Skocz do zawartości

Które farby wybrać do malowania dachu?


Recommended Posts

Napisano
Witam,
Bardzo proszę o poradę w kwestii dobrania odpowiedniej farby do malowania blachy.
Zamieszczę kilka zdjęć jak to wygląda teraz:
http://img18.imageshack.us/img18/1984/img20120802171405.jpg
http://img441.imageshack.us/img441/5347/im...20802171458.jpg
http://img9.imageshack.us/img9/2126/img20120802171520.jpg
http://img35.imageshack.us/img35/9632/img20120802171533.jpg
http://img821.imageshack.us/img821/8103/im...20802171547.jpg
http://img685.imageshack.us/img685/3622/im...20802171317.jpg
http://img204.imageshack.us/img204/820/img20120802171331.jpg

Blacha jest fabrycznie pomalowana. Rdzy nie znalazłem aczkolwiek zbalkonu ciężko wszsędzie dojrzeć.
Będę sam malował (robię w wykończeniówce). Niestety na naszych materiałach nie znam się kompletnie.
Chodzi o to, że do umycia blachy polecają mi taki płyn do mieszania z wodą. Nie mogę go znaleźć na necie
ale miesza się go litr na pięć wody i tym myje (odtłuszcza).
Do blachy polecono mi (Castorama) bezpodkładową farbę Nobiles. Skoro blacha nie jest surowa tylko już ma podkład więc powinna być ok.
Znowu firma, która była wyceniać chce malować podkładem i farbą Radach. Mam w związku z tym parę pytań Smile
1. Czym lepiej odtłuści się blachę?
- benzyna ekstrakcyjna?
- ten magiczny wodny płyn?
- woda amoniakalna?
2. Dawać podkład czy od razu farbą wykończeniową?
3. Jakich firm farb użyć? Chodzi o to, że mogę dołożyć i wziąść coś lepszego aby było tylko dobrej jakości i poleżało na dachu parę lat dłużej.
4. Ile warstw malować? Powiedziano mi, że dwie trzeba.

Dzięki za rady i pomoc.

Pozdrawiam.
Napisano
Cytat

Witam,
Bardzo proszę o poradę w kwestii dobrania odpowiedniej farby do malowania blachy.
Zamieszczę kilka zdjęć jak to wygląda teraz:
http://img18.imageshack.us/img18/1984/img20120802171405.jpg
http://img441.imageshack.us/img441/5347/im...20802171458.jpg
http://img9.imageshack.us/img9/2126/img20120802171520.jpg
http://img35.imageshack.us/img35/9632/img20120802171533.jpg
http://img821.imageshack.us/img821/8103/im...20802171547.jpg
http://img685.imageshack.us/img685/3622/im...20802171317.jpg
http://img204.imageshack.us/img204/820/img20120802171331.jpg

Blacha jest fabrycznie pomalowana. Rdzy nie znalazłem aczkolwiek zbalkonu ciężko wszsędzie dojrzeć.
Będę sam malował (robię w wykończeniówce). Niestety na naszych materiałach nie znam się kompletnie.
Chodzi o to, że do umycia blachy polecają mi taki płyn do mieszania z wodą. Nie mogę go znaleźć na necie
ale miesza się go litr na pięć wody i tym myje (odtłuszcza).
Do blachy polecono mi (Castorama) bezpodkładową farbę Nobiles. Skoro blacha nie jest surowa tylko już ma podkład więc powinna być ok.
Znowu firma, która była wyceniać chce malować podkładem i farbą Radach. Mam w związku z tym parę pytań Smile
1. Czym lepiej odtłuści się blachę?
- benzyna ekstrakcyjna?
- ten magiczny wodny płyn?
- woda amoniakalna?
2. Dawać podkład czy od razu farbą wykończeniową?
3. Jakich firm farb użyć? Chodzi o to, że mogę dołożyć i wziąść coś lepszego aby było tylko dobrej jakości i poleżało na dachu parę lat dłużej.
4. Ile warstw malować? Powiedziano mi, że dwie trzeba.

Dzięki za rady i pomoc.

Pozdrawiam.




Najważniejsze to przygotowanie podłoża. Papier ścierny 40 lub 60 i/lub szczota druciana i cały dach zmatowić ze szczególnym uwzględnieniem jakiś pęcherzy lub rdzawych ognisk. Potem należy odtłuścić całą malowaną powierzchnie. Można umyć dach ciepłą wodą z dużą ilością płynu "ludwik" a po przepłukaniu przetrzeć jeszcze np, benzyna ekstarkcyjną dla pewności.

Przykładowo produkt Fawinyl C dekoralu na rdzę cortanin, Produkty Polifarb Łódź, obiło mi się też o uszy takie nazwy jak Cynkal, Rust-Kill, Lowicyn, jest tego mnóstwo. Nie polecam jednak produktów jednowarstwowych o cudownych własciościach.
Napisano
Dzięki za odpowiedź. Czyli dobrze umyć wodą z płynem, spłukać to dobrze wszystko (myjką ciśnieniową?) i benzyną.
Też jestem zdania, że podkład + farba lepszy zestaw niż jednoskładnikowy wynalazek.
Jeżeli chodzi o ten 'Radach'... ciężka sprawa, nigdzie tego nie ma.
W sumie będę na podkarpaciu niebawem, może tam znajdę.

Czy ja wiem z tym matowieniem? Ten podkład, który już jest na blasze już jest taki szorstki, może lepiej nie używać niczego ściernego gdyż to już jest jakieś zabezpieczenie i niewskazane jest 'odsłanianie' surowej blachy mimo iż będzie malowana?
Czyli tak:
- umyć.. wiem jak
- podkład.. jaki? jakiej firmy?
- wierzchnia warstwa.. jedna, dwie? szukać 'Radach' czy jakaś inna?

Dzięki icon_smile.gif
  • 2 tygodnie temu...
Napisano
Najlepiej zasięgnąć opinii producenta blachy. Przygotowanie powierzchni to jedno a malowanie to drugie. W Twoim przypadku nie malujemy "surowej" blachy tylko już pomalowaną więc nad tym podkładem bym się poważnie zastanowił. Dobór farby (skład chemiczny) koniecznie skonsultuj z producentem blachy bo możesz sobie narobić kłopotu. Pozdrawiam.
  • 2 miesiące temu...
Napisano
Cytat

Proszę odpowiedzi na wszystkie pytania:
.................................


Skończ kolego z tą beznadziejną reklamą,ileż można? tracisz wiarygodność w swoich poradach reklamując sklep (nie będę wnikał czyj) we wszystkich ostatnio poruszonych przez Ciebie tematach.
:spam:
  • 11 miesiące temu...
Napisano
Blacha wygląda całkiem dobrze. Gorzej wyglądające blachy można zregenerować.
Rdza z pewnością się znajdzie. Miejsca korozji wymagają dodatkowego oczyszczenia ściernego i zabezpieczenia.

Nobiles i Radach to farby poliwinylowe. Wybór przeciętny.
Polecam farby specjalistyczne do zastosowań przemysłowych, zaliczane do akrylowych - z doświadczenia lepsze od poliwinylowych (nie mylić z akrylowymi farbami do wnętrz).
Do odtłuszczacza trudno się odnieść, ponieważ nie podałeś nazwy.
Benzyny ekstrakcyjnej nie polecam, ponieważ wbrew pozorom jest tłusta.
Nadaje się do usuwania naklejek z lodówki, ale do dachów nie koniecznie.
Woda amoniakalna to handlowa nazwa roztworu amoniaku w wodzie.
Amoniak do odtłuszczania się nadaje, ale może nie usunąć wszystkich zabrudzeń.
W profesjonalnym odtłuszczaniu dachów amoniak jest tylko jednym ze składników.
Nie ma jednego, uniwersalnego preparatu do odtłuszczania.
Na przykład czarne osady z sadzy wymagają osobnego preparatu.
Nie podałeś sposobu, w jaki chcesz odtłuszczać a to bardzo istotne.

Czy dawać podkład czy od razu farbę?
To zależy od rodzaju farby i przygotowania podłoża. Rdzę koniecznie należy zabezpieczyć podkładem miejscowo przed malowaniem.

Moim zdaniem lepiej dołożyć do lepszej farby i mieć spokój na dłużej. Ilość warstw również zależy od rodzaju farby. Grubość powłoki wynika ze sposobu nakładania farby. Najlepszy efekt daje agregat malarski bezpowietrzny, ale jest to niezbyt popularna metoda wśród osób malujących dach samodzielnie.

Zgadzam się z przedmówcą, że najważniejsze jest przygotowanie podłoża, jednak nie polecam płynu ludwik ani benzyny ekstrakcyjnej.
Odnośnie farb jednowarstwowych - nie wszystkie mają "cudowne właściwości" - informacja nie jest precyzyjna, ponieważ wśród farb jednowarstwowych są farby różnego rodzaju. Grubość nie jest równa jakości. Nie może być za cienko a za grubo jest bez sensu. Lepiej dać jedną warstwę profesjonalnej farby niż dwie warstwy farby przeciętnej - w praktyce nie dotyczy to jednak wszystkich farb i dotyczy malowania natryskowego.

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Przypomniała mi się historia, jak lata temu nie mieliśmy w ogóle ocieplenia z zewnątrz i na ganku było max 5 stopni więcej niż na zewnątrz, a kiedyś zimy u nas po -15 były standardem. Zostawiem tam monitor na szafie, nie wiem jak teraz, ale wtedy były ciekłokrystaliczne i opowiadam gościowi od komputerów, że mam ten monitor na ganku, a on - gdzie? A nie masz tam mrozu na tym ganku? Bo jak tak, to masz po monitorze. Nie sprawdzałem go w ogóle, uwierzyłem, że już po ptokach. Innym razem zostawiłem tablet na mrozie w samochodzie, chyba z dwie godziny się odpalał, służbowy za 1.5 tys, także już byłem porobiony, że mam po tablecie, ale wstał i chodzi. Telefon też kiedyś zostawiłem w aucie na mrozie, nie wiem czy miało to znaczenie, bo potem wszystko wróciło do normy, ale przez dwa tygodnie bateria trzymała pół dnia, normalnie trzyma 3 dni. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • Ale że gdzie ... na stopy?  Doprecyzujesz, bo nie wiem, o co chodzi 🙂? 
    • To zrozumiałe, że miejsce w takiej łazience jest na wagę złota, dobrze to wygląda, tylko pomyślałam o jednej rzeczy - brak miejsca na stopy może być nie wygodnie?
    • Ważne spostrzeżenie.   Mój falownik i bateria znajdują się w ganku domu. Ganek jest nieogrzewany. Zdecydowałem się na taki układ pomimo ostrzeżeń instalatora, że jeśli temperatura baterii spadnie do - 5 stopni (minus pięć), to nieodwołalna utrata gwarancji będzie najmniejszym problemem, gdyż mróz może też zakończyć jej żywot. Oszukać się nie da, bo taki spadek temperatury zapisze się w jej wewnętrznej pamięci. No a tej zimy bywały poranki, kiedy w ganku odnotowywałem sporo mniej niż minus pięć.   Jednak decyzję o takim usytuowaniu sprzętu podjąłem świadomie. W domu nie mam miejsca, gdzie taki zestaw by mało przeszkadzał. A tego zestawu nie da się ot tak rozdzielić, gdyż bateria należy do niskonapięciowych. Na jej zaciskach jest znamionowo tylko 51,2 wolta, za to prąd maksymalny wyładowania sięga 100 amperów. A więc przewód łączący ją z falownikiem musi mieć duży przekrój i nie może być długi, gdyż generowałby straty.  Postanowiłem więc, ze dla baterii zrobię specjalną szafkę z automatycznym ogrzewaniem, co właśnie się dokonało. Baterie znajdują się już w "termosie". Ale co ciekawe. Mierzę w niej temperaturę dwoma termometrami. Jeden to zwyczajny, cyfrowy, na bateryjki pastylkowe, natomiast drugi to termometr sterownika cyfrowego od ogrzewania. No i się okazuje, że temperatura wewnątrz szafki jest ok. 5,5 stopnia wyższa niż temperatura na zewnątrz, czyli w ganku. Może w zimie maty grzejne układu nie będą w ogóle potrzebne?    Zdjęć nie zrobiłem, bo szafka jest "ekologiczna" czyli zbudowana z odpadów (kupiłem do niej tylko dwie maty grzejne i sterownik temperaturowy, reszta z tego co znalazłem na podwórku), więc nie ma filmowej urody, ale chyba jutro zrobię. Bo za dużo opisywać trzeba.     W każdym razie chodzi mi o to, gdyby ktoś czytał ten temat i brał z niego jakieś inspiracje. Nikt nie uprzedza wcześniej, że magazyn energii wymaga określonych warunków temperaturowych dla swojej lokalizacji. Panele i falownik mogą być wszędzie, ale bateria już nie. Ja sobie z tym poradziłem, ale przecież nie każdy jest elektrykiem - majsterkowiczem ze znajomością elektroniki i automatyki oraz z umiejętnością rżnięcia płyt OSB i wbijania gwoździ (albo wkręcania wkrętów).  Miejcie więc na uwadze gdy planujecie montaż fotowoltaiki, że magazynu energii nie da się postawić, albo powiesić wszędzie! On musi mieć choćby minimalne ciepełko.
    • Z newsów.  Dotarł parawan nawannowy  Miał być transparentny, ale jest inny . To tyle w kwestii konsekwencji i pilnowania budżetu  ... droższy był i to sporo, ale bardzo mi się spodobał   Jest też bardzo funkcjonalny, mogę go składać w każdą stronę, co przy tak ograniczonej przestrzeni zdecydowanie jest przydatne.  Szerokość parawanu to 80 cm.     
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...