Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
Ajrin

pozwolenie na użytkowanie

Recommended Posts

Witam,

Chcę zakupić dom którego budowa zakończona została w 1996 roku. Starostwo powiatowe wydało zaświadczenie o jej zakończeniu właśnie wtedy. Zakup nieruchomości chciałabym sfinansować kredytem hipotecznym lecz bank wymaga potwierdzenia zgłoszenia do użytkowania a takiego dokumentu obecny właściciel nie posiada, więc dla banku jest to w dalszym ciągu budowa... Pozwolenie na budowę już wygasło.. Proszę o poradę - co zrobić najlepiej w takiej sytuacji??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cóż trzeba dotrzeć do obowiązującego Prawa Budowlanego w 1996r i przekonać się na podstawie czego wtedy załatwiało się takie sprawy
niemniej bank nadinterpretuje, bo zaświadczenie o zakończeniu budowy, może świadczyć o wypełnieniu Decyzji - PnB, ale to nie moje czasy icon_smile.gif, to tak na zdrowy rozsądek,
chyba na stronach ministerstwa są stare wersje PB, ktoś musi poszukać i przeczytać icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sprawdziłem, zapisy w zasadzie takie same.
Nie mniej jednak nie wiem jaka była praktyka urzędu.
Chyba masz rację, że to „zaświadczenie o zakończeniu budowy” jest tym „czymś”.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jesli mnie pamięć nie myli to w 96 roku nie było jeszcze starostw i wszelkie sprawy załatwiały urzędy gmin. Także starostwo nie mogło wydac takiego zaświadczenia. Po pierwsze udałbym się do urzędu gminy i dowiedział się czy akta sprawy sa jeszcze w gminie czy są już przekazane do starostwa (gminy miały obowiązek przekazania akt starostwom ale w związku z b......lem jaki panuje w większości gmin nie zrobiły tego). A potem wystąpił na piśmie o informację czy taka budowa została zakończona i o wydanie stosownego zaświadczenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Jesli mnie pamięć nie myli to w 96 roku nie było jeszcze starostw i wszelkie sprawy załatwiały urzędy gmin. Także starostwo nie mogło wydac takiego zaświadczenia. Po pierwsze udałbym się do urzędu gminy i dowiedział się czy akta sprawy sa jeszcze w gminie czy są już przekazane do starostwa (gminy miały obowiązek przekazania akt starostwom ale w związku z b......lem jaki panuje w większości gmin nie zrobiły tego). A potem wystąpił na piśmie o informację czy taka budowa została zakończona i o wydanie stosownego zaświadczenia.



Zupełna racja - będzie to wymagało sięgania do archiwum, ale nie jest niemożliwe. Ale skoro to urząd wydał zaświadczenie o zakończeniu budowy to dla banku powinno być to wystarczające icon_rolleyes.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Z tego co wiem, to jest problem z metalowymi kotwami łączącymi płyty. Ale wg konstruktorów - do rekonstrukcji. Brak izolacji i szczeliny bywały takie, że sciany przemarzały, mimo gorących kaloryferów. Wiem, bo jako student, robiłem spis powszechny na nowym osiedlu - i mieszkańcy mi to pokazali, gdy poczułem, jak ciągnęło chłodem od ściany. Sam mieszkałem w bloku z cegły - tam ściany były typowe 38 cm. Ale na odmianę były piece pokojowe albo tzw ogrzewanie etażowe indywidualne. Potem zaczęto ocieplać styropianem ściany (a może od razu?) - najpierw 5 cm, potem więcej.  Na mieszance kleju z cementem i piaskiem.  Trzeba pamiętać że energia była stosunkowo tania, czy to węgiel, koks, więc grzejniki parzyły dłonie, a kotłownie były państwowe lub spóldzielcze. Windy typowo nadal są raczej od 4 czy piątego piętra - w niższych chyba nadal nie ma.    
    • Co sądzicie o szkle z grafiką jako ściana prysznicowa?
    • ładne To ja polecę taką mieszanką fantazji i historyzmu - takich fascynatów kreskówki i muzyki midi - takie filmy robią:   Polecam inne filmy tych autorów - synchronizacja muzyczki i obrazu oraz wyobraźnia i obrazki imponujące - ale trzeba znaleźć w sobie trochę dziecka 
    • A ja bym zostawił ten modrzew, a wyrzucił to piętro, wyglądające dla mnie, jak kawałek więzienia, albo maszynowni. Nie chciałbym też, żeby życie mojej rodziny, czy moje osobiste było aż takie publiczne, dzięki takiemu przeszkleniu. Chyba że działka ma kilka ha. Elfir pewnie zrobi ci wykład nt kosztów grzania w takim domu (i słusznie) (nie mówiąc o tej nadbudówce - pewnie ze schodami ) Jak widzisz mamy swoje subiektywne zastrzeżenia. Jesli to ma być wzorzec - to na projekt typowy. To ładny dom, elegancki i nowoczesny w formie (oprócz tego piętra). Mnie się podoba. Ale osobiście nie mieszkałbym w takim z powodu nadmiernego przeszklenia i braku prywatności - znowu subiektywne wrażenie. 
    • Ale przecież dla ciebie liczy się tylko nowoczesność, sam to napisałeś. Przynajmniej się tego nie wypieraj i bądź konsekwentny. Ludzkość wypracowała wiele wzorców piękna i wykluczały sie one często z pokolenia na pokolenie, czy stylu na styl. Kto teraz przejmuje sie zlotym podziałem, czy np. proporcjami kolumny doryckiej. I ty też tego nie tolerujesz, jako stare i mało ambitne - NIE NOWOCZESNE.   ty zaledwie możesz zrozumieć dawne klimaty, sam to piszesz. I OK. Tylko że współczesna architektura, jak i sztuka ogólnie zazwyczaj jest w opozycji do starych stylów.  No to wymień te cechy, prawidła nowoczesnej architektury na które, wg ciebie i są stosowane teraz, pokaż przykłady, konkretne wzorce, wzory, definicje - do których stosują się teraz wielcy architekci. Wzorce i konkrety - a nie subiektywne gust i smak.  Chyba że powodujesz się tylko smakiem i gustem osobistym - ja np. sie tym posługuję. Ale ja nigdy nie powiem nikomu, że jego twórczość to szajs - powiem najwyżej, że mnie się nie podoba.  Tylko mnie i wcale nie przesądza to owartości jego projektu. Może to wziąść pod uwagę, mogę mu pokazać, co mi się nie podoba, co bym zmienił, pokazać przykłady, które mi sie podobają. Może równie dobrze powiedzieć, że ma inne poczucia harmonii, proporcji, piękna i ma do tego prawo. I nie impotuję mu, że jest niedouczony, nie ma gustu, jest idiotą, czy emerytem myślącym o trumnie.   I proszę, piszesz mhtylowi: widzisz i czujesz - to się zgadza. Ale to subiektywne postrzeganie - każdy ma inaczej. Pokaż mi budynek, obraz, rzeźbę - który podoba się bez zastrzeżeń każdemu, ba - każdemu krytykowi, czyli wyksztalconemu.  Natomiast słowo wie wskazuję na konkretną wiedzę - no to podaj tę konkretną wiedzę. Wg mnie  nie ma takiej w stosunku do formy współczesnej - są tylko odczucia. Są konkrety odnośnie funkcji, ale formy nie. Architektura to forma + funkcja.   Na koniec przykład z samochodami - tak samo sztuka użytkowa jak dom w kwestii formy. Na pewno jedne ci się podobają, inne zupełnie  nie - też je widzisz i czujesz - chodzi mi o formę, nie o technikę (funkcję). A przecież tworzą je wykształceni styliści za ciężkie pieniądze.  Bo chodzi o to że to klienci mają różne gusty i wyobrażenia - i nawet każda potwora znajdzie swego amatora - tak one są różne.   Na koniec - to do Elfir też. Nasze tutaj spory są subtelne i delikatne w stosunku do tych, którzy toczą miedzy sobą artyści, nie mówiąc o krytykach. A oni nic nie robią tylko w tym siedzą i naprawdę często wiedzę mają encyklopedyczną w temacie.   Co chce przez to powiedzieć? że to są bardzo indywidualne odczucia, dlatego trzeba być ostrożnym z mentorskim tonem w stosunku do innych, a przede wszystkim tolerancyjnym. 
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...