Skocz do zawartości

zenek

Uczestnik
  • Posty

    9 334
  • Dołączył

  • Dni najlepszy

    107

Wszystko napisane przez zenek

  1. ja czekalem na twój. ale bez nadziei. twoja reakcja na ciężkią zniewagę w wykonaniu twego kumpla była żadna. Jak i ze strony Stacha. I tyle z waszej kultury... więc skup się słowie Razem. Ono jest takie magiczne - nikogo nie wyłącza, wszystkich zobowiązuje po równo. no właśnie - za mnie będziesz trzymać kciuki. krótko a co z wami? no wiem, ten wieczysty dla zenia byłby najlepszym prezentem dla zacnego Stacha. Poproś kogo trzeba - a może się doczekasz? np. taki prezent od Redakcji dla Stacha na setne urodziny? To byś dopiero kujawiaczka wykręcił i przypomniał lata młode... Ja bym nawet przyjął to przyjął za dobrą monetę - bo czegóż się nie robi dla solenizantów w taką rocznicę, żeby szczęscie ich nie opuszczało? tak więc życzę ci sto i jeszcze wele lat - no żebyś po tych stu latach jeszcze kilkadziesiąt rozprawiał o tym, jak to wykurzyłeś zenka z forum Chyba ze cię to szczęscie wczesniej spotka - no to na wszelki wypadek, gdybym nie mógł później - już teraz ci życzę wszystkiego dobrego i tego świętowania mojego bana wieczystego, cokolwiek to znaczy pucio pucio kwestia dialektyki... się kłania
  2. strasznie cię wkurza prawda szczypie w oczyj dlaczego nie napiszesz - czytajmy to razem i stosujmy wszystkich te same normy obowiązują - kultury - w OHP też obowiazywały - wg regulaminu no wiem, że wychowawca to był z urzędu "ktoś nad" - no ale tu jest forum - ale nie OHP - wszyscy równi tamto minęło, nie wróci to tekst, jaki wygłaszałeś do opornego junaka, gdy bronił głowę przed twoim słusznym przypruszaniem? bo przecież zupełnie do siebie ich nie bierzesz oczywiście potem następowała kara pompki, czy zakaz wyjścia na miasto, na disco a może ta gorsza robota w błocie, niż koledzy już zmiękczeni ej Stachu - widać, że Dadze i vladowi się to podoba wielu nawet nie wie, jak pragnie bata niby dla drugiego, bo sami przecież są cacy i po słusznej linii ale ten bat podświadomie jednak z tyłu głowy mają i czują sie zaopiekowani do czasu Dobra, na tym koniec dywagacji jeszcze raz: Zróbmy to razem!
  3. wypominam ci bezmyślny stosunek do słusznie minionej przeszłości w aspekcie ogłupiania ludzi - również po to, by dzięki resentymentom, nie to ogłupianie niewróciło. Zamordyzm jest atrakcyjny z różnych powodów - i wraca co jakiś czas w innych wydaniach z wdzięcznymi wyznawcami zawsze wszystko lepiej wiedzącymi, niż ciemniaki, których mają oświecać i trzymać na smyczy. A OHP wtrącilem uszczypliwie - co by dostosować sie do twego poziomu uszczypliwości - bo skąd inąd poza indoktrynacja - była to organizacjaw sumie na + mało, że dorośli - to jeszcze mocno zaawansowani wiekiem albo starzy więc i ukształtowani i doświadczeni wytłusciłem - co bys sam przeczytał, poreflesował szara substancja odrobinkę i nie szedł tą drogą nawet ci, co to stosowali, nie reklamowali tego otwarcie. a teraz brzmi to ośmieszająco, szczególnie tu, w naszym jednak zaawansowanym wieku, z doświadczeniem PRLu wystarczy dbać o zasady kultury dyskusji wg zasad powszechnie uważanych za tzw dobre wychowanie czyli bez obrażania, wulgaryzmów, rzucania podejrzeń na dyskutantow i wyzywania, i z poszanowaniem prawa do posiadania i mówienia o swoich poglądach w w ramach obowiązujacego prawa o tolerancji tyle najważniejsze to na poczatku - kultura osobista obowiązująca wszystkich równo wtedy można rozmawiać o wszystkim...
  4. no jasne - chciałoby się OHP zrobić na forum - a Stach znowu chętnie by tępe łby oświecał słusznymi referatami dla trudnego elementu jako światły inteligent właściwie myślący i przewodnik dla ciemnych i niedouczonych wytłuściłem - bo to tekst do kabaretu dobry ale oddaje twój zacofany sposób myślenia no wypisz wymaluj egzekutywa partyjna z lat 60 - tych się kłania i radzenie przy baniaku wódki czerwonych półanalfabetów o braniu za mordę bękartów kapitalizmu... wiem że wspomnienia z młodości sa fajne, człowiek był rześki i skory do działania no ale takimi reminiscencjami bym się nie dzielił w końcu dobrze że minęło to, co powinno minąć tu nie szkoła ani hufiec tu są dorośli ludzie, wkolo jaka taka demokracja - komuna się skończyła 30 lat temu obudź się Stachu - jest wolność słowa i myslenia, nie ma politruków do lamania kręgosłupów, przynajmnie na takich forach otóż to ale najpierw przeczytaj te swoje marzenia z czasów tow. Wiesława a może ty to z jakiejs broszury zacytowałeś? jak znam życie, to pewnie z pamięci bo to były takie teksty, jak mantry powtarzane i celebrowane, dopóki Gierek nie nastał No nie myslałem, że z takim tekstem wyskoczysz zamordystycznym ale jaja
  5. aha to jest twoja odpowiedź na nazwaniu drugiego skurwysynem. I zero refleksji, co to słowo oznacza. I zero refleksji - kogo obraża. Aha - jest refleksja - zakwalifikowanie mnie jak osoby robiącej z siebie ofiare. Nazywasz to drobiazgiem - kompromitujesz się. Ciekawy jestem, czy bedziesz czuła jakąś niedogodność, gdy ktoś pośrednio tak nazwie na forum twoją matkę, czy też przyjmiez to jako coś normalnego? Oczywiście ktoś może ciebie tak nazwać bezpośrednio - czy wtedy odczujesz różnicę? A może masz to gdzieś - bo spływa po tobie to, jak woda? Oczywiście nie - ale tylko wtedy, gdy cię to osobiście dotknie, nawet w najmniejszym stopniu, bo na swoim punkcie prezentujesz skrajne przewrazliwienie i podejrzliwość. Wręcz histerię. No coz - w tym wieku ludzie zmieniaja się na gorsze, gorzknieją i złośliwieją - więc na refleksję nie ma co liczyć. Lekceważenie drugich trudno porzucić, kiedy buduje się na nim własne dobre samopoczucie. Ale i tak zdołałaś mnie zaskoczyć na niekorzyść. Jeszcze bardziej a zapomniałem bronisz też kumpli w mizerii - z zaparciem i do opadu, albo do upadku - to słowo jest lepsze no coż - twój wybór
  6. wyciągaj - gdzie obraziłem twoją matkę a jeśli nie wyciągniesz - to nie pleć bzdur - i nie udawaj durnej. są żarty, są docinki - ale są grube wulgarne epitety. nie rozróżniasz tego? mimo że 99% ludzi potrafi odróżnić - nawet prostak????? Oboje z Dagą jesteście żenujący w tym kontekście Oboje przyjmujecie najbardziej niskie epitety atakujące waszych rodziców jako coś normalnego, głupio się podśmiechując? taki macie stosunek do własnych rodziców? To się w pale nie mieści W normalnym towarzystwie aru by dostał w pysk - i wilczy bilet dożywotnio w normalnym tu lansujecie coś innego po co ci te "kulturalne wycieczki" Stachu, skoro poszanowania nie masz dla matki? Chyba że serio traktujesz to "przyprószanie" kulturą, i otrząsasz się przy lada okazji z tego prochu, jak pies po deszczu...
  7. udajesz, że nie rozumiesz? Jak udajesz - to po cholerę zadajesz pytanie - skoro ani obiektywna ani bezstronna nie chcesz być? Chodzi o chama @aru - który może tu każdego na forum obrażać - kogo nie darzy sympatią @daggulka - lżyć i używać dowolnej ilości wulgaryzmow, robiąc z każdego wątku, na jaki wejdzie - ściek. I zawsze - ile razy wróci. A to wyzej - to właśnie przykład bezpośredniego wulgarnego obrażania. No ale Daga nie rozumie - choć np w moich postach domyśla się tego, czego w ogole nie ma. I @daggulka palcem nie kiwnie i puści każde takie g.... Być może @Redakcja jutro będzie miała inne stanowisko - ale skoro w pełni cię popiera, co wyraziła - no to pewnie ja dostanę bana za to że chama notorycznego nazywam chamem. Przypominam @Redakcja, o jaki wpis chodzi: a może to ja jestem przewrażliwiony - a na forum to normalka takie epitety?
  8. Może tacy jak ty - są lubiani przez @Redakcja i @daggulka bo tak jedziesz nisko, i nikt cię nie temperuje nie lubię prostactwa i prostaków oczywiście w dodatku w stanie wskazującym więc pogadaj z kim innym
  9. Stachu - daj spokój z tym lustrem co chwila komuś radzisz przeglądanie się ... sam tak wysiadujesz i pytasz?: Lustereczko, powiedz przecie, czy Stach jest najpiekniejszy i najmądrzejszy na świecie? - a lusterko taktownie milczy...
  10. rozumiem twoją codzienność w pobliskiej knajpie - ale po co ten prymityw ładujesz na forum? pozostań tam z tymi mordami i ryjami doproś tych, co im się to podoba
  11. tak - żeby o jednego było mniej? widzę, że im mniej forumowiczów, tym lepiej ciekawe założenie w kontekście - ile pisze przecież wiadomo, że moderator forum powinien być obiektywny i beztronny ale Daga - jesteś mistrzynią subiektywnej obiektywności z zerem tolerancji - i nic z tym nie robisz twoje pytanie: czy moderator forum powinien być obiektywny i beztronny? to tak , jakby złodziej krzyczał: Łapaj, złodzieja!!!
  12. może jeszcxze na pole namiotowe?: papier toaletowy szczoteczka do zębów i pasta szampon do włosów loperamid i nospa na kłopoty żołądkowe + cukier i krople miętowe środek antybólowy scyzoryk wielofunkcyjny a i nóż, jeśli posiłki robicie jakieś, gaz pieprzowy a i paralizujący przydatny, pałka teleskopowa latarka nożyczki i pilnik do paznokci (na wypadek złamania paznokcia) penseta - z takimi łopatkami na końcu, nie ostra) nią najłatwiej złapać kleszcza - i wykręca się go stopniowo delikatnie ciągnąc równocześnie, a nie ciągnie ile wlezie, bo sie urwie igła z nićmi radio, żeby nic z polityki nie umknęło, gdyby wysiadł internet
  13. twoje poczucie humoru jest smutne wiesz przynajmniej coś o orkach?
  14. dodam może - wiadomość z ostaniej chwili - nie tylko krasnoludki, ale i orki są na świecie i rozrabiają: https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/orki-zaatakowaly-jacht-w-ciesninie-gibraltarskiej-naukowcy-wciaz-nie-znaja-powodu/h6x8xey,79cfc278 Orki zaatakowały jacht w Cieśninie Gibraltarskiej. Naukowcy wciąż nie znają powodu zatopiły jacht, nie wiadomo, co jest grane - ale pewnie z przycczyn politycznych nic nie wspominają o Mordorze ani o Sauronie ani wiedźmie coś może chciała byś powiedzieć?
  15. jak masz takiego, który ma wiedzę i doświadczenie - to super - sam dyplom tego nie gwarantuje, choć uprawnienia i staż daja jakąś rękojmię.. czasem potrzebna jest tez dokumentacja i prawne kwestie - np. na pozwolenie na roboty które tyczą konstrukcji budynku a na to potrzebne są papiery, przynależność do Izby, itd...pokomplikowało się to w ostatnich latach... natomiast to nie znaczy, że jak ktos ma dyplom, to jest palantem może oczywiście być, ale przecież to jak ze wszystkim nie idziesz do dentysty, bo ma dyplom, tylko do sprawdzonego, poleconego to samo z budowlańcem
  16. eeeeee to widzę, że się podszkoliłaś, poczytałaś... oczywiście, ale jeden mógłby być niebinarny Poza tym Sauron i Morgoth też nie byli orkami więc.... poza tym bycie wiedźmą to chyba jeszcze bardziej atrakcyjne, niż smoczycą gdzieś zafundowałem ci fotke takiej zmiane twojego image w ykonaniu AI, jesli dobrze pamiętam, i nieźle to wyglądało a z taką miotła to i byś mogła zostać idolką w hobby horsing
  17. trudno pogodzić ale z bąblami rozdrapanymi to byś mogła grać zarażoną trądem wiedźmę z Mordoru to się chyba mieści w konwencji
  18. ale spanie na sianie - ma swoje powaby
  19. Ty jedziesz na tydzień pod namiot, czy na całe wakacje? Bo widzę, że bagaż jak na podróż 80 dni dookoła świata aaaaa Nie prościej namiocik spiwor plecak i lampka akumulatorowa, szczoteczka i pasta do zębów ręcznik mydełko - i znaleźć pobliską rzeczkę strumyczek, albo poblliską kwaterę choćby w stodole - i jadło u gospodarza to nawet namiot niepotrzebny, za to łóżeczko bez mrówek bedzie i spokój w nocy
  20. Nie zagłaskuję. Nie ma czegoś takiego jak płyta balkonowa - to nazwa opisowa dot. funkcji a nie konstrukcji - jeśli chodzi o zapisy w księgach, a dokładniej kwestie płyt żelbetowych. A tu jest kwestia rodzaju konstrukcji płyty i podparcia. Fotka sugeruje po kształcie wspornik,a po zbrojeniu, że płyta podparta. Więc nie wiadomo - czy był wspornik, a potem go ktoś podparł - czy też jest to płyta podparta wątpliwej jakości. Dlatego niezbędny jest konstruktor na miejscu. I to już! A do wytrzymałości płyty zaprawa naprawcza wnosi to, że zatrzymuje korozję pretów zbrojeniowych, które są odslonięte, i w związku z tym ulegają korozji. Więc jeśli nie dopuści się do dalszej korozji - to takie pręty mogą spełnić swoją role - a jeśii będą korodować, to mogą stracić zakładaną wytrzymałość na rozciaganie i pękną. Bo jak pewnie wiesz - a jak nie wiesz, to wyżej animus zamieścił - są w strefie rozciąganej i tam pracują w pełni - i beton pod nimi lub nad nimi służy tylko do osłonięcia ich od czynników które doprowadzaja do ich korozji. Rola konstrukcyjna betonu jest w strefie ściskanej. Stad i grubość płyty zelbetowej jest ważna w zależności od konstrukcji płyty. Ale pewnie to wszystko wiesz....tylko chcesz sie przekomarzac a tu nie miejsce na to, bo sprawa jest poważna
  21. Przecież trza czytać cały wpis, a nie wybierać co wygodne Nie napisałem, że ma być tanio - tylko: Czy zbrojenie spełnia swoja rolę i jak jest naprawdę - to powinien ocenić kontruktor na miejscu - a nie ty, ani ja - patrząc na fotki. Może być całosc do rozbiórki, może być do podparcia, do potraktowania też zaprawą naprawczą, żeby pręty osłonić - te, które są widoczne - ale to kwestia konstruktora, czyli fachowca na miejscu. nie jest istotne, kto dom budował, ale skoro jest nieskończony (bo np brak tynków zewn) - to może być dostępna gdzieś dokumentacja - np. w urzędzie architektury choćby. a przydałaby się konstruktorowi, a i właścicielowi na przyszłość - w razie jakichś robót budowlanych. piszesz, że byś rozebrał cegły i wtedy podniósł płytkę i podparł. W takim przypadku - skoro rozbierzesz cegły - czyli de facto całość nadbudówki - to lepiej skuć tą płyte też, bo wątła jest - cienka. I wtedy zrobić tak, jak należy - znaczy filar, belki strop - nowe - i nie będziesz miał dylematow - z czego robić mury i strop z daszkiem nad tym wszystkim. Cegłę możesz wtedy dać choćby z rozbiorki. Pewnie koszt będzie zbliżony do takiej roboty z łataniem i podpieraniem, rozbieraniem częciowym - a za to efekt końcowy lepszy i fachowy, a konstrukcja pewna. Możesz też rozebrać tą nadbudówke, wrócić do balkonu - być może wtedy nie trzeba rozbierać tej płytki - ale to też musi ocenić konstruktor. Reasumując - @mondeospolska - weź fachowca na miejsce - konstruktora ! z uprawnieniami, nie miejscową złota rączkę - i będzie fachowo, prawnie OK, i bezpiecznie i na lata
  22. Jest zbrojenie - widac jakieś pręty dołem, więc wygląda na to, że to miało grać z tym słupem. Ale musisz wziąc konstruktora, żeby to obejrzał na miejscu - i dopiero wtedy coś robić wg jego wskazówek. Inaczej grozi poważna katastrofa w czasie, lub po robocie. Nikt odpowiedzialny tu ci nie poradzi, mając tylko fotki. Słup zapewne odrobinę opadl - a pod obciązeniem płyta też opadła w narożniku. Nie wiadomo, jak zakotwiona jest w ścianie - jeśli byla od początku, to pewnie wychodzi z wieńca stropu - tak wygląda z fotki. A czy słup był zaprojektowany i budowany razem z tą płytką?. Gorzej - jeśli ten słup był dorabiany później - bo to by znaczyło, że najpierw narożnik płyty opadł - a potem go podpierano (a każdy fundament odrobinę siada) - na pewno wtedy zbrojenie nie było pod tą sytuacje zrobione i narożnik wreszcie kiedyś pęknie. Reasumując!: To musi na miejscu obejrzeć konstruktor - i wtedy dopiero on da jakieś opcje. Może też jest jakis projekt tego budynku dostępny? Może być i tak - i to by była najtańsza sytuacja - jeśli płyta jest cała, nie pękla, tylko opadła - że wystarczy tą ścianę zespolić z budynkiem? I wystarczy wzmocnić fundament słupa, żeby dalej nie opadał?
  23. wg mnie jest dosc niechlujnie wyszpachlowane i słabo, i jeśli w ogóle gdziekolwiek- szlifowane, co widac tez w narożniku. Trzeba jeszcze raz zeszlifować nierowności, też w narożnikach, pokryć jeszcze raz ściany szpachlą i wyszlifować, potem grunt i farba. Ewentualnie zobaczyć po zeszlifowaniu tego, co jest (jeśli farba pozwoli) - i uzupełnieniu ubytków i miejscowym wyrównaniu i wyszlifowaniu tych miejsc - czy nadaje się to pod malowanie - bez ponownego szpachlowania.
  24. a dlaczego nie zrobic tej kaskady w studni rewizyjnej - przecież m.in po to jest jak będzie rurą - to nawet nie usłyszysz - przecież to nie będzie kilkumetrowy wodospad
  25. oczywiście możesz też rozpatrzyć wersję z kaskadą w tej jednej studzience blisko drogi. Jest tylko kwestia, by jednak rura kanalizacyjna nie znalazla się zbyt blisko poziomu terenu. kaskadę robi się właśnie po to, by pokonać duży spadek terenu mając odpowiedni spadek - 2-3% - odcinkow rury kanalizacyjnej uzupełnione o pionowe kaskady. W domku jednorodzinnym też masz kaskadę - pion kanalizacyjny - do ktorego podłoczone są z minimalnym spadkiem rury z łazienki i kuchni. no właśnie - dalej to musisz doczytać i dostosować do wasnej działki. karbowane są studzienki - bo pewnie oszczędzają na grubości materiału ale chyba tez są grubsze płaskie, lub betonowe kręgi - tyle że trudniejsze w zakladaniu. czy slychać - nie wiem - mam u siebie betonowe takie coś, ale daleko, na dole skarpy - może słychać cwilami trochę od drogi, ale nie przesiaduję tam aha - z tego co wiem (wiem, bo tak mam - zaprojektowane zresztą przez fachowczynię ) - to można taką kaskadę zrobić z pionowej rury (oczywiście z rewizją) w studzience z kreęgów betonowych - tyle że studzienka jest taka, że jesteś w stanie tam wejść - jest większa średnica, ale jest to czyste - no bo ścieki płyną rurą Ale szczegoły musisz poszukać. tu na początek - wpisałem w google "kaskada kanalizacyjna rurą" np. albo tak:
×
×
  • Utwórz nowe...