Skocz do zawartości

retrofood

Uczestnik
  • Posty

    25 647
  • Dołączył

  • Ostatnio

  • Dni najlepszy

    501

Wszystko napisane przez retrofood

  1. Nie mogą być zatynkowane, gdyż wymagany jest dostęp do wnętrza puszki np. dla pomiarów albo innych celów.
  2. Bo jest ładny. A uroda kosztuje.
  3. 1. Przewód do S możesz wpiąć z dowolnej strony. 2. Polecam pokaz medialny tu: http://pl.wikipedia.org/wiki/Wyłącznik_różnicowoprądowy
  4. Nie nożem tylko łyżeczką, delikatnie odchyla się jeden "zaczep" wieczka, aby rozszczelnić słoik. Potem idzie samo. I wieczko się nie niszczy.
  5. To akurat jest prawda, ale to chodzi o wysokości "niebudowlane", takie powyżej masztu w Konstancinie. Spróbuj kogoś namówić, aby się zgodził na budowę do takiej wysokości. Najlepiej 100 m od własnego domu. Niestety, Polska to nie wyspa Man, ani chociażby Dania czy Szkocja. Wiatrów stałych ci u nas małowato, a te co są, to przeważnie po grochówce, albo innej kapuście.
  6. To nie tak. Bo ile wyprodukuje wiatrak "z prawdziwego zdarzenia" gdy wiatr nie wieje?
  7. http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1663381.html
  8. To wszystko zależy, co w tą sieć chce się łapać. Bo muchy, komary i tak przelecą, ale kawka mogłaby się załapać.
  9. Ja dostałem gratis (no nie całkiem gratis, parę nocy się za to musiałem pomęczyć).
  10. Niestety, mało kto z "ekologów" zdaje sobie sprawę z tego, że w polskich warunkach, nawet ta niewielka energia, którą produkują wiatraki, jest mało ekologiczna. Problem polega na tym, ze wiatr jest albo go nie ma, a jak go nie ma, to nie ma też podawania mocy. A odbiorcy jej potrzebują. W związku z tym elektrownie MUSZĄ utrzymywać stałą rezerwę mocy na wypadek braku wiatru tak, aby nie doszło do szkód związanych z przeciążeniem systemu energetycznego. Czyli MUSZĄ grzać kotły i kręcić turbiny, nie uzyskując za to zapłaty. Oczywiście, płacimy za to wszyscy, bo koszty rozkładane są na pzostałą wyprodukowaną część energii. I tak się to kręci. Ekologia po byku.
  11. Bogusława? podobno nie kandyduje...
  12. Jo się bedę łopierała, wy mnie chłopy ciągta! Jo się bedę łopierała, wy mnie chłopy ciągta! Zaciągta mnie za stodołe, tam mi dupę zrąbta... hej! Tam mi dupę zrąbta! Chycili pod ręce za stodołę wiedą. Chycili pod ręce za stodołe wiedą! Cosik mi się widzi, że jom dup..yć bedą!... hej! Że jom dup..yć bedą!
  13. Nie pal. Daj ofiarom powodzi. Teraz to nawet DHMO im nie straszne. Bo już więcej nie stracą, bo nie mają.
  14. No pewnie! Daj grzałki i ogrzewaj wodę. Energia zostanie zgromadzona w postaci ciepłej wody.
  15. Bardzo dużo DMHO jest także w jeziorze Bajkał.
  16. No pewnie, że nie jest!!! Polecam ten adres Pamiętnik ... będzie i o tapetowaniu...
  17. To może TU poszperacie?
  18. Hej! Przesyłkę otrzymałem, podziękowania!!!
  19. Nie sądzę. Rezygnacja z tej części chaty nie powinna oznaczać istotnej zmiany. Więc żadnej zmiany pozwolenia. Temat powinien załatwić projektant albo kier. budowy. Ale żeby chcieli ruszyć rzyć (bo to nie ich interes), to trzeba im parę złotych dać. Naprawdę niewiele. Nie wiem skąd jesteś, bo bym napisał konkretną kwotę, ale to różnie jest po regionach. U nas by to poszło za 100 - 200 PLN.
  20. Ty co, szesnastka dopiero? Zazdraszczam.
  21. 1. Masz rację, powinno swobodnie wystarczyć, chociaż to z wagą, to nie zawsze tak jest. Niewiele się zwiększa. 2. Jak się używa rzadko, to nie warto. Mercedesa się kupuje, aby jeździć, a nie postawić w garażu. Na wyjazdy do sklepu po zapałki wystarczy skuter. 3. Jak dużo nie kręcisz, to i jedna bateria wystarczy. A jak jest dużo kręcenia - miałem tak gdy stawiałem płot z drewnianych sztachet - to się bierze do wkręcania wiertarkę 230 V (79 PLN w Tesco, taka prawo - lewo i z regulacją obrotów) i przedłużacz. Wtedy wkrętarka była tylko pomocnicza i jedna bateria na cały dzień starczała. Ja oczywiście wybrałem właśnie opcję NiMH. Szkoda kasy, aby darmo leżała.
  22. Też mnie to dziwi. W moich sąsiednich powiatach wydanie PnB bez rozwiązania sprawy ścieków jest chyba niemożliwe.
  23. Góralu , czy ci nie żal Góralu, czy ci nie żal Odchodzić od stron ojczystych, Świerkowych lasów i hal I tych potoków srebrzystych? Góralu, czy ci nie żal, Góralu, wracaj do hal! A góral na góry spoziera I łzy rękawem ociera, Bo góry porzucić trzeba, Dla chleba, panie dla chleba. Góralu, czy ci nie żal ... Góralu, wróć się do hal, W chatach zostali ojcowie; Gdy pójdziesz od nich hen w dal Cóż z nimi będzie, kto powie? Góralu, czy ci nie żal ... A góral jak dziecko płacze: Może już ich nie zobaczę; I starych porzucić trzeba, Dla chleba, panie, dla chleba. Góralu, czy ci nie żal ... Góralu, żal mi cię, żal! I poszedł z grabkami, z kosą, I poszedł z gór swoich w dal, W guńce starganej szedł boso. Góralu, czy ci nie żal ... Lecz zanim liść opadł z drzew, Powraca góral do chaty, Na ustach wesoły śpiew, Trzos w rękach niesie bogaty. Góralu, czy ci nie żal... http://www.youtube.com/watch?v=BuV0doNI0zg
  24. Czego się boisz głupia Była już chata, w chacie szkło i łapka w łapkę wszystko szło... Co twoje było, prawie moje i nagle szept: "Nie, ja się boję"! Tak prysnął nastrój bardzo łatwo, pogasły zmysły, błysło światło, trzasnął policzek, potem drzwi, nie było sprawy, koniec gry. Czego się boisz, głupia? Czemu nie chcesz iść na całość? Czasem warto dobrze upaść, tak niewiele brakowało... Czego się boisz, głupia? Przecież to jest takie ludzkie, że aż wstyd tak nagle uciec! Mała, nie bądź taki głupiec! A potem przyszedł tęskny list: "Przyjedź, kochany, nawet dziś! Będziemy w domu tylko dwoje"! Ciekawy plan, lecz ja się boję... Znowu zasłonisz mi się mamą, znów będą płacze i to samo (o nie, tym razem na pewno nie), znów się rozmyślisz, przerwiesz grę (dlaczego?), zamiast obietnic, wolę "Nie"! Czego się boisz, głupi? Czemu nie chcesz iść na całość? Ja się mogę wstępnie upić, bo to dobre jest na śmiałość... No to czego się boję, głupi (właśnie!), przecież to jest zwykła sprawa! A jak uda się zabawa, mogę ci pierścionek kupić. La, la, la, la, la, la, la....... Skąd ta rozterka durna, czemu seks jest dla nas tabu? "Muszę najpierw skończyć studia"! A ja zdobyć jakiś zawód (koniecznie!). http://www.youtube.com/watch?v=hyjHWHCXqIs
  25. Ragazzo da Napoli Ragazzo da Napoli zajechał mirafiori Na sam trotuar wjechał kołami, Nosem prezent poczułaś, już taka jesteś czuła, Że pomyślałaś o nim "bel ami". On ciemny był na twarzy, a prezent ci się marzył, Za dziesięć centów torba w Peweksie. Ty miałaś cztery złote, on proponował hotel I nie musiałaś zameldować się. Ty z nim poszłaś w ciemno damo bez matury, Koza ma prezencję lepszą niźli ty. Czemu smutną minę masz i wzrok ponury, Ciao bambina, spadaj mała, tam są drzwi! On miał w kieszeni paszport, sprawdziłaś a więc znasz to, Lecz on nie sprawdził, ile ty masz lat. On mówił "bella bionda", a popatrz, jak wyglądasz, Te włosy masz jak len, co w błoto wpadł. Jak w oczy spojrzysz teraz swojego prezentera, Co dyskotekę robi i ma styl. Straciłaś fatyganta, chciał kupić ci trabanta, Czy warto było za tych parę chwil? Twój Ragazzo forda capri ci nie kupi, "Buona notte" pewnie też nie powie ci. Jeszcze wierzysz, że dla ciebie śpiewa Drupi Ciao bambina, spadaj mała, tam są drzwi. Poznałaś Europę, więc nie mów do mnie "kotek" Ja nie wiem, co volkswagen, a co ford, Nie jestem tak bogaty, nie wezmę cię do chaty I przestań mnie nazywać "my sweet lord". Ty nie będziesz moją Julią Capuletti, Inny wszak niż ja Romeo ci się śni, W żadnym calu nie wyglądam jak spaghetti, Ciao bambina, spadaj mała, tam są drzwi. Gdy ci pizzę stawiał rzekł "Prego, mangiare" To pamiętać będziesz po kres swoich dni, Tęskniąc za nim, jak złotówka za dolarem. Ciao bambina, spadaj mała, tam są drzwi. Jacek Zwoźniak http://www.youtube.com/watch?v=fviQD3Vf08c
×
×
  • Utwórz nowe...