Skocz do zawartości

Jak wykorzystać darmową energię elektryczną z paneli


Recommended Posts

Napisano

Ma ktoś jakiegoś pomysła? Dzień robi się coraz dłuższy a ja już teraz mam około 10 kWh nadwyżki dziennie, oczywiście w dni słoneczne. Do sieci tego nie dam, bo wejdzie najwyżej połowa, a resztę zeżre falownik na swoje fanaberie. Już wyczaiłem, że o wiele lepiej gdy pracuje w off grid-zie, bez połączenia z siecią. Nie ma tyle strat. Ale chociaż z wszelkimi czynnościami domowymi przeszedłem już na prąd (ostatni tydzień to rezygnacja z gotowania na gazie na rzecz indukcji), to nadwyżka ciągle się powiększa, wraz z długością dnia. Dlatego z ochotą przyjmę wszelkie pomysły na wykorzystanie tej nadmiarowej energii. Oczywiście nie w nocy, bo wtedy nadmiaru jest nie tak dużo. 

Napisano

W południe takiego słonecznego dnia jak dzisiejszy, tuż przed godz. 12.00 baterie naładowane do pełna. I panele niewiele już mają do roboty.

Wczoraj było zachmurzone, cienia nic nie rzucało, ale tez po 14-tej baterie już się naładowały. Oczywiście, starczyło też na zwyczajne, codzienne potrzeby. A to wszystko jedynie po dołożeniu drugiej baterii. 

Napisano
6 godzin temu, podczytywacz napisał:

To jaką masz w tej chwili pojemność tych baterii razem?

 

Formalnie 10 kWh z groszami, ale pojemność użytkowa 9,2 kWh, bo mają ustawione ograniczenie rozładowania. To się w aplikacji robi. 

I w nocy (znaczy po zachodzie słońca) jeśli bez ekscesów energetycznych, to zużywam około 4 kWh. Znaczy różne oświetlenia, lodówka, zamrażarka, mój respirator, laptopy, szereg sprzętów standby i podobne pierdołki kilkuwatowe, których mam kilkanaście. 

I co dziwne, kiedy byłem podłączony do sieci (miałem wtedy tylko jedną baterię 5 kWh, od 7 marca mam dwie), to nocne zużycie przekraczało 6 kWh i nad ranem bateria była bardzo pusta. Tak falownik dziwnie gospodarował. W stanie off grid zużycie energii jest zaskakująco mniejsze. Znaczy dla mnie to zaskoczenie i to duże. Okazuje się, ze falownik sobie tak różnie działa jeśli ma wyjście na sieć. Przede wszystkim całe swoje działanie zasila z sieci a nie z baterii i nie wiem czy jest to w aplikacji ustawialne. Na gwarancji nie chcą dawać dostępu do aplikacji z poziomu admina, zobaczymy jak będzie później.

 

Na dobę zużywam na razie (tak szacuję) w przedziale 10 - 12 kWh, a 8 - 10 kWh jest niewykorzystane, przy dobrym nasłonecznieniu oczywiście. A to dopiero marzec, dzień i noc po 12 godzin. 

 

 

image.thumb.png.9b77a0d488418c8cba7d2ff7faf19fe7.png

 

 

Ceny spadły dużo, ale chyba to już koniec obniżek, bo Chińczycy ponoć znieśli dotacje dla swoich eksporterów i wymusiły na producentach ograniczenie produkcji. Co przy wzroście cen pierwiastków rzadkich zapowiada chyba zmianę tendencji.

 

 

Napisano
 
Formalnie 10 kWh z groszami, ale pojemność użytkowa 9,2 kWh, bo mają ustawione ograniczenie rozładowania. To się w aplikacji robi. 
I w nocy (znaczy po zachodzie słońca) jeśli bez ekscesów energetycznych, to zużywam około 4 kWh. Znaczy różne oświetlenia, lodówka, zamrażarka, mój respirator, laptopy, szereg sprzętów standby i podobne pierdołki kilkuwatowe, których mam kilkanaście. 
I co dziwne, kiedy byłem podłączony do sieci (miałem wtedy tylko jedną baterię 5 kWh, od 7 marca mam dwie), to nocne zużycie przekraczało 6 kWh i nad ranem bateria była bardzo pusta. Tak falownik dziwnie gospodarował. W stanie off grid zużycie energii jest zaskakująco mniejsze. Znaczy dla mnie to zaskoczenie i to duże. Okazuje się, ze falownik sobie tak różnie działa jeśli ma wyjście na sieć. Przede wszystkim całe swoje działanie zasila z sieci a nie z baterii i nie wiem czy jest to w aplikacji ustawialne. Na gwarancji nie chcą dawać dostępu do aplikacji z poziomu admina, zobaczymy jak będzie później.
 
Na dobę zużywam na razie (tak szacuję) w przedziale 10 - 12 kWh, a 8 - 10 kWh jest niewykorzystane, przy dobrym nasłonecznieniu oczywiście. A to dopiero marzec, dzień i noc po 12 godzin. 
 
 
image.thumb.png.9b77a0d488418c8cba7d2ff7faf19fe7.png
 
 
Ceny spadły dużo, ale chyba to już koniec obniżek, bo Chińczycy ponoć znieśli dotacje dla swoich eksporterów i wymusiły na producentach ograniczenie produkcji. Co przy wzroście cen pierwiastków rzadkich zapowiada chyba zmianę tendencji.
 
 
Czyli jak byłeś podłączony do sieci to zużycie było większe?

Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka

Napisano
2 minuty temu, vlad1431 napisał:

Czyli jak byłeś podłączony do sieci to zużycie było większe? 

 

Tak. Nawet w dzień, kiedy prądu z paneli jest dostatek, w chwilach kiedy jest małe zużycie w domu, to owszem, dużo nadmiaru prądu idzie do ładowania baterii, ale jednocześnie licznik wskazuje równolegle pobieranie energii z sieci. Niedużo, ale 1 - 2 kWh na dobę. Bo przecież co chwilę nie sprawdzam., kontrolowałem wskazania zwykle rano. 

Co ciekawe, tego zużycia w aplikacji mobilnej nie widać, można go odczytać jedynie w liczniku.

Lekarstwem jest właśnie to co zrobiłem, czyli całkowite odłączenie się od sieci. Od 7 marca licznik stoi. Bo odłączyłem zarówno zabezpieczenie przedlicznikowe, jak i zabezpieczenie falownika od strony sieci. Więc licznik nie ma napięcia w ogóle, z żadnej strony.

Napisano
 
Tak. Nawet w dzień, kiedy prądu z paneli jest dostatek, w chwilach kiedy jest małe zużycie w domu, to owszem, dużo nadmiaru prądu idzie do ładowania baterii, ale jednocześnie licznik wskazuje równolegle pobieranie energii z sieci. Niedużo, ale 1 - 2 kWh na dobę. Bo przecież co chwilę nie sprawdzam., kontrolowałem wskazania zwykle rano. 
Co ciekawe, tego zużycia w aplikacji mobilnej nie widać, można go odczytać jedynie w liczniku.
Lekarstwem jest właśnie to co zrobiłem, czyli całkowite odłączenie się od sieci. Od 7 marca licznik stoi. Bo odłączyłem zarówno zabezpieczenie przedlicznikowe, jak i zabezpieczenie falownika od strony sieci. Więc licznik nie ma napięcia w ogóle, z żadnej strony.
Ok, tylko nie bardzo rozumiem jak mogło rozładowywać baterie? Chyba że coś źle zrozumiałem z Twojego wpisu.

Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka

Napisano
9 godzin temu, vlad1431 napisał:

Ok, tylko nie bardzo rozumiem jak mogło rozładowywać baterie? Chyba że coś źle zrozumiałem z Twojego wpisu. 

 

Tego nawet instalator nie rozumiał, nie mówiąc już o mnie i najstarszych góralach. Przy odłączonym zabezpieczeniu wyjścia z falownika, mierniki wykazywały obciążenie mocą chwilowo nawet w granicach 0,7 kW. Nie mam pojęcia jak falownik to przetwarza i po co, ale wyraźnie się grzał oraz skutek był namacalny a także realny. Poziom naładowania baterii się zmniejszał. 

36 minut temu, podczytywacz napisał:

Za ZUŻYTY prąd... ale jakieś tam opłaty za "gotowość dostarczenia" chyba będziesz musiał zapłacić :scratching:

 

Pewnie tak, ale to się dopiero zobaczy.

Napisano

Jestem ciekaw jakie to są kwoty :scratching:

Czy nie lepiej będzie te pieniądze zainwestować w dobry agregat i zupełnie odciąć się od sieci, wiedząc, że wymaga to mniejszej bezobsługowości...

 @retrofood, zerknij na rachunek i napisz, czy mam choć trochę racji...

 

Podejrzewam, że akurat w Twoim - ze względów zdrowotnych - przypadku, to wyjście byłoby mniej odpowiednie :bezradny:

Napisano

A  co mogę wyczytać, skoro to prognozy? PGE jest w tym temacie bardzo konserwatywne.

 

Instalacja nie jest świeża, bo ma dwa lata, ale dopiero od 6 marca mam zamontowaną drugą baterię, więc z pewnych względów jest też nowa, bo właśnie ta bateria wiele zmieniła. Nawet mój pogląd na fotowoltaikę. Że właśnie pojemność baterii jest ważniejsza niż moc paneli. Bo to bateria pozwala sumować energie słoneczną "pomiędzy "zachmurzeniami". Bez baterii, jeśli nie wykorzystasz energii słońca w danym momencie, bo na przykład nie masz czasu, albo cię nie ma w domu, to wszystko przepada. A potem, gdy się zachmurzy, nie masz nic. Dopiero odpowiednia bateria pozwala na komfort, że robisz coś kiedy chcesz, a nie kiedy musisz.

Napisano
2 godziny temu, retrofood napisał:

właśnie pojemność baterii jest ważniejsza niż moc paneli. Bo to bateria pozwala sumować energie słoneczną "pomiędzy "zachmurzeniami". Bez baterii, jeśli nie wykorzystasz energii słońca w danym momencie, bo na przykład nie masz czasu, albo cię nie ma w domu, to wszystko przepada. A potem, gdy się zachmurzy, nie masz nic. Dopiero odpowiednia bateria pozwala na komfort, że robisz coś kiedy chcesz, a nie kiedy musisz.

I to należy wężykiem, wężykiem podkreślić :blowup:

Napisano

 

Ważne spostrzeżenie.

 

Mój falownik i bateria znajdują się w ganku domu. Ganek jest nieogrzewany. Zdecydowałem się na taki układ pomimo ostrzeżeń instalatora, że jeśli temperatura baterii spadnie do - 5 stopni (minus pięć), to nieodwołalna utrata gwarancji będzie najmniejszym problemem, gdyż mróz może też zakończyć jej żywot. Oszukać się nie da, bo taki spadek temperatury zapisze się w jej wewnętrznej pamięci. No a tej zimy bywały poranki, kiedy w ganku odnotowywałem sporo mniej niż minus pięć.

 

Jednak decyzję o takim usytuowaniu sprzętu podjąłem świadomie. W domu nie mam miejsca, gdzie taki zestaw by mało przeszkadzał. A tego zestawu nie da się ot tak rozdzielić, gdyż bateria należy do niskonapięciowych. Na jej zaciskach jest znamionowo tylko 51,2 wolta, za to prąd maksymalny wyładowania sięga 100 amperów. A więc przewód łączący ją z falownikiem musi mieć duży przekrój i nie może być długi, gdyż generowałby straty. 

Postanowiłem więc, ze dla baterii zrobię specjalną szafkę z automatycznym ogrzewaniem, co właśnie się dokonało. Baterie znajdują się już w "termosie". Ale co ciekawe. Mierzę w niej temperaturę dwoma termometrami. Jeden to zwyczajny, cyfrowy, na bateryjki pastylkowe, natomiast drugi to termometr sterownika cyfrowego od ogrzewania. No i się okazuje, że temperatura wewnątrz szafki jest ok. 5,5 stopnia wyższa niż temperatura na zewnątrz, czyli w ganku. Może w zimie maty grzejne układu nie będą w ogóle potrzebne? :icon_biggrin:

 

Zdjęć nie zrobiłem, bo szafka jest "ekologiczna" czyli zbudowana z odpadów (kupiłem do niej tylko dwie maty grzejne i sterownik temperaturowy, reszta z tego co znalazłem na podwórku), więc nie ma filmowej urody, ale chyba jutro zrobię. Bo za dużo opisywać trzeba.  

 

W każdym razie chodzi mi o to, gdyby ktoś czytał ten temat i brał z niego jakieś inspiracje. Nikt nie uprzedza wcześniej, że magazyn energii wymaga określonych warunków temperaturowych dla swojej lokalizacji. Panele i falownik mogą być wszędzie, ale bateria już nie. Ja sobie z tym poradziłem, ale przecież nie każdy jest elektrykiem - majsterkowiczem ze znajomością elektroniki i automatyki oraz z umiejętnością rżnięcia płyt OSB i wbijania gwoździ (albo wkręcania wkrętów). 

Miejcie więc na uwadze gdy planujecie montaż fotowoltaiki, że magazynu energii nie da się postawić, albo powiesić wszędzie! On musi mieć choćby minimalne ciepełko.

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Ważne spostrzeżenie.   Mój falownik i bateria znajdują się w ganku domu. Ganek jest nieogrzewany. Zdecydowałem się na taki układ pomimo ostrzeżeń instalatora, że jeśli temperatura baterii spadnie do - 5 stopni (minus pięć), to nieodwołalna utrata gwarancji będzie najmniejszym problemem, gdyż mróz może też zakończyć jej żywot. Oszukać się nie da, bo taki spadek temperatury zapisze się w jej wewnętrznej pamięci. No a tej zimy bywały poranki, kiedy w ganku odnotowywałem sporo mniej niż minus pięć.   Jednak decyzję o takim usytuowaniu sprzętu podjąłem świadomie. W domu nie mam miejsca, gdzie taki zestaw by mało przeszkadzał. A tego zestawu nie da się ot tak rozdzielić, gdyż bateria należy do niskonapięciowych. Na jej zaciskach jest znamionowo tylko 51,2 wolta, za to prąd maksymalny wyładowania sięga 100 amperów. A więc przewód łączący ją z falownikiem musi mieć duży przekrój i nie może być długi, gdyż generowałby straty.  Postanowiłem więc, ze dla baterii zrobię specjalną szafkę z automatycznym ogrzewaniem, co właśnie się dokonało. Baterie znajdują się już w "termosie". Ale co ciekawe. Mierzę w niej temperaturę dwoma termometrami. Jeden to zwyczajny, cyfrowy, na bateryjki pastylkowe, natomiast drugi to termometr sterownika cyfrowego od ogrzewania. No i się okazuje, że temperatura wewnątrz szafki jest ok. 5,5 stopnia wyższa niż temperatura na zewnątrz, czyli w ganku. Może w zimie maty grzejne układu nie będą w ogóle potrzebne?    Zdjęć nie zrobiłem, bo szafka jest "ekologiczna" czyli zbudowana z odpadów (kupiłem do niej tylko dwie maty grzejne i sterownik temperaturowy, reszta z tego co znalazłem na podwórku), więc nie ma filmowej urody, ale chyba jutro zrobię. Bo za dużo opisywać trzeba.     W każdym razie chodzi mi o to, gdyby ktoś czytał ten temat i brał z niego jakieś inspiracje. Nikt nie uprzedza wcześniej, że magazyn energii wymaga określonych warunków temperaturowych dla swojej lokalizacji. Panele i falownik mogą być wszędzie, ale bateria już nie. Ja sobie z tym poradziłem, ale przecież nie każdy jest elektrykiem - majsterkowiczem ze znajomością elektroniki i automatyki oraz z umiejętnością rżnięcia płyt OSB i wbijania gwoździ (albo wkręcania wkrętów).  Miejcie więc na uwadze gdy planujecie montaż fotowoltaiki, że magazynu energii nie da się postawić, albo powiesić wszędzie! On musi mieć choćby minimalne ciepełko.
    • Z newsów.  Dotarł parawan nawannowy  Miał być transparentny, ale jest inny . To tyle w kwestii konsekwencji i pilnowania budżetu  ... droższy był i to sporo, ale bardzo mi się spodobał   Jest też bardzo funkcjonalny, mogę go składać w każdą stronę, co przy tak ograniczonej przestrzeni zdecydowanie jest przydatne.  Szerokość parawanu to 80 cm.     
    • Komentarz dodany przez Sławek: Ambrogio i tylko Ambrogio,super artykuł ,jestem fanem tej marki mam 2 modele a zakochany jestem w czerwonym ferrari robi robote bez oddechu. Ludziska polecam.
    • Wybór robota koszącego to dziś coś więcej niż zakup urządzenia do koszenia trawy. Dla wielu właścicieli ogrodów to decyzja o tym, jak będzie wyglądać codzienna pielęgnacja ogrodu, ile czasu uda się zaoszczędzić i jak bardzo cały proces będzie zautomatyzowany. Właśnie dlatego coraz większą uwagę zwracają roboty koszące Ambrogio, które od lat budują swoją pozycję w segmencie nowoczesnej, profesjonalnej pielęgnacji trawnika. Pełna treść artykułu pod adresem: https://budujemydom.pl/wokol-domu/ogrod/polecane/119451-dlaczego-warto-wybrac-roboty-koszace-ambrogio-najwazniejsze-zalety-cenione-przez-uzytkownikow
    • Miałem też kiedyś taki grzybek, a teraz mam taki z fotki, na pierwszym najbliższym składzie budowlanym kupiłem. Teraz bez problemu jedną ręką podnoszę. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...