Skocz do zawartości

Zmiękczacz wody a osobna nitka wody do picia


Recommended Posts

Napisano
Witajcie,
Powoli przygotowuje się do rozprowadzenia instalacji w domu i tym samym przyszło na przemyślenia.
Jeden z instalatorów zaproponował mi przygotowanie instalacji do zmiękczacza wody. Chciałbym takowy mieć ale zapewne w późniejszym terminie. Zmiękczanie wody do celów gospodarczych jest jak najbardziej pożądane, jednak do picia już nie. Myślę o poprowadzeniu osobnej "nitki" zimnej wody do kuchni tak aby do celów kuchennych używać wodę bez zmiękczania. Czy ktoś z was stosuje takie rozwiązanie u siebie w domu ? Planuje osobno zrobić filtr RO z mineralizatorem dla wody do picia bez przegotowania (taki mam teraz i super się sprawdza).
Napisano
Jak nie masz na co pieniążków wydawać to zakładaj tylko po co? dla widzimisię instalatora?
Napisano (edytowany)
Cytat

Witajcie,
Powoli przygotowuje się do rozprowadzenia instalacji w domu i tym samym przyszło na przemyślenia.
Jeden z instalatorów zaproponował mi przygotowanie instalacji do zmiękczacza wody. Chciałbym takowy mieć ale zapewne w późniejszym terminie. Zmiękczanie wody do celów gospodarczych jest jak najbardziej pożądane, jednak do picia już nie. Myślę o poprowadzeniu osobnej "nitki" zimnej wody do kuchni tak aby do celów kuchennych używać wodę bez zmiękczania. Czy ktoś z was stosuje takie rozwiązanie u siebie w domu ? Planuje osobno zrobić filtr RO z mineralizatorem dla wody do picia bez przegotowania (taki mam teraz i super się sprawdza).



Ja mam podobnie z tym że woda do ogrodu idzie osobno... a na dom idzie przez stację uzdatniania wody
Tu masz schemat - po trójniku dajesz przewód bezpośrednio do kuchni i umywalki w łazience - a przy trójniku możesz dać filtry. Koniecznie daj "nypel" i "śrubunek" by w razie czego móc zdemontować filtry. I ciesz się życiem icon_smile.gif

Cytat

chciałbym takowy mieć ale zapewne w późniejszym terminie


to daj to na długą rurkę stabilizowaną PP powiedzmy 25-tkę - w razie czego wytniesz i po zgrzaniu wstawisz właściwy zmiękczacz. Edytowano przez Draagon (zobacz historię edycji)
Napisano
Cytat

Ja mam podobnie z tym że woda do ogrodu idzie osobno... a na dom idzie przez stację uzdatniania wody
Tu masz schemat - po trójniku dajesz przewód bezpośrednio do kuchni i umywalki w łazience - a przy trójniku możesz dać filtry. Koniecznie daj "nypel" i "śrubunek" by w razie czego móc zdemontować filtry. I ciesz się życiem icon_smile.gif



Faktycznie, jeszcze ogród tam miękka to ani potrzebna ani opłacalna. Śrubunek to możliwy wyciek. Jak postanowię zlikwidować zmiękczacz to wtedy rozbiorę cały układ i zrobię przejście bezpośrednie.

Cytat

Jak nie masz na co pieniążków wydawać to zakładaj tylko po co? dla widzimisię instalatora?




Co masz na myśli ? Na razie mam na co wydawać, ale za 2-3 lata może zachce mi się zmiękczacza i co wtedy ?
Napisano
Czy chodzi o zmiękczanie wody wodociągowej czy z własnego ujęcia/studni?

Cytat

Co masz na myśli ? Na razie mam na co wydawać, ale za 2-3 lata może zachce mi się zmiękczacza i co wtedy ?


Czyli pytasz tak profilaktycznie icon_biggrin.gif
Jeżeli woda z wodociągu to wszelakie normy musi spełniać wiec po co sobie utrudniać.
Napisano
Cytat

. Śrubunek to możliwy wyciek.


I tak i nie.. w razie gdybyś chciał wymienić filtry lub rozbudować to nie wykręcisz bez tego - z drugiej strony odpowiedni zapas zgrzewanej PP robi cuda a cenowo jak najbardziej przystępny jest.
Ja teraz mam u siebie uzdatniacze w formie "łodzi podwodnej" i cieknie mi na połączeniu ocynku z PP - jutro poprawię - ale jakbym miał śrubunek to dzisiaj bym zamknął "sprawę".
Napisano
Cytat

Czy chodzi o zmiękczanie wody wodociągowej czy z własnego ujęcia/studni?




Wodociąg. ok 126 mg/dm3CaCO3 niby miękka ale teraz w domu mam ok 200 i kamień mam wszędzie.

Cytat

Czyli pytasz tak profilaktycznie icon_biggrin.gif
Jeżeli woda z wodociągu to wszelakie normy musi spełniać wiec po co sobie utrudniać.



Oczywiście, że profilaktycznie. Poprowadzenie dodatkowej rurki na tym etapie (mam SSO) to żaden problem, a w przyszłości może uratować ściany od kucia. Zamieszkam, zobaczę jak się żyje i wtedy podejmę decyzję o montażu lub nie zmiękczacza. Nie stosować całego systemu uzdatniania wody bo ta z wodociągu zapewne spełnia normy jak mówisz jedynie o co mi chodzi to pozbycie się efektu kamienia na wszystkim co ma kontakt z wodą.
Napisano (edytowany)
Cytat

Wodociąg. ok 126 mg/dm3CaCO3 niby miękka ale teraz w domu mam ok 200 i kamień mam wszędzie.


Kamień praktycznie jest w każdej wodzie, to zależy jak jest go dużo. U mnie praktycznie widać go w czajniku ale po kilku miesiącach (znikome ilości), w poprzednim domu to woda była ze studni a czajnik dwa razy co najmniej na miesiąc trza było kwaskiem traktować aby kamienia się pozbyć icon_biggrin.gif Edytowano przez mhtyl (zobacz historię edycji)
Napisano
Teraz w mieszkaniu stosuję system RO6 czyli 3 wstępne filtry, osmoza, węgiel i mineralizator. Używam tej wody tylko do picia i gotowania. Efekt ? Czajnik szybciej mi się znudzi niż zarośnie kamieniem. Po kilku miesiącach od wymiany filtrów czuć, że woda trafi na smaku i trza wymieniać filtry. Twardość którą osiągam jest w graniach 3-4 st. niemieckich czyli dość miękka.
  • 2 tygodnie temu...
Napisano
Sugerujecie wstawienie śrubunku wg rysunku ? Tak aby móc połączyć oba śrubunki w razie awarii lub rezygnacji ze zmiękczacza.


Po co montuje się manometry ? Czy przy wodzie wodociągowej one są konieczne ?
Napisano
O to właśnie chodzi. Mając śrubunki i zawory na obu końcach możesz robić wszystko z tym odcinkiem, gdzie są urządzenia do uzdatniania, nie spuszczając wody z reszty instalacji, a to bardzo wygodne.
Filtr wstępny dałbym koniecznie, a nie jako opcję. To zabezpieczenie dla zmiękczacza, woda wodociągowa też czasem niesie rozmaite brudy. A koszt niewielki.
Podejrzewam, że manometry są z tej przyczyny, że zmiękczacz (i ewentualnie inne urządzenia do uzdatniania) wymagają pewnego minimalnego ciśnienia wody. Chociaż ten przed filtrem wstępnym bym usunął.
Napisano
OK, czyli dwa śrubunki + dwa manometry przed i za zmiękczaczem. Filtr wstępny raczej będzie bo koszt wymiany wkładu praktycznie żaden a spokój duch pewny. Teraz przy zwykłym RO widzę ile syfu zatrzymuje filtr mechaniczny.

Co do tematu, sprzedawcy twierdzą, że spożywanie wody po zmiękczaczu nie jest problemem więc może faktycznie dać sobie spokój z osobną nitką ? I tak będzie filtr RO z mineralizatorem dla wody tylko do picia.
Napisano
Cytat

Sugerujecie wstawienie śrubunku wg rysunku ? Tak aby móc połączyć oba śrubunki w razie awarii lub rezygnacji ze zmiękczacza.


Po co montuje się manometry ? Czy przy wodzie wodociągowej one są konieczne ?



Tu masz pogląd na rzeczywiste działanie tego schematu ( + dodatkowy filtr za zmiękczaczem - na filtr węglowy )

Manometry są po to by wskazywać na ciśnienie wody minimum 1,5 atmosfery do max 8 atmosfer
( Ja mam 4 atmosfery ) i wskazywać na zabrudzenie filtrów. A po prawdzie to są one badziewne - pokazują jak chcą i co chcą w granicach do nawet 0,5 atmosfery. Teraz bym ich nie zakładał albo na jakieś lepsze niż diamonda ( aczkolwiek nie wiem czy są jakieś "lepsze" )

Swoją drogą kto tak robi schemat by się kurna przewody krzyżowały - Viessman wstydź się!
  • 2 tygodnie temu...
Napisano
Konsultowałem się z kilkoma sprzedawcami zmiękczaczy i wszyscy zgodnie twierdzą, że woda po zmiękczaniu nadaję się do picia i spełnia wszelkie normy. Pić nagminnie jest nie planuję więc może faktycznie zawracanie sobie głowy z tą dodatkową nitką do kuchni. Do ogrodu to pewne, że przed zmiękczaniem, reszta miękka woda. Manometr pewnie się jakiś pojawi choć uważam, że przy tak dobrym dostępnie wymiana filtra do 3 miesiące to żaden problem. Draagon chyba, że ty częściej wymieniasz i manometr ma dokładnie pokazywać zbliżający się "serwis". Skąd masz wodę ? Wodociąg czy własna studnia ?
Napisano
Skoro i tak planujesz odwrócona osmozę plus mineralizator dla wody do picia, to nie ma problemu. Pewnie nawet ta membrana w zestawie odwróconej osmozy dłużej wytrzyma, jeżeli trafiać na nią będzie woda bez wapnia i magnezu.
Bez powtórnej mineralizacji jednak bym unikał zmiękczonej wody jako spożywczej. W końcu wapń i magnez to potrzebne pierwiastki.
  • 3 tygodnie temu...
Napisano
Cytat

Skoro i tak planujesz odwrócona osmozę plus mineralizator dla wody do picia, to nie ma problemu. Pewnie nawet ta membrana w zestawie odwróconej osmozy dłużej wytrzyma, jeżeli trafiać na nią będzie woda bez wapnia i magnezu.
Bez powtórnej mineralizacji jednak bym unikał zmiękczonej wody jako spożywczej. W końcu wapń i magnez to potrzebne pierwiastki.


No niby potrzebne ale jak wiele dostarczamy ich do organizmu wraz z wodą? Niewiele.. Większość pochodzi z posiłków a nie z wody. Wodę zmiękczoną można pić, nie widzę tu żadnego problemu. Jednak zestaw zmiękczacz plus osmoza nie jest to złe rozwiązanie. Wręcz przeciwnie. Jeśli ktoś może sobie pozwolić na takie rozwiązanie to ma pewność, że woda miękka do ochrony instalacji i sprzętów AGD natomiast RO 6 do picia i gotowania.

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Komentarz dodany przez Zzz: Pompa ciepła zużywa tyle energii ile potrzebuje dom. Jeżeli dom zużywał za sezon 5 ton węgla - 5x 24000Mj/t x sprawność 0,7 =84000 Mj to wynosi ok 23300 kWh Uzysk z pompy cop ok 3 średnioroczny 23300/3=7766,667kwh Tyle zużyje pompa w teorii bo w praktyce inaczej zarządza się ciepłem w domu przy pompie ciepła i gazie, jest komfort i stałą temp w domu. Dolicz do tego ok 10% i masz 8000 kWh po cenie ok 1 zł i masz rachunek Przy uzysku pompy Cop 3 i obecnej cenie gazu 3x tańszego niż prąd wychodzi na to samo. Pamiętaj metoda grzania to jedno koszty to drugie a straty ciepła są nieubłagane i na to nie poradzi żadna nowoczesna pompa tylko dobra termomidernizacja. Pozdr pompa herami 600 kWh za październik i list 2025
    • The aging population in Australia is growing due to the increasing life expectancy. Median age, which was 35 years in 2000, rose to 38 years in 2020 and is expected to continue rising. This makes aged care homes a considerable business venture for anyone looking to get into a sustainable business. One thing aged care homes share is their preference for medical safes, but why?   Reasons Aged Care Homes Invest in Medical Safes Homes that take care of senior residents prioritize safety on all fronts. Medical safes keep the medicine safe, ensure they comply with regulations and improve their daily operations. They invest in medical safes because they: Reduce Costs in the Long Run The financial setback from medication theft, improper storage or human error is enough to bankrupt a senior care home. Besides, the immediate expenses to replace stolen medication, damaged items and the drag of legal battles will quickly add up. Medical safes defend against these risks. They ensure proper storage of medication, cutting down on preventable errors.   Meet Regulatory Compliance In Australia, the aged care sector is highly monitored. Medical safes meet Standard 3 – Personal Care and Clinical Care and Standard 8- Organizational Governance. They have restricted access, clear organization and time-stamped audit trails. Thus, encourage accurate administration and reduce medication mismanagement. Medical safes are a show of proactiveness in meeting and surpassing legal standards. It shows accrediting bodies and auditors that you handle medication safely and with precaution.   Build Trust and Confidence Every family leaves their family members to care providers they can trust. Having a medical safe sends a powerful message of accountability and commitment. Families will trust you better if you can prove their loved ones are in a secure facility where medication is managed with utmost care. It slowly increases the facility’s reputation, which gets more referrals.   Improve Staff Morale Caregivers carry a heavy emotional and physical workload. Uncertainty over the accessibility and accountability of medication is not something that should add to their stress. Medical safes take care of this and simplify their daily routines. The fewer distractions and worries over tracking errors allow them to focus on their patients. Therefore, it contributes to a happier workplace that improves the outcome for the residents. On top of preventing risks, medical safes also elevate standards of care, safety and satisfaction in Australian aged care homes.   How Medical Safes Can Help Grow Your Senior Care Home Business Running a successful senior care home demands more than providing basic services. You need to turn the home into an environment where residents feel safe and well-cared for. Interestingly, medical safes play an important role in achieving this balance. First, they prevent medication errors, a common concern in senior care facilities. Errors come from human oversight or procedural confusion. Fortunately, medical safes have organizational systems to avoid these risks. The built-in compartments and restricted access make sure only the right doses are administered and at the right time. A track record of accurate medication handling will improve resident wellness. It will also prove your professionalism to your current and potential clients. Second, controlled access only permits entry to authorized personnel. Thus, residents cannot accidentally access the medication, preventing overdoses and liability. A senior care home that prioritizes safety and accountability will quickly earn a reputation for reliability. In no time, it will get higher satisfaction rates and glowing recommendations that will boost the business. Third, medical safes get you prepared for medical emergencies. Should anything happen, they provide quick and secure access to life-saving medications such as epinephrine or nitroglycerin. The readiness will save lives and demonstrate your commitment to providing exceptional care. Beyond investing in a medical safe for security, it could be what you need to scale your operations.   Ready to Grow Your Business? Take the next step and order a medical safe to improve the wellness of your resident and grow your business. Safes Australia has medical safes that will fit your budget and storage needs. Let us know if you need personalized advice or guidance.
    • Faktycznie, brutalna wizja.   Dodam może ciut szczegółów. Nieruchomość będąca obiektem mojego zainteresowania (budynek mieszkalny z zabudowaniami gospodarczymi), jak i inne nieruchomości w miejscowości (w tym zabytki, jakieś stare spichlerze zbożowe, obiekty przetwórstwa rolnego i in.) należy do pewnej spółki. Spółka w ciągu ostatnich lat remontowała wszystko dość kompleksowo, w tym duży zabytkowy dworek z zabudowaniami (obecnie wciąż w rejestrze zabytków). Nieruchomość, którą planuję nabyć, również była zabytkiem (to były pierwotnie bodajże kwatery służby). Wtedy wymieniane były wszystkie dachy (włącznie z konstrukcją), następnie docieplone wełną. Elewacja z całą pewnością też nie jest oryginalna. Wygląda jakby robiona była w tym czasie co dachy (7-10 lat temu w zależności od budynku). W następnej kolejności nieruchomość została wypisana z rejestru zabytków i dalej była remontowana - wszystkie ściany, drewniane podłogi, łazienki i kuchnia są na gotowo, w wysokim standardzie. To nie jakaś ruina. Nie wygląda to też tak, że ekipy maskowały niedoskonałości. Nieruchomość była robiona pod Amerykanów, na niczym nie oszczędzano - okna, sprzęty kuchenne, piec gazowy, oczyszczalnia przydomowa - wszystko z najwyższej półki. Dach i elewacja robione były prawdopodobnie jeszcze wtedy, gdy nieruchomość była w rejestrze zabytków, więc chyba konserwator nie dopuściłby do fuszerki (?) Rentgena niestety w oczach nie mam, ale nie wygląda to jak kurna chata kijem podparta.   Do kogo można się jednak zwrócić, żeby ocenił budynek, sprawdził zawilgocenie i inne ważne kwestie? Kto się tym zajmuje?
    • Już się tak nie ciskaj. Masz. Tylko  nie przesadzaj, naparstek dziennie. 
    • Szanowny bogaty Panie.   Nawiązując do planowanego zakupu "inwestycji", przedstawiam mocno wypaczoną techniczną ocenę stanu obiektu, jako brutalne schłodzenie entuzjazmu.   Mam nadzieję, że się mylę.   Budynek jest pozbawiony hydroizolacji poziomej i pionowej ścian fundamentowych, piwnicznych, co powoduje kapilarne podciąganie wilgoci i w konsekwencji permanentne zawilgocenie murów oraz rozwój korozji biologicznej.   Wszelkie próby renowacji, takie jak iniekcja krystaliczna czy podcinanie mechaniczne ścian, będą operacjami kosztownymi oraz wysokiego ryzyka. Należy liczyć się z możliwością naruszenia spójności murów wzniesionych na zaprawie wapiennej, która uległa degradacji i utraciła swoje właściwości wiążące. Wykonanie wykopów w celu wykonania izolacji pionowej może doprowadzić do utraty stateczności.   Konstrukcja budynku jest przestarzała i pozbawiona kluczowych elementów usztywniających, takich jak wieńce żelbetowe. Funkcję ściągów pełnią jedynie stalowe ankry mocujące belki stropowe, co jest rozwiązaniem słabym do zapewnienia odpowiedniej sztywności bryły budynku.   Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że drewniane stropy uległy  biodegradacji w miejscach  osadzenia w murach do tego spuszczel, zgnilizna, a obecność polepy z gliną stanowi dodatkowe obciążenie i potencjalne źródło wilgoci.   Biorąc pod uwagę skumulowane wady techniczne, koszt prac naprawczych – obejmujących m.in. odtworzenie hydroizolacji, wzmocnienie fundamentów, wykonanie częściowe nowych stropów – będzie nieproporcjonalnie wysoki w stosunku do wartości użytkowej uzyskanej po remoncie. Z inżynierskiego punktu widzenia, realizacja nowego obiektu budowlanego w tej samej skali finansowej jest rozwiązaniem nie tylko bezpieczniejszym, ale i bardziej uzasadnionym ekonomicznie.     Powodzenia.    
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...