Skocz do zawartości

Nieprzekraczalna linia zabudowy


rf1978

Recommended Posts

Napisano
Witam Wszystkich.
Mam zamiar kupić działkę budowlaną znajdującą się przy drodze w jednej z gmin koło mnie. Działka ma wymiary: długość ok 35m, szerokość: 35m. Przeglądałem warunki zabudowy tej działki i jest tam taki punkt:
...ustala się nieprzekraczalną linię zabudowy w odległości 17.0m od osi ulicy XXX...
Jak obliczyłem to: od osi ulicy do krawędzi jest jakieś 2.5m, następnie w stronę działki jest pas zieleni (ok2.5m) gdzie biegnie woda i gaz, a potem jest już działka czyli bok wyznaczający jej długość.
I nie wiem czy to dobrze rozumię, ale wg mnie ta nieprzekraczalna linia zabudowy jest jakby granicą tej działki, do której to może być coś postawione więc jakby zachować te 17metrów od osi jezdni to: 2.5m od osi do krawędzi jezdni + 2.5m pasa zieleni z mediami + 12metrów "wyciętych" z szerokości działki daje de facto działkę o wymiarach 23metry szerokości X 35 metrów długości. Więc z 1225 metrów kwadratowych działki 805 m (23m x 35 m) jest terenem na którym można coś zbudować,(w warunkach zabudowy tej działki jest jedenz punktów: ... wielkość terenu przynależnego do każdego budynku min 800 metrów kwadratowych) a te 420 m kwadr (12 x35m ) jest terenem do zaadoptowania na inne cele. Czy moje myślenie jest dobre, czy może nie mma racji. Proszę Was o odpowiedź.
Napisano
Linia zabudowy a granica działki to zupełnie różne pojęcia. Frontowa ściana domu ma się znajdować 17 m od osi ulicy natomiast do granicy działki można sobie urządzić np. ogródek.

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Chodzi mi o OBECNĄ, przed remontem/przeniesieniem kuchnię, której używał poprzedni właściciel... Chodzi mi o instalację gazową w mieszkaniu/budynku...
    • Była mowa o indukcji więc gaz nie wchodzi w grę.
    • O ile nie będzie gazu w kuchni/aneksie - nie ma podstaw Jeśli nie będziesz gotować dla plutonu wojska, to nic nie będzie się działo... Potrzebna będzie dość radykalna ingerencja w instalację elektryczną, związaną z zasilaniem płyty indukcyjnej - najlepiej byłoby zasilać ją z instalacji z trzema fazami - jeśli jest to możliwe z układu zasilania mieszkań, ale i zwykła instalacja jednofazowa też sobie poradzi - od 13 lat mam płytę indukcyjną w aneksie, robimy świąteczne spotkania dla 11 i czasem więcej osób, i indukcja na jednej fazie - oczywiście potraktowana Z GŁOWĄ i świadomością o ograniczeniach - daje spokojnie radę   Rozumiem, że to nie jest wieżowiec, tylko blok trzy lub czteropiętrowy... W wieżowcu jest przeważnie całkiem inaczej rozwiązana instalacja wentylacji...   Rozpatrz się jak wygląda wentylacja - zapewne w szachtach  wentylacyjnych jest osobny kanał dla każdego piętra/pomieszczenia, wymagającego wentylacji... ale trzeba się co do tego upewnić... Pomyśl o wykorzystaniu pionu wentylacyjnego z obecnej kuchni do wentylacji reszty mieszkania, poprzez przemieszczenie kratki wentylacyjnej na stronę korytarza...     Ile mniej więcej lat ma budynek, w którym jest to mieszkanie?    A tak w ogóle - w obecnej kuchni jest doprowadzony gaz miejski?
    • Pod względem prawnym samego zrobienia aneksu bym się nie obawiał. To faktycznie przeniesienie kuchni do salonu, ale przecież nie ma formalnego obowiązku korzystania z kuchni w miejscu, gdzie ją pierwotnie zaprojektowano. Jak ktoś chce to może w ogóle nie mieć u siebie kuchni i nikt mu nic za to nie zrobi.  Na pewno musza pozostać wszystkie obecne wloty do kanałów wentylacyjnych. Czyli tego w dotychczasowej kuchni nie wolno zaślepiać. Ponadto trzeba zapewnić przepływ powietrza od pomieszczeń z dopływem powietrza (w oknach pokoi powinny być nawiewniki) do tych z wyciągiem (łazienka i dotychczasowa kuchnia), W związku z tym są potrzebne podcięcia lub otwory i dołu drzwi. Ewentualnie kratka w górnej części ściany. Taką nawet dobrze byłoby dać pomiędzy nowym aneksem kuchennym i łazienką.  Nie ma do końca dobrego rozwiązania odnośnie wentylacji, jeżeli w starej kuchni zrobi się pokój. Niby przydałby się wówczas nawiewnik w oknie. Ale równocześnie jego obecność spowoduje, że kanał wentylacyjny w dawnej kuchni przestanie zasysać powietrze z pozostałej części mieszkania.   
    • @retrofood dzięki!   rozumiem, że "kominiarz" mnie nie pod... kabluje ale rozumiem, że nie złamiemy żadnego prawa budowlanego robiąc taką przebudowę? i to czy robić ten aneks czy nie, to wyłącznie nasza kwestia wygody, zapachów, kwestii parowania itp. ?
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...