Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
magik092

Klimatyzacja domowej roboty

Recommended Posts

Witam,
Jeżeli temat się powiela to przepraszam ale nie znalazłem podobnego na tym forum, za zły dział też przepraszam.

Chcę zrealizować pomysł stworzenia klimatyzacji domowej roboty działającej na zasadzie wykorzystania zimnego powietrza z piwnicy - rurami np. fi 100 za pomocą jakiegoś wentylatora np. 12/24V (montowanego w pomieszczeniu).
Problem pojawia się właśnie przy wentylatorze, nie wiem jak moc wystarczy do skutecznej pracy, za razem żeby wentylator nie był zbyt głośny.
Idealnym rozwiązaniem była by regulacja szybkości obrotu wiatraka podawanym napięciem.
Ma ktoś jakieś doświadczenie w tej kwestii, może coś doradzić?

Pozdrawiam!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stach
Cytat

zimnego powietrza z piwnicy



A ile tam masz tego zimnego powietrza ???

A jak je wypompujesz te zimne, to skąd weźmiesz go więcej ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A ile tam masz tego zimnego powietrza ???

A jak je wypompujesz te zimne, to skąd weźmiesz go więcej ...



To akurat nie jest problem w tym wątku :p
Piwnica to 3 pomieszczenia, w sumie jakieś 60m kw. przy wysokości średnio (stary dom to i sufit w piwnicy nie jest równy) 180 cm. Piwnica jest pod parterem z grubymi murami + jest tam bojler z zimną wodą (wyciągana pompą ze studni), powietrze się chłodzi szybciutko ;)

Poza tym klima nie będzie chodzić na okrągło, wiadomo że nie ma sensu schodzić do temperatury 18*C jeżeli na polu jest 35*C (chociaż to byłby raj ^^ ), mury w domu też są grube także automatycznie temperatura w całym domu jest niższa niż w przeciętnym mieszkaniu, stąd wystarczy "dochłodzić" icon_biggrin.gif

No i przechodzimy do mojej zagadki, jaki wyciąg powietrza najlepiej zastosować. Najrozsądniej będzie chyba jakiś wentylator na końcu układu (w pomieszczeniu docelowym), pytanie jaka średnica wiatraka wystarczy. Czy będzie to np. 120mm wentylatorek, taki jak w komputerze czy trzeba czegoś mocniejszego/o większej średnicy.

Dodatkowo naszła mnie myśl, że można by po drodze zastosować (o ile jest taka możliwość) jakiś filtr, który wstępnie "odsieje" zapachy z piwnicy (nazwijmy to "zapachem piwnicy" icon_smile.gif )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Myślę, że to kiepskie rozwiązanie - ale bardzo pochwalam projekty DIY
Czemu kiepskie bo:
1) smrodu "stęchlizny" nie pozbędziesz się, chyba że zastosujesz jakieś dobre filtry węglowe (a to już podraża inwestycję zarówno o filtry, jak i o mocniejsze i więcej energochłonne wiatraki);
2) Możesz dać rury biegnące od piwnicy -> pomieszczenie klimatyzowane -> zewnątrz budynku bądź z powrotem piwnica. Ale raz, że taka rura to mało estetyczny wystrój wnętrza, dwa zimą musiałbyś to uszczelniać na potęgę;
3) Ja osobiście myślałem o tym aby w okresie upałów puścić zimną wodę w układ CO (podłogówka+kalafiory) - ale dowiedziałem się czym to grozi (głównie skraplanie wody) i odpuściłem temat.

Jeżeli do czegoś dojdziesz i coś wybudujesz to daj znać bo ciekaw jestem efektów.

P.S. Wg mnie najsensowniej to pobawić się GWC bo latem klima, a zimą wstępne ocieplenie powietrza - ale z opłacalnością czytałem, że jest różnie.
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 18.08.2016 o 22:42, magik092 napisał:

Poza tym klima nie będzie chodzić na okrągło, wiadomo że nie ma sensu schodzić do temperatury 18*C jeżeli na polu jest 35*C (chociaż to byłby raj ^^ ), mury w domu też są grube także automatycznie temperatura w całym domu jest niższa niż w przeciętnym mieszkaniu, stąd wystarczy "dochłodzić" :icon_biggrin:

Masz chyba dwa kłopoty: 1. szybko zabraknie tego powietrza w piwnicy, a jak zrobisz nawiew, to w czasie upałów szybo piwnica się zagrzeje wtedy. 2, smrodek piwniczny bedzie.

Ale jeśli chcesz eksperymentować, to bym proponował pobierać powietrze z mieszkania (gorące) pompować je rurą do piwnicy, następnie wokół bojlera z zimną wodą  (taka chlodnica) -  chyba zimniejszą niż piwnica (bo woda stale pompowana jest zimna) i potem z powrotem w gore do mieszkania - a więc chlodzenie powietrza z mieszkania. W tym przypadku dobry byłby b. wolny przepływ powietrza (żeby sie miało czas ochłodzić), ale stały.

Wystarczy chyba jeden wentylator na nawiewie - aha - nawiew u dołu pomieszczenia - wywiew u gory - naturalnie w mieszkaniu

Powietrze też nie będzie cuchnąć piwnicą bo będzie oddzielone od piwnicy rurą. no i raczej wtedy ocieplasz piwnicę i wodę, nie potrzebujesz dodatkowego nawiewu w piwnicy. I jeszcze - wolny bieg powietrza nie będzie generował hałasu.

Ale nie ręczę za wynik - to raczej eksperyment :zalamka:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Najlepszy sposób na tanią domową klimę jaki widziałem, to:

 

podłączenie się pod wodę do podlewania ogrodu starą chłodnicą od samochodu i wstawienie za nią wentylatora.

Tania i zimna woda powoli, małym strumieniem przepływa przez chłodnicę i dalej płynie podlewać kwiatki. Woda dzięki wentylatorowi za chłodnicą zostawia chłód w pomieszczeniu. Odbiera ciepło i płynie do ogrodu. Trochę to toporne, ale tanie i skuteczne!

 

 

 

 

ps. można plusować ;)

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Gość Marcin
      ps. jedynym rozwiazaniem jest dobry sterownik. lecz co gdy i on zawiedzie lub(i) zresetują mu sie ustawienia ?
    • Gość Marcin
      Witam. Zastanawia mnie schemat CWU. Co gdy, nie upuszczana jest ciepla woda uzytkowa, a wlaczy sie pompa cyrkulacyjna... ? termostatyczny zawor mieszajacy moze ja zablokowac (oraz caly obieg)... i co wtedy ?
    • Jeszcze jest opcja cieku wodnego ze ściętym stożkiem z gliny  (czytaj przepiaszczenie warstwy gliny na wzniosie ) gdzie żaden dren nie zadziała  bo nie będzie miał co odprowadzić . Tu wróżenie ani chybanie  nie wiele wskóra . Albo znasz najczęstsze przyczyny i robisz z zapasem albo się nie zabierasz .    Za aronię to mogę podziękować  za ironię  niekoniecznie .
    • Gość Szkieletor
      Mialem w swoim zyciu 2 domy, 1. Szkielet 2. Murowany, porotherm Uwazam ze aby zarzucic cos szkieletom trzeba miec porownanie, ja mam. 1. Akustyka, to byl jeden z argumentow dla ktorych chcielismy przeprowadzic sie do domu murowanego. I wiecie co, zawiedlismy sie niemilosiernie. Strop zelbet, sciany porotherm, tynki gipsowe.. i slychac wszystko wszedzie. Pozniej zabralismy sie za poddasze, postawilem na technologie lekka. Prosta konstrukcja, profile, GK, welna. Zainwestowalem w lepsza welne akustyczna, GK tak samo. Profile podklejone guma aby ograniczy wibracje i co.. na gorze miedzy pokojami nic nie słychać a na dole wszystko. 2. Akumulacyjnosc cieplna. Kolejny powod dla ktorego uciekalismy z kanadyjczyka. Jakie bylo nasze zdziwienie jak po 3 dniach upalow nasze sciany nagrzaly sie i zaczely oddawac zakumulowane cieplo w nocy, tragedia. Pierwsze dwa dni upalow ok, pozniej dramat. To co wydawalo sie wada kanadyjczyka okazalo sie jego wielka zaleta w lato. W nocy wystarczy przewietrzyc i temperatura budynku obniza sie o kilka stopni momentalnie, w murowanym trwa to zdecydowanie dluzej. W zime rowniez ciezki murowany budynek jest zdecydowanie gorszy, niby trzyma cieplo, tylko pytanie po co? Czy nie lepiej szybko nagrzewac i w miare potrzeb szybko ochlodzic / przewietrzyc? W tych czasach i przy technologiach ktore same inteligentnie utrzymaja odpowiednia temperature w domu uwazam ze akumulacyjnosc cieplna budynku murowanego jest jego wada a nie zaleta. I to co uwazam za najwazniejsze i nie zrozumie tego nikt kto nie ma porownania. W domu szkieletowym (dobrze zbudowanym, bez tych wszystkich folii tylko z dobra wentylacja przegrody) oddycha sie zupelnie inaczej, duzo lepiej. Wracam do szkieletu jak tylko sprzedam murowany. PS sprzdaz pierwszego domu trwala tydzien. Wszystko zależy jak ma sie zbudowany dom. Niestety na rynku jest pelno badziewia stawianego w latach 90 poczatku 2000 ktore ni jak ma sie do porzadnego budownictwa drewnianego.
    • Napisałem chyba - to się nazywa przypuszczenie.  A za szacun dziękuję. A dlaczego tak przypuściłem? No bo z obu stron schodów (również ściany wewnętrznej schodów) widać ślady naciekow - czyli raczej z dołu ta wilgoś szła, a nie tylko z boku. Sharki22 napisał: No to jesli się woda pojawia po długich deszczach, to znaczy że to woda opadowa pojawia sie pod piwnicą. Podobno są dreny - powinny odprowadzić wodę - skoro się pojawia - no to znaczy że albo są źle założone, albo woda podchodzi z tej strony, gdzie ich nie ma, czyli od sąsiedniego budynku. Jeszcze dodam jedną możliwosć - też chyba  - być może po długich deszczach podnosi się poziom wody gruntowej wokoł piwnicy. No bo albo to jest woda opadowa bezpośrednia z opadów, albo zmieniająca okresowo (po deszczach ) poziom wody gruntowej.   Jak widać - nic tu z kryształowej kuli - tylko przypuszczenia z tego, co podał Sharki22.
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...