Skocz do zawartości

tynk zewnętrzny


Recommended Posts

Napisano
Jestem na etapie zewnętrznego wyglądu domu. Zastanawiam się na wyborem odpowiedniego tynku. Stawiam, jak ja to nazywam "moje gniazdko", na peryferiach miasta lecz niestety jest tuż przy ulicy, dosyć często uczęszczanej przez samochody, szczególnie te większe. Domyślam się, że będzie miało to wpływ na rodzaj tynku. Żona zawsze marzyła o elewacji o ciemnym kolorze. Oglądaliśmy palety z kolorami i zastanawiamy się nad takim ciemno czerwono... bordowym kolorem. Podobno ciemne kolory na tynku powodują szybsze ogrzewanie się ściany, ale również szybciej bledną. Jeżeli tak to jak często mniej więcej trzeba by "poprawiać" kolor? Biorę pod uwagę to, że im bardziej intensywny kolor tym droższy produkt. Aczkolwiek uważam, że na marzeniach nie wolno oszczędzać, szczególnie bliskiej osoby:) Chciałbym dobrać taki tynk, żebym nie musiał za rok zmieniać. Może ktoś doradzi jaki będzie najlepszy?
Napisano
Myśle, że coś mogę pomóc.
Tynki mineralne występują jedynie na jasnych, pastelowych kolorach. To ze względu na ich skład, zbyt duża ilość pigmentów może pogorszyć ich wytrzymałość. Zawsze w końcu można rzucić na nie swój wymarzony kolorek icon_smile.gif Jeżeli jednak komuś się nie chce bawić w malowanie i szuka gotowego produktu, polecam tynki akrylowe. Można je zabarwić na każdy kolor bez względu na intensywność. Jednak faktycznie intensywniejsze odcienie powodują nagrzewanie się ściany. Jeżeli tynk jest kiepskiej jakości może nawet popękać. No i kolor od słonecznej strony blaknie, ale trudno mi określić jak bardzo i w jakim czasie. Akrylowe tynki są charakteryzują sie dużą wytrzymałością. Nie wiem jak dom daleko stoi od drogi, ale jeżeli znajduję się trochę dalej powinien się nadać. Natomiast tynki mineralne zyskują na wytrzymałości wraz z upływem czasu. Inny rodzaj to tynki silikatowe. Są wysoko odporne na tzw. „agresywne” warunki atmosferyczne. Tynki te nie są ulubieńcami wśród budowlańców bo posiadają niezbyt przyjemny zapach, szczególnie przy otwieraniu. Przy tynkach silikonowych zwrócę uwagę, że są samoczyszczące. Wystarczy intensywniejszy deszcz dla zmycia wszelkich zabrudzeń. Tynki te potrafią naprawdę długo wyglądać „świeżo” na ścianie.
Całą wiedzę jaką posiadałem przelałem icon_biggrin.gif . Mam nadzieje, że choć trochę pomogłem przy wyborze tynku na elewacje.
Napisano
Cytat

A ja mam inne pytanie. Jakie istnieją faktury tynków? Mam domek Aga/Archipelag i nie wiem jaką fakturę tynku dać. Co myślicie forumowicze?


Witam.Myślę że najpraktyczniejszy jest tynk gładki/mniej się brudzi/.Dostępne są tynki o fakturze baranek,deszczyk pionowy,skośny,poziomy,kornik i powstałe przy pomocy narzędzi typu paca,zębatka ,pędzel i dobry tynkarz do kompletu. Pozdrawiam. Bob
Napisano
Cytat

Jestem na etapie zewnętrznego wyglądu domu. Zastanawiam się na wyborem odpowiedniego tynku. Stawiam, jak ja to nazywam "moje gniazdko", na peryferiach miasta lecz niestety jest tuż przy ulicy, dosyć często uczęszczanej przez samochody, szczególnie te większe. Domyślam się, że będzie miało to wpływ na rodzaj tynku. Żona zawsze marzyła o elewacji o ciemnym kolorze. Oglądaliśmy palety z kolorami i zastanawiamy się nad takim ciemno czerwono... bordowym kolorem. Podobno ciemne kolory na tynku powodują szybsze ogrzewanie się ściany, ale również szybciej bledną. Jeżeli tak to jak często mniej więcej trzeba by "poprawiać" kolor? Biorę pod uwagę to, że im bardziej intensywny kolor tym droższy produkt. Aczkolwiek uważam, że na marzeniach nie wolno oszczędzać, szczególnie bliskiej osoby:) Chciałbym dobrać taki tynk, żebym nie musiał za rok zmieniać. Może ktoś doradzi jaki będzie najlepszy?


Witam.Polecam tynk akrylowy QuarzoliteSP firmy Mapei.Odporny na blaknięcie koloru i elastyczny. Pozdrawiam .Bob
Napisano
to czy blednie czy nie zalezy od jakości pigmentów barwiących. Łapanie brudu zależy od użytej dyspersji. Temat jest trudny, generalnie mniej bedą łapały brud tynki które po otwarciu pachą intesywnie zapachem zbliżonym do benzyny, rozpuszczalnika - są oparte ale na bazie twardej dyspersji. Tynki silikonowe są bardziej odporne na brud ale uwaga - na rynku pod nazwą silikonowe występują dwa rodzaje tynków: tylko z dodatkiem środka hydrofobizującego (niewiele droższe od akrylu) oraz "prawdziwe" silikony z dodatkiem jw oraz z żywicą silkonową.
  • 11 miesiące temu...
Napisano
Cytat

to czy blednie czy nie zalezy od jakości pigmentów barwiących. Łapanie brudu zależy od użytej dyspersji. Temat jest trudny, generalnie mniej bedą łapały brud tynki które po otwarciu pachą intesywnie zapachem zbliżonym do benzyny, rozpuszczalnika - są oparte ale na bazie twardej dyspersji. Tynki silikonowe są bardziej odporne na brud ale uwaga - na rynku pod nazwą silikonowe występują dwa rodzaje tynków: tylko z dodatkiem środka hydrofobizującego (niewiele droższe od akrylu) oraz "prawdziwe" silikony z dodatkiem jw oraz z żywicą silkonową.



Proszę o pomoc. icon_sad.gif Po miesiącu od nałożenia tynku zewnętrznego akrylowego wypłukał się nam kolor zamiast żółtego w 60 % jest biały. Co może być tego przyczyną . Dodam, iż prace były prowadzone w sezonie letnim przy bezdeszczowej pogodzie. Zostało nam jeszcze jedno wiadro tynku i ostatnio ( po około pół roku od zakończenia prac) po otwarciu zauważyliśmy zjawisko dyspersji ( na powierzchni białe mleko a pod spodem żółty tynk). Przedstawiciel firmy od której zakupiliśmy tynk powiedział iż jest to typowe, prawidłowe, zjawisko i nie ma wpływu na jakość koloru. Czy przedstawicel ma rację?

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Komentarz dodany przez Zzz: Pompa ciepła zużywa tyle energii ile potrzebuje dom. Jeżeli dom zużywał za sezon 5 ton węgla - 5x 24000Mj/t x sprawność 0,7 =84000 Mj to wynosi ok 23300 kWh Uzysk z pompy cop ok 3 średnioroczny 23300/3=7766,667kwh Tyle zużyje pompa w teorii bo w praktyce inaczej zarządza się ciepłem w domu przy pompie ciepła i gazie, jest komfort i stałą temp w domu. Dolicz do tego ok 10% i masz 8000 kWh po cenie ok 1 zł i masz rachunek Przy uzysku pompy Cop 3 i obecnej cenie gazu 3x tańszego niż prąd wychodzi na to samo. Pamiętaj metoda grzania to jedno koszty to drugie a straty ciepła są nieubłagane i na to nie poradzi żadna nowoczesna pompa tylko dobra termomidernizacja. Pozdr pompa herami 600 kWh za październik i list 2025
    • Faktycznie, brutalna wizja.   Dodam może ciut szczegółów. Nieruchomość będąca obiektem mojego zainteresowania (budynek mieszkalny z zabudowaniami gospodarczymi), jak i inne nieruchomości w miejscowości (w tym zabytki, jakieś stare spichlerze zbożowe, obiekty przetwórstwa rolnego i in.) należy do pewnej spółki. Spółka w ciągu ostatnich lat remontowała wszystko dość kompleksowo, w tym duży zabytkowy dworek z zabudowaniami (obecnie wciąż w rejestrze zabytków). Nieruchomość, którą planuję nabyć, również była zabytkiem (to były pierwotnie bodajże kwatery służby). Wtedy wymieniane były wszystkie dachy (włącznie z konstrukcją), następnie docieplone wełną. Elewacja z całą pewnością też nie jest oryginalna. Wygląda jakby robiona była w tym czasie co dachy (7-10 lat temu w zależności od budynku). W następnej kolejności nieruchomość została wypisana z rejestru zabytków i dalej była remontowana - wszystkie ściany, drewniane podłogi, łazienki i kuchnia są na gotowo, w wysokim standardzie. To nie jakaś ruina. Nie wygląda to też tak, że ekipy maskowały niedoskonałości. Nieruchomość była robiona pod Amerykanów, na niczym nie oszczędzano - okna, sprzęty kuchenne, piec gazowy, oczyszczalnia przydomowa - wszystko z najwyższej półki. Dach i elewacja robione były prawdopodobnie jeszcze wtedy, gdy nieruchomość była w rejestrze zabytków, więc chyba konserwator nie dopuściłby do fuszerki (?) Rentgena niestety w oczach nie mam, ale nie wygląda to jak kurna chata kijem podparta.   Do kogo można się jednak zwrócić, żeby ocenił budynek, sprawdził zawilgocenie i inne ważne kwestie? Kto się tym zajmuje?
    • Już się tak nie ciskaj. Masz. Tylko  nie przesadzaj, naparstek dziennie. 
    • Szanowny bogaty Panie.   Nawiązując do planowanego zakupu "inwestycji", przedstawiam mocno wypaczoną techniczną ocenę stanu obiektu, jako brutalne schłodzenie entuzjazmu.   Mam nadzieję, że się mylę.   Budynek jest pozbawiony hydroizolacji poziomej i pionowej ścian fundamentowych, piwnicznych, co powoduje kapilarne podciąganie wilgoci i w konsekwencji permanentne zawilgocenie murów oraz rozwój korozji biologicznej.   Wszelkie próby renowacji, takie jak iniekcja krystaliczna czy podcinanie mechaniczne ścian, będą operacjami kosztownymi oraz wysokiego ryzyka. Należy liczyć się z możliwością naruszenia spójności murów wzniesionych na zaprawie wapiennej, która uległa degradacji i utraciła swoje właściwości wiążące. Wykonanie wykopów w celu wykonania izolacji pionowej może doprowadzić do utraty stateczności.   Konstrukcja budynku jest przestarzała i pozbawiona kluczowych elementów usztywniających, takich jak wieńce żelbetowe. Funkcję ściągów pełnią jedynie stalowe ankry mocujące belki stropowe, co jest rozwiązaniem słabym do zapewnienia odpowiedniej sztywności bryły budynku.   Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że drewniane stropy uległy  biodegradacji w miejscach  osadzenia w murach do tego spuszczel, zgnilizna, a obecność polepy z gliną stanowi dodatkowe obciążenie i potencjalne źródło wilgoci.   Biorąc pod uwagę skumulowane wady techniczne, koszt prac naprawczych – obejmujących m.in. odtworzenie hydroizolacji, wzmocnienie fundamentów, wykonanie częściowe nowych stropów – będzie nieproporcjonalnie wysoki w stosunku do wartości użytkowej uzyskanej po remoncie. Z inżynierskiego punktu widzenia, realizacja nowego obiektu budowlanego w tej samej skali finansowej jest rozwiązaniem nie tylko bezpieczniejszym, ale i bardziej uzasadnionym ekonomicznie.     Powodzenia.    
    • Dokładnie nie wiem, ale jak pisałem w pierwszym poście (albo nie) - studzienka od przyłącza wody jest na głębokość ponad 1,8m i woda nie posiąka. Gleba gliniasta.   Wokół budynku nie bo są wykonane spady terenu   W tej chwili nie, ale będę ja odprowadzał do zbiornika w celu akumulacji.   Również nie ma, ale wraz z pionowa izolacja (wodna i cieplną) fundamentów będę wykonywał drenaż. Ale to dopiero na wiosnę.   Całe szczęście nie wylałem. Już ściągnąłem całą instalacje i jest sam chudziak.   Nie mam. Tylko kanalizacja (przydomowa oczyszczalnia)   Czyli ten szlam / inna forma izolacji na chudziaku będzie niewystarczająca? Lepiej ściągnąć chudziak i zrobić coś pod nim?
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...