Skocz do zawartości

Spuchnięta płyta w wyspie kuchennej


Recommended Posts

Napisano

Witam, przelałam niestety kwiatka i za późno się zorientowałam. Płyta na wyspie nie została w porę wytarta i teraz jest spuchnięta. Czy da się samemu to jakoś naprawić? 

IMG_20240317_135734_edit_56391333254581.jpg

Napisano
1 godzinę temu, Małami90 napisał:

  Czy da się samemu to jakoś naprawić? 

 

Wątpliwe. Trzeba by rozebrać i dać ją pod prasę. Taniej chyba wymienić na nową.

Napisano
35 minut temu, retrofood napisał:

 

Wątpliwe. Trzeba by rozebrać i dać ją pod prasę. Taniej chyba wymienić na nową.

Dziękuję za odpowiedź :)

Napisano
2 minuty temu, podczytywacz napisał:

Póki co drobnym papierem ściernym przeszlifuj odstającą okleinę, bo można pokaleczyć dłonie...

Nie no będę uważać, nie będę nic szlifować. Dzieci nie mam, także nikt się nie pokaleczy. Nie chcę szlifować, żeby to jeszcze brzydziej nie wyglądało. 

Napisano

Nie chodzi mi o okleinę brzegu płyty, bo ta jest niegroźna, tylko o odstającą okleinę powierzchni odstającej...

Uważanie naprawdę nic nie da - nawet nie zauważysz kiedy się skaleczysz

Napisano
15 minut temu, Małami90 napisał:

Nie no będę uważać, nie będę nic szlifować. Dzieci nie mam, także nikt się nie pokaleczy. Nie chcę szlifować, żeby to jeszcze brzydziej nie wyglądało. 

 

To chodzi tylko o to, żeby stępić krawędź. Tyle, ile szlifuje się paznokcie po obcięciu. 

Napisano
3 godziny temu, Małami90 napisał:

Witam, przelałam niestety kwiatka i za późno się zorientowałam. Płyta na wyspie nie została w porę wytarta i teraz jest spuchnięta. Czy da się samemu to jakoś naprawić? 

IMG_20240317_135734_edit_56391333254581.jpg

Możesz powalczyć trochę z rozgrzanym żelazkiem, przez bibułę, ale nie oczekuj za wiele.  

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • @Budujemy Dom - porady budowlane i instalacyjne @podczytywacz Dzięki! już odpowiadam: - tak, przeróbka instalacji elektrycznej jest przewidziana, bez względu na to czy będzie przeniesiona kuchnia czy nie, będzie robiona w całym mieszkaniu. Oczywiście 3 fazy jak najbardziej tak - do mieszkania od licznika (w piwnicy) jest pociągnięty przewód 5x... tu nie mam pewności, na oko bym powiedział że 2,5 - ale to konsultacja z elektrykiem - tak, w aneksie mówimy wyłącznie o indukcji, żadnego gazu - jest to blok 5 kondygnacyjny + piwnica (-1), mieszkanie na ostatniej kondygnacji, rok "produkcji" bloku 75 - w mieszkaniu (obecnej kuchni) jest gaz, niby - niby, bo jest instalacja z zaślepioną na końcu i zaplombowaną rurą. Licznik, który był standardowo w mieszkaniu, jest zdemontowany i nie ma żadnej aktywnej umowy na dostarczanie gazu do tego mieszkania. Ta rura zostanie. Jak się uda to chcielibyśmy trochę ją skrócić, bo na końcu jest kilka kolanek i zabiera sporo miejsca - wiem, musi to zrobić osoba z uprawnieniami i w porozumieniu z gazownią, żeby było bezpiecznie i na końcu była ta plomba. I tak jak pisałem wyżej, nie zamierzamy przeciągać tego gazu do aneksu i w ogóle z niego korzystać. Oczywiście, istniejące kanały wentylacyjne nie byłyby likwidowane. Też myśleliśmy o zrobieniu przejścia/kratki, możliwe że nawet z jakimś wentylatorem, pomiędzy aneksem a łazienką. W kuchni jest jeden kanał wentylacyjny tylko pod to mieszkanie, widać, że nie idzie w dół, i drugi do którego dotychczas był podpięty rurą okap. Kratka jest skierowana na ścianę pomiędzy kuchnią a pokojem. Natomiast kanał do którego był podłączony okap, jest skierowany w stronę okna. Przenosząc kuchnię, tworząc aneks w salonie, myślimy o zamurowaniu drzwi do obecnej kuchni i połączeniu jej z pokojem. Tak by to mniej wiecej rozkładowo wyglądało  
    • Chodzi mi o OBECNĄ, przed remontem/przeniesieniem kuchnię, której używał poprzedni właściciel... Chodzi mi o instalację gazową w mieszkaniu/budynku...
    • Była mowa o indukcji więc gaz nie wchodzi w grę.
    • O ile nie będzie gazu w kuchni/aneksie - nie ma podstaw Jeśli nie będziesz gotować dla plutonu wojska, to nic nie będzie się działo... Potrzebna będzie dość radykalna ingerencja w instalację elektryczną, związaną z zasilaniem płyty indukcyjnej - najlepiej byłoby zasilać ją z instalacji z trzema fazami - jeśli jest to możliwe z układu zasilania mieszkań, ale i zwykła instalacja jednofazowa też sobie poradzi - od 13 lat mam płytę indukcyjną w aneksie, robimy świąteczne spotkania dla 11 i czasem więcej osób, i indukcja na jednej fazie - oczywiście potraktowana Z GŁOWĄ i świadomością o ograniczeniach - daje spokojnie radę   Rozumiem, że to nie jest wieżowiec, tylko blok trzy lub czteropiętrowy... W wieżowcu jest przeważnie całkiem inaczej rozwiązana instalacja wentylacji...   Rozpatrz się jak wygląda wentylacja - zapewne w szachtach  wentylacyjnych jest osobny kanał dla każdego piętra/pomieszczenia, wymagającego wentylacji... ale trzeba się co do tego upewnić... Pomyśl o wykorzystaniu pionu wentylacyjnego z obecnej kuchni do wentylacji reszty mieszkania, poprzez przemieszczenie kratki wentylacyjnej na stronę korytarza...     Ile mniej więcej lat ma budynek, w którym jest to mieszkanie?    A tak w ogóle - w obecnej kuchni jest doprowadzony gaz miejski?
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...