Skocz do zawartości

A może robocik sprzątajacy ?


Recommended Posts

Napisano

Mnie bardziej interesuje, czy najbardziej podstawowy model poradzi sobie z ogarnięciem podłóg w mieszkaniu 50m2? Nie mam żadnych wykładzin, tylko płytki i panele. Na stronie producenta https://irobot.pl/pl/ widnieje obecnie 9 różnych modeli, które różnią się od siebie parametrami. Czy ktoś z użytkowników mógłby podpowiedzieć, który model jest najbardziej optymalny, tzn, gdzie stosunek ceny do funkcji jest najlepszy. 

  • 1 rok temu...
Napisano

Dołączę do tematu, bo sam mam robota sprzątającego. Zakupiony z Chin (wiadomix), za 500 zł, odkurza i "myje" podłogi. Z tym myciem to przesada, bardziej bym to nazwał przemyciem podłogi (ma pojemnik z wodą, woda idzie do szmatki i tak jeździ, kłaki przyklejają się do szmatki). Mam go od roku i jestem super zadowolony. Narzeczona szczęśliwa, bo robot radzi sobie naprawdę dobrze, odciążając ją trochę. I o to chodziło. Mieszkanie ok. 60m, wszędzie gładkie podłogi, brak dywanów. Odkurza codziennie, na mokro 2 razy w tygodniu. Przemywanie na mokro też całkiem zgrabne, a do niego miałem najwięcej obaw, ale np. radzi sobie z zaschniętymi plamami (nie każdymi, ale z większością owszem) po gotowaniu. Nasz model to ilife v5s pro. 

  • 1 miesiąc temu...
Napisano
5 godzin temu, niezlyfachowiec napisał:

Taki robot to świetna sprawa, jednocześnie odkurzający i myjący. Można nogi wyłożyć wygodnie a on robi za nas całą robotę :) szczególnie przydatny gdy jest w domu małe dziecko.

 

Z tym myciem, jak już zaznaczyli przedmówcy — bym nie przesadzała ;)

Jednak fajnie i bezobsługowo odkurza :)

Posiadam, polecam :)

P.S. Sierściuchy nieustannie zaskoczone i zdziwione, kiedy puszczam go po podłodze. Grzeczniejsze są i schodzą mu z drogi ... chyba się boją ;) 

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Dzień dobry, rozważam zakup mieszkania z rynku pierwotnego i mam pytanie dotyczące izolacyjności akustycznej przegród międzylokalowych. W przyszłym mieszkaniu sypialnia graniczy bezpośrednio z łazienką w lokalu sąsiednim. Po stronie sąsiada, przy tej ścianie, zaprojektowana jest wanna. Zależy mi na ocenie ryzyka przenoszenia hałasu instalacyjnego do sypialni (przepływ wody, armatura, drgania). Zgodnie z informacją otrzymaną od dewelopera, przegroda międzylokalowa składa się z dwóch ścian żelbetowych konstrukcyjnych, każda o grubości 18 cm. Dodatkowo przy tej ścianie zlokalizowane są szachty instalacyjne, obudowane bloczkami gipsowymi o grubości ok. 10 cm. Bardzo proszę pomoc, gdyż obawiam się przenoszenia do sypialni hałasu z łazienki sąsiada. Jak taka przegroda wypada w praktyce pod względem izolacyjności akustycznej? (Czy rozwiązanie zastosowane przez dewelopera to standard czy coś ponad standard?) Czy przy takim układzie istnieje realne ryzyko słyszalności pracy wanny i instalacji sanitarnych w sypialni? Na ile obecność szachtów instalacyjnych przy ścianie międzylokalowej może pogorszyć izolacyjność akustyczną (mostki akustyczne, przenoszenie drgań)? Z góry dziękuję za pomoc i każdą odpowiedź.
    • Ok, trochę nieopatrznie przeczytałem. Myślałem, że według Ciebie na deskowanie nie muszą iść dobrze zaimpregnowane deski. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • Rozumiem Twoje przesłanie, ale dla innych czytających wyjaśnię, że korniki żyją pod korą, a nie w deskach. Jednak i tak żaden inny szkodnik owadzi nie czepi się siwizny. to już nie jet pokarm dla owadów. Co nie oznacza, że nie mogą żyć tuż obok, w słojach nie "zasiwionych". Dlatego impregnacja całości jest i tak wskazana. Tym bardziej, ze te deski nie będą wystawione na słonce, bo ultrafiolet  by szybko (w ciągu kilku lat) impregnat rozłożył. Natomiast ułożone pod spodem, nie wystawione bezpośrednio na światło, będzie zabezpieczał dłużej. Jeśli chce się deski zabezpieczyć przed ultrafioletem należy ich powierzchnię opalić. a potem zaimpregnować dziegciem tak, jak robili to chociażby Wikingowie.    Owady też się tego nie czepią.
    • Ale kornik nie będzie się zastanawiał po co są te deski. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • To jeszcze pół biedy, Tam najwyższej jakości być nie musi.  
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...