Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

kbhit

Uczestnik
  • Posty

    39
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralny

O kbhit

  • Ranga
    Początkujący

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Czyli podejrzenie jest takie że to moja nieruchomość ma takie coś czy raczej kilka okolicznych domów? Bo generalnie tej wody jakieś 3000L nalałem
  2. No dobra, ale w jaki sposób można wyjaśnić dlaczego godzinę lało się normalnie, a później zaczęło się piętrzyć? To samo dzieje się przy większych burzach. Jednak przy większych burzach kanalizacja burzowa nie dostaje wody z węża, ale olbrzymie ilości. Czy w kanalizacji burzowej jest jakaś niedrożność?
  3. Cześć, Mam kostkę brukową, która w jednej osi jest bardzo blisko siebie, na styk, jak się to mówi, a w drugiej są szczeliny, jak na zdjęciu. Normalnie stosowałbym fugę jak ta EASY z Noxana. Jednak tam jest minimalna grubość 5mm. Co zrobić w takim wypadku? Nie przejmować się, i po prostu nie wejdzie gdzie jest na styk, a wejdzie gdzie jest luka? Moim głównym celem jest zapobiegnięcie pojawieniu się chwastów i mchu. Pod spodem jest podsypka, także to pracuje (ale się nie zapada), więc cement raczej odpada (jak Sopro Pfm 574/25). Co byście t
  4. Tak, ta kratka jest doprowadzona do burzówki (podobnie jak rynny z dachu, które wchodzą "wcześniej"), wszystko z domu do zwykłej kanalizacji. Dziwi mnie to że lałem przez godzinę taki sam strumień wody i wszystko przyjmowało, a po około godzinie zaczęło nie nadążać. A słońce na polu. Nie wiem co tam jest dalej, bo wszystko idzie pod kostką. Jak przestałem lać do woda zachowała się dokładnie tak, jak w przypadku zwykłej burzy. Postała jakieś 10-15 minut i wszystko spłynęło.
  5. Cześć, Gromadzę sobie deszczówkę. Dzisiaj musiałem wypompować do kanalizacji burzowej (tam gdzie normalnie trafia nadmiar wody) jakieś kilkaset litrów. Pompuję sobie to do kartki na kostce brukowej przed garażem, tam, gdzie normalnie spływa deszczówka. No i pompowałem to godzinkę i wszystko OK. Natomiast pod koniec patrzę, za woda zaczyna się w tej kratce podnosić, jakby nie chciała już płynąć dalej do burzowej. Na polu jest słonecznie, zero deszczu od wielu godzin. Czym to może być spowodowane? Wpompowałem tam mnóstwo wody i nie bardzo rozumiem co się stało. Wiem, że j
  6. Dziękuję za odpowiedzi. Czyli te ślady to już prześwitujący tynk po zmytej farbie i dlatego nie da się domyć (bo nie ma czego)? Generalnie to sobie uszkodziłem czy nie było jak tego uratować i i tak by zeszło?
  7. I tak wydaje mi się, że znam przyczynę zapadniętej kostki (była zapadnięta tak z 5cm...). Jak widać ta rura drenażowa idzie sobie w prawy dolny róg i akurat tam (jakieś 40cm od krawędzi kręgu) to miało miejsce. Czyli zdaje się i tak muszę odkopać jakiś fragment i ułożyć kostkę na nowo, ehh. Swoją drogą ciekawe, że taka cienka plastikowa rurka ma przyjmować obciążenie metra ziemi, kamieni i kostki. Ciekawe gdzie jeszcze jest popękana (nigdzie indziej nie widziałem tak znacząco zapadniętej kostki). Na te pozostałe rurki planuję przykleić taśmę bitumiczną grubości
  8. Cześć, Na północnej stronie elewacji pojawiły się glony, nie jakoś dużo, ale zdecydowanie widoczne (zielone). Kupiłem sobie Karchera z lancą teleskopową i środek: tenzi APC OUT, którym spryskałem elewację ze spieniaczem. Odczekałem jakieś 2 minuty i zmywałem idąc z góry na dół ciśnieniem najpierw niskim, ale jako że nic się nie działo to zwiększyłem, do jakichś 140 bar. Podczas gdy w wielu miejscach się bardzo ładnie zmywało (woda była zielona bądź brązowa, zostawał ładny pasek czysty bezpośrednio nad strumieniem wody), w wielu jak na dłoni widać, że nadal brudne.
  9. Jeszcze jedno pytanie - uporządkowałem dno i wychodzi na to, że tam jeszcze poniżej poziomu rury do szamba idzie sobie jeszcze drenaż... co powinienem w takiej sytuacji zrobić? Dziurki na górze uszczelnić taśmą dekarską, zasypać kamieniami i wyrównać, na to folia budowlana i beton? Oczywiście wiem, że nie będę miał już dostępu, ale innego wyjścia nie ma, a z tego dostępu i tak nigdy nie korzystałem. Jakby były problemy to pewnie młot i skucie... Załączam zdjęcia (to pęknięcie wymienię na nowy fragment.
  10. Jakby ktoś szukał to tu jest fajne zestawienie: https://dm.henkel-dam.com/is/content/henkel/pl-ceresit-11-ceresit-cr90-ulotka Osobiście wezmę sobie CR 90 bo studzienka nie jest nowa (20 lat) i ryski jakieś może mieć. Nie wiem tylko czym uszczelnić miejsca gdzie do kręgu wchodzą rury, bo są oczywiście pokruszone. Jakaś szybkowiążąca zaprawa cementowa i później taśma i na to CR 90?
  11. To na pewno musi działać, tylko może być problem ze szczelnością, bo to są zwykłe kręgi betonowe z wybitymi otworami na rury, na pewno woda będzie uciekać. Dół oczywiście można zabetonować, rozumiem że tam przy rurach też jakoś? I później jakaś hydroizolacja (folia?) żeby ten beton zatopiony się nie kruszył?
  12. Mam kanalizację osobno. Szambo jest nieużywane po doprowadzeniu kanalizacji miejskiej. Chodzi o zbieranie deszczówki w zbiorniku i odprowadzaniu nadmiaru do normalnej kanalizacji burzowej, jak teraz. Nie widzę problemu. Ludzie przecież mają zbiorniki podłączone do rynien, a to efektywnie będzie dokładnie to samo. A może wystarczy wciąć pomiędzy w to pomarańczowe zwykły trójnik z odnogą w dół i połączyć do rury do zbiornika? Tylko jest dość specyficzny, więc chyba trzeba wyciąć jakiś otwór od dołu i tam podłączyć? Tylko jak to się uszczelnia?
  13. Załączam zdjęcie i tłumaczę za jego pomocą o co chodzi. Czarna rura na górze biegnie poziomo i kończy się w górnej krawędzi dawnego szamba (jest już oczyszczone). Te pomarańczowe z prawej strony to woda deszczowa z rynien. Na lewo pomarańczową biegnie wszystko do kanalizacji deszczowej. Jak widać w obecnej konfiguracji cała woda z rynien płynie do deszczowej. Jednak chciałbym jakoś mądrze podłączyć szambo tak, aby działało jako zbiornik retencyjny i przyjmowało wodę dopóki się nie napełni, natomiast po napełnieniu wszystko szło do kanalizacji deszczowej. Oc
  14. Dziekuje za wyczerpujaca odpowiedz. Czy da się to zrobić od wewnatrz ściany czy trzeba odkopywać i niszczyć izolacje zewnętrzna? Jeśli nie ma wilgoci ani pleśni to czy takie pęknięcie pod oknem ma jakieś znaczenie poza estetyka? Czy jest szansa ze to wstrząsy drogowe i jeśli ustaną to pęknięcie nie będzie wracało? Maja tutaj wymienić nieszczęśliwie posadzona studzienkę i wstrząsy powinny ustać.
×
×
  • Utwórz nowe...