Skocz do zawartości

Ława fundamentowa


Masti008

Recommended Posts

Napisano

Dzień dobry 

Buduje dom z projektu gotowego była adaptacja przez projektanta. Projektant na projekcie zakupionym przekreślił rysunek i napisał  "istn i proj." Czytałem adaptacje i gdzieś przeoczyłem głębokość ław łundamentowych stwierdziłem że pewno takie jak w gotowym projekcie Zrobiliśmy ławy fundamentowe i przez przypadek znalazłem. Głębokość ław fundamentowych 1m a projekcie były na głębokości 1,4m i na takiej zrobiliśmy czyli za głęboko o 40cm. Czy ten błąd będzie miał poważne skutki? Czy mam się czym martwić. Z góry dziękuje za odpowiedzi. 

Napisano

Będzie miał skutki takie, że więcej materiału wyjdzie na ściany fundamentowe i głębszy będzie wykop - czyli koszty. Idź do projektanta i zapytaj projektanta, bo w Prawo Budowlane jest taki zapis.

 

Art. 36b ust 1 i 2:
1. Wprowadzanie zmian w projekcie technicznym dotyczących rozwiązań, które podlegały uzgodnieniom, wymaga ponownego uzyskania tych uzgodnień.

2. Odstąpienie od projektu technicznego jest dopuszczalne po dokonaniu przez projektanta zmian w tym projekcie oraz sprawdzeniu tych zmian przez projektanta sprawdzającego, o ile to sprawdzenie jest wymagane.

Napisano

Prawdopodobnie żadnych negatywnych skutków nie będzie. Poza lekkim wzrostem kosztów właśnie. 

Głębokość posadowienia zwykle projektuje się tak, aby ławy sięgały poniżej głębokości przemarzania gruntu. Ta zaś jest odmienna w różnych częściach kraju. Prawdopodobnie projektant przewidział płytsze umieszczenie ław tylko dlatego, że takie w danym miejscu jest wystarczające. Po co więc robić coś ponad potrzebę i płacić więcej? Przyczyną problemów mogłaby być sytuacja odwrotna - gdyby fundamenty zrobiono płycej, niż przewidział je projektant.  

Na wszelki wypadek można jeszcze zapytać projektanta, który robił adaptację, dlaczego zaproponował płytsze fundamenty. Czasem zmiana głębokości posadowienia wynika z jakichś specyficznych cech ułożenia warstw gruntu na konkretnej działce albo poziomu wód gruntowych, ale to rzadkość. 

 

PS. Polecam spojrzeć na mapę pokazującą głębokość przemarzania gruntu, zamieszczoną w tym artykule:

https://budujemydom.pl/stan-surowy/fundamenty-i-piwnice/a/20097-jak-prawidlowo-wykonac-fundament

1,4 m to takie nasze krajowe maksimum. Na większości terytorium Polski wystarcza zaś 1 m.

Napisano

Ok. Dziękuje za odpowiedzi

Wyszły głębsze przez przeoczenie tak jak pisałem.  W gotowym projekcie na rzutach budynku było 1,4m a na adaptacji 1m. Adaptacja u mnie to cześć opisowa bez rysunków dlatego gdzieś przy czytaniu umknęło. 

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Co to za Cekol? Dedykowany jest do takich połączeń? Napewno musi iść taśma flizelinowa i ja do zatapiania tej taśmy używam gotową masę Rigips Premium Light, w 5kg wiaderkach można ją kupić. Ale tak j.w. Retro napisał, jak jest źle zrobione mocowanie płyt to i tak wcześniej czy później spęka. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • Weź melisę i spokojnie śpij. Nie ma babki i żadnych dwoje. Osoby sprawdzające wentylację mają "papiery" tylko na sprawdzanie wentylacji i niczego więcej. W innych sprawach mają mniej do gadania niż listonosz przynoszący awizo.  Tak samo zresztą jest z innymi kontrolerami wszystkich branż. Mają sprawdzić swoje to gdzie jest i czy spełnia wymogi techniczne. Tyle. I niczego więcej w mieszkaniu nie mogą tykać ani sprawdzać. Jasne?   PS. ostatnio wszelkie kontrole najczęściej są zlecane zewnętrznym firmom, więc taki człowiek nie ma nawet żadnego interesu, żeby zajmować się czymś więcej niż tylko to, za co mu zapłacą. Więc jak najszybciej robią swoje i spierniczają z lokalu.   PS. Tym bardziej że to sama góra i nikomu żadne Twoje zapachy nie będą wchodziły w paradę.
    • Witam, Zabieramy się za remont zakupionego mieszkania i mamy ogromną chęć zlikwidowania kuchni w obecnym miejscu i stworzenia aneksu w salonie. W niezobowiązującej rozmowie telefonicznej, Pani ze spółdzielni powiedziała, że na papierze pozwolenia na takie przeniesienie nie dostaniemy, ale dodała "ale przecież nikt nie będzie Państwu do mieszkania zaglądał". Martwimy się o kwestie wentylacji i ewentualnie związanych z tym konsekwencji. Poczytałem troszkę wątków na forum i w Internecie i szukam nadziei na zrealizowanie tego "marzenia" Rozmawiałem też telefonicznie z Panem, wskazanym przez spółdzielnię jako osoba/firma od m.in wentylacji i można powiedzieć, że potwierdził przesłanie od Pani ze spółdzielni, że formalnie nie można, ale jak sobie zainstaluję filtr węglowy i będzie indukcja to kogo to obchodzi. Na pytanie o przeglądy kominiarskie stwierdził, że sprawdzane są wywietrzniki tam gdzie są, a nie na podstawie tego co się w danym pomieszczeniu znajduje, czyli jak tylko wskazane na planie wentylacje spełniają normy, to nieważne co w tym pomieszczeniu jest - nie do końca w to chce mi się wierzyć, pewnie na dwoje babka wróżyła. Poniżej plan mieszkania, z zaznaczonymi pionami wentylacyjnymi i ewentualnym umieszczeniem aneksu kuchennego. Oczywiście, w aneksie mówilibyśmy o płycie indukcyjnej i pochłaniaczu z filtrem węglowym. Jest to blok z wielkiej płyty, ostatnie piętro. Co trzeba by zrobić, żeby taką wizję móc zrealizować i nie obawiać się o jakieś pozwy? Spółdzielni może się to nie podobać, ale jest tutaj możliwość przekształcenia na pełną własność - więc o ile nie byłoby łamania prawa budowalnego( z tego co rozumiem?) i wszystko było zgodnie z normami to tej administracji bym się nie obawiał. z góry dziękuje za pomoc
    • retro, trzymaj się faktów...   AUTORKA... wszak napisała wyraźnie:    
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...