Skocz do zawartości

Sprawdzanie obecności bakterii Lagionella


Recommended Posts

Napisano
Z tego co wiem, to NIE. Ale pociąć się za tę informację nie dam! Może już coś wymyślono? Co więcej... nie wszystkie stacje SANEPIDU są w stanie takie badania przeprowadzić.
  • 3 tygodnie temu...
  • 3 tygodnie temu...
  • 2 miesiące temu...
Napisano
Cytat

icon_sad.gif Myślę, że troszkę straszycie! Mój zbiornik c.w.u. nie ma automatycznego przegrzewania wody, a jakoś nic się nie dzieje.




Bez paniki Pani Jolu icon_smile.gif
bakteriostatyczność – niszczenie bakterii i drobnoustrojów znajdujących się w wodzie, co nie ma miejsca w instalacjach z tworzyw sztucznych. Bakteria Legionella pneumophila (występująca w sieciach wodociągowych) w temperaturze 55 0C w instalacji miedzianej ginie w ciągu 20 minut, natomiast w instalacji z PVC w tej samej temperaturze w ciągu 3 godzin następuje podwojenie się ilości tej bakterii
- brak ograniczeń temperaturowych, co w przypadku dezynfekcji termicznej jest bardzo ważną zaletą. Najbardziej skuteczna dezynfekcja przeprowadzana w temp. 70 0C, nie może być często zastosowana dla rur z tworzyw sztucznych.
  • 4 tygodnie temu...
Gość qbek17
Napisano
Na obecność bakterii Legionelli spory wpływ może mieć instalacja, a dokładnie jej układ. Jeśli są "ślepe" końcówki, stojąca w nich woda to siedlisko bakterii. W dobrze zaprojektowanym układzie, przy regularnie użytkowanej sieci bakterie nie zdążą się rozwinąć. Dodatkowo układ grzewczy powinien utrzymywać temperaturę, w której zahamowany jest rozwój bakterii (powyżej 55-60 stopni), z możliwością chwilowego zwiększenia tej temperatury do 70 stopni (przy takiej temperaturze Legionella już ginie)
Jeśli już pojawią się bakterie, najprostszym sposobem ich usunięcia jest przepłukanie całej instalacji gorącą wodą. Jeśli to nie pomoże można zastosować dezynfekcję i tu mamy spory wybór metod.
  • 1 miesiąc temu...
  • 1 rok temu...
Napisano
Cytat

A szkoda! Bo choroba legionistów jest podstępna... dosyć icon_smile.gif


A czasami nawet zabija. Polecam linki w poprzednim moim wpisie.

Znaczy się w pierwszym wpisie w tym wątku.
  • 1 miesiąc temu...
Napisano
Cytat

Na obecność bakterii Legionelli spory wpływ może mieć instalacja, a dokładnie jej układ. Jeśli są "ślepe" końcówki, stojąca w nich woda to siedlisko bakterii. W dobrze zaprojektowanym układzie, przy regularnie użytkowanej sieci bakterie nie zdążą się rozwinąć. Dodatkowo układ grzewczy powinien utrzymywać temperaturę, w której zahamowany jest rozwój bakterii (powyżej 55-60 stopni), z możliwością chwilowego zwiększenia tej temperatury do 70 stopni (przy takiej temperaturze Legionella już ginie)
Jeśli już pojawią się bakterie, najprostszym sposobem ich usunięcia jest przepłukanie całej instalacji gorącą wodą. Jeśli to nie pomoże można zastosować dezynfekcję i tu mamy spory wybór metod.

 


Dokładnie - bardzo istotny jest zakres temperatur w instalacjach. Metody dezynfekcji to juz inna rozmowa.

"
Wpływ temperatury i materiałów na możliwość kolonizacji instalacji pałeczkami Legionella

Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. (Dz. U. z dnia 15 czerwca 2002 r.) W budynkach, z wyjątkiem jednorodzinnych, zagrodowych i rekreacji indywidualnej, w instalacji ciepłej wody powinien być zapewniony stały obieg wody, także na odcinkach przewodów o objętości wewnątrz przewodu powyżej 3 dm3 prowadzących do punktów czerpalnych. Instalacja ciepłej wody powinna zapewniać uzyskanie w punktach czerpalnych temperatury wody nie niższej niż 55°C i nie wyższej niż 60°C, przy czym instalacja ta powinna umożliwiać przeprowadzanie jej okresowej dezynfekcji termicznej przy temperaturze wody nie niższej niż 70°C.

Zapis ten umożliwia prowadzenie okresowej dezynfekcji termicznej instalacji, która jest bardzo skuteczna w walce z pałeczkami Legionella. Poniżej przedstawiono wpływ temperatury na przeżywalność tych bakterii.

Temperatura poniżej 20°C – pałeczki Legionella mogą przeżyć, ale nie namnażają się ponieważ są w stanie anabiozy. Temperatura wody w instalacji zimnej wody nie powinna przekraczać 20°C.

Temperatura pomiędzy 35°C a 46°C - zakres optymalny dla namnażania się bakterii z rodzaju Legionella.

Temperatura 50°C – bakterie z rodzaju Legionella mogą przeżyć ale się nie namnażają.

Temperatura 55°C – bakterie z tego rodzaju giną w przeciągu 5 – 6 godzin.

Temperatura 60°C – pałeczki Legionella giną w ciągu 32 minut. Rośnie jednak ryzyko oparzenia.

Temperatura 66°C – pałeczki Legionella giną w przeciągu 2 minut.

Temperatura 70 – 80°C – temperatura dezynfekcji termicznej.

Jak wynika z powyższego zestawienia w zakresie temperatur pomiędzy 20°C a 50°C pałeczki Legionella mają zdolność do namnażania. W celu ochrony instalacji przed możliwością kolonizacji tymi bakteriami należy dołożyć wszelkich starań aby wartość temperatury zimnej i ciepłej wody w instalacji nie znajdowała się w tym zakresie.

Jednym z czynników mających wpływ na ryzyko kolonizacji jest rodzaj materiału z jakiego została ona wykonana. W poniższej tabeli przedstawiono dane dotyczące zdolności kolonizacji tymi bakteriami trzech rodzajów materiałów w zależności od temperatury wody. Z poniższego zestawienia (tabela w poniższym linku) wynika że najbardziej odporna na kolonizację jest miedź."

Tutaj link, z którego pochodzi ten cytat i wiele innych informacji na temat omawianego zagrożenia.

 

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Prawdziwy fachowiec poradzi sobie z każdą zmywarką.  
    • Genialne, właśnie mam crocsy do wyrzucenia więc jak znalazł
    • Komentarz dodany przez artinen: 7 dni bez prądu na Podkarpaciu. U naszych klientów domy działały bez przerwy. Pełna energia. Klęski żywiołowe, niestabilna sytuacja geopolityczna, przerwy w dostawach prądu i rosnące ceny energii stają się dziś realnym problemem, a nie odległą wizją. Coraz częściej pojawia się pytanie: czy nasz dom poradzi sobie bez zasilania z sieci? I co będzie za 10, 15 czy 20 lat, gdy koszty energii będą jeszcze wyższe? Prognozy są jednoznaczne. Ceny energii rosną i będą rosły dalej. Już dziś prąd i ogrzewanie stanowią poważne obciążenie dla domowych budżetów, a koszty dystrybucji systematycznie się zwiększają. Dlatego niezależność energetyczna przestaje być luksusem — staje się rozsądnym zabezpieczeniem przyszłości. Projektujemy i modernizujemy budynki tak, aby działały jako wyspy energetyczne, czyli w standardzie OFF-GRID, niezależnie od sieci zewnętrznych. Nasze systemy są elastyczne i współpracują z dowolnym źródłem ciepła. Może to być pompa ciepła, pellet, ekogroszek, drewno czy gaz. Integrujemy rozwiązania z istniejącymi instalacjami lub projektujemy cały system od podstaw. Kompleksowy system OFF-GRID obejmuje nowoczesne solary termiczne do centralnego ogrzewania i ciepłej wody użytkowej, instalację fotowoltaiczną o mocy około ośmiu kilowatów, magazyn energii o pojemności od piętnastu do dwudziestu kilowatogodzin oraz turbinę wiatrową o mocy od dwóch do pięciu kilowatów. Przy temperaturach zewnętrznych do około pięciu–sześciu stopni Celsjusza system grzewczy często w ogóle nie musi się uruchamiać. Solary podnoszą temperaturę czynnika grzewczego do trzydziestu–czterdziestu stopni, co przy dobrze zaprojektowanym i ocieplonym budynku w zupełności wystarcza. Ciepła woda użytkowa przez większość roku jest praktycznie darmowa. Zimą system automatycznie łączy energię z fotowoltaiki, magazynu energii i turbiny wiatrowej. Budynki realizujemy w oparciu o niepalne bloki konstrukcyjne w technologii ISOTEX, produkowane we Francji. Zapewniają one wysoką izolacyjność termiczną i akustyczną oraz stabilne parametry przez dziesięciolecia. Ocieplenie wykonujemy w technologii niskowarstwowego polimeru firmy Bauter. To rozwiązanie bezpieczne dla zdrowia, odporne na wilgoć, eliminujące kondensację i punkt rosy, niewrażliwe na degradację biologiczną oraz rozwój grzybów i pleśni. Najlepszym testem nie są katalogi, lecz rzeczywistość. Podczas ostatniej klęski żywiołowej na Podkarpaciu przez siedem dni nie było prądu. Dla wielu osób oznaczało to brak ogrzewania i ciepłej wody. U naszych klientów domy działały normalnie. Energia była. Ciepło było. Ciepła woda była dostępna przez cały czas. Koszt realizacji całego systemu jest prosty i przewidywalny. Średnio maksymalnie do około tysiąca złotych netto za każdy metr kwadratowy powierzchni użytkowej budynku, przy stawce VAT osiem procent. Podana kwota dotyczy kompletnego systemu energetycznego. Dodatkowo każda inwestycja jest pomniejszana o dostępne i przyszłe dofinansowania, w tym program Moja Elektrownia Wiatrowa, Czyste Powietrze oraz programy regionalne. Dom OFF-GRID jest możliwy. Jest sprawdzony. I jest realny finansowo. To inwestycja w spokój, bezpieczeństwo i niezależność energetyczną na długie lata. Jeśli chcesz zaprojektować nowy dom lub zmodernizować istniejący budynek pod realną niezależność energetyczną — skontaktuj się z nami.
    • Komentarz dodany przez artinen: Brakuje im jednego zestawu w tej części filmu i dlatego ludzie potem myślą, że to takie proste. A prawda jest taka, że to jest wielkie kłamstwo, tak samo jak kiedyś wciskali piece na pellet, że spalanie na rok to 3 tony, a w realu wychodzi 6 ton i jeszcze od cholery roboty przy obsłudze pieca. Dom off-grid jest możliwy, tylko trzeba mówić uczciwie jak to działa i że dużo zależy od temperatur zimą. U mnie to działa w praktyce. Do instalacji CO z pompą ciepła dołożyłem dwa nowe solary i całość z montażem, osprzętem i sterownikami kosztowała około 14 tysięcy złotych. Przy temperaturach na zewnątrz do około 5–6 stopni pompa ciepła w ogóle się nie odpala, bo solary potrafią podgrzać wodę w CO do 30–40 stopni i przy dobrze ocieplonym domu to wystarcza, żeby w środku było ciepło, a ciepłą wodę mam praktycznie za darmo przez prawie cały rok. Jak temperatura spada niżej, to resztę dogrzewa pompa ciepła, a ona chodzi na prąd z turbiny 2 kW i paneli 8 kW, wszystko idzie do baterii 10 kW. Za prąd płacę praktycznie tylko za przesył, gaz jeszcze mam, ale bardziej z przyzwyczajenia i na wszelki wypadek. Takie solary można podłączyć praktycznie do każdego pieca CO sterowanego elektronicznie, gdzie są czujniki temperatury. I najlepsze jest to, że to już przeszło test w realu, bo mieszkam na Podkarpaciu i w tym roku po klęsce żywiołowej u nas w okolicy prądu nie było 7 dni. U mnie w domu było wtedy 9 osób, bo wziąłem sąsiadów, bo oni mieli zimno, nie mieli prądu, nie mogli nawet kawy czy herbaty zrobić ani się wykąpać, bo nawet piec na pellet bez prądu nie ruszy. My oszczędzaliśmy energię jak się dało i przez cały ten czas prądu nie mieliśmy tylko dwa razy, raz około 45 minut i raz około półtorej godziny. Pierwszy raz w życiu byłem mega zadowolony, że nie posłuchałem żony i zrobiłem to wszystko, bo to naprawdę działa i da się żyć normalnie, tylko trzeba liczyć się z tym, że zimą wszystko zależy od tego, jakie będą temperatury na zewnątrz. Jak ktoś chce kontakt do firmy, co robi takie domy off-grid, to numer: 505 915 046.
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...