Skocz do zawartości

Poprawny montaż paneli dachowych zatrzaskowych na rąbek


Recommended Posts

Zwracam się do z prośbą o poradę odnośnie poprawnego montażu paneli dachowych na rąbek, typu "click" czy zatrzaskowego jak mówią inni. Spotkałem się z różnymi informacjami na temat tego montażu i chciałbym poznać zalecaną metodę. Czy należy je bezpośrednio umieszczać na specjalnej macie strukturalnej, znanej też jako "makaron", czy też lepiej jest montować je na tradycyjnych łatach i kontrłatach, jak w przypadku blachodachówki? Ważne jest dla mnie, aby wykonać to zadanie zgodnie z najlepszymi praktykami.

Link do komentarza
  • 2 tygodnie temu...

Dzień dobry,

Prawidłowym sposobem montażu paneli dachowych PD-510 jest ich montaż na konstrukcji wsporczej złożonej z łat i kontrłat na dachu, z pełnym deskowaniem, lub bez. Zaleca się, żeby dla dachów o nachyleniu mniejszym niż 20 stopni stosować pełne deskowanie plus szczelną warstwę krycia wstępnego (papa, membrana EPDM).

W przypadku paneli dachowych stalowych, nie dopuszcza się montażu bezpośrednio na macie strukturalnej, takie rozwiązanie nie ma zastosowania. Montaż paneli na rąbek powien odbywać się bezpośrednio do łat. Panele mają specjalne przygotowane otwory montażowe (łezki), które umożliwiają ruch paneli ze względu na rozszerzalnośc cieplną stali. Pominięcie rusztu drewnianego, powoduje, że nie da się ich zamontować w sposób poprawny, poruszanie się po takim dachu praktycznie będzie niemożliwe. Przy zastosowaniu "makaronu" nie będzie też można zapewnić odpowiedniej cyrkulacji powietrza, a trzeba zaznaczyć, że pod blachą występuje duża kondensacja pary wodnej i tylko skuteczna wentylacja, czyli zastosowanie szczeliny wentylacyjnej (zaleca się stosowanie kontrłat 40x50) umożliwia jej odprowadzenie.

Polecamy lekturę instrukcji montażu paneli dachowych na rąbek:
=> https://pruszynski.com.pl/wp-content/uploads/2023/04/panele_dachowe_na_rabek-14-04-2023_dachelewacja.pdf

________________________________________
Panele dachowe na rąbek Blachy Pruszyński
https://pruszynski.com.pl/produkt/pokrycia-dachowe/panele-dachowe-blacha-na-rabek-stojacy/
panel_dachowe_na_rabek_pruszynski-ns.thumb.jpg.0f3e92e5e8e844826ccd98b1d405e940.jpg

Link do komentarza

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Piszę o samym otwieraniu okna i nie wiem czy to można nazwać wiedzą, bo to powinien być taki sam odruch bezwarunkowy jak oddychanie. Po prostu nie wiem skąd, czy z ciułactwa biorą się te nawyki, że nie otworzę, bo będzie zimno. Czyli lepiej żeby śmierdziało niż było zimno, a podstawą jest to, że jak się nie przewietrzy, to się i nie zagrzeje. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • Wiedza o wentylacji w narodzie jest żadna. Moja zona pracowała w spóldzielnianej administracji i opowiadała, ze po wymianie okien na plastikowe, ludzie masowo przychodzili ze skargami, ze w mieszkaniu czuć stęchliznę. Dawniej nikt się tymi kwestiami nie interesował, bo paradoksalnie, te nieszczelne, drewniane okna załatwiały sprawę! Wiało i wywiewało przez okna, więc po co wentylacja? Wielu zresztą miało w blokach kratki zaklejone i jakoś żyło. A tu zonk! Okna wymienili i NIE WYWIEWA!    I tak się uczymy cywilizacji... 
    • Oczywiście że tak, wentylacja to podstawa. Nie wiem skąd ludzie mają tak, że musi być wszystko szczelnie zamknięte. Bratowa ostatnio znalazła całą czarną ścianę w sypialni za szafą, bo suszyła pranie, jak to zobaczyła, to bratu bała się pokazać. Pies zamknięty pół dnia w domu. Okna i drzwi od garażu i piwnic cały rok zamknięte, stęchlizna jak uj. Dom z lat 80tych. Żona się śmieje, że okna mają zamknięte, bo nie słychać jak wydziera się na dzieci, a oczywiście jest pedagogiem z wykształcenia. Jak to moja matka mówiła, lepszy smrodek niż chłodek. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • Ale gdyby była wentylacja, to ona zdąży odparować. Przed wejściem do domu na wsi mam daszek z blachy i często, szczególnie jesienią, rano na spodniej stronie blachy jest cała masa skroplonej pary. Zwyczajne zjawisko. Ale gdy słonko się pokaże, a jeszcze jak zawieje, do południa to odparowuje i nic nie ścieka.
    • Ostatnio widziałem jak ludzie ocieplają pianą Pur z puszki, może to jest rozwiązanie. Dopóki będzie przestrzeń między blachą a styropianem woda zawsze będzie się wykraplać. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...