Skocz do zawartości

Pękająca obudowa wanny z płytek


Recommended Posts

Napisano

Witam, to mój pierwszy post na tym forum, więc mam nadzieję, że zamieszczam go w odpowiednim dziale.

 

Z lekkiej desperacji przychodzę do Was po poradę. Niecały rok temu wykańczana była jedna z moich łazienek. Zdecydowaliśmy się na wannę narożną z obudową wykonaną z płytek (były one docinane). Wanna została wykończona około lipca, jednak nie korzystamy z niej często, ponieważ łazienka wciąż wymaga jeszcze zabudowy meblowej.

 

Samo położenie płytek niestety pozostawia wiele do życzenia. Nie będę już wspominać o bardzo dużych różnicach w szerokości fug, które „fachowiec” tłumaczył zaokrąglonymi krawędziami płytek.

 

Sedno sprawy: podczas ostatniego prysznica zauważyłam podłużne pęknięcia, ciągnące się od górnej krawędzi aż do dołu obudowy wanny. Pęknięcia są w trzech różnych miejscach.

 

Moje pytanie brzmi: czy może to być efekt źle wykonanej zabudowy wanny (obudowa została wykonana z płyty GK, a na niej położono płytki), czy raczej problem wynika ze słabej jakości samych płytek (Paradyż Neve Creative Blush)? Zastanawiam się, co w takiej sytuacji zrobić - czy konieczna jest wymiana całej obudowy dopasowanej do łuku wanny, czy raczej zmiana rodzaju płytek.

Czy na forum jest może glazurnik lub osoba z doświadczeniem, która mogłaby się wypowiedzieć? Z góry dziękuję za poradę. 

image.jpg

image.jpg

image.jpg

Napisano

Najprawdopodobniej to obudowa pod spodem nie jest wystarczająco stabilna. Tego zaś żadne płytki nie wytrzymają. Płyta gipsowo-kartonowa to w ogóle nie jest odpowiedni materiał w takim miejscu. Z natury rzeczy to podłoże podatne na ugięcie. Czy ta wanna została w ogóle obudowana np. styropianowym nośnikiem? Czy może krawędź wanny po prostu opiera się o obudowę obłożoną płytkami i ją obciąża?

Napisano

Witam, dziękuję za odpowiedź. Wanna została obudowana styropianem, więc wydaje mi się, że bardziej prawdopodobna może być druga opcja - czyli obciążanie obudowy przez krawędź wanny. Płytki dochodzą bezpośrednio do jej brzegu. Co prawda między górną płytką a krawędzią wanny znajduje się warstwa silikonu, jednak być może nie jest ona wystarczająca..

Napisano
48 minut temu, nat998 napisał:

obciążanie obudowy przez krawędź wanny

Pamiętaj, że w czasie kąpieli wanna z wodą i Tobą jest o około 150 - 200 kg cięższa, a jak jeszcze kąpiecie się we dwoje - to jeszcze więcej :scratching::icon_rolleyes:...

Pomimo styropianu powinna być podmurowana:bezradny:I błędem było klejenie na płycie g/k na łuku...

 

Jak patrzę na cięte krawędzie pasków płytek, to aż nasuwa mi się komentarz - co prawda nigdy nie wymawiany przeze mnie - któż Ci to tak spieprzył??? Czym on to ciął? 

 

 

Napisano
1 godzinę temu, podczytywacz napisał:

Pamiętaj, że w czasie kąpieli wanna z wodą i Tobą jest o około 150 - 200 kg cięższa, a jak jeszcze kąpiecie się we dwoje - to jeszcze więcej :scratching::icon_rolleyes:...

 

I się wygina na boki też.

W czasach siermiężnych klejono płytki do jakiegoś paździerza i okolice pod wanną toto zasłaniało, ale to nie było na sztywno z wanną, tylko na stelażu od wanny niezależnym.

Napisano
3 godziny temu, podczytywacz napisał:

Pamiętaj, że w czasie kąpieli wanna z wodą i Tobą jest o około 150 - 200 kg cięższa, a jak jeszcze kąpiecie się we dwoje - to jeszcze więcej :scratching::icon_rolleyes:...

Pomimo styropianu powinna być podmurowana:bezradny:I błędem było klejenie na płycie g/k na łuku...

 

Jak patrzę na cięte krawędzie pasków płytek, to aż nasuwa mi się komentarz - co prawda nigdy nie wymawiany przeze mnie - któż Ci to tak spieprzył??? Czym on to ciął? 

 

 

No właśnie tu był błąd wzięcia poleconego „fachowca” który rzekomo zajmuje się wykończeniem łazienek. 

Pytanie teraz, jeśli nie płyta gk to czym powinna być obłożona wanna na łuku? Biorąc pod uwagę że całość jest w gk to lepiej to całkowicie czy częściowo rozebrać? Z góry dzięki za wszystkie podpowiedzi! 

Napisano
13 godzin temu, nat998 napisał:

Witam, to mój pierwszy post na tym forum, więc mam nadzieję, że zamieszczam go w odpowiednim dziale.

 

Z lekkiej desperacji przychodzę do Was po poradę. Niecały rok temu wykańczana była jedna z moich łazienek. Zdecydowaliśmy się na wannę narożną z obudową wykonaną z płytek (były one docinane). Wanna została wykończona około lipca, jednak nie korzystamy z niej często, ponieważ łazienka wciąż wymaga jeszcze zabudowy meblowej.

 

Samo położenie płytek niestety pozostawia wiele do życzenia. Nie będę już wspominać o bardzo dużych różnicach w szerokości fug, które „fachowiec” tłumaczył zaokrąglonymi krawędziami płytek.

 

Sedno sprawy: podczas ostatniego prysznica zauważyłam podłużne pęknięcia, ciągnące się od górnej krawędzi aż do dołu obudowy wanny. Pęknięcia są w trzech różnych miejscach.

 

Moje pytanie brzmi: czy może to być efekt źle wykonanej zabudowy wanny (obudowa została wykonana z płyty GK, a na niej położono płytki), czy raczej problem wynika ze słabej jakości samych płytek (Paradyż Neve Creative Blush)? Zastanawiam się, co w takiej sytuacji zrobić - czy konieczna jest wymiana całej obudowy dopasowanej do łuku wanny, czy raczej zmiana rodzaju płytek.

Czy na forum jest może glazurnik lub osoba z doświadczeniem, która mogłaby się wypowiedzieć? Z góry dziękuję za poradę. 

image.jpg

image.jpg

image.jpg

Problem wynika przede wszystkim z zastosowania płyty gipsowo-kartonowej na łuku wanny. Nawet ze styropianem pod spodem, taka zabudowa nie jest w stanie przenosić obciążenia wanny z wodą i użytkownikami, co prowadzi do pęknięć płytek.

Napisano

Tego typu wanny, nawet jeśli stawiane były na stelażu, podbudowywałem/opierałem na sztywno na ceglanej podmurówce, na "poduszce" betonowej, zapewniając dostęp/rewizję do syfonu, a bok obudowy murowałem najczęściej z bloczków ytonga, 10 albo 7,5 cm, tarką profilowałem łuk, po zagruntowaniu kleiłem równiutko, na wodnej maszynie, bez odprysków glazury pocięte płytki... 

Napisano
Tego typu wanny, nawet jeśli stawiane były na stelażu, podbudowywałem/opierałem na sztywno na ceglanej podmurówce, na "poduszce" betonowej, zapewniając dostęp/rewizję do syfonu, a bok obudowy murowałem najczęściej z bloczków ytonga, 10 albo 7,5 cm, tarką profilowałem łuk, po zagruntowaniu kleiłem równiutko, na wodnej maszynie, bez odprysków glazury pocięte płytki... 
Paaaaanie, kto by się teraz tak bawił, dziś używa się płyty GK i j.w. silikonu.

Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Utwórz nowe...