Skocz do zawartości

retrofood

Uczestnik
  • Posty

    25 664
  • Dołączył

  • Ostatnio

  • Dni najlepszy

    504

Wszystko napisane przez retrofood

  1. To tak z okazji Czarnego Piątku. Ściema, wszystko ściema.
  2. No to nie musisz się już martwić.
  3. No to pomiary ostatnich kawałków paneli będziesz musiał robić do milimetra. Masz jakiś sprzęt do dokładnego przecinania?
  4. No ale deski masz do posadzki, czy panele bedziesz wsuwał pod deski? PS. Za pomysły dzieci wiadomo... Ale codziennie takich eksperymentów raczej nie będą robiły. A to wystarczy.
  5. Wszystko fajnie, ale Ty zakładałeś zetki u siebie, a nie u sąsiada. Dlatego Magda nie może tego zrobić tam, gdzie przebywa.
  6. Te deski na ścianach masz już wykończone na gotowo? Jeśli z tych schodów nie bedziesz wchodził do przedpokoju np. w butach ze śniegiem, to ja nie widzę tu zagrożeń. To, że drzwi małych pokojów pokrywają się i przy układaniu wzdłużnym wyjdzie Ci 11 metrów panela, nie jest problemem, bo pod oknami zrobisz dylatację i przykryjesz listwą. Tylko że w takiej sytuacji zacząłbym układanie właśnie od tej najdłuższej linii przez drzwi!! Bo jeśli zaczniesz od czerwonej ściany, a potem się okaże np. że kąty w przedpokoju się nie bardzo zgadzają... Skośne ułożenie paneli przez drzwi może być bardzo widoczne. Spróbuj ułożyć to w przedpokoju poprzez drzwi na sucho (ze 3 panele, od okna do okna - 11 metrow) i potem obracaj o niewielki kąt. Zobaczysz jak się prezentuje. Bo może nie mam racji.
  7. I wskaż gdzie i które ściany są wykończone nietypowo.
  8. Kiedyś można było kupić spirale grzejne do kuchenek elektrycznych, to się taką rozciągało, drut prostowało i był jak ta lala. A szczelin żadnych to nie lubię. Tylko nie pokazałeś jak wygląda sytuacja pod murłatą. Ta szczelina dokąd w dół sięga?
  9. Zapomniałem, SKS. Ale dopasować bez listew będzie jeszcze trudniej.
  10. Bardzo dobrze, o takie coś mi chodziło. Byłem kiedyś w firmie produkującej styropian i oni tną bloki na płyty na pochylni. Blok zsuwa się pod wpływem własnego ciężaru a cały szereg drutów przecina go na wafle.
  11. Będziesz miał problem techniczny (z dokładnością) z przejściem przez drzwi z przedpokoju do tego dużego pokoju, ale to do opanowania. Tylko się zastanawiam... chcesz kłaść panele bez obsadzonych futryn?
  12. Oczywiście, że obydwa, ale sugeruję aby tego nie robić przez sprężynki. Bo właśnie szybko się osłabiają.
  13. Nie. Smog śmierdzi a gnojowica ma nieprzyjemny zapach.
  14. Drut na jednym końcu powinien być mocowany na sprężynie (ale nie zasilany! Zasilanie trzeba zrobić przewodem giętkim).
  15. Jeden i drugi przenoszony jest z powietrzem. Tylko tyle.
  16. Przy ścianach z oknami dałbym jednak szczelinę i zakrył wszystko listwą. Przecież będą firanki, to się wszystko zasłoni. Weź narysuj w którym kierunku i jak masz zamiar kłaść.
  17. 3 mm podkładu trochę mało. Ja mam 5 czy 6 mm, nie pamiętam. Takie zielone płyty 50 x 50 cm.
  18. Połóż panele najpierw, zostaw dylatację od ściany i dopiero wtedy wykańczaj ścianę, aby weszła nad panele. Szpary na ścianie wtedy nie potrzebujesz, a podłoga bedzie miała luzy. Pytka + klej 12 mm? Chyba się nie zmieścisz.
  19. Ty się od smogu spróbuj odgrodzić.
  20. Od wilgotnego powietrza nie sądzę by im coś groziło. Dzisiejsze panele to nawet nie te co dziesięć lat temu. Woda musi na nich stać, jeśli myje się je na mokro, to wnika (nie od razu) w szpary i wtedy bruździ. Część wyparuje, ale część wsiąknie. Boczne krawędzie "zawijają" wtedy do góry.
  21. Dokładnie tak! Poza tym spójrz na ten blok z zewnątrz i popatrz ile okien jest wymienionych. Ci ze starymi nie będą mieć takich problemów, im będzie wiało od okien, tam będą próbowali uszczelniać. A tobie w łazience zimno, bo sama się kąpiesz...
  22. Oczywiście. Inaczej się nie da, normalnie nie da. Tam jest za dużo mieszkań i za dużo wariantów wzajemnie ze sobą powiązanych.
  23. Tak czy inaczej, nie masz w oknach nawiewu, więc relacje wentylacyjne w mieszkaniu ustalają Ci sąsiedzi. Dam Ci taki obrazowy przykład. Kiedyś ogrzewanie c.o. robiono w wieżowcach w pionie. I wejścia do kaloryferów na wszystkich piętrach kryzowano (kryza to taka blaszka z małym otworem), aby przepływ w nich gorącej wody był równomierny. To wyliczali projektanci i według takiego projektu wszystko robiono. Ale niektórym było zimno, udawało się im to rozkręcić i tę dziurkę w kryzie rozwiercić, aby więcej wody przepływało przez kaloryfer. No i przepływało. Tyle, że w innych mieszkaniach zrobiło się bardzo zimno, u nich przepływ się zmniejszył. Morał z tego taki, że gdy się jakiś system w wieżowcu rozreguluje, to pojawiają się nieoczekiwane problemy. I jest z nimi kłopot.
  24. A co Ty, zawody w borowinie chcesz tam urządzać? Tego się nie upieprza błotem! To się odkurza!
  25. Może okap wyłączyli?
×
×
  • Utwórz nowe...