Skocz do zawartości

Wzmocnienie/wymiana słupa konieczna?


Recommended Posts

Napisano (edytowany)

Dzień dobry,

Robię generalny remont poddasza i jeśli coś jest do naprawy to teraz jest czas kiedy należy to zrobić. Słupy generalnie w dobrym stanie od 20 lat stoją mimo tego że część bez podparcia deską ani nawet bez izolacji od betonu natomiast jeden budzi umiarkowany niepokój jak na zdjęciach. Złuszczył się i nie wiem czy to przez to że nie ma deski a beton wyjątkowo nierówny czy to już jakaś degradacja materiału. Zdjąłem luźne fragmenty i zostało jak na zdjęciach, pewnie po centymetr mniej z dwóch stron ze słupa 13x13 pierwotnie. Drrwno suche nie ma zapachu. Myślę czy po prostu nie zainpregnować i nie zostawić jak jest czy nie wymienić chociaż to już poważną ingerencja. Reszta słupów jest ok. Z drugiej strony po oddaniu wylewki i gk to już po ptokach. Proszę o porady.

 

Compress_20250831_150637_7393.jpg

Compress_20250831_150638_8024.jpg

Compress_20250831_150849_9886.jpg

Edytowano przez kbhit (zobacz historię edycji)
Napisano

Tak. Dodatkowo go odkryłem z płyt gk i drewno jest twarde i zdrowe, jedyne co to go trochę wygięło bo pewnie nie był suchy no i jakość sama...spacer.png

 

spacer.png

 

spacer.png

 

 

Napisano
1 godzinę temu, kbhit napisał:

Tak. Dodatkowo go odkryłem z płyt gk i drewno jest twarde i zdrowe, 

 

Na tych zdjęciach to wcale nie wygląda źle. Jeśli ten dół, gdzie brakuje paru drzazg jest twardy i zdrowy, to ja bym ten słup tylko zabezpieczył od jakichś grzybów, szczególnie ten dół i całość standardowo zaimpregnował powierzchniowo. Przy właściwej wentylacji nic mu nie powinno grozić.

 

Oczywiście ten beton dookoła trzeba odkuć i cały dół zabezpieczyc przeciwwilgociowo. 

Napisano

Bierze się majzel i młotek w dłonie, albo młotem elektrycznym należy wykuć i usunąć beton w otoczeniu podstawy słupa na 5-10 cm od niego. Dookoła. I potem obejrzeć jak jest mocowany, czy drewno w tej warstwie jest jeszcze na tyle zdrowe, ze można go zostawić, a jeśli tak, to należy się przymierzyć do zabezpieczenia tego odcinka. 

Bo z fotografii wynika, ze tam nie ma żadnej izolacji przeciwwilgociowej i drewno jest bezpośrednio oblane betonem. Tak być nie powinno.

Napisano

Mam jeszcze jeden dylemat, skoro jest to element jakiejś konstrukcji to do czego i jak jest mocowany ten dolny koniec słupa i czy nie trzeba się będzie zając tym czymś, do czego ten słup jest zamocowany? Ale to można będzie zobaczyć dopiero po odkuciu posadzki.

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Zapewne o coś takiego:     Może być niewygodny dostęp do mycia dzieci, prania ręcznego na przykład koca, czy chodniczka... Ale Ciebie to jakby nie dotyczy  Kiedyś to była bardzo istotna sprawa...
    • Przypomniała mi się historia, jak lata temu nie mieliśmy w ogóle ocieplenia z zewnątrz i na ganku było max 5 stopni więcej niż na zewnątrz, a kiedyś zimy u nas po -15 były standardem. Zostawiem tam monitor na szafie, nie wiem jak teraz, ale wtedy były ciekłokrystaliczne i opowiadam gościowi od komputerów, że mam ten monitor na ganku, a on - gdzie? A nie masz tam mrozu na tym ganku? Bo jak tak, to masz po monitorze. Nie sprawdzałem go w ogóle, uwierzyłem, że już po ptokach. Innym razem zostawiłem tablet na mrozie w samochodzie, chyba z dwie godziny się odpalał, służbowy za 1.5 tys, także już byłem porobiony, że mam po tablecie, ale wstał i chodzi. Telefon też kiedyś zostawiłem w aucie na mrozie, nie wiem czy miało to znaczenie, bo potem wszystko wróciło do normy, ale przez dwa tygodnie bateria trzymała pół dnia, normalnie trzyma 3 dni. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • Ale że gdzie ... na stopy?  Doprecyzujesz, bo nie wiem, o co chodzi 🙂? 
    • To zrozumiałe, że miejsce w takiej łazience jest na wagę złota, dobrze to wygląda, tylko pomyślałam o jednej rzeczy - brak miejsca na stopy może być nie wygodnie?
    • Ważne spostrzeżenie.   Mój falownik i bateria znajdują się w ganku domu. Ganek jest nieogrzewany. Zdecydowałem się na taki układ pomimo ostrzeżeń instalatora, że jeśli temperatura baterii spadnie do - 5 stopni (minus pięć), to nieodwołalna utrata gwarancji będzie najmniejszym problemem, gdyż mróz może też zakończyć jej żywot. Oszukać się nie da, bo taki spadek temperatury zapisze się w jej wewnętrznej pamięci. No a tej zimy bywały poranki, kiedy w ganku odnotowywałem sporo mniej niż minus pięć.   Jednak decyzję o takim usytuowaniu sprzętu podjąłem świadomie. W domu nie mam miejsca, gdzie taki zestaw by mało przeszkadzał. A tego zestawu nie da się ot tak rozdzielić, gdyż bateria należy do niskonapięciowych. Na jej zaciskach jest znamionowo tylko 51,2 wolta, za to prąd maksymalny wyładowania sięga 100 amperów. A więc przewód łączący ją z falownikiem musi mieć duży przekrój i nie może być długi, gdyż generowałby straty.  Postanowiłem więc, ze dla baterii zrobię specjalną szafkę z automatycznym ogrzewaniem, co właśnie się dokonało. Baterie znajdują się już w "termosie". Ale co ciekawe. Mierzę w niej temperaturę dwoma termometrami. Jeden to zwyczajny, cyfrowy, na bateryjki pastylkowe, natomiast drugi to termometr sterownika cyfrowego od ogrzewania. No i się okazuje, że temperatura wewnątrz szafki jest ok. 5,5 stopnia wyższa niż temperatura na zewnątrz, czyli w ganku. Może w zimie maty grzejne układu nie będą w ogóle potrzebne?    Zdjęć nie zrobiłem, bo szafka jest "ekologiczna" czyli zbudowana z odpadów (kupiłem do niej tylko dwie maty grzejne i sterownik temperaturowy, reszta z tego co znalazłem na podwórku), więc nie ma filmowej urody, ale chyba jutro zrobię. Bo za dużo opisywać trzeba.     W każdym razie chodzi mi o to, gdyby ktoś czytał ten temat i brał z niego jakieś inspiracje. Nikt nie uprzedza wcześniej, że magazyn energii wymaga określonych warunków temperaturowych dla swojej lokalizacji. Panele i falownik mogą być wszędzie, ale bateria już nie. Ja sobie z tym poradziłem, ale przecież nie każdy jest elektrykiem - majsterkowiczem ze znajomością elektroniki i automatyki oraz z umiejętnością rżnięcia płyt OSB i wbijania gwoździ (albo wkręcania wkrętów).  Miejcie więc na uwadze gdy planujecie montaż fotowoltaiki, że magazynu energii nie da się postawić, albo powiesić wszędzie! On musi mieć choćby minimalne ciepełko.
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...