Skocz do zawartości

Hammerite Prosto Na Rdzę na grzejniki


abcdef

Recommended Posts

Napisano

Pomalowałem kaloryfery żeliwne rozcieńczalnikową farbą Hammerite Prosto Na Rdzę (nie wodorozcieńczalną Hammerite Na Kaloryfery). Zrobiłem to na początku sierpnia, a jak zaczęli grzać na początku października, to farba zaczęła śmierdzieć. Czy jest tu ktoś, kto też użył tej farby i powie mi, jak długo u niego śmierdziało przy nagrzanych kaloryferach? Infolinia AkzoNobel nie potrafi dokładnie powiedzieć, a znajomi fachowcy mówią o ok. 2 tygodniach dla farb olejnych/ftalowych. 

Napisano

Nie sposób tego dokładnie określić. Bo znaczenie ma zarówno ilość użytej farby jak i temperatura grzejników. Zapach może się utrzymywać bardzo długo. Ale największym problemem jest to, że nie jest to farba odpowiednia do takiego zastosowania. Teraz rozgrzana śmierdzi, czyli lotne związki organiczne wydzielają się z niej w dużych ilościach. Ale nawet jak będzie śmierdzieć mniej, to i tak może ich uwalniać się na tyle dużo, że będzie to szkodliwe dla zdrowia. 

Tę farbę, dla własnego dobra, powinno się usunąć. 

Napisano

W ostateczności wymienię te kaloryfery. Wiadomo, że teoretycznie najlepiej wszystko zrobić idealnie, i bardzo trudno określić dokładny czas parowania.

 

Dlatego moje pytanie kieruję do praktyków, bo tutaj doświadczenie to jedyny sposób na odpowiedź. Z wszystkich informacji wynika, że ostatecznie to musi wyparować. Kiedyś nie było farb innych niż rozcieńczalnikowe. Także z moich kaloryferów najpierw usunąłem kilka starych warstw farb olejnych. Zastanawiam się tylko, czy to będzie śmierdzieć jeszcze dwa tygodnie, czy pół roku.

 

Pomieszczenia z tymi kaloryferami są wyłączone z użytku, więc nie wdycham ciągle LZO.

Napisano
15 godzin temu, abcdef napisał:

Pomalowałem kaloryfery żeliwne rozcieńczalnikową farbą Hammerite Prosto Na Rdzę (nie wodorozcieńczalną Hammerite Na Kaloryfery). Zrobiłem to na początku sierpnia, a jak zaczęli grzać na początku października, to farba zaczęła śmierdzieć. Czy jest tu ktoś, kto też użył tej farby i powie mi, jak długo u niego śmierdziało przy nagrzanych kaloryferach?

Grzejniki należy zdemontować i zawieźć do piaskowania, następnie pomalować np. farbą akrylową Śnieżką albo z Dekorala. 

1 godzinę temu, abcdef napisał:

Z wszystkich informacji wynika, że ostatecznie to musi wyparować.

Tak paruje najpierw intensywnie, potem mniej, a po roku już mało podtruwa.

Po 5 latach od malowania można użytkować pomieszczenie na pobyt stały.

:bezradny:

 

Napisano
33 minuty temu, animus napisał:

Grzejniki należy zdemontować i zawieźć do piaskowania, następnie pomalować np. farbą akrylową Śnieżką albo z Dekorala. 

Tak paruje najpierw intensywnie, potem mniej, a po roku już mało podtruwa.

Po 5 latach od malowania można użytkować pomieszczenie na pobyt stały.

:bezradny:

 

Żaden ekspert nie był jak dotąd tak precyzyjny - jak Pan ustalił tak dokładne punkty czasowe z taką pewnością?

Napisano
19 minut temu, abcdef napisał:

Żaden ekspert nie był jak dotąd tak precyzyjny - jak Pan ustalił tak dokładne punkty czasowe z taką pewnością?

Znalazłem w necie podobny przypadek, właściciel nawet przemalował powtórnie grzejniki, tak po dwóch tygodniach farbą akrylową, żeby pozbyć się tego smrodu.

Niestety to też nie pomogło.

   

Napisano

Jeśli nie usunął starej warstwy i tylko nałożył nową, to chyba oczywiste że to nie pomogło. A jeżeli najpierw usunął starą powłokę, to znaczy że nie nie ona była problemem. To brzmi jak jakaś poszlakowa anegdota, a nie konkretny przypadek. Proszę niech Pan poda linka do tego przypadku.

Napisano
1 godzinę temu, abcdef napisał:

Jeśli nie usunął starej warstwy i tylko nałożył nową, to chyba oczywiste że to nie pomogło.

Tak było.

 

Spytałem jajogłowego, napisał, że  po 3 tygodniach powinno ustąpić, im wyższa temperatura na  grzejnikach, tym szybciej powinna się utwardzić. 

 

Cytat

U większości osób zapach jest najsilniejszy w pierwszych 3–8 dniach po włączeniu ogrzewania, potem słabnie.

Po 2 tygodniach (przy regularnym grzaniu) jest już minimalny,  prawie niewyczuwalny.

Farba Prosto Na Rdzę nie jest dedykowana do wysokich temperatur tylko do 60°C, wg specyfikacji), w przeciwieństwie do Hammerite do kaloryferów.

 

Napisano (edytowany)
22 godziny temu, animus napisał:

Tak było.

 

Spytałem jajogłowego, napisał, że  po 3 tygodniach powinno ustąpić, im wyższa temperatura na  grzejnikach, tym szybciej powinna się utwardzić. 

 

 

Dziękuję za odpowiedź. "Jajogłowy", czyli kogo ma Pan na myśli - jakiś Pana znajomy praktyk z branży farbiarskiej? 

Mój znajomy "jajogłowy" – profesor z politechniki z ekspertyzą w farbach – odpowiedział mi, że w Karcie charakterystyki nie wykazano żadnych substancji niebezpiecznych poza rozpuszczalnikami, które odparowują. Najpewniej wciąż odparowują ich resztki i stąd zapach.

 

W Karcie Technicznej czytamy, że farba:

Cytat

wytrzymuje działanie wysokich temperatur: ciągłe do +80°C, okresowe do +150°C (długotrwałe działanie temperatur powyżej +50°C może powodować zmiany koloru)

Źródło: https://msp.images.akzonobel.com/prd/dh/eplham/documents/hammerite_prosto_na_rdz__karta_techniczna.pdf 

 

Dlatego też zdecydowałem się na tę farbę, bo instalacja w lokalach mieszkalnych prawie nigdy nie osiąga temperatury 80 °C.

Edytowano przez abcdef (zobacz historię edycji)
Napisano

Nikt nie poda dokładnego czasu, bo tu znaczenie ma zarówno grubość powłoki farby, jak i faktyczna temperatura grzejnika. A zasadniczy problem jest taki, że ta farba nie jest przeznaczona do takiego użycia. Dlatego nikt nie gwarantuje jak się zachowa w takich warunkach. Wszystko robimy na własne ryzyko.

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Popatrz teraz na wizualizację. Po lewej stronie jest wanna. Prysznic musiałby być w tym samym miejscu, bo tak jest zrobiona instalacja. Nawet jeśli wybrałabym model 80x90 cm, zająłby prawie całą ścianę. Zostałby wolny narożnik za junkersem o szerokości 50 cm. Możnaby w nim postawić regał. To był mój pierwszy projekt.  Powiem Ci, dlaczego nie wypalił.  Blat z umywalką i pralką ma 50 cm głębokości. Zwyczajnie nie miałabym dojścia do tego regału w narożniku. Ok. Mogłabym zrezygnować z regału i pociągnąć prysznic walk-in na 3/4 ściany, ale ....niemożliwe jest zrobienie prysznica walk-in, ponieważ musiałabym rozkuć podłogę, żeby przerobić odpływ wody, żeby był spadek ... a i to nie gwarantuje sukcesu. To bloki budowane w PRL-u - nie wiadomo jak jest wykonana instalacja w posadzce i czy dałoby się w ogóle to zrobić 😉 Musiałabym mieć zgodę spółdzielni ... czy dostanę? To parter, rzadko wyrażają zgodę na przeróbki na parterze, bo nade mną jest 10 pięter 🙂 Myślałam też o kabinie 80x80 cm z brodzikiem wysokości 12 cm. Ale znowu ... róg łazienki pozostałby niezagospodarowany. Sprzątanie w nim byłoby bardzo trudne, bo dostęp byłby utrudniony przez blat, który kończyłby się w odległości 20 cm od kabiny. Tu już ekwilibrystyka artystyczna wchodzi, żeby tam posprzątać  😆  Tak, że sami widzicie ... to nie takie proste jest 😉   Wróciłam z OBI. Obejrzałam próbki farb do płytek. Będzie kolor ścian jasno szary satyna (bardzo jasny) albo biały mat. Zrezygnowałam z pozostałych, bo są zbyt ciemne 🙂  
    • Daga w tak małej przestrzeni wanna to nieporozumienie. Wygrzać to się idzie na basen do jacuzzi czy gdzieś tam. Niedługo nie będziesz umiała wgramolić się do tej wanny, albo jak się wysypiesz to ciężko będzie pozbierać.      Dziołcha ja Ci dobrze radzę - tylko prysznic walk - in.  Nie idź tą drogą. Ale pewnie wannę też już kupiłaś?. 
    • Dragon to własnoręcznie robi i mówi, że tam nie będzie ostrych krawędzi, będą zaoblone lekko 🙂 Będą na obudowie wisieć ręczniki, więc ostatecznie też zmiękczą uderzenie. Raczej nie powinniśmy się zabić 😅 W sumie Junkers tam jest cały czas... nad wanną w tym samym miejscu. Nigdy w niego nie przywaliłam i mam nadzieję, że tak zostanie 😆     Wystarczająco ... spokojnie 😉 Teraz mam mniej 😅     Nie będzie 🙂    Dwa razy w roku mam kontrolę. Na przemian ... z gazowni i kominiarską 🙂 Wszyscy w bloku tak mają i nikt nie kwestionował podczas kontroli 🙂 Dziś rano był kominiarz na przykład i stwierdził, że ciąg jest piękny, tylko pamiętać mam o serwisowaniu urządzenia. Na razie jest nowy (ma rok), ale przed zimą wezwę fachowca do czyszczenia. Mam też czujkę czadu i gazu w łazience. Nic się nie dzieje 🙂 
    • Dzień dobry, Jako Meble Halupczok z zainteresowaniem śledzimy dyskusje na temat różnych materiałów i rozwiązań stosowanych w kuchniach – w tym paneli winylowych. Choć nie zajmujemy się podłogami, tego typu rozmowy pomagają nam lepiej rozumieć aktualne potrzeby użytkowników w kwestiach trwałości, estetyki czy funkcjonalności różnych rozwiązań. Wiele osób podkreśla, że panele winylowe są odporne na wilgoć i stosunkowo proste w utrzymaniu czystości, co jest ważne w kuchni, gdzie podłoga narażona jest na intensywne użytkowanie. Chętnie poznamy więcej Waszych doświadczeń dotyczących tego typu materiałów – zarówno tych pozytywnych, jak i praktycznych wyzwań, które napotkaliście podczas użytkowania w kuchni. Pozdrawiamy serdecznie, Zespół Meble Halupczok
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...