Skocz do zawartości

Rosa /APA Charkiewicz (Domowe Klimaty)


Recommended Posts

Napisano
Oglądałam projekt Rosa. Mam kilka uwag na jego temat.
Układ pokoju dziennego z antresolą, jadalni, hallu i klatki schodowej tworzy dużą przestrzeń otwartą wewnątrz budynku i łączy interesująco parter z poddaszem. Ma to oczywiście swoje minusy – ogrzewanie!!!
Strefa prywatna, zlokalizowana na poddaszu, mieści dwie mniejsze sypialnie, łazienkę i dużą sypialnię z oddzielną garderobą i łazienką.

Dom zaprojektowany zdecydowanie na działkę z wjazdem od strony południowej. Trudno znaleźć dobry projekt z wjazdem od południa.

Co o tym sądzicie?
Pozdrawiam
  • 3 miesiące temu...
Napisano
Kolejny projekt, którego główną zaletą jest cena, ale może kilka konkretów. Moim zdaniem:
- Twój samochód będzie zadowolony, w przeciwieństwie do mieszkańców tych 10-metrowych klitek na górze (czy to nie przypadkiem powierzchnia podłogi?!)
- drugie co do wielkości pomieszczenie na poddaszu to hall…
- te 43 m na dole to na jakiej wysokości będą miały sufit?
- czy na każdej elewacji muszą być minimum 3 rodzaje okien?
- ta wersja to chyba na podmokłą dzałkę (po co te schody na zewnątrz)?
  • 1 rok temu...
Napisano
witam ja wybralam rose i zaczynam budowe na sierpien nastepnego roku a jaki bedzie w budowie to sie okarze nic nie mozna przewidziec mi sie ten domek podoba.pozdrawiam
  • 1 rok temu...
Napisano
Cytat

witam ja wybralam rose i zaczynam budowe na sierpien nastepnego roku a jaki bedzie w budowie to sie okarze nic nie mozna przewidziec mi sie ten domek podoba.pozdrawiam



Witam,
mam wielką prośbę, ponieważ jestem zainteresowana zakupem projektu ROSA, czy mogłabym prosić o zdjęcia z realizacji budowy domku. Bardzo dziękuję i czekam na odpowiedź
Pozdrawiam

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Ja nie byłem, ale jak mnie ciapły dwie na raz, było to większę od osy, ale mniejsze od szerszenia, to adrenalinke niestety musiałem wziąć, długo walczyłem, ale przegrałem. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • Nigdy nie miałaś bliskiego spotkania trzeciego stopnia z pszczołą? To prawie to samo. Uwaga! Uczulenie (lub nie) nie jest dziedziczne! Ja nie mam żadnego problemu z jadem pszczoły, ale moja córka ma! I to nie jest córka adoptowana (chociaż ona tak twierdzi. Mówi ze na pewno znaleźliśmy ją w oknie życia).  A sprawdzić warto wiedza nie szkodzi.
    • Ale ja mam na mysli takie naprawde duze szerszenie . Niekoniecznie takie duze jak pterodaktyle, ale cos wielkosci powiedzmy sarny lub dzika. Z proporcjonalna iloscia i jakoscia jadu.     Nie chce robic im gniazda na dzialce, nie chce ich tutaj. Maja mnostwo miejsca dookola, las i inne dzialki, z roznymi zabudowaniami . Nie chce zeby lataly po dzialce, jak tu beda dzieci. Nie wiem tez, czy nie jestem uczulona na ich jad, i nie mam ochoty tego sprawdzac. Nie przeszkadzaja, jak jestem sama, ale zaczelam sie martwic, kiedy bylo wiecej osob.    
    • Krochmal z mąki ziemniaczanej.   Przygotuj gęsty "kisiel" z 2 łyżek mąki na litr wody i wlej go do roztworu wapna. Dzięki temu wapno staje się "kleiste", bardzo trudno je zmyć i nie utrudni wymiany gazowej.     https://sklep.poradnikogrodniczy.pl/opaska-lepowa-na-drzewa-przeciw-szkodnikom-5-m-id-1562
    • Nieprawda. Gruba przesada. Ukąszenie szerszenia niewiele różni się od pojedynczego ukąszenia pszczoły czy osy. Chodzi mi o ilość i jakość jadu. Poza tym szerszenie tak samo jak i osy oraz pszczoły, nie są agresywne same z siebie. a jedynie wtedy, gdy czują się zagrożone i w samoobronie. Ja z osami na podwórku już się polubiłem, szczególnie w lecie, Kiedyś je tępiłem, a teraz lubię i w lecie robię im poidełka, w których mogą zaczerpnąć wody. Ważne wtedy aby ścianka takiego poidełka była ukośnie zbliżona do poziomu, bo woda szybko paruje i np. z wiaderka jest im trudno nabrać wody bez ryzyka utopienia się. A w takim poidełku, nawet jak poziom wody się cofa (z powodu parowania), to i tak mogą bezpiecznie podejść i skorzystać. Ktoś te nasze kwiatki zapylać musi, a pszczoły miodnej coraz mniej...   PS. Zrób im inną możliwość zakładania gniazda, to dom zostawią w spokoju. Jak? Znajdziesz w necie.
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...