Skocz do zawartości

Wyłączniki różnicowoprądowe


Recommended Posts

Napisano

Do upływu prądu dochodzi, gdy np. ktoś dotknie przewodu bez izolacji albo metalowej obudowy uszkodzonego urządzenia, znajdującej się pod napięciem. W takiej sytuacji odpowiednio dobrany wyłącznik różnicowoprądowy szybko odcina zasilanie uszkodzonego obwodu, niejednokrotnie ratując życie tej osobie.  


Pełna treść artykułu pod adresem:
https://budujemydom.pl/instalacje/instalacje-elektryczne/porady/10162-co-to-jest-wylacznik-roznicowopradowy

Gość janosik
Napisano
Co opisales to szczera prawda.Zelektrykom nie mazartow topodobnie jak saper.Nic na czarno wziac fachowca i bez problemu.Pozdrawia elektryk.
Napisano (edytowany)
Cytat

Niestety, takie wyłączniki często potrafią zadziałać, gdy nie ma rzeczywistego zagrożenia. W każdej instalacji występują niewielkie prądy upływu, np. mogą je powodować w pełni sprawne grzejniki elektryczne albo urządzenia, w których styk elementów przewodzących nie jest pewny.

Dobrym przykładem są np. czajniki elektryczne, w których w wyniku zawilgocenia podstawy może dojść do nadmiernego wzrostu oporu na stykach i pojawienia się prądu upływu o wartości kilku mA. W takiej sytuacji użytkownicy zirytowani niepotrzebnymi zadziałaniami wyłącznika różnicowoprądowego przestają na nie zwracać uwagę, a nawet usuwają wyłącznik z instalacji.



Pierwsza nieprawda. Zawilgocenie podstawy czajnika jest sytuacją rzadką, ale świadczy o uszkodzeniu sprzętu, a zadziałanie RCD jest wtedy potrzebne i wskazane. Natomiast niepotrzebne zadziałania powodują np. prądy pojemnościowe sprawnych zasilaczy impulsowych naszego sprzętu AGD którego coraz więcej w domach.

Cytat

Prawo i normy techniczne wymagają, by w domu jednorodzinnym wyłączniki różnicowoprądowe zabezpieczały:
obwody gniazd wtyczkowych w łazienkach, kuchniach, garażach, piwnicach;
miejsca szczególnego zagrożenia porażeniem, np. sauny, baseny;
obwody gniazd na wolnym powietrzu (w ogrodzie).

W pozostałych przypadkach nie ma obowiązku ich stosowania. Jednak warto rozważyć zastosowanie wyłączników różnicowoprądowych do zabezpieczenia obwodów zasilających źródła światła.



Groźne i niebezpieczne kłamstwo. Wyłączniki różnicowoprądowe muszą zabezpieczać wszystkie obwody gniazd wtyczkowych. Panu redaktorowi proponuję douczenie się prawa i norm technicznych.

Cytat

Należy natomiast unikać zabezpieczania wyłącznikami różnicowoprądowymi obwodów zasilających urządzenia, których wyłączenie jest szczególnie kłopotliwe. Chodzi o zamrażarki i chłodziarki, komputery, urządzenia alarmowe i oświetlenie awaryjne.



Czyli co, jesli wystąpi gorączka to należy stłuc termometr? Otóż bzdura, panie redaktorze! Lekarstwo na nieprzyjemności wynikające z reakcji RCD w takich obwodach jest zupełnie inne, chociażby wyodrębnienie tych obwodów, a panu się coś pop...ło. Niech pan wreszcie poczyta coś bardziej aktualnego niż przepisy sprzed ponad 20 lat. Edytowano przez retrofood (zobacz historię edycji)
Napisano
Faktycznie w tekście jest błąd. Zgodnie z normą PN-HD 60364-4-41:2009 ochrona za pomocą wyłączników różnicowoprądowych obwodów gniazd wtyczkowych ogólnego przeznaczenia jest wymagana we wszystkich pomieszczeniach.
Inna sprawa to niezbyt szczęśliwe sformułowania tej normy i pory związane z jej interpretacją. Zainteresowanym polecam tekst doktora Musiała z INPE (szczególnie strony 4 i 8):
http://www.edwardmusial.info/pliki/ochrona_uzupelniajaca.pdf

Z kolei zastrzeżenia odnośnie niepotrzebnego stosowania RCD w niektórych obwodach są słuszne. W wymienionych zastosowaniach powodują raczej więcej problemów niż przynoszą pożytku. Zamrażarka jest urządzeniem montowanym na stałe, i zabezpieczenia w postaci RCD nie wymaga. A jakie będą skutki jej wyłączenia w razie naszej dłuższej nieobecności wszyscy wiemy.
Z kolei sprzęt komputerowy, szczególnie z UPS może w ogóle nie nadawać się do zabezpieczenia wysokoczułym RCD, nawet krótkozwłocznym.
Znowu polecam p. Musiała (szczególnie s. 26-27):
http://www.edwardmusial.info/pliki/rcd_03.pdf
Mnie jego argumentacja przekonuje.

Co do czajników ? ja ten przykład rozumiem jako, sytuację, gdy czajnik jest z zewnątrz przypadkowo mokry, w wyniku nie dość ostrożnego nalewania wody. Jeśli byłby uszkodzony, cieknący, to zadziałanie RCD jest zasadne. A sam czajnik nadaje się do wymiany.
Napisano (edytowany)
Cytat

Z kolei zastrzeżenia odnośnie niepotrzebnego stosowania RCD w niektórych obwodach są słuszne. W wymienionych zastosowaniach powodują raczej więcej problemów niż przynoszą pożytku. Zamrażarka jest urządzeniem montowanym na stałe, i zabezpieczenia w postaci RCD nie wymaga. A jakie będą skutki jej wyłączenia w razie naszej dłuższej nieobecności wszyscy wiemy.
Z kolei sprzęt komputerowy, szczególnie z UPS może w ogóle nie nadawać się do zabezpieczenia wysokoczułym RCD, nawet krótkozwłocznym.



1. "Zamrażarka jest urządzeniem montowanym na stałe, i zabezpieczenia w postaci RCD nie wymaga". Przeważnie nie na stale, przeważnie poprzez wtyczkę i gniazdko. Nic zatem nie stoi na przeszkodzie, aby jej obwód wydzielić i zastosować RCBO, aby być w zgodzie z normą. Tak samo lodówka. Ale to drobiazgi, nie ma o co kruszyć kopii, natomiast komputery i peryferia to większy problem, z czym większość projektantów i wykonawców ma problemy. Widziałem już takie pomysły, ze jedną salę komputerową na kilkanaście jednostek próbowano zabezpieczać jednym RCD. Zrezygnować z niego nie wolno, bo to szkoła, a działać nie chce, a właściwie zadziałanie RCD jest bardzo częste. Otóż jedynym lekarstwem na taką sytuację jest podział odbiorników na grupy i zainstalowanie większej ilości RCD, aby prądy uplywu podzielić na mniejsze części. Bo przecież sprzęt jest sprawny i takie właśnie zadziałania, kiedy żadna usterka nie występuje, są najbardziej irytujące.

Cytat

Z kolei sprzęt komputerowy, szczególnie z UPS może w ogóle nie nadawać się do zabezpieczenia wysokoczułym RCD, nawet krótkozwłocznym.



Ale my tu nie rozważamy takich sieci ani instalacji, lecz instalacje domowe, a w nich nie wolno nam rezygnować ze stosowania RCD.

Cytat

Co do czajników ? ja ten przykład rozumiem jako, sytuację, gdy czajnik jest z zewnątrz przypadkowo mokry, w wyniku nie dość ostrożnego nalewania wody. Jeśli byłby uszkodzony, cieknący, to zadziałanie RCD jest zasadne. A sam czajnik nadaje się do wymiany.



Dokładnie tak. I dlatego, usprawiedliwianie demontażu RCD mokrą podstawą czajnika jest wg mnie niepoważne. Edytowano przez retrofood (zobacz historię edycji)
Napisano
Jeśli w zestawie komputerowym masz jeszcze UPS, ewentualnie filtry o dużej pojemności to i pojedynczy zestaw może wymagać RCD o prądzie zadziałania ponad 30 mA. Czyli wysokoczułe odpadają. A i tak z zasady tego rodzaju urządzenia powinny zabezpieczać wyłączniki krótkozwłoczne. To już kwestia prądów przy załączeniu.
Norma dopuszcza traktowanie gniazd przeznaczonych dla jednego konkretnego urządzenia, jako gniazd, które nie są "gniazdami ogólnego przeznaczenia". Czyli faktycznie tak, jak urządzeń przyłączonych na stałe. Ja w ten sposób traktuję gniazda zasilające lodówkę czy kuchenkę. Tym bardziej, że robię to zawsze jako odrębne obwody. W pierwszym z tekstów p. Musiała jest o tym mowa na s. 4-5.
A co do tej sali komputerowej, to:
– obwody przeznaczone wyłącznie do zasilania zestawów komputerowych możemy śmiało potraktować jako wyłączone z obowiązku ochrony za pomocą RCD;
– dodatkowo uczniów (przynajmniej starszych), po przeszkoleniu z zasad bezpieczeństwa, można potraktować jako osoby „poinstruowane”. A więc nie obejmuje ich określenie „niewykwalifikowane”.
  • 1 rok temu...
Gość piszecie głupoty!
Napisano
Co to za bzdury z tymi skurczami przy 10mA? Przecież 30mA jest przyjęte za granicę samouwolnienia w przypadku porażenia, zatem RCD 30mA mają skutecznie działać od 15mA i tak się przyjmuje w pomiarach poprawności działania! Gdyby 10mA było granicą samouwalniania to RCD musiałby wyłączać już przy 5!
Dlatego ciągle uważam, że takie serwisy z artykułami "fachowców" wprowadzają w błąd nieświadomych ludzi, a do montażu powinien być wynajęty wykwalifikowany elektryk.
Napisano
Cytat

Co to za bzdury z tymi skurczami przy 10mA? Przecież 30mA jest przyjęte za granicę samouwolnienia w przypadku porażenia, zatem RCD 30mA mają skutecznie działać od 15mA i tak się przyjmuje w pomiarach poprawności działania! Gdyby 10mA było granicą samouwalniania to RCD musiałby wyłączać już przy 5!
Dlatego ciągle uważam, że takie serwisy z artykułami "fachowców" wprowadzają w błąd nieświadomych ludzi, a do montażu powinien być wynajęty wykwalifikowany elektryk.



30 mA to wartość graniczną prądu niefibrylacyjnego. Po jej przekroczeniu mamy już ryzyko zatrzymania akcji serca.
Wartość graniczną prądu samouwolnienia to zaś 10 mA. Oczywiście to pewa wartość uśredniona i przy określonych warunkach np. częstotliwości 50 Hz i przepływie prądu na drodze ręce-stopy. Tak się nieszcześliwie składa że 50 Hz to częstotliwośc szczególnie niebezpieczna, bo zbliżona do częstotliwości skurczów serca.
W warunkach rzeczywistych mamy jeszcze mnóstwo innych czynników, np. stan i wilgotność naskórka.
Nie wiem skąd pomysł, że granicą samouwolnienia jest 30 mA. Powszechnie w literaturze przedmiotu przyjmuje sie właśnie 10 mA.
  • 2 lata temu...
Gość Michał
Napisano
" w pozostałych przypadkach nie ma obowiązku ich stosowania" - a jak ma się do tego zapis w warunkach technicznych jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowania ? § 183. [Warunki techniczne dotyczące instalacji elektrycznych] 1. W instalacjach elektrycznych należy stosować: 3) urządzenia ochronne różnicowoprądowe uzupełniające podstawową ochronę przeciwporażeniową i ochronę przed powstaniem pożaru, powodujące w warunkach uszkodzenia samoczynne wyłączenie zasilania; Może autor bardziej wnikliwie zajmie się tematem ?

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Dawaj fotę      Hmmm ... Kupiłam już czarny i biały silikon. Nie chce mi się zwracać. Nie zdecydowałam tylko, jako kolor wokół wanny.  Co do sposobu, naoglądałam się tutoriali właśnie   Przykleja się papierową taśmę od góry i dołu, nakłada się silikon, spryskuje woda z płynem do naczyń i wyrównuje tym urządzonkiem. Po tym od razu odrywa się taśmy. Nie wydaje się to trudne 
    • Chyba by podobał bo sam mam takie 120x60.  Klejone bez żadnych fug.      Do silikonu trzeba trochę wprawy. Można też chyba zrobić to twardą fugą epoksydową, tak mam, ale u mnie wanna metalowa więc nie wiem jak z plastikowymi, ale chyba się da. W końcu one są dość stabilne. No raczej.     
    • Jak będzie ostateczny efekt, to wtedy pogadamy Podejrzewam, że gdyby mój wybór padł nie na czarny marmur w opcji płyty PVC tylko na wielkoformatowe płytki ceramiczne (co personalnie mi się ewidentnie nie podoba, bo miałby fugi), też uznałbyś to za kicz  Po prostu wzór Ci się nie podoba i tyle   Ale tak jak powiedziałam - "podobanie się" jest rzeczą indywidualną     Pozostaję przy swoim wyborze i zobaczymy, co z tego wyjdzie     Temat z innej beczki. Trzeba będzie wannę potraktować silikonem na obrzeżach. Stosował ktoś takie coś? Trudne to jest w wykonaniu, żeby zrobić równą cienką fugę silikonową?  Nie korzystałam dotąd z takiego rozwiązania, stąd pytanie        
    • No za taką radę to ja serdecznie dziękuję.    Od siebie dodam - niczego się nie bójcie, bo strach wiadomo - złym doradcą jest.     To chyba chciałem już wcześniej napisać, tak - imitacja plastikowego czarnego i żyłkowanego marmuru to kicz.  I nie poradzisz nic. 
    • Tak sobie myślałam w nocy, licząc barany nad tym, co napisał Demo  Połysk, mat, czy czarny. W rezultacie jestem niewyspana, ale mam pewne przemyślenia   Do tych przemyśleń dołożył cegiełkę mój osobisty chłop, czyli Dragon.    Powiedział, że nie muszę być ikoną stylu łazienkowego, to mają być nasze klimaty - takie, które nam się podobają  I ma rację  Wybrane płyty w połysku są kompromisem między tym, co podoba się mnie i tym, co podoba się Dragonowi  Z gustem jest jak z zadem - każdy ma swój  I bywało na forum nie raz, że odradzano mi pewne rozwiązania, a ja i tak z upartością osła w nie brnęłam i ostatecznie byłam zadowolona     Mój projekt ogólnie jest efektem wielu kompromisów, godzin przemyśleń, kombinowania z efektywnym wykorzystaniem tak niewielkiej przestrzeni i poszukiwania rozwiązań niestandardowych. Chciałam, żeby wnętrze wpisało się w styl soft-loft, który zastosowałam w pozostałych pomieszczeniach mieszkania. Nie są to jednak wnętrza "na jedno kopyto".  W salonie mam klasyczny soft-loft, w sypialni dużo czerni i czerwieni, czyli bardziej loft ze stylem nowoczesnym, w gabinecie loft z domieszką glamour i trochę złota, w przedpokoju nowoczesny loft z czernią, szarością i bielą. Łazienka będzie loftowo-nowoczesna z czarnym marmurem, szarościami, stalą i drewnem. Wspólnym mianownikiem całego mieszkania jest soft-loft. To, że  w łazience zastosuję marmur w połysku nie oznacza kiczu, ponieważ pozostała część aranżacji zrównoważy i uspokoi aranż.    Zwracam się zatem do czytaczy tego wątku   Nie bójcie się eksperymentów. Nie bójcie się stawiać na swoim. Korzystajcie z porad oczywiście, poznajcie zasady łączenia kolorów i materiałów, ale ... nie bójcie się realizowania swoich pomysłów   Nawet tych najbardziej odważnych       
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...