Dotarły cegły, konkretnie 6tys , miało być w transporcie 2 razy więcej. Ale cóż, piec w cegielni zalało. Następne mogą być dopiero po nowym roku. I wszytko by było dobrze gdyby nie fatalna jakość tych cegieł, popękane, ale co 2-3 podczas wyciągania z palety mi pękała w rękach. Muszę coś z tym zrobić. Ogólnie mi to na cały dzień humor popsuło :( A niby to klasa15 i nawet certyfikat mam :( i co z tego :(