Skocz do zawartości

Ogrzewanie Podłogowe


Recommended Posts

Napisano

Witam wszystkich;) mam problem z ogrzewaniem podłogowym. Mój problem polega na tym że gdy skręce sobie wszystkie pętle podlogowki to podloga strasznie głośno szumi. Problem mija dopiero wtedy gdy rozkrece podloge na Max. Pompka chodzi na drugim biegu a jeśli zmienię na 1 to podloga nie ciągnie wcale. Podloga odpowietrzona więc nie w tym problem. 

Napisano

Prawdopodobnie pompa ma źle dobrane ustawienia, albo sama jest nieodpowiednia do tej instalacji. Co to za pompa, w jakim trybie działa? Jeżeli stosujemy przymykanie pętli podłogówki to  pompa powinna mieć ustawienia jak do instalacji z grzejnikami - ze zmiennym przepływem wody. Co ma tutaj dać przymykanie pętli podłogowych? Po co jest to robione?

Napisano

Za wysoka temperatura jest na piecu...

Czym i jak grzejesz?

Napisano (edytowany)

Niewiele wiadomo o tej instalacji,  ale można podejrzewać, że jest to wersja mocno uproszczona bez bypassu,  termostatu sterującego zaworem trójdrogowym i bezpośrednim zasilaniem z otwartego obiegu kotłowego. Bez doprowadzenia do standardu zasilania dla instalacji podłogowej trudno osiągnąć zadawalające efekty. Podłogówkę reguluje się przez zmianę temperatury zasilania, a nie dławienie przepływu - trzeba wstawić przynajmniej termostatyczny zawór trójdrogowy.

Edytowano przez Budujemy Dom - budownictwo i instalacje (zobacz historię edycji)
Napisano
5 godzin temu, Godhealth napisał:

Posiadam zawor termostatyczny troj drogowy przed pompa zasilania podlogowki.

Jaki konkretnie?

Jaka temp. na wyjściu zaworu?

Napisano
23 godziny temu, Godhealth napisał:

Przymykanie pętli po to gdyż jeśli są odkrecone na Max to w domu jest 27 stopni. Pompa taka z najniższej półki koszt 130 zł.

Przymykanie pętli nie służy do regulacji temperatury. Ustaw temperaturę aby na zasilaniu podłogówki było około 25 stopni i nie zamykaj czy przymykaj pętli. Pompka powinna dać radę na I biegu "uciągnąć" podłogówkę chyba że masz za małej mocy wtedy nic nie zrobisz.

Jeżeli dalej będzie szumiało to zasilanie podłogówki do gruntowej poprawki bo jak wynika z Twojego opisu jest ona nie do końca zrobiona prawidłowo.

Napisano

Dokładnie tak. Trzeba obniżyć na zaworze trójdrogowym temperaturę zasilania podłogówki. Zawory poszczególnych pętli powinny służyć do zrównoważenia przepływu wody pomiędzy nimi. Proszę spróbować z otwartymi zaworami i pompą na pierwszym biegu.

Ten hałas to ewidentnie objaw przepływu przez zbyt mocno przykręcone zawory. Pompa ma na to zbyt duży przepływ i wysokość podnoszenia. Jakie są pod tym względem jej parametry? Np. 25/40 (maksymalnie 2.5 m3/h i 4,0 m wysokości podnoszenia) czy 25/60 albo jeszcze więcej.

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Spokojnie, świat idzie do przodu, są już zestawy które wozi się autem, a po weekendzie zabierasz je ze sobą niczym namiot i śpiwór. Wprawdzie bez baterii, ale bateria teraz to taki tornister, tyle że wazy pond 40 kilo. Niemniej też się da w samochodzie wozić.
    • Dzisiaj jest zimno i wietrznie, więc wykorzystuje dzień na eksperymenty i około 9-tej rano załączyłem sieć. Nie dlatego żeby brakowało mi energii w bateriach (było ponad 80%), ale po to by właśnie poeksperymentować. I wnioski są ciekawe. Otóż przy sieci odłączonej, falownik pobiera jakieś 40 do 70 W (watów) na przetwarzanie energii z baterii i wysłanie jej do instalacji domowej. Więc tu jest dzialanie bardzo oszczędne. Ale po podłączeniu do sieci, zużycie własne falownika podskakuje na od 750 W (watów), gdy produkcja z paneli jest niewielka, aż do ponad 2000 W (watów), gdy z paneli osiągamy ponad 4 kW (w pełnym słońcu). Czyli z 4 kW produkowanej mocy zaledwie połowa, albo niewiele więcej niż połowa jest kierowana do baterii, a resztę konsumuje falownik, Instalacja domowa była wtedy odcięta i nie pobierała niczego.   Już z poprzednich moich obserwacji wynikało, że pomimo wysokiego poziomu naładowania baterii, falownik do swojego działania i tak pobiera część prądu z sieci. A dzisiaj, w sytuacji kiedy wiatr gnał chmury i słońce często było całkowicie zakrywane, chciałem zbadać jak będzie kształtowała się proporcja energii oddanej do sieci i w tym czasie też energii z sieci pobranej. Bo to są kompletnie różne ceny tych energii. Czy wartość energii oddanej pokryje wartość energii pobranej. No i wyszło mi w przybliżeniu fifty fifty. W dodatku dzień był trochę nietypowy, bo zużycie energii w domu było, jak to po świętach, niewielkie. Obiad nie był gotowany a jedynie odgrzany. Pranie tylko jedno. I więcej dużego obciążenia nie było, chyba, że raz kawa w ekspresie i zagotowanie polowy czajnika wody. Natomiast zużycie z sieci wyniosło 0,9 kWh, a oddanie do sieci 12,8 kWh. Wartość finansowa jednej i drugiej wielkości jest porównywalna.    Dlatego na noc, kiedy nie ma produkcji z paneli koniecznie trzeba sieć odłączyć. Bo z siecią straty sięgają mnie więcej 0,7 kWh w ciągu godziny! To jest więcej niż moje domowe zużycie w tych godzinach. A od 18-tej do 7 rano tych godzin jest tak około 13. Czyli cala moja bateria zasilałaby jedynie straty. Kiepska perspektywa. A kto to z użytkowników paneli sprawdza?
    • To nie komuniści, to bardziej narcyze (jak sam Oranżgutan w Juesej  ). Ale mówiąc poważnie, to dla zakładu energetycznego każdy z nas jest jedynie pyłkiem, niewartym większej uwagi. Bo co to za kasę im przynosimy? Te pare tysięcy rocznie? Dla nich to drobniutki pikuś. Chyba, że jesteśmy winni, wtedy zajmie się nami nawet sfora pracowników i prawników i na to będą mieli zarówno czas jak i pieniądze.  Ale takimi stworzyło ich państwowe prawo, nie oni sami.     Różne są historie, pani zapłaciła kilka tysięcy za prąd, chociaż wcale jej w domu nie było, przebywała za granicą. Dopiero po "dochodzeniu" okazało się, że kuzyn, który opiekował się domem podczas jej nieobecności, nieświadomie załączył jej elektryczne ogrzewanie podjazdu do garażu. Od wiosny do jesieni grzało całą drogę od bramy do garażu. To musiało kosztować.   Ludzie nie sprawdzają na bieżąco wskazań licznika, to i się dzieje.
    • Tak, to też jest spoko pomysł pod względem ekonomicznym   Natomiast tak sobie myślę, że jeśli jest to działka na odludziu, to każda taka widoczna "dobroć" może przyciągnąć ludzi z lepkimi rączkami   Chyba, że działka jest wyposażona w monitoring Wtedy jest szansa na reakcję i wezwanie służb w odpowiednim momencie     W sumie idąc tym tokiem myślenia, to najlepiej, żeby to była obskurna chacinka, do której nikt nie zajrzy, bo uzna, że nie ma po co    Inaczej, jeśli sąsiedzi mają na nią oko lub jest monitoring - wtedy można ryzykować z wypaśnym domkiem z solarami  
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...