Skocz do zawartości

Drzewa na działce


Recommended Posts

Napisano
Na mojej działce rośnie prawdziwy las. Chciałbym pozbyć się około 10 drzew. Niektóre są martwe/chore i są zbyt blisko domu. Ile czasu trzeba czekać na zgodę na wycięcie ? Ile trwa cały proces z wycinką włącznie i czy mogę liczyć się z brakiem zgody urzędu na wycięcie ?
Napisano
Cytat

... I jeszcze jedno, czy na działce zostawią mi pieńki ?


Wiem, że nie ma głupich pytań ale.... Jak dadzą Ci zgodę to wycinasz sam, albo kogoś najmujesz. Jeśli sam to sobie sam odpowiedz, a jeśli komuś zlecasz to z tym kimś się dogadujesz zarówno o koszta jak i o zakres robót.
Napisano
Cytat

Wiem, że nie ma głupich pytań ale.... Jak dadzą Ci zgodę to wycinasz sam, albo kogoś najmujesz. Jeśli sam to sobie sam odpowiedz, a jeśli komuś zlecasz to z tym kimś się dogadujesz zarówno o koszta jak i o zakres robót.



;) Dzięki.
Pytanie wcale nie jest takie głupie bo z domem i ogrodem będę miał doczynienia pierwszy raz w życiu i wszystko co z tym związane jest dla absolutnie nowe.
Napisano
Cytat

Dzięki trochę tego czytałem.
Ale nie dostałem odpowiedzi ile czasu może trwać taka procedura. I jeszcze jedno, czy na działce zostawią mi pieńki ?



wszystko zależy od urzędu
ja musiałem czekać, ponieważ babie się nie opłacało jechać oglądać drzew przeznaczonych do wycinki tylko u jednego petenta
stwierdziła, że jak się uzbiera więcej osób
to wtedy podjedzie do wszystkich
jak nie masz pojęcia o wycince drzew
i nie masz co zrobić z drewnem
to dogadaj się z kimś to Ci je wytnie i będzie mógł zabrać drzewo ze sobą
ale niech również usunie wszystkie pieńki i korzenie
Napisano
W moim przypadku zgoda na wycięcie 3 sztuk cienkiej brzozy :
1.Czas oczekiwania na pisemko z Urzędu Gminy 30 dni ...
2.Wyrywanie i cięcie drzewek 1 godzina ...
zalamka.jpg
Tu muszę nadmienić ze czekanie na pismo z UG miało sens , w trakcie wyrywania i cięcia tych rachitycznych brzózek , sąsiadka icon_evil.gif zdążyła pojechać na POLICJE i do wspomnianego UG .
Napisano
Cytat

W moim przypadku zgoda na wycięcie 3 sztuk cienkiej brzozy :
1.Czas oczekiwania na pisemko z Urzędu Gminy 30 dni ...
2.Wyrywanie i cięcie drzewek 1 godzina ...
zalamka.jpg
Tu muszę nadmienić ze czekanie na pismo z UG miało sens , w trakcie wyrywania i cięcia tych rachitycznych brzózek , sąsiadka icon_evil.gif zdążyła pojechać na POLICJE i do wspomnianego UG .



O i o to chodziło :-)
Nie zazdroszczę sąsiadki :P
Napisano
Cytat

Dzięki trochę tego czytałem.
Ale nie dostałem odpowiedzi ile czasu może trwać taka procedura. I jeszcze jedno, czy na działce zostawią mi pieńki ?



icon_smile.gif

jak se nie podkopiesz i se koparką łańcuchami nie wytargasz - to zostaną
Zostaną tam na pewno icon_smile.gif


Cytat

jak nie masz pojęcia o wycince drzew
i nie masz co zrobić z drewnem
to dogadaj się z kimś to Ci je wytnie i będzie mógł zabrać drzewo ze sobą



jasne
a za 3 lata odkupisz je od niego sezonowane - po 230zł za kubik
Nie bądź frajer.
Potnij, poskładaj na stosiku - niech czeka.....
Napisano
Cytat

Tu muszę nadmienić ze czekanie na pismo z UG miało sens , w trakcie wyrywania i cięcia tych rachitycznych brzózek , sąsiadka icon_evil.gif zdążyła pojechać na POLICJE i do wspomnianego UG .



To u was nie ma jeszcze telefonów?
Napisano
Może to na tyle zrzędliwa kobita że przez telefon już nikt poważnie jej nie traktuje... o czym miała się już nieraz okazję przekonać.
Stąd takie a nie inne ruchy wykonała icon_lol.gif

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Witam.  Jak radzić sobie z ciekiem okresowym? Woda spływa z działki sąsiad do rowu w drodze dojazdowej do mojej działki. Mimo to ziemia w drodze jest grząską i nie da się przejechać. Moja działka tylko w części jest na tym samym poziomie co droga dojazdowa. Jakieś 7 metrów od drogi w głąb mojej działki robi się spadek. Jakieś 40 cm. Mimo to moja działka wydaje się ok. Architekt wykonał badania i nie wykrył wód gruntowych. Badania wykonano podczas suszy. Cieku wodnego nie ma na mapach dlatego musi to być okresowy.  W dodatku sąsiad po drugiej stronie chce się budować dużo powyżej mojego poziomu zero. Różnica ponad 1.5m. Będzie robił fosę wzdłuż granicy naszej działki.    Martwię się że mnie zaleje woda z każdej strony . Architekt robił adaptację nie wiedząc o tym cieku. I nie mam w planach podnosić terenu. Projektowany poziom zero domu jest 22cm powyżej poziomu drogi.    Co najlepiej zrobić w takiej sytuacji? 
    • Nikt nie podpowie z własnego doświadczenia, jakiego użyć produktu? Teorię znam, ale w praktyce nie lakierowałam nigdy drewna 😅 Blat kupiłam.    Ponieważ jestem w gorącej wodzie kąpana, termin remontu ustaliłam na długi weekend majowy    Muszę jeszcze jechać do firmy i zamówić płyty węglowe 🙂 W zamyśle mat, ale jeśli opcja w połysku powali mnie na kolana z zachwytu, nie wykluczam i tej 😉
    • Nie pracuję w polu, żeby musieć w ciągu dnia myć stopy 😆 Prysznic raz dziennie w zupełności wystarczy 🙂   Porady potrzebuję, moi drodzy.  Stanęło na tym, że blat będzie drewniany - dębowy. Będzie położony na metalowej widocznej ramie (całość utrzymana w stylu industrialnym). Coś w ten deseń:    Blat będzie zakupiony w opcji surowej. Nie chcę go olejować, bo to niewystarczające zabezpieczenie w łazience (kosmetyki, mydło, pasta do zębów mogą zostawić plamy).  Będę musiała go polakierować.  Potrzebuję informacji, czy znajdę lakier w opcji mat, który zabarwi mi surowe drewno na odcień rustykalny (dąb artisan na przykład). Nie chcę na nim żółtych refleksów. Ma iść w odcienie szare.  A może lakierobejca?  🤔 Podpowiecie coś?    Blat taki chce kupić:    
    • Ma ktoś jakiegoś pomysła? Dzień robi się coraz dłuższy a ja już teraz mam około 10 kWh nadwyżki dziennie, oczywiście w dni słoneczne. Do sieci tego nie dam, bo wejdzie najwyżej połowa, a resztę zeżre falownik na swoje fanaberie. Już wyczaiłem, że o wiele lepiej gdy pracuje w off grid-zie, bez połączenia z siecią. Nie ma tyle strat. Ale chociaż z wszelkimi czynnościami domowymi przeszedłem już na prąd (ostatni tydzień to rezygnacja z gotowania na gazie na rzecz indukcji), to nadwyżka ciągle się powiększa, wraz z długością dnia. Dlatego z ochotą przyjmę wszelkie pomysły na wykorzystanie tej nadmiarowej energii. Oczywiście nie w nocy, bo wtedy nadmiaru jest nie tak dużo. 
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...