Skocz do zawartości

Grzejnik drabinkowy + grzałka elektryczna


Recommended Posts

Napisano

Chcę dodać grzałkę elektryczną do grzejnika w łazience - typowej drabinki. Poproszę o weryfikację, czy to co wymyśliłem jest prawidłowe:
- na zasilaniu zwyczajnie, połączenie z c.o., zawór i głowica termostatyczna;
- na powrocie dołożony trójnik, w pionowym króćcu grzałka, w poziomym powrót c.o. z typowym zaworem.
Temperatura wody w grzejniku z załączoną grzałka będzie wyższa niż w reszcie instalacji, ale woda raczej krążyć nie powinna, bo cała reszta to ogrzewanie podłogowe. Grzejnik będzie znacznie wyżej niż rozdzielacz. Ewentualnie można jeszcze zamknąć przepływ głowicą termostatyczną.
Mam nadzieję, że to prawidłowy układ?

Napisano
Grzałkę elektryczną można zastosować w większości grzejników drabinkowych podłączonych do wodnych instalacji centralnego ogrzewania.
Zawsze należy umieszczać ją w dolnych króćcach grzejnika. Jeśli grzejnik posiada wolny króciec to umieszczamy w nim grzałkę bezpośrednio. Niektóre grzejniki posiadają specjalny króciec dedykowany dla grzałki elektrycznej.
Jeśli takiego króćca brak to należy zastosować trójnik w którym na przelocie umieszczamy grzałkę a na odgałęzieniu doprowadzamy instalacje. Powinien być to trójnik cienkościenny. Zazwyczaj jest dostarczany razem z grzałką lub dostępny jako jej wyposażenie akcesoryjne.

Podczas używania grzałki należy zamknąć przepływ przez grzejnik, żeby nie tracić energii na ogrzewanie innych pomieszczeń. Jednocześnie należy pozostawić otwarty zawór jako zabezpieczenie na wypadek awarii grzałki przed niekontrolowanym wzrostem ciśnienia w grzejniku.
Jeżeli grzejnik ma zostać wyposażony w grzałkę warto pamiętać o jego wysokości montażu. W przypadku wysokich grzejników i co za tym idzie nisko położonych króćcach dolnych, w przypadku niesprawności grzałki jej wymiana może się wtedy wiązać z koniecznością zdjęcia całego grzejnika z mocowań.
  • 4 tygodnie temu...

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Dzień dobry, rozważam zakup mieszkania z rynku pierwotnego i mam pytanie dotyczące izolacyjności akustycznej przegród międzylokalowych. W przyszłym mieszkaniu sypialnia graniczy bezpośrednio z łazienką w lokalu sąsiednim. Po stronie sąsiada, przy tej ścianie, zaprojektowana jest wanna. Zależy mi na ocenie ryzyka przenoszenia hałasu instalacyjnego do sypialni (przepływ wody, armatura, drgania). Zgodnie z informacją otrzymaną od dewelopera, przegroda międzylokalowa składa się z dwóch ścian żelbetowych konstrukcyjnych, każda o grubości 18 cm. Dodatkowo przy tej ścianie zlokalizowane są szachty instalacyjne, obudowane bloczkami gipsowymi o grubości ok. 10 cm. Bardzo proszę pomoc, gdyż obawiam się przenoszenia do sypialni hałasu z łazienki sąsiada. Jak taka przegroda wypada w praktyce pod względem izolacyjności akustycznej? (Czy rozwiązanie zastosowane przez dewelopera to standard czy coś ponad standard?) Czy przy takim układzie istnieje realne ryzyko słyszalności pracy wanny i instalacji sanitarnych w sypialni? Na ile obecność szachtów instalacyjnych przy ścianie międzylokalowej może pogorszyć izolacyjność akustyczną (mostki akustyczne, przenoszenie drgań)? Z góry dziękuję za pomoc i każdą odpowiedź.
    • Ok, trochę nieopatrznie przeczytałem. Myślałem, że według Ciebie na deskowanie nie muszą iść dobrze zaimpregnowane deski. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • Rozumiem Twoje przesłanie, ale dla innych czytających wyjaśnię, że korniki żyją pod korą, a nie w deskach. Jednak i tak żaden inny szkodnik owadzi nie czepi się siwizny. to już nie jet pokarm dla owadów. Co nie oznacza, że nie mogą żyć tuż obok, w słojach nie "zasiwionych". Dlatego impregnacja całości jest i tak wskazana. Tym bardziej, ze te deski nie będą wystawione na słonce, bo ultrafiolet  by szybko (w ciągu kilku lat) impregnat rozłożył. Natomiast ułożone pod spodem, nie wystawione bezpośrednio na światło, będzie zabezpieczał dłużej. Jeśli chce się deski zabezpieczyć przed ultrafioletem należy ich powierzchnię opalić. a potem zaimpregnować dziegciem tak, jak robili to chociażby Wikingowie.    Owady też się tego nie czepią.
    • Ale kornik nie będzie się zastanawiał po co są te deski. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • To jeszcze pół biedy, Tam najwyższej jakości być nie musi.  
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...