Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Margi1234

Raz prąd w gniazdku jest, a raz go nie ma.

Recommended Posts

Witam, mam taki problem. Mieszkam wraz z narzeczonym w mieszkaniu od ponad 3 lat, i w naszym pokoju zawsze prąd w gniazdku był, jednak od jakichś 2 tygodni, raz ten prąd jest, a raz go nie ma. Czasami nie ma go przez cały dzień, albo jest przez parę godzin i wyłącza się nagle. Czy ktoś wie, co może być przyczyną? Jakieś spięcie na okablowaniach, albo jakiś inny problem? Bardzo bym prosiła o radę! Dziękuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A to wasze mieszkanie?
Gdzie są bezpieczniki? 
Tylko w tym gniazdku jest problem?

Jeśli tylko w tym gniazdu, to może przewód lub drut się poluzował albo wręcz urwał.
Raz coś styka, raz nie.

Radzę wezwać elektryka, rozkręci, popatrzy.
 

ps
A może problem jest w przewodzie urządzenia dołączanego, jeśli to ciągle to samo urządzenie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak nasze. Bezpieczniki znajdują się w korytarzu. Tylko w tym gniazdku mamy problem.

Narzeczony sprawdzał w gniazdku, czy jakiś kabel się nie obluzował czy coś, ale wszystko było w porządku.

To się tak naprawdę pojawiło, jak zaczął się remont u jednego z naszych sąsiadów z bloku, ale wątpię by to by była wina przez ich remont. Możliwe, że się w puszcze coś obluzowało, ale niestety tam jest parę kabli i bez elektryka to się niestety nie obejdzie :/ Myśleliśmy, że może jest inny błahszy sposób z którym sami damy sobie radę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Może być jeszcze tak, że jeżeli instalacja elektryczna jest na aluminium to w puszcze utlenił się jeden z kabli i co jakiś czas tan kabel się zgrzewa i przewodzi prąd po czym po większym obciążeniu się rozłącza, coś na zasadzie bimetalu.

Powiedz jeszcze co do tego gniazdka jest podłączone i kiedy ten prąd zanika, czy jak jest coś włączone czy po prostu sam znika bez Twojej wiedzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Podłączony jest przedłużacz, mający 5 wejść. Jednak jest na włącznik włącz/wyłącz (świeci jak jest włączony).

Obojętnie, w czasie włączenia, jak siedzę na komputerze dajmy na to, nagle po paru godzinach puff i wszystko się wyłącza bo prąd nagle zniknął. Nawet jak nic nie jest włączone przez cały dzień, na drugi dzień nadal nie ma prądu. Tak jakby raz był raz go nie ma, jak mu się tam podoba. Na pewno to nie jest wina przewodów w gniazdku, bo jak sprawdzaliśmy był prąd. A potem po godzinie go nie było. Raczej skłaniamy się, że coś w puszcze jest nie tak. Ale tam jest parę kabli i nie znamy się na tym, dlatego musimy po świętach wezwać elektryka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W tej puszcze kable as w jaki sposób połączone? Nie wiesz czy instalacja jest zrobiona na aluminium czy na miedzi? Jeżeli możesz to zrób fotkę dość wyraźną tej puszki i klej ją , może coś się da zdiagnozować, ale i tak bez wizji lokalnej elektryka się nie obędzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gawel
Dnia 26.04.2017 o 18:35, Margi1234 napisał:

Witam, mam taki problem. Mieszkam wraz z narzeczonym w mieszkaniu od ponad 3 lat, i w naszym pokoju zawsze prąd w gniazdku był, jednak od jakichś 2 tygodni, raz ten prąd jest, a raz go nie ma. Czasami nie ma go przez cały dzień, albo jest przez parę godzin i wyłącza się nagle. Czy ktoś wie, co może być przyczyną? Jakieś spięcie na okablowaniach, albo jakiś inny problem? Bardzo bym prosiła o radę! Dziękuję.

Prawdopodobniejsze posiadasz licznik przedpłatowy, sugerowałbym wybieranie większych kwot doładowań.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Najprawdopodobniej przyczyną problemów jest właśnie jakieś połączenie przewodów. Ale może być wadliwe w samym gniazdku, gdzieś w puszce albo i w samej rozdzielnicy. Zakładając, że to nie wina samego rozgałęziacza, bo one psuja się dość często. Proponuje na początek wymienić go na inny. Zdarza się, że przewód rozgałęziacza ma pękniętą żyłę (pod izolacją). Wtedy działa, a jak go się nieco poruszy - przestaje.

Jeżeli po zmianie rozgałęziacza problem będzie dalej występował, koniecznie trzeba wezwać elektryka. Takie luźne połączenia mocno się rozgrzewają, co może się skończyć pożarem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

×
×
  • Utwórz nowe...