Skocz do zawartości

Adaptacja budynku gospodarczego na mieszkalny - odległość od granicy działki


Recommended Posts

Napisano
Witam,
Jestem początkujący w temacie budowlanym więc proszę o wyrozumiałość.
Chciałbym zaadaptować budynek gospodarczy na mieszkalny. Mam problem natury prawnej. Budynek ten znajduje się w odległości 1,3m od granicy działki. Nasze prawo mówi o zachowaniu odległości min. 1,5m w przypadku braku okien. Można ewentualnie pisać wniosek o odstąpienie od prawa do ministra. Będąc dzisiaj w starostwie dowiedziałem się, że "da się to tak zaprojektować, żeby wszystko było zgodnie z prawem i nie trzeba będzie pisać do ministra". Niestety urzędnik nie powiedział nic więcej poza tym. Niestety projektant, który ma dla nas zrobić projekt nie wie co urzędnik miał na myśli. Czy możecie pomóc? Może ktoś z Was wie w jaki sposób można rozwiązać tę sytuację aby adaptacja była zgodna z prawem? Projektanta nie bardzo mogę zmienić gdyż jest to członek rodziny i zrobi nam projekt sporo taniej.
Napisano
Cytat

.........Będąc dzisiaj w starostwie dowiedziałem się, że "da się to tak zaprojektować, żeby wszystko było zgodnie z prawem i nie trzeba będzie pisać do ministra". Niestety urzędnik nie powiedział nic więcej poza tym..........


a co? wyzionął ducha icon_eek.gif

a przepisy mówią o różnych odległościach, niekoniecznie o 1,5m

no i ten rodzinny architekt - nie wie jakie dokumenty mu są potrzebne, aby to stwierdzić?
nie słyszał o WZ (studium uwarunkowań) lub MPZP?
jak nie - poleć mu to forum do poczytania to się dowie
bo nikt Ci tu tego nie zinterpretuje, co kto miał na myśli bez w/w
Napisano
Tylko adaptacja wymaga zgody starostwa na taką zmianę, więc i tam będzie trzeba tam iść.
Nie chcę krakać, ale może chodziło o "białą kopertę" za przymknięcie oka na "odstąpienie".

Gość mhtyl
Napisano
Widzę ,że mamy nowego który chce zabłysnąć za wszelką cenęicon_biggrin.gif

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Dzień dobry, rozważam zakup mieszkania z rynku pierwotnego i mam pytanie dotyczące izolacyjności akustycznej przegród międzylokalowych. W przyszłym mieszkaniu sypialnia graniczy bezpośrednio z łazienką w lokalu sąsiednim. Po stronie sąsiada, przy tej ścianie, zaprojektowana jest wanna. Zależy mi na ocenie ryzyka przenoszenia hałasu instalacyjnego do sypialni (przepływ wody, armatura, drgania). Zgodnie z informacją otrzymaną od dewelopera, przegroda międzylokalowa składa się z dwóch ścian żelbetowych konstrukcyjnych, każda o grubości 18 cm. Dodatkowo przy tej ścianie zlokalizowane są szachty instalacyjne, obudowane bloczkami gipsowymi o grubości ok. 10 cm. Bardzo proszę pomoc, gdyż obawiam się przenoszenia do sypialni hałasu z łazienki sąsiada. Jak taka przegroda wypada w praktyce pod względem izolacyjności akustycznej? (Czy rozwiązanie zastosowane przez dewelopera to standard czy coś ponad standard?) Czy przy takim układzie istnieje realne ryzyko słyszalności pracy wanny i instalacji sanitarnych w sypialni? Na ile obecność szachtów instalacyjnych przy ścianie międzylokalowej może pogorszyć izolacyjność akustyczną (mostki akustyczne, przenoszenie drgań)? Z góry dziękuję za pomoc i każdą odpowiedź.
    • Ok, trochę nieopatrznie przeczytałem. Myślałem, że według Ciebie na deskowanie nie muszą iść dobrze zaimpregnowane deski. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • Rozumiem Twoje przesłanie, ale dla innych czytających wyjaśnię, że korniki żyją pod korą, a nie w deskach. Jednak i tak żaden inny szkodnik owadzi nie czepi się siwizny. to już nie jet pokarm dla owadów. Co nie oznacza, że nie mogą żyć tuż obok, w słojach nie "zasiwionych". Dlatego impregnacja całości jest i tak wskazana. Tym bardziej, ze te deski nie będą wystawione na słonce, bo ultrafiolet  by szybko (w ciągu kilku lat) impregnat rozłożył. Natomiast ułożone pod spodem, nie wystawione bezpośrednio na światło, będzie zabezpieczał dłużej. Jeśli chce się deski zabezpieczyć przed ultrafioletem należy ich powierzchnię opalić. a potem zaimpregnować dziegciem tak, jak robili to chociażby Wikingowie.    Owady też się tego nie czepią.
    • Ale kornik nie będzie się zastanawiał po co są te deski. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • To jeszcze pół biedy, Tam najwyższej jakości być nie musi.  
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...