Przecież teraz dezynfekcja termiczna zadziałała tylko na rurociąg ciepłej wody. Źródłem problemu (i bakterii) mogą być zaś równie dobrze te nieużywane fragmenty instalacji wody zimnej. Trzeba zrobić dezynfekcję również tej części. Najłatwiej termiczną.
Trzeba odłączyć zmiękczacz, w jego miejscu robiąc prowizoryczne połączenie rurą lub giętkim wężem. Następnie gdzieś na początku instalacji wody zimnej (ale już za miejscem zasilania zbiornika c.w.u.) prowizorycznie podłączyć ciepłą wodę do rurociągu wody zimnej. Na końcu zaślepionego odcinka rurociągu wody zimnej w tej nieużywanej łazience/garderobie trzeba założyć zawór. Jego trzeba minimalnie odkręcić na czas dezynfekcji. Chodzi o to aby przez cały rurociąg wody zimnej popłynęła gorąca woda.
Dezynfekcja termiczna nie jest gorsza od użycia środków chemicznych. Skuteczność jednej i drugiej zależy zaś od tego, czy woda gorąca lub ze środkiem chemicznym dotrze do wszystkich rur i baterii na odpowiednio długi czas. Jeżeli zostawimy gdzieś siedlisko bakterii to one się znów szybko rozmnożą.
PS. Czy w czasie tej ostatniej dwudniowej nieobecności cyrkulacja c.w.u. cały czas działała?
Recommended Posts