Skocz do zawartości

ariaprimo

Uczestnik
  • Posty

    493
  • Dołączył

  • Ostatnio

  • Dni najlepszy

    8

Wszystko napisane przez ariaprimo

  1. Zostalo jeszcze kilka plytek do przyklejenia (i potem zafugowania) i to wszystko.. Ale koza pracuje. Jak chlopaki przyjezdzali rano, to bylo jeszcze conajmniej 6° ciepla mimo mrozu. Byla promocja w O... i kupilam bojler, 50 l za 399 zl. Z regulatorem zewnetrznym temperatury (a nie wszystkie maja). W tym tygodiu bedzie zamontowany, jak i umywalka z szafka (z odzysku). Jezcze latem zamontowali mi zlew zewnetrzny, tez z odzysku . Jest szalenie wygodny, duzy, dwukomorowy, w poblizu moich upraw, Wszystkie plukania i obmywania z grubsza odbywaja sie na dworze
  2. Witaj, Bracie w niedoli
  3. Wypas, mowisz ? Hmm... Oprocz tej kuchni, ktora jest nowa i kupiona w promocji za 382 zl, cale wyposazenie jest kupowane na OLX. Albo na wyprzedazach, albo calkowicie darmowe . Wszystkie plytki to koncowki serii, najdrozsze kosztowaly 25 PLN za 1 m². Za te duze, co sa na podlodze i miedzy szafkami w kuchni (0.60x1.20m) placilam 17 zl za sztuke. Jakies powystawowe, wiec kazda sztuka inna . Wiec w calym domku jest ogromny miszmasz kolorow i wzorow. Ale mowie od razu, zeby nikt nie mial watpliwosci, albo, o zgrozo innej opinii: one sa PIEKNE i basta. I mimo wszystkich tych oszczednosci, budzet przekroczony. i to nie z powodu stali, cementu czy bloczkow na sciany. Nieprawdopodobne sumy pochlaniaja roznego rodzaju kleje, siatki, wkrety itd. Zreszta, wszyscy to wiedza, ja, teraz tez.
  4. I tego sie trzymajmy. Jak na razie, nie przecieka . To dopiero poczatki jego kariery i mam nadzieje, ze bedzie ona dluga i spokojna.
  5. Nie beda . Murowane bylo pod jakies wykonczenie - tynk, albo siatka plus klej i farba. Ale zostaly tylko pomalowane, a szpary miedzybloczkowe wypelnie jakims czyms - masa szpachlowa, albo akrylem. Powody sa dwa: kasa - strasznie poplynelam, budzet przekroczony. I drugi - to miala byc kurna prosta chata, graciarnia z aneksem, a zaczyna wygladac jak prawdziwy domek letniskowy. A ja mam takie skromne potrzeby i wymagania...
  6. Możliwe. Bardzo bym chciala, zeby nie byla potrzebna. W kazdym badz razie, dla mojego spokoju ducha to ona potrzebna jest . A w chatce, powoli, cos tam dzieje sie. Robi sie lazienka Przymiarka kuchenna
  7. Tam nie naniesie liści, raczej pająki będą miały azyl, oraz wszelkie owady, jak belki się rozeschną to przyleci jakiś kornik, spuszczel może. Ostatnie zdjęcie jest mylące, to kawał dachu tylko tak niefortunnie wklejony. Lisci tam wiatr raczej nie naniesie. Oczka siatki sa zbyt male, poza tym ona jest umocowana poziomo. U mnie wiecej igiel niz lisci, a takiej igle to chyba trudniej trafic w oczko. W ciagu prawie pol roku jak siatka istnieje, nic tam nie nalecialo. Pajaki, owady - beda na pewno . W koncu, las dookola. Chyba jednak najwiecej ich bedzie w drewutni . Na szczescie, nie ma nazewnatrz duzo elementow drewnianych do konserwowania (co beton, to beton... ) Na ostatnim zdjeciu chcialam tylko pokazac dokladniej, jak wyglada siatka (Ledochowskiego zreszta). Nie tylko o jezach, ale i o wszystkich innych zyjatkach. Kryjowek ci u mnie dostatek I tak wzdluz wszystkich czterech bokow dzialki. Ale jezy jednak nie widzialam. One chyba wola laki i ogrody niz lasy. Zwlaszcza lasy sosnowe, na piaskach. Wszystko ladnie i pieknie, pogadalismy sobie o zwierzatkach roznych - ale co z kunami ? Wszystko jedno, lesnymi, czy dpmowymi. Czy taka siatka bedzie wystarczajacym zabezpieczeniem ? Czy w ogole zdarza sie, ze kuna moze zamieszkac pod dachem, mimo, ze nie ma strychu czy tez poddasza ? Moze ta siatka jest niepotrzebna ?
  8. Wytnie sie kawalek siatki, wydlubie gniazdo i wstawi nowy kawalek siatki
  9. Po dachu blaszanym moga sobie chodzic. Do srodka nie wejda, bo siatka zamyka dostep.
  10. Niedawno w ktoryms watku byla mowa o kunach, i przypomnialo mi sie, ze chyba nie konsultowalam sposobu ochrony mojej chatki. Jakos tak wyszlo,.. Najpierw nie myslalam, ze to moze byc koieczne - wszak nie mam poddasza. Wydawalo mi sie, ze mialaby za malo miejsca na zrobienie gniazda. Ale, jako ze nie ma podbitki, to pomyslalam, ze lepiej na wszelki wypadek dac siatke, zeby w ogole nie mogla tam wejsc. I wyglada to teraz tak: Nawet nie wiem, czy sa tutaj kuny - moze ta siatka w ogole nie jest potrzebna ? A moze i tak jest to malo skuteczna ochrona ?
  11. Wydaje mi sie, ze @animus mial na mysli jedynie te narozniki... Listwy przyciete pod katem 45° troche lepiej wygladaja... Ale, to rzecz gustu
  12. Jeszcze tak nie bylo, zeby zmian nie bylo , ale glowna linia jest swietna. Ja tam na kotach to sie malo znam, ale przyuwazylam dwa doskonale miejsca do ostrzenia (albo skracania) pazurkow : Zostawilas troche rezerwowej tapety ? Tak, na wszelki wypadek, gdyby np. sie czyms poplamila...
  13. No, i stalo sie ! Jest juz ten nowy, miejmy nadzieje, ze wielce obiecujacy i wspanialy 2024 rok. Niech nam przyniesie szczescie, zdrowie i niech zrealizuje wszystkie nasze marzenia. Napisalam te zyczenia, po czym zerknelam na ubiegloroczne. I doszlam do wniosku, ze wlasciwie to byly one bardzo wyczerpujace i zawieraly chyba wszelkie mozliwe sytuacje. Wiec je dodam - zyczen nigdy za duzo. Mozliwe, ze nie wszyskie sie zrealizowaly, wiec male przypomnienie moze byc uzyteczne: " Wszystkim, ktorzy tu zagladaja, zycze, zeby ten co nadchodzi byl chociaz troche lepszy (wiem, to chyba malo prawdopodobne, ale co tam sobie zalowac ). Podchodzac juz tak bardzo minimalistycznie - zeby chociaz nie byl gorszy... Zdrowia rowniez zycze, bo to nie jest moment na chorowanie i, chociaz troche szczescia. Dokonczenia robot wszelkich, lacznie z zakladaniem ogrodow, pomyslnego splacania kredytow... I spelnienia wlasnych, osobistych zyczen. Tu chcialam tylko dodac, ze te wlasne zyczenia nalezy formulowac bardzo starannie. Bo takie: "chce byc szczesliwym (a)", moze sie skonczyc tym, ze sie bedzie idiota albo roslinka, ale szczesliwa, ze hej . Zeby nie wyszlo tak, jak w starym dowcipie o rybaku i zlotej rybce..." P.S. Najpierw napisalam "...wspanialy 2014 rok". Freud by cos powiedzial.. .
  14. Wyszlo swietnie, fantastycznie. Nowoczesnie, spojnie, cieplo. Wielkie gratki . Mozesz spokojnie zabierac sie za reszte mieszkania...
  15. Wyrobisz sie do konca 31/12 ? Bo jesli nie, to @animus ma racje. Remont mieszkania: 2023/2024 . Dwa lata, jak nic . Czy mi sie zdaje, czy kot ma bardzo rozczarowana mine, ze tapet juz nie ma ?
  16. Nooo... Zeby jeszcze ta bestia mniej wazyla i w ogole byla mniejsza . W moim bagazniku juz ledwie sie miesci butelka z woda mineralna (a teraz to termos). Poza tym jednym plusem ujemnym, pomysl ma same plusy dodatnie. Byle do wiosny...
  17. Ale iglaste chyba od korzeni nie odrastaja ? Taka mam nadzieje, bo tylko sosny tutaj padaja. Duzych, lisciastych, ktore by mogly poczynic jakies szkody, tutaj nie widzialam. Mialam ja bodajze trzy linki holownicze i jakos gdzies sie odholowaly. Jedna, pamietam, pozyczylam. Ona potem jezdzila pare tysiecy kilometrow w zaprzyjaznionym bagazniku, potem na krotko ja odzyskalam. Potem gdzies wsiakla, przy okazji jakiejs przeprowadzki. Na pewno powinnam sie zaopatrzyc w takie cos, bo w tym moim lesie to moze byc bardzo przydatne. Nosze sie z tym zamiarem od ponad roku, tzn. od pierwszego usuwania zawalidrogi. Jeszcze jedna rzecz, ktora "trzeba by". Pomysle o tym jutro...
  18. Czasami miewam problemy z dokladnym wyrazeniem, o co mi chodzi i mam wrazenie ze moje opisy sa malo jasne. Doszlam do wniosku, ze okreslenie "przed brama" moze sugerowac, ze drzewo padlo przy bramie, ale od strony drogi, czyli przed, jesli sie patrzy w strone dzialki. Chyba znow sie zaplatalam... wiec lepiej dam se spokoj z kolejnymi wyjasnieniami . A im bardziej martwe, tym bardziej zlosliwe . "Kiedy sie dziwic przestane..."
  19. Troche uscisle opis sytuacji, bo chyba niezbyt jasno sie wyrazilam. Otoz, z grubsza to wyglada tak: Strzalka pokazuje jedyny mozliwy kierunek wjazdu na dzialke - od szosy, lesna droga. Brama zaznaczona jest zielonym krzyzykiem. I jak pisalam, ze drzewa padaja przed wjazdem na dzialke, to chodzilo mi o te, zaznaczone na pomaranczowo. Padaja i tarasuja przejazd. Nie moga sie przewracac te granatowe ? Juz za dzialka, i niechby sobie tam lezaly
  20. Swierol, jak mi jeszcze powiesz, ze powinnam placic takse klimatyczna, to przestane z Toba rozmawiac Nie musza bic tych poklonow az do ziemi... Zadowole sie lekkim skinieniem glowy
  21. Troche wialo ostatnio... Pojechalam na dzialke, i sie pytam i zapytowywuje: dlaczego ?! Dlaczego drzewa, ktore sie przewracaja, robia to na drodze przed wjazdem na moja dzialke ? To akurat bylo uschniete i mialo prawo pasc, ale dlaczego te uschniete nie sa troche dalej ? Dalej, wzdluz drogi, ktora nikt (teoretycznie) nie jezdzi ? Tak, zebym mogla spokojnie wjechac na swoje wlosci. To jest po prostu doslowne rzucanie klod pod nogi (tzn. kola) No coz, przeszlam te okolo 200m, wzielam sekator i oczyscilam z lekka przejazd. Troche wprawy w tym juz mam... Moze wiac dalej Na dzialce, na szczescie, powiekszyla sie tylko znacznie ilosc zlamanych galezi. Drzewa jak na razie zachowuja pion...
  22. Wprawdzie jam nie Daga, ale poczulam sie troche wywolana: Oczywiscie, ze nie. Chyba powinnam byla napisac to od nowej linii ? Bo mialam na mysli caly zegar, a nie polozenie oski na tymze. Jest ono dla mnie calkowicie nieistotne
  23. Fakt, to nie moglo byc w Karkonoszach. Bo w Karkonoszach to nie sasiad, tylko plug sniezny, i nie odsniezal, a zasypywal .
  24. Aaaaa, to ten wymarzony domek w Karkonoszach to Twoj ?! Swieta prawda, pamietam bardzo, bardzo biala Wielkanoc, nawet mam fotki jako dowod ...
  25. Zegar jest po prostu swietny. Taki... nienachalnie intuicyjny, to tylko kwestia przyzwyczajenia . A oska wcale nie musi byc posrodku, widzialam juz zegary prostokatne, z oska w ktoryms gornym rogu. To jest zegar z charakterem i z klasa
×
×
  • Utwórz nowe...