Skocz do zawartości

pytanie wakacyjne- nie na temat może:)


Recommended Posts

Czy ktoś z was orientuje się - bo słyszałam gdzieś że w tym roku moga być problemy z przywożeniem własnego jedzonka do Chorwacji? Marzy nam się wyjazd tam i mamy ze znajomymi namierzony fajny, sprawdzony domek- ale wiemy jakie tam sa ceny... a wyjazd ma być z założenia niskobudżetowy- oni w trakcie budowy, my tuż po:) No więc chcieliśmy sobie tak jak to się zwykle robiło wziąć zarełko z Polski. Słyszeliście cos na ten temat?
Link do komentarza
Nie wiem jak w tym roku ale w 2009 mój kolega jechał (chyba we wrześniu) i zabierali własne jadło. Więc vhyba można.
Wiem tyle, że byłem bardzo zdziwiony jak zobaczyłem ich zapas na 14 dni wyjazdu. Tylu konserw nie zjadłem co oni we dwoje przez te 14 dni.
Jakie żarcie można jeszcze zabrać ?? Ja sie chyba na takie wyjazdy na konserwach nie nadaję, lubię zjeść i to dużo !!!
Link do komentarza
To sie ciągle zmienia!W 2008 roku jak jechaliśmy-to zaledwie na tydzień przed naszym wyjazdem znieśli ten zakaz.Ale i tak nie bylismy do końca pewni...W tamtym roku dowiadywałam sie i nie było takiego zakazu ale wzieliśmy żarcie w ciemno....Nic nie sprawdzali.Ale trzeba uważać na Węgrzech-tam mogą sprawdzać...aczkolwiek bardziej w drodze powrotnej,ale nie zawsze-zdarzyło się to moim znajomym jadącym ze Słowacji. Nas spotkało totalne "przetrzepanie" w drodze powrotnej z Chorwacji na granicy z Węgrami.Przeglądli wszystko, -bo był zakaz wwożenia pewnych produktów (mięsnych i nabiału) z krajów z poza UE.A u nas jakieś serki topione i ostatni prowiant zakupiony w Bośni...he,he..ale nie znaleźli na szczęście-bo byśmy wracali o suchym pysku....A co do cen w Chorwacji to w tamtym roku makabra!Jakś zmowa cenowa!Apartamenty szukane na własną rekę droższe niż z biurem podrózy w 2008!!!My pojechaliśmy w to samo miejsce i trochę nas to zszokowało.Warto zrobić trochę zakupów w Bośni-tam duzo taniej a i piwo duzo lepsze,ludzie dużo milsi dla turystów.W tym roku miałabym ochotę na Bułgarię,tam to dopiero jest tanio!Moze ktoś z Was był w tamtym roku?Jak tam jest???

"Jakie żarcie można jeszcze zabrać ?? Ja sie chyba na takie wyjazdy na konserwach nie nadaję, lubię zjeść i to dużo !!! "

A co do prowiantu jaki mozna zabrać(byle nie konserwy) to;
-bardzo suche salami lub obsuszona kiełbasa(nawet w upał wytrzyma)
-sosy w słoikach(do ryżu,spagetti)+makarony,ryż....
-sery topione,żołte lub wędzone pakowane prózniowo
-jakieś gotowe dania-typu fix
Wybór jest spory-ja zawsze stawiałam na sery i salami-to świetnie pasuje do wina na wieczór, wytrzymuje trasę i mozna sie najeśc.Ja tez gotowałam sama obiady.Mięso kupowałam tam,ale szczerze:wolałam do sosu wkroić aromatyczna kiełbaskę(polską) niż te ich okropne mięsa....
Jedno co polecam-chleb mają pyszny i swietne masło-choc wszystko drogie-ja tam mogłabym jeść tylko to!Pycha!No i czarne oliwki z pestkami-super!!!
Link do komentarza
Cytat

Nas spotkało totalne "przetrzepanie" w drodze powrotnej z Chorwacji na granicy z Węgrami.Przeglądli wszystko


Chodzi o broń nie jedzenie. Serbowie sprzedają tanio - mają tego ogromne ilości pochowane, a kasy brakuje. Przyzwoitego „ostrego” glocka oferowano mi za 100$. Jedzenia nikt się nie czepiał a miałem stamtąd szynek i śliwowicy większe ilości (ponad 100kg i 80 l koniec września 2009) W szynkach szukali broni.
Coraz mniej powodów do radości

Po raz pierwszy od wielu wieków
Coraz więcej powodów do smutku
No bo na co narzekać człowieku
Gdy sam decydujesz o skutku

No bo jak tu dziś zwalać winy
Na tych z prawej, czy z lewa
Gdy brak uśmiechniętej miny
Normalność nam dziś odsiewa

W czasach ludowego dyktatu
Rzucili do sklepu kilka fleszy
Choć nie do mojego aparatu
Kupiłem i już się człowiek cieszył

Na półkach tylko chleb i ocet
Był bez nakładu emocjonalnego
Lecz w tej dobrobytu epoce
Już myślano o zmianie stanu tego

Byłem ostatnio na Bałkanach
I poczułem się jak za młodu
Jaki uśmiech pojawił się na twarzach
Gdy wybebeszyli ale … nie rozkręcili samochodu
Link do komentarza
Cytat

Takie mała dywagacja. Co to za urlop na którym się gotuje? icon_biggrin.gif



Co to za urlop???SUPER urlop.
Wszystko kwestia funduszy i chęci icon_wink.gif))
Jak mam do wyboru -jechać nad polskie morze i stołować się od rana do wieczora w restauracjach ale na to konto kąpać się w zimnym morzu w czasie deszczu i w temperaturze 17 0C i wrócić bez opalenizny, to wolę wydać więcej na paliwo i poświęcić 15 minut na zrobienie obiadu(pierogów tam nie lepięicon_wink.gif) a pojechać na słoneczne Bałkany,gdzie 100% pogoda ,ciepłe i czyste morze....Mnie nie męczy gotowanie,gdyż mam na to czas tylko właśnie na urlopie icon_smile.gif
Link do komentarza
Takie moje 3 grosze w temacie.

W chorwacji spedziłem w sumie 14 sezonów urlopowych w rejonie między Splitem i Zadarem.

Chorwacja, jeśli chodzi o knajpy nie odbiega cenowo od polskiego wybrzeża (na przykładzie środkowej Dalmacji). Odbiega za to „ilościowo” i jakościowo. Przykładem niech będzie „mieszane mięso” (wieprzowy kotlet z kostką + szaszłyczek + „coś mielonego” + wątróbka + duża porcja frytek + pasta z mielonej papryki) za 40 do 55 Kun (1Kuna to około 0,14 Euro). Porcja starcza na 2 osoby – w porównaniu z naszymi , dużymi i „krajowymi” porcjami na naszym wybrzeżu.

Uważam, że celowe jest zabranie ze sobą naszej wody mineralnej. Ta ich, ma zdecydowanie słony posmak – co nie każdemu pasuje.

Nie wiem, czy potwierdzą to inni, ale w moim przypadku, całkowity koszt 14 dniowego pobytu w Chorwacji (3 dorosłe osoby) , bez zabieranego wyżywienia, jest zdecydowanie niższy niż 14 dniowy pobyt nad Bałtykiem w porównywalnych warunkach zakwaterowania – co też istotne.

Tak jak poprzednik, również uwielbiam gotować, tyle że w Chorwacji zawsze są to owoce morza, albo potrawy z ich produktów regionalnych. Niestety nie mam ku temu zbyt wielu okazji, bo różnorodność potraw w knajpach jest ogromna.


Ps. Największą radochą były „muszle” własnoręcznie wyciągnięte z morza i własnoręcznie przyrządzone.
Link do komentarza
Znalazłem paragon wrzezśnia 2009 roku... Mkarska sklep spożywczy
bułeczka mała -5 kun
majonez 150g- 12 kun
jogurt - 14 kun
100g kiełbasy pokrojonej w paczce 18 kun

... i co 10 m na krawężniku siedzieli przemili emeryci, którzy zabraniali zatrzymać, zostawić na chwilę samochód. No chyba, że dało się 50 kun. Skończyło się na 30... i po następne zakupy dymaliśmy na piechotę - koło kilometra.
Link do komentarza
dzisiaj przeżyłam lekki szok a propos Chorwacji:)
Interesowaliśmy sie tym ośrodkiem http://www.adriatyk.com.pl/125,apartamnety...,chorwacja.html na Korczuli bardzo polecanym przez naszych znajomych. Planowalismy urlop w drugiej połowie sierpnia. Wiecie JAKA jest różnica w cenie??? Apartament 4-osobowy na 2 tygodnie w drugiej połowie sierpnia kosztuje... 5900 zł a w pierwszej połowie września.......2660!!!! Spodziewałam się różnicy ale dwukrotnej?? Jutro negocjuję termin urlopu i chyba mój starszy zacznie zerówkę z opóźnieniem:)
Jeśli chodzi o gotowanie na urlopie to ja tez nie lubiłam i w Polsce zwykle jeździliśmy z wyżywieniem, ale w Chorwacji ceny są z kosmosu (dokupienie HB w tym ośrodku na rodzine2+2 to ponad 1000 euro!!! czyli dodatkowe 4000zł- kosmos!), a jednak nigdy nie byłam w Chorwacji i marzy mi się tam pojechać- więc wolę sama robić jedzonko niż zrezygnować z wyjazdu:) A co do tego co się bierze- to samo co w Alpy na narty:) sprawdzone przez moich przyjaciół są zasłoikowane obiadki typu gulaszek, strogonow, sos do spaghetii, można wziąć bigos, wszystko ci wcześniej zapasteryzuje się w słoiczku szykując obiad- starczy ugotować ten litr więcej. Poza tym dobra lodówka samochodowa utrzyma przez podróż zamrożone jedzonko- sprawdzone- ode mnie na Istrię jest tylko 900 km (bliżej niż nad nasze morze) a na Korczulę jedzie się ok 14-16 godzin. Na miejscu kupuje się owoce, warzywa, pieczywo, mleko itp.
A sami wiecie co to znaczy wyjazd "pobudowlany" icon_biggrin.gif
Link do komentarza
Cytat

dzisiaj przeżyłam lekki szok a propos Chorwacji:)
......, ale w Chorwacji ceny są z kosmosu (dokupienie HB w tym ośrodku na rodzine2+2 to ponad 1000 euro!!! czyli dodatkowe 4000zł- kosmos!),




Powiem tak.
Sprawdzałaś ile by to kosztowało u nas dokładnie w takich samych warunkach?
Wybrałaś bardzo luksusowy ośrodek.

Normalnie, średnia cena 4 osobowego apartamentu w sierpniu nie przekracza 60EU/dobę. Średnia cena obiadu w przyzwoitej restauracji nie przekracza 10EU.
Link do komentarza
Bajbaga to bez wyżywienia wychodzi mniej niż 60 EU (we wrześniu) bo 2660 za 2 tyg, czyli ok 200 zł doba.
Dla porównania- doba dla rodziny 2+2 (naszej) z wyżywieniem HB w tym ośrodku (byłam tam w styczniu) http://www.renifer.com.pl/?gclid=CIbMybHKi58CFQWTzAod92euMw wychodziła nam ok 250 zł (sniadania i obiadokolacje) więc jednak jest róznica..... a warunki były bardzo dobre.
Link do komentarza

Przeca napisałem że w sierpniu.
We wrześniu to około od 30 do 40EU.

Nie porównuj stycznia, tylko analogiczny okres wakacyjny. W styczniu "nasi, jadą" w zasadzie na kosztach, a latem zarabiają.

Tak jak wspomniałem, wakacje często spędzam w Chorwacji - również ze względów finansowych bo tanio). W lipcu, za apartament 3 osobowy, z własnym WC + łazienka, własną i kompletna kuchnią, z tarasem i kompletem leżaków płacę 35 EU za dobę + taksa klimatyczna. Klima na życzenie około 2EU za dobę. I za takie "piniądze" wypoczywam tu:

IMG_0104.JPG

Brak obrazka

Link do komentarza
Hmnnn...znane widoczki....Bedąc dwa razy-zaobserwowałam sporą rożnicę cenową...Raz w lipcu 2008 z biurem podróży Adriatyk( z ubezpieczeniem)-cena bardzo niska-za 7 dni dwie osoby 1000zł(ale to była jakaś mega promocja) -apartament z kuchnią ,łazienką ,sporym tarasem z widokiem na morze, od plaży minuta drogi-parę metrów....Oczywiście bez wyżywienia.Spodobała nam się okolica( Split), wróciliśmy do przemiłej właścicielki na drugi rok-mówiła,ze bez biura u niej jeszcze taniej!Niestety -ewidentna zmowa cenowa w tej okolicy.....Za ten sam apartament zapłaciliśmy z negocjacjami,bez ubezpieczenia już 1500zł.Ogólnie to i tak śmieszne pieniądze,ale wzrost cen widać na tym co najczęściej kupowaliśmy- na piwie icon_wink.gif))...Lody na deptaku w Medenie też skoczyły o pół ceny i jakoś tak odechciało mi się loda za 18 zł sztuka...Wiem,ze urlop to urlop...ale te ceny nie zachęcały niestety....Tymbardziej,jak trzeba iść na jakieś kompromisy.Nie chciałabym zniechęcać,ale urlop z dziećmi w Chorwacji może oskubać nieźle(tu loda,tam soczek,jogurcik, drugiego loda..)...Ale wypowiadam się z perspektywy człowieka zarabiającego niewiele, mającego w planie budowę-więc moze dlatego tak na to patrzę.Ja wybrałabym Bułgarię.Tam ceny są nawet niższe niz w Polsce...Znajoma( z dwójką dzieci) pojechała do Bułgari w tym samym czasie co my do Chorwacji(ja i mąż) i miałyśmy zupełnie inne miny po powrocie... icon_confused.gif
Link do komentarza
W zeszłym roku byłem w Prisztinie (Kosowo) tak miłych ludzi nie spotkałem… może dlatego, że w hotelu w centrum był zajęty jeden pokój. Nie ma w ogóle turystów.
Ciekawa była rozmowa taksówkarza, który powoził nas po mieście z bazą:
T- mam turystów , jak ich liczyć ?
B- jak to turystów?
T- no… normalnych z zagranicy
B – piłeś coś ?
T – Nie. Wiozę turystów jak liczyć!
B - … licz normalnie.
15min jazdy – 2 euro.
Rano schodzimy (dwie osoby) na śniadanie – nikogo więcej z gości w hotelu, a tu taki szwedzki stół (autentyczne)

DSC01446.jpg

Link do komentarza
Chyba niechcący wprowadziłem trochę zamieszania.

Podane ceny i przykłady dotyczą małych miejscowości.

Nie lubię „wielkomiejskich” i „spędowych” miejscowości jako miejsca pobytu wakacyjnego.
Na wakacje jeżdżę samochodem, a w związku z tym nie ma problemu aby zwiedzać.
Dość dobrze znam Zadar i Split, mimo, że nie „kwaterowałem” nigdy bliżej niż 70km od nich.

Kilka razy byłem „w ciemno” – nie było problemów z zakwaterowaniem, w podanych cenach i bardzo dobrymi warunkami.
Faktem jest również to, że nigdy nie byłem w ośrodku wypoczynkowym – zawsze prywatne kwatery w „pensjonatach” i zawsze do morza nie wiecej niż 100m.
Link do komentarza
A co powiecie na Ukrainę??Ktoś z Was był??W tamtym roku zastanawiałam się też nad tą ofertą:

morze czarne

Temperatury latem sa wysokie,ale nieuciążliwe dzięki klimatowi,tanio i miło...hmnn...Mnie na dodatek kusi podróż w tamte strony-pod Kijowem mieszka siostra mojego dziadka,ostatnia z tej rodziny(mój dziadek był Ukraińcem!)...
Zastanawiam się tylko nad walorami tego morza do nurkowania... icon_rolleyes.gif
Link do komentarza
Cytat

Temperatury latem sa wysokie,ale nieuciążliwe dzięki klimatowi,tanio i miło...hmnn...Mnie na dodatek kusi podróż w tamte strony-pod Kijowem mieszka siostra mojego dziadka,ostatnia z tej rodziny(mój dziadek był Ukraińcem!)...


No to ruszaj na wyprawę. Koniecznie!
Link do komentarza

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Utwórz nowe...