomyślę co się u Ciebie dzieje to głupio zabrzmi że mi lepiej ale zgrzeszyłby że śmiem narzekać. Na pogodę , jutrzejsze korki i w ogóle na to wszystko.
Napisano
martwię się o jea - dotąd nie wiedziałam, ze mieszka na terenie zalewowym .... to zmienia postać rzeczy o tyle , że prawdopodobnie ma albo będzie miał kłopoty ... napisze do Niego sms jutro .....
r-32 ... jak u Was? ogłosili alarm jak u nas?
Napisano
Cytat

martwię się o jea - dotąd nie wiedziałam, ze mieszka na terenie zalewowym .... to zmienia postać rzeczy o tyle , że prawdopodobnie ma albo będzie miał kłopoty ... napisze do Niego sms jutro .....
r-32 ... jak u Was? ogłosili alarm jak u nas?



Na razie cisza.. coś tam, gdzieś tam .. że Brynica ... ale żadnych konkretów (jak ostatnio icon_neutral.gif ).
O alarmie nic nie gadają (na razie ) .
Pocieszające najbardziej jest to , że nie pada ! nie pada od paru godzin - coś tam pokropi i zaś cisza
Jestem dobrej myśli ...

Trzymamy kciuki za wszystkich co w niepewności , wiemy co czują ...
Napisano
WIecie co... tak sobie czytam, czytam... i dla mnie to jakaś totalna abstrakcja! Wokół mnie same jeziora i nie potrafię sobie wyobrazić, że występuje z brzegów i mnie zalewa. Choroba, nie wiem co czujecie /nie będę ściemniać/, mogę się tylko domyślać... Ja bym się chyba bała. I wku... że nic za bardzo nie da się zrobić. Trzymajcie się dzielnie.
Napisano
Cytat

To już zalało o ponad pół metra przekroczyło . Jezusie u mnie taka szaruga i pada jak jeszcze dodać zalanie wszystkiego nie wiem... nie umiem tego sobie wyobrazić icon_sad.gif icon_sad.gif icon_sad.gif



tak, rzeka gdzieniegdzie już wylała z tego co wiem ... dla mnie najważniejsza jest główna droga .....zalewa ją przy jakichś 370-390cm ....


Cytat

Wokół mnie same jeziora i nie potrafię sobie wyobrazić, że występuje z brzegów i mnie zalewa.



ja też nie potrafiłam sobie wyobrazić takiej sytuacji dopóki w tym roku pierwszy raz na własne gały nie zobaczyłam chałup pozalewanych po okna ...... widocznych tylko końcówek płota spod wody ....po Czeskiej stronie była ponoć masakra - tam nie byłam, ale tą ostatnią drogą jeszcze przejezdną przez Czechy wracał mój T. z pracy przy ostatnich powodziach - w zasadzie na własną odpowiedzialność, bo most był już zamknięty i na moście woda ...... opowiadał, ze tam dopiero tragedia ..... ech - szkoda mi tych ludzi , naprawdę to co się dzieje w tym roku to coś niesamowitego - tutejsi mówią, ze już bardzo dawno takiej sytuacji nie było - a żeby dwa czy trzy razy zalewało to w ogóle nie pamiętają.....
Napisano
Cytat

U mnie nie było dziś ani 5 minut bez deszczu...


a u nas leje od wczoraj ciągle. Jutro zresztą też ma lać. "Rzeczka" w pobliżu działki gdzie będę się budował, wygląda coraz ciekawiej icon_smile.gif
Napisano
Cytat

a u nas leje od wczoraj ciągle. Jutro zresztą też ma lać. "Rzeczka" w pobliżu działki gdzie będę się budował, wygląda coraz ciekawiej icon_smile.gif



może się tam nie buduj?
Napisano
Cytat

u mnie Wisła wylała
w sąsiedniej miejscowości zamknęli most
co chwilę jeżdżą samochody straży pożarnej na sygnale
i za cholerę nie chce przestać lać



patrz .... taka niewielka odległość między nami - a u mnie cały dzień spokój i bez większego deszczu ....
Napisano
Cytat

może się tam nie buduj?


jestem raczej spokojny. Moja działka jest podniesiona sporo, i nawet przy wylaniu tej rzeki, mam zapasu jeszcze około 1,5 metra. Zresztą gdyby zalało moją działkę, to zaleje pół Rzeszowa. Niby pocieszenie małe icon_smile.gif ale chcę powiedzieć tylko że w najgorszym wypadku będę oglądał z tarasu wylewającą rzekę. Bez strachu o zalanie.
Napisano
Cytat

Zresztą gdyby zalało moją działkę, to zaleje pół Rzeszowa.



ja bym nie była, Vega taką optymistką .... popatrz choćby na Sandomierz .... icon_rolleyes.gif
zresztą - mieszkam bezpośrednio przy terenie zalewowym - mój dom też jest bezpieczny (raczej) .... ale co się naoglądałam , to można by horror nakręcić..... woda to żywioł - nie da się tak prosto i z pewnością przewidzieć wszystkiego ....


Napisano
Sandomierz to jednak inna historia. Inny teren, inne miasto. Wiem że żywioł to żywioł, ale tu akurat jestem spokojny. No gdybym nie podniósł poziomu działki, to miałbym obawy. Ale po podniesieniu (a jeszcze 50 cm nawiozę) jestem bezpieczny jak hmm, no sam nie wiem co...
Napisano
jestem w trakcie prac na "skarpą" tak aby nie stała się osuwiskiem.

Dziś walnąłem fotkę z rańca tej rzeczki:

Brak obrazka

jak widać po 2 dniach i 3 nocach opadów, tragedii nie ma. Jest dość wysoko, ale jeszcze ma około metra zapasu. Choć po powodziach kilka miesięcy temu, potrafiła wystąpić z brzegu (jednak bardzo nieznacznie)
Napisano
Cytat

jestem w trakcie prac na "skarpą" tak aby nie stała się osuwiskiem.

Dziś walnąłem fotkę z rańca tej rzeczki:

Brak obrazka

jak widać po 2 dniach i 3 nocach opadów, tragedii nie ma. Jest dość wysoko, ale jeszcze ma około metra zapasu. Choć po powodziach kilka miesięcy temu, potrafiła wystąpić z brzegu (jednak bardzo nieznacznie)



to jest strumyczek 300m od mojego domu , widoczna sąsiadująca z nim działka i dom również jaku Ciebie - sporo pod górkę ....
strumyczek mniejszy niż ten Twój .... tak wyglądał w tym roku:

Brak obrazka

Brak obrazka

Brak obrazka

Brak obrazka




weź pod uwagę nie tylko deszcze .... także wiosenne roztopy ......
Napisano
wg. mnie wszystko zależy od ukształtowania terenu. Ten Twój strumyczek jest groźny tylko dlatego, że nie ma dużo miejsca wzdłuż koryta, gdzie może wylewać w razie nadmiaru opadów.

Rzeka u mnie to inna bajka. Ona płynie wzdłuż pól rolnych, i na całej swojej długości kilkudziesięciu kilometrów (zanim wpłynie do Rzeszowa i połączy się z Wisłokiem) ma gdzie wylać nie czyniąc dużych szkód. Realnie patrząc na historię, to jeszcze chyba nigdy nie wylała tak drastycznie aby narobić spektakularnych szkód. Moja działka jest oddalona o około 100 metrów od rzeki, ale na przestrzeni tych stu metrów poziom gruntu podnosi się o około 1 metr. Potem jest już moja działka która dodatkowo jest podniesiona o około 2 metry. No naprawdę nie ma realnych szans aby mnie zalało, tym bardziej że dom będzie nie podpiwniczony.
Napisano
Cytat

wg. mnie wszystko zależy od ukształtowania terenu. Ten Twój strumyczek jest groźny tylko dlatego, że nie ma dużo miejsca wzdłuż koryta, gdzie może wylewać w razie nadmiaru opadów.



strumyk płynie pustkowiami , przez las .... nie sadzę, żeby miał mało miejsca ..... natomiast jakiś powód musi być.... aczkolwiek niekoniecznie taki jak podałeś ....
może jestem przewrażliwiona.... ale sądzę , że woda to żywioł nieprzewidywalny .... i nie należy bagatelizować zagrożenia nawet, jeśli wydaje Ci się teraz nierealne ...
Napisano
nie chodzi o bagatelizowanie. Ale gdyby zalało mnie, to żywioł zaleje większą część miasta. A na takie klęski to już sposobu nie ma. Tak więc, żywioł "szanować" trzeba, ale też bez przesady.

ciekawostka. Punkt 4 z mojego planu zagospodarowania przestrzennego:

Wyznacza się strefę zalewania wodami stuletnimi potoku Przyrwa, w obszarze określonym na rysunku planu w której obowiązuje:
a) zakaz budowy obiektów budowlanych, innych niż określone w przepisach szczegółowych uchwały
b) nakaz dostosowania rozwiązań konstrukcyjno-budowlanych i materiałowych, istniejących i projektowanych obiektów budowlanych, do zagrożeń związanych z zalewaniem wodami

...itd.

Czyli coś tam ma prawo wylać i zalać. Ale chyba tylko raz na pokolenie (mam nadzieję że Przyrwa też zna ten zapis icon_biggrin.gif icon_biggrin.gif )

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Też jest taka opcja    Inżynierskie podejście do problemu, nazywane drenażem podposadzkowym.    Nie  blokujemy wody, ale przechwytujemy ją i odprowadzamy, zanim w ogóle dotrze ona do chudziaka.    Po usunięciu starego "chudziaka" i wybraniu gliny na odpowiednią głębokość tworzy Pan warstwę o wysokiej przepuszczalności, (kamienie, żwir, piasek).   Umieszczamy w  tej warstwie, perforowane rury drenarskie, które zbiorą całą wodę, jak się tam pojawi.      Grawitacyjne odprowadzenie zebranej wody do kanalizacji deszczowej (burzówki) spowoduje, że woda będzie na bieżąco usuwana spod budynku. W efekcie wahający się poziom wód gruntowych w gruncie pod Pana posadzką zostaje sztucznie i trwale obniżony. Eliminacja ciśnienia hydrostatycznego.   Wpływa to pozytywnie nie tylko na podłogę, ale na całe fundamenty. Ściany fundamentowe również będą w znacznie suchszym środowisku.   Mam tak zrobione, też jest glina,  pod całym budynkiem, są piwnice, 28 lat już działa.      
    • Trudno jednoznacznie powiedzieć, jeżeli zrobi pan porządek z wodą deszczową i drenaż, może to okazać się wystarczające.   Szlam elastyczny jako hydroizolacja, w 100% zablokuje napływ nowej wody w stanie ciekłym z gruntu, wilgoć resztkowa, której ciśnienie wzrośnie pod wpływem ciepła podłogówki, zacznie  w bardzo powolny sposób przenikać przez szlam, w postaci mikroskopijnych ilości pary wodnej, przejdzie następnie przez paroprzepuszczalny styropian, paroprzepuszczalną folię  na styropianie i paroprzepuszczalny jastrych, by na końcu rozproszyć się w pomieszczeniu i zostać usuniętą przez wentylację.   Trzeba używać zwykłej folii budowlana PE o niskim oporze dyfuzyjnym.   Resztkowa para wodna, która dotrze  do jastrychu, nie powinna przechodzić przez panele podłogowe, chyba że zastosujemy panele winylowe. Jest inna droga ujścia. Podłoga pływająca ma szczelinę dylatacyjną o szerokości ok. 5-10 mm wzdłuż wszystkich ścian. Szczelina ta jest co prawda przykryta listwą przypodłogową, ale nie jest ona hermetyczna.
    • Komentarz dodany przez Zzz: Pompa ciepła zużywa tyle energii ile potrzebuje dom. Jeżeli dom zużywał za sezon 5 ton węgla - 5x 24000Mj/t x sprawność 0,7 =84000 Mj to wynosi ok 23300 kWh Uzysk z pompy cop ok 3 średnioroczny 23300/3=7766,667kwh Tyle zużyje pompa w teorii bo w praktyce inaczej zarządza się ciepłem w domu przy pompie ciepła i gazie, jest komfort i stałą temp w domu. Dolicz do tego ok 10% i masz 8000 kWh po cenie ok 1 zł i masz rachunek Przy uzysku pompy Cop 3 i obecnej cenie gazu 3x tańszego niż prąd wychodzi na to samo. Pamiętaj metoda grzania to jedno koszty to drugie a straty ciepła są nieubłagane i na to nie poradzi żadna nowoczesna pompa tylko dobra termomidernizacja. Pozdr pompa herami 600 kWh za październik i list 2025
    • Faktycznie, brutalna wizja.   Dodam może ciut szczegółów. Nieruchomość będąca obiektem mojego zainteresowania (budynek mieszkalny z zabudowaniami gospodarczymi), jak i inne nieruchomości w miejscowości (w tym zabytki, jakieś stare spichlerze zbożowe, obiekty przetwórstwa rolnego i in.) należy do pewnej spółki. Spółka w ciągu ostatnich lat remontowała wszystko dość kompleksowo, w tym duży zabytkowy dworek z zabudowaniami (obecnie wciąż w rejestrze zabytków). Nieruchomość, którą planuję nabyć, również była zabytkiem (to były pierwotnie bodajże kwatery służby). Wtedy wymieniane były wszystkie dachy (włącznie z konstrukcją), następnie docieplone wełną. Elewacja z całą pewnością też nie jest oryginalna. Wygląda jakby robiona była w tym czasie co dachy (7-10 lat temu w zależności od budynku). W następnej kolejności nieruchomość została wypisana z rejestru zabytków i dalej była remontowana - wszystkie ściany, drewniane podłogi, łazienki i kuchnia są na gotowo, w wysokim standardzie. To nie jakaś ruina. Nie wygląda to też tak, że ekipy maskowały niedoskonałości. Nieruchomość była robiona pod Amerykanów, na niczym nie oszczędzano - okna, sprzęty kuchenne, piec gazowy, oczyszczalnia przydomowa - wszystko z najwyższej półki. Dach i elewacja robione były prawdopodobnie jeszcze wtedy, gdy nieruchomość była w rejestrze zabytków, więc chyba konserwator nie dopuściłby do fuszerki (?) Rentgena niestety w oczach nie mam, ale nie wygląda to jak kurna chata kijem podparta.   Do kogo można się jednak zwrócić, żeby ocenił budynek, sprawdził zawilgocenie i inne ważne kwestie? Kto się tym zajmuje?
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...